Przyznam się, że i ja mam taki sam miernik jak z linku do filmu Jarka, ale mój jest brandowany przez firmę LIMIT - szwedzka? marka przyrządów pomiarowych. W sumie to mnie skusiła marka, choć wiedziałem, że jest to produkt chiński. Dopiero teraz zobaczyłem test na DiD i jestem mile zaskoczony. Mam go już ponad pół roku chyba i jestem zadowolony. Zakupiłem miernik wilgotności, bo miałem jedną nieprzyjemną wpadkę z materiałem, który był za mokry. Zrobione z niego drzwi wewnętrzne znacząco się potem skurczyły. Teraz mając ten miernik mierzę sobie za każdym razem materiał - zarówno przy zakupie w tartaku, gdzie sprzedają suchą tarcicę, jak i wtedy, gdy zabieram się za robotę przy konkretnym projekcie po leżakowaniu bali w moim warsztacie i składziku. Nie był drogi, ale nie był też najtańszy. Jest na portalach aukcyjnych kilka jego wersji handlowych, ja mam wersję brandowaną przez LIMIT. Kosztował coś około 80-90zł jeśli dobrze pamiętam. Polecam jako dobra alternatywa dla drogich mierników do amatorskiego warsztatu. Nie mam porównania co do dokładności pomiarów, ale przy warsztacie amatorskim chodzi głównie o to, aby mieć orientację czy drewno jest suche i nadaje się do konkretnego zastosowania. Tę funkcję ów miernik spełnia bardzo dobrze. Pomiary są powtarzalne, co oznacza, że w tym samym miejscu i czasie pokazuje to samo za każdym razem, a więc wyniki nie są brane z kosmosu:). Jak dla mnie wystarcza.