Te schody jeszcze wymagają ogólnie z 2 warstw lakieru, ale to dopiero będę mógł zrobić gdy żonę eksmituje do mamusi bo jest w stanie błogosławionym i takie zapachy od lakieru są obecnie nie wskazane. Więc czeka mnie jeszcze lekkie matowanie, lakier z pędzla i polerka + jakieś woski.
Wykończenie bejca sopur + lakier barpimo pół połysk - to samo na wszystko. Projekt wykonany w programie do schodów stair coś tam, później eksport do formatu dwg, przeskalowanie i poprawki wg potrzeb w autocadzie.
Podstopnice na pierwszych 3 stopniach raczej zdejmę (i tak to jest panel podłogowy - po taniości 20zł/m2 ) od 2 słupka na zabiegu muszą pozostać gdyż będzie tam szafa przesuwana na kurtki itd. Widać to już po tym że w rogu stoją już graty i nie jest tam wymalowane.
Jedyne czego żałuję to że nie zrobiłem wangi od strony ścian - szkoda mi było trochę kasy na materiał. A tak cudowanie z jakiś płyteczek.
Koszt całkowity schodów - wszystkiego każdej śrubki, materiału, kleju lakieru itd to 2500zł, bez włożonego czasu pracy mojego i ojca - mojego pomocnika z 35 letnim doświadczeniem w budowlance:) Więc myślę że się opłaca trochę wysiłku ale również doświadczenia się zbiera.