05 Maja 2026, 04:13:29 czas Polski

Autor Wątek: Stanley Sweetheart vs. Bailey  (Przeczytany 4626 razy)

Offline raven

Stanley Sweetheart vs. Bailey
« dnia: 09 Stycznia 2017, 16:56:10 czas Polski »
Doradźcie mi, początkującemu na co postawić? Chciałbym kupić strug (strugi), ponieważ nie mam jeszcze żadnego. I teraz dylemat.
Wziąć 2 Baileye, np: Nr 4.5 oraz 12-060, licząc się z faktem, że będzie trzeba włożyć w nie trochę pracy, czy kupić na razie jeden, ale z serii SW, 12-136, a mniejszy w późniejszym czasie?
Nie chcę szukać po ebayach starych Baileyów, bo też nie wiadomo na co się trafi, a procedura zakupu trwa długo. W dodatku stary strug i tak trzeba odnowić.
Strugi mają służyć amatorsko. Co sądzicie?

Offline BarToL

Odp: Stanley Sweetheart vs. Bailey
« Odpowiedź #1 dnia: 09 Stycznia 2017, 17:06:52 czas Polski »
Mi nie udało się kupić 12-060 nadającego się do użytku - zawsze był problem z tą powierzchnią pod nożem - albo krzywa albo za gruba. Skończyło się na zakupie chińczyka.

Pozdrawiam
Bartek

krzysiek

  • Gość
Odp: Stanley Sweetheart vs. Bailey
« Odpowiedź #2 dnia: 09 Stycznia 2017, 17:15:09 czas Polski »
Z reguły większość osób pytających o taką poradę dysponuje raczej skromnym budżetem. Jeżeli masz budżet "pojemny" to rzeczywiście , moim zdaniem, dobrze jest kupić od razu SW 12-136 i zacząć strugać ominąwszy fascynujący ale niewątpliwie męczący etap renowacji. Zakup na Ebay'u jest raczej dla ludzi ,którzy lubią się grzebać z narzędziami .
Linia Sweetheart to wyższa półka Stanley'a i nie powinno być z nim problemów jakościowych czego nie można powiedzieć o strugach z podstawowej linii.

Offline Rafalski

Odp: Stanley Sweetheart vs. Bailey
« Odpowiedź #3 dnia: 10 Stycznia 2017, 02:08:51 czas Polski »
Ja proponuję JUUMA, Luban, czy tam Quiangsheng, nazwa zależy od tego, kto akurat sprzedaje.
Napisałem już tutaj na forum o moich, a ostatnio ktoś też coś dodał.
Porównaj dokładnie ceny, może się okazać że ten stanley w porównaniu nie będzie atrakcyjny.

Offline raven

Odp: Stanley Sweetheart vs. Bailey
« Odpowiedź #4 dnia: 10 Stycznia 2017, 07:39:44 czas Polski »
Ja proponuję JUUMA, Luban, czy tam Quiangsheng

Problem polega na tym, że staram się uniknąć zakupów za granicą, ponieważ to trwa. Na Ali prawie nic nie znalazłem, ze strugów, które wymieniłeś. Czy znasz jakieś sprawdzone sklepy, gdzie je sprzedają?

Offline Rafalski

Odp: Stanley Sweetheart vs. Bailey
« Odpowiedź #5 dnia: 10 Stycznia 2017, 10:36:01 czas Polski »
W Polsce nie znam.
Spytaj może kolegę BarToL, tutaj: http://forum.domidrewno.pl/strugi/strugi-qiangsheng/msg110486/#msg110486
Ale jeżeli zamówisz w www.feinewerkzeuge.de  to nie powinno trwać długo.

Offline BarToL

Odp: Stanley Sweetheart vs. Bailey
« Odpowiedź #6 dnia: 10 Stycznia 2017, 18:13:07 czas Polski »
Ja zamówiłem w http://www.rutlands.co.uk  23 grudnia po południu a doszło 2 stycznia , co jak na okres świąteczny uważam za dobry czas.

Pozdrawiam
Bartek

Offline raven

Odp: Stanley Sweetheart vs. Bailey
« Odpowiedź #7 dnia: 11 Stycznia 2017, 20:40:51 czas Polski »
No i zamówiłem ostatecznie Sweethearta za 419zł i powiem Wam, że trochę zawód, bo stopa do planowania. Nie dużo, ale zawsze. Trzeba zdjąć trochę z przodu i tyłu. Tak jak by ktoś się zastanawiał nad zakupem, z nadzieją, że nic nie będzie trzeba z nim robić. Za to jest super naostrzony i pięknie wykonany :)

Offline Rafalski

Odp: Stanley Sweetheart vs. Bailey
« Odpowiedź #8 dnia: 11 Stycznia 2017, 21:01:09 czas Polski »
To szkoda.
A możesz, tak mniej więcej, określić ile to jest to "trochę" do zdjęcia?

krzysiek

  • Gość
Odp: Stanley Sweetheart vs. Bailey
« Odpowiedź #9 dnia: 11 Stycznia 2017, 21:21:24 czas Polski »
Nie przesadzaj z tą stopą, żeby nic nie robić to trzeba kupić Veritas'a ,Lie-Nielsen'a , Clifton'a albo podobne "cudo" od 200€ w górę.
Ważna jest jakość wykonania szlifów pod żabą i ich geometria,jakość samej żaby, luzy w mechanizmie opuszczania noża, jakość noża itd itp , stopę co jakiś czas i tak trzeba planować.

Offline Arek15

Odp: Stanley Sweetheart vs. Bailey
« Odpowiedź #10 dnia: 11 Stycznia 2017, 21:57:31 czas Polski »
pewnie że za kwotę trzeba spodziewać się jakości, ale uważam że troszeczkę popadamy w paranoje z tymi stopami, na początek trzeba strug umieć użyć a później dopiero wymagać od narzędzia, to tak jakby kursanta z L-ki wsadzić do F1:) wszystkich odsyłąm do filmiku jak Poul Sellers przygotowuje strugi :)

Offline skraburski

Odp: Stanley Sweetheart vs. Bailey
« Odpowiedź #11 dnia: 11 Stycznia 2017, 22:38:37 czas Polski »
Jest tez filmik w ktorym Paul polazuje chyba 10 roznych starych strugow i kazdy struga tak samo dobrze. Warto Paula ogladac bo to bardzo rozsadny facet.

Offline raven

Odp: Stanley Sweetheart vs. Bailey
« Odpowiedź #12 dnia: 12 Stycznia 2017, 07:47:38 czas Polski »
To szkoda.
A możesz, tak mniej więcej, określić ile to jest to "trochę" do zdjęcia?
Spróbuję później odszukać szczelinomierze to napiszę więcej, i zrobię jakieś fotki

Offline raven

Odp: Stanley Sweetheart vs. Bailey
« Odpowiedź #13 dnia: 25 Stycznia 2017, 18:14:31 czas Polski »
trochę to trwało  ;) No więc krzywizny mojej stopy wahają się od 0 do 0,07mm (7 setnych mm). Pomiar dokonany na szybie. Warto to w ogóle ruszać? Jeśli tak to jakich gradacji użyć?

krzysiek

  • Gość
Odp: Stanley Sweetheart vs. Bailey
« Odpowiedź #14 dnia: 25 Stycznia 2017, 19:25:23 czas Polski »
Nie . Szyba może być krzywa. Bez przesady Kolego.
Na stronie Clifton'a możesz znaleźć informacje o tolerancjach w geometrii stopy, ale to można dopasować do struga za 400€ , a nie do, bądź co bądź w końcu dość podłej obecnie jakości Stanley'a.
« Ostatnia zmiana: 25 Stycznia 2017, 19:28:38 czas Polski wysłana przez krzysiek »