28 Kwietnia 2026, 23:46:57 czas Polski

Autor Wątek: wyginające się deski  (Przeczytany 16727 razy)

mily68

  • Gość
Odp: wyginające się deski
« Odpowiedź #15 dnia: 06 Stycznia 2014, 20:49:34 czas Polski »
Tylko że mi z całej maszyny (taki typowy kombajn z marketu za ok. 1000 zł) chodziło o wyrówniarkę. Tam blaty mają łączną długość ok. 70 - 75 cm (czyli po jakieś 35 cm na blat). Ty Pawle piszesz o grubościówce gdzie długość stołu ma znaczenie wyłącznie w kwestii wygody obsługi a mniej (jeśli nie wcale) prostości gdyż tą otrzymujemy właśnie na wyrówniarce.

Offline MarcinW

Odp: wyginające się deski
« Odpowiedź #16 dnia: 06 Stycznia 2014, 23:00:15 czas Polski »
Ja używam DYMę, ona ma blaty po 50cm. Tak mniej więcej do podwójnej dlugości blatów uzyskuję płaską powierzchnię. Powyżej też zauważyłem problemy. Myślę o tym by dorobić sobie przedłużenie po obu stronach

mily68

  • Gość
Odp: wyginające się deski
« Odpowiedź #17 dnia: 06 Stycznia 2014, 23:04:31 czas Polski »
Konkretna, rzeczowa odpowiedź, myślę że ważna dla użytkowników małych "kombajnów".

Daję plusa :)

Offline studio tata

Odp: wyginające się deski
« Odpowiedź #18 dnia: 07 Stycznia 2014, 00:08:39 czas Polski »
Pawel ale MIly pytal jak sobie radzic przy krotkich blatach rowniarki nie grubosciowki ???
w kazdej grubosciowkce jest krotki blat , i automatyczny posuw , w wyroniarce raczej go nie ma
he he spozniony zaplon mam  , ja tez uzywam dymy i uzywam rolek
« Ostatnia zmiana: 07 Stycznia 2014, 00:11:38 czas Polski wysłana przez studio tata »

Offline MarcinW

Odp: wyginające się deski
« Odpowiedź #19 dnia: 07 Stycznia 2014, 00:24:25 czas Polski »
Wiadomo, ze im dłuższe podparcie (blaty) tym lepsze efekty wyrównania.
Przy przedłużaniu ważne jest by pamiętać o obu stronach - czyli stół podawczy i odbiorczy. Niestety bardzo wiele osób przedłuża tylko blat wejściowy, a to nie jest właściwe rozwiązanie. Oczywiście dobrze mieć długie oba blaty bo to optymalne rozwiązanie, ale nie zawsze jest na to miejsce. I w tym przypadku sugerowałbym lekkie "poświęcenie" strony wejsciowej na rzecz uzyskania troche dluższej strony odbiorczej. Oczywiście nie mowię tu o dużej różnicy, ale o mozliwie małej róznicy, która będzie wynikała z dostepności przestrzeni w warsztacie w odniesieniu do obrabianych elementów.

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5609
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: wyginające się deski
« Odpowiedź #20 dnia: 07 Stycznia 2014, 12:57:30 czas Polski »
I w tym przypadku sugerowałbym lekkie "poświęcenie" strony wejsciowej na rzecz uzyskania troche dluższej strony odbiorczej.

Co praktycznie  przez  to osiągniesz ?
Co do blatów / rolek  , to  blat bedzie miał zawsze przewagę  nad rolkami  .

Offline Jakub

Odp: wyginające się deski
« Odpowiedź #21 dnia: 07 Stycznia 2014, 13:32:13 czas Polski »
U mnie na Dymce linijka wychodzi do 3m długości. Kwestia wprawy panowie 8)  Jak ktoś nie ma wyczucia i obycia to i na żefamce 2,5 m deski 2m nie obrobi jak trzeba. Co do przedłużania to jedynie sens ma oba blaty na raz, rolki szału nie robią, ale zawsze coś.
Pozdrawiam Jakub.

Offline MarcinW

Odp: wyginające się deski
« Odpowiedź #22 dnia: 07 Stycznia 2014, 23:00:19 czas Polski »
Kwestia wprawy panowie   
Jakub - całkowicie się zgadzam! To co napisałem to pisałem z mojego doświadczenia z dymą, które jak sam doskonale wiesz jest dopiero kilku miesięczne :D. Domyślam się, że wraz z doświadczeniem jesteś w stanie osiągnąć lepszy wynik na maszynie, która masz dopieszczoną pod siebie. To co mi wychodzi absolutnie płaskie to tak jak pisałem ok 2-krotna długość.

Tomekz  - równasz przecież materiał do tej części, która jest już obrobiona. A więc jeśli masz pod nią podparcie na większej powierzchni to masz szansę na lepszy wynik końcowy. Dlatego uważam, że blat dłuższy blat odbiorczy jest "ważniejszy". A co do "poświęcenia" to chodziło mi że jeśli np. masz możliwość przedłużenia o 1 metr (ze względów lokalowych czy innych) to oczywiście dobrze przedłużyć oba blaty. Ale zamiast po 50cm z obu stron wybrałbym rozwiązanie np. 40cm na wejściu i 60 cm na blacie odbiorczym. A już na pewno nie na odwrót. Tak przynajmniej ja to widzę. :)
Ale bardzo cenię Twoje zdanie i doświadczenie. Dlatego jeśli uważasz, że jest to błędne rozumowanie, to z chęcią poznam Twoją opinię:)

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5609
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: wyginające się deski
« Odpowiedź #23 dnia: 08 Stycznia 2014, 10:19:31 czas Polski »
. Dlatego jeśli uważasz, że jest to błędne rozumowanie, to z chęcią poznam Twoją opinię:)

Podam  przykład a Ty się  zastanowisz , bo ja uważam  ,że nie strugamy do  blatu  odbiorczego  tylko po połowie i w dodatku  obracamy  ją za każdym  razem innym  końcem  .

Masz deskę  zwichrowaną i  strugasz płaszczyznę .   Kładę ją własnie na długim blacie podawczym i dociskajac określam jaj  kolebanie  . Połowę  z tego zbieram z początku deski , a drugą połowę  z jej  drugiego  końca  ( dostaję  jakby  wypadkową   zwichrowania      tj  1/2 ) Jak  bym docisnął z przodu do blatu całą płaszczyzną to z tył  deski  muszę  zebrać  całe  zwichrowanie , co  w efekcie  pocienia  mi  całą deskę ( dostosowuję się na grubościówce do  wymiaru  końca  deski  )
Dlatego ważny jest stół podawczy .

Offline MarcinW

Odp: wyginające się deski
« Odpowiedź #24 dnia: 08 Stycznia 2014, 22:30:10 czas Polski »
Ależ ja przecież nie mówię, że stół podawczy nie jest ważny. Jest ważny. I jak napisałem wcześniej: "mieć długie oba blaty bo to optymalne rozwiązanie". Do tego należy dążyć.

W przykladzie, który podałeś - masz absolutna rację. Jednak gdy już po kilku przejściach wyrównasz banan czy śmigło to ostatnie przejście robisz by mieć równą, plaska powierzchnię calej deski. I chcesz by ona schodząc z wału nożowego leżała płasko na blacie odbiorczym. I dlatego uważam, że im dłuzsze będzie podparcie na blacie odbiorczym - tym lepiej