12 Lipca 2026, 13:45:26 czas Polski

Autor Wątek: Fotel bujany w stylu Windsor.  (Przeczytany 7804 razy)

Offline sajo

Fotel bujany w stylu Windsor.
« dnia: 04 Lutego 2017, 15:32:22 czas Polski »
Jest to projekt dosyć ambitny jak na mnie, mam nadzieję dużo się nauczyć w jego trakcie. Wymagał też będzie ode mnie cierpliwości 😛 Będzie się dość rozciągał w czasie.
Będzie toczenie, cięcie, gięcie drewna, nawiercanie, rozwiercanie.

Przymierzam się do zrobienia fotelu bujanego. Będę go robił na podstawie planów z magazynu "Fine Woodworking". Mimo pracy z "planem" trochę się muszę napracować, przy konwersji z cali na mm. Trzeba uważać, żeby przy zaokrąglaniu nie popsuć kątów itp.

Autorem planu jest Peter Galbert. Jest on specjalistą od wszelkiego rodzaju "siedzisk" w stylu windsorskim. Jego pracę można obejrzeć m in. tu: http://www.petergalbertchairmaker.com

Fotel jest w stylu "Windsor meets Maloof". Z stylu Windsor czerpie konstrukcję , ale estetycznie nawiązuje do prac Sama Maloofa, jedno z moich idoli "stolarstwa". Oznacza to mniej ozdobnych toczeń, charakterystycznych dla krzeseł windsorskich, oraz mniej ekspresyjne rzeźbienie siedziska.
Link do bujaka Maloofa (Maloof Rocking Chair):
https://www.google.pl/search?q=maloof+rocker&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiK3sGj0fbRAhXObZoKHUQpBE8Q_AUICCgB&biw=1501&bih=785
Sam Maloof to bardzo ciekawa postać i może kiedyś popełnię o nim jakiś wpis.

Tak wygląda fotel wykonany przez Petera:


Zrobione jest z dębu i orzechu szarego. Tradycyjnie krzesła windsorskie robi się z dwóch gatunków drzewa (dąb, buk)- bardziej wytrzymałe drewno wykorzystuje się do nóg, poprzeczek, oparć. Siedzisko natomiast robi się z miększego drewna, które łatwiej wyrzeźbić (tutaj może być brzoza, topola).
Ja chciałbym wykonać je z dębu oraz klonu jaworu. Z jaworu chcę zrobić siedzisko, podłokietniki.
Ponieważ jawor (który wkrótce powinien do mnie trafić) będzie jeszcze mokry, będę musiał go podsuszyć. W tym celu zbuduję "domową suszarnię". Konstrukcja wzgędnie prosta: http://chairnotes.blogspot.com/2010/04/e-z-bake-kiln.html

do tego żarówki + termostat + folia izolacyjna. Suszarnia posłuży mi również do podsuszenia innych elementów, a przed złożeniem krzesła do podsuszenia okrągłych czopów, żeby się skurczyły i po nabraniu wilgotności zaklinowały w nawierconych otworach.
W przyszłości chcę robić krzesła z mokrego drewna, przeze mnie łupanego.

Druga rzecz, jaką potrzebuję zrobić, to komora parowa. Część elementów wymagać ode mnie będzie gięcia drewna. Muszę więc najpierw je potraktować parą, a następnie umieścić w przygotowanych zawczasu formach.
Komora parowa to będzie po prostu duża rura PCV, a źródłem pary będzie urządzenie do usuwania/odklejania tapet.

Sam proces robienia krzesła rozbity będzie na etapy:
- siedzisko + nogi
- oparcie (gięte części)
- płozy
- wykończenie

Czuję, że po drodze zrobię stołek lub dwa w stylu windsorskim (żeby poćwiczyć toczenie elementów, wiercenie z ręki kątów, rozwiercanie). Szczególnie mi zależy na poćwiczeniu rozwiercania, zanim przejdę do masakrowania mojego siedziska. W krzesłach windsorskich większość otworów jest nie w formie walca, ale w formie stożka- co oznacza, że również czopy muszą być przetoczone pod kątem.
« Ostatnia zmiana: 04 Lutego 2017, 15:34:52 czas Polski wysłana przez sajo »

meridox

  • Gość
Odp: Fotel bujany w stylu Windsor.
« Odpowiedź #1 dnia: 04 Lutego 2017, 18:38:42 czas Polski »
jak patrze na takie wasze projekty  zaczynam się zastanawiać co ja tu robię ale z drugiej strony jak patrze na takie realizacje krok po kroku to wtedy uświadamiam sobie że czasem przez miesiąc śledząc taki wątek nauczyłem - dowiedziałem się więcej niż przez pół życia :) i w tym wątku na pewno dużo nowości dla mnie się pojawi :)

Offline hycel

Odp: Fotel bujany w stylu Windsor.
« Odpowiedź #2 dnia: 04 Lutego 2017, 18:46:39 czas Polski »
Witam .
  Zastanawiam się czy wiąż lub grochodrzew nie byłby lepszy,mam na myśli
konstrukcje nośną .
  Pozdrawiam.

Offline sajo

Odp: Fotel bujany w stylu Windsor.
« Odpowiedź #3 dnia: 04 Lutego 2017, 19:03:17 czas Polski »
Angielskie windsory mają siedziska z wiązu, piękne drewno. Dodatkowo, ze względu na usłojenie wiąz jest ciężko łupliwy, więc idealny na siedzisko.
Wybrałem dąb, bo najłatwiej go dostać + dobry do gięcia. Jesion też by się nadał, choć z gięciem pewnie gorzej.


@meridox. To są tylko plany :P zobaczymy jak będzie z realizacją.  Dla mnie to trochę jak porywanie się na Himalaje, więc powoli będę tu wszystko robił.

Offline maniek7

Odp: Fotel bujany w stylu Windsor.
« Odpowiedź #4 dnia: 04 Lutego 2017, 19:20:34 czas Polski »
Meridox dobrze prawi, z kilku wątków na tym forum można dowiedzieć się tysiąca rzeczy.
Sajo będę podglądał bo temat cholernie ciężki, sam podchodzę do małych mebli z płyty więc to co Ty planujesz to ho ho- z serca kibicuję.

Offline Łukasz G.

Odp: Fotel bujany w stylu Windsor.
« Odpowiedź #5 dnia: 04 Lutego 2017, 19:27:43 czas Polski »
Dajesz dajesz...kibicuję z pierwszego rzędu.

Offline sajo

Odp: Fotel bujany w stylu Windsor.
« Odpowiedź #6 dnia: 01 Marca 2017, 13:28:56 czas Polski »
Materiał m.in. na siedzisko (jawor) "wylądował" :


Miałem trochę z tym przebojów, bo najpierw ustawiłem na paletach. Po ułożeniu zorientowałem się, że podjazd nie jest równy, w środku jest łódeczka. Musiałem przerzucić drewno w inne miejsce, położyć na dole belki, wyrównać poziom podkładkami pod belkami i znów ułożyć drewno. Drewno na razie rok leżakowało.
Zmienił mi się plan odnośnie materiału na nogi i oparcie- kupiłem jesion . Niestety po suszarni, więc może być oporny jeżeli chodzi o gięcie. Płozy z dębu. Więc fotel będzie z 3 gatunków. Trochę misz-masz ale klient (JA) nie będzie narzekał.
Planuję wędzić jesion amoniakiem i jeszcze pomyślę, czy "uwędzę" gotowe krzesło w całości (czyli jawor, jesion, buk), czy jesion i buk osobno, a potem złożę krzesło. Najpierw będę musiał przetestować jak wygląda jawor po amoniaku.

Plan działania to wybrać teraz deski na siedzisko, pociąć i zacząć suszyć. Najpierw poleży trochę w warsztacie, a następnie włożę do mini- suszarni, której jeszcze muszę zrobić.
W międzyczasie będę ćwiczył wzdłużne toczenie (głównie miski toczyłem i nie czuję się jeszcze pewnie, żeby toczyć rzeczy do krzesła).

Offline LittleHiob

Odp: Fotel bujany w stylu Windsor.
« Odpowiedź #7 dnia: 02 Marca 2017, 19:52:35 czas Polski »
sporo tego drewna jak na jeden fotel ;D

Offline sajo

Odp: Fotel bujany w stylu Windsor.
« Odpowiedź #8 dnia: 02 Marca 2017, 21:05:14 czas Polski »
jak się przyjrzysz, zobaczysz jedną skrzynię na pościel i taboret  ;D a reszta będzie czekać na nowe pomysły

krzysiek

  • Gość
Odp: Fotel bujany w stylu Windsor.
« Odpowiedź #9 dnia: 02 Marca 2017, 22:10:02 czas Polski »
Najpierw poleży trochę w warsztacie, a następnie włożę do mini- suszarni, której jeszcze muszę zrobić.

Ja stosuję taką metodę , oczywiście bez narzucania, że drewno leżakuje w tym pomieszczeniu , w którym będzie używane.
Nie zawsze to jest możliwe więc wybieram najczęściej tzw "salon" . Właśnie teraz od trzech miesięcy pod kanapą tamże leżą deski z gruszy afrykańskiej na toaletkę. Wcześniej tak zrobiłem z dębiną na stół kuchenny i jest ok. Stół stoi w kuchni od półtora roku i nic go nie ruszyło do tej pory. Prawda jest taka ,że tu w Bretanii klimat jest tak porąbany ,że w zasadzie meble mogę robić tylko od maja do września potem potrafi woda wisieć w powietrzu miesiącami. Bretoni dają sobie radę z tym w taki sposób ,że będąc narodem "deszczowców " ciągle otwierają okna i wietrzą w każdy bezdeszczowy dzień ,dodatkowo każdy dom ma wymuszoną mechanicznie wentylację. Skutek jest taki ,że drewno wysuszone tutaj ,w/g polskich standardów jest drewnem nie dosuszonym a wręcz wilgotnym. Mimo to drzwi  do kościoła trzymają się dzielnie prawie czterysta lat. No i króluje dębina - meble tzw "masive" wykonywane są przeważnie właśnie z niej. Jesion dla kontrastu jest tutaj drewnem dość pospolitym i nie drogim robią z niego skrzyniopalety na płody rolne. Pan z tartku zaproponował mi tanio jesion w ilości wystarczającej na zrobienie strugnicy.Takiej w stylu Sjobergs Elite 1500. Buk jest za to cholernie drogi bal o grubości 7 cm x  200cm x 50 cm może kostować w tartaku prawie 200€ to dużo. W przyszłym tygodniu powinienem wiedzieć ile będzie mnie kosztować jesion na strugnice
« Ostatnia zmiana: 02 Marca 2017, 22:15:23 czas Polski wysłana przez krzysiek »

Offline sajo

Odp: Fotel bujany w stylu Windsor.
« Odpowiedź #10 dnia: 03 Marca 2017, 11:53:41 czas Polski »
Ha, ciekawe. Wybierz się do jakiegoś muzeum i porób zdjęcia meblom, które robili "lokalnie". Ciekawe co "rządziło" lokalnie.
Do jesiona mam nostalgię, bo co chwila jest jakaś zaraza i czuję, że będzie ich coraz mniej.

Mój fotel nie ma na razie miejsca, w sumię robię go bo chcę zrobić fotel bujany, niż że potrzebuję fotela bujanego. Ale widzę się na tarasie w słońcu czytającego książkę, heh.
Części w krzesłach windsorowych pracują "razem", dobrze znoszą zmiany wilgotności (w porównaniu do innych). Głównie przy składaniu trzeba zadbać o wilgotność poszczególnych częsci (suche czopy itp).
Idealnie to bym pozwolił drewnu jeszcze trochę poleżeć na dworze, potem na do nieogrzewanego warsztatu, a potem powiedzmy z półrocznym wyprzedzeniem do miejsca "docelowego", na leżakowanie.
Mam w domu wnękę, w której chyba zrobię suszarnię i wstawię odwilżacz. Myślę, że taniej wyjdzie, niż robić suszarnię na cieplarnianych żarówkach. I bezpieczniej. Na żarówkach zrobię mniejszą suszarkę, tylko na tralki.
Po czytaniu książki K. Kopecia (Kopcia?) doszedłem do wniosku, że więcej sensu ma suszenie kontrolując wilgotność niż temperaturę (oczywiście idealnie byłoby kontrolować oba czynniki).


Potoczyłem sobie trochę i raczej problemów nie widzę przy toczeniu tralek, bo kształt mają mieć cygar, a nie tradycyjnie windsorskich wygibasów. Jak np tu:


Jako bonus playlista, gdzie Curtis Buchanan tradycyjnymi metodami robi krzesło windsorskie (zaczyna od pnia, a nie "tartacznej" deski)


EDIT: krzysiek, a jak przechowujesz narzędzia w warsztacie?
« Ostatnia zmiana: 03 Marca 2017, 12:02:48 czas Polski wysłana przez sajo »

krzysiek

  • Gość
Odp: Fotel bujany w stylu Windsor.
« Odpowiedź #11 dnia: 03 Marca 2017, 13:14:57 czas Polski »
krzysiek, a jak przechowujesz narzędzia w warsztacie?

Co jakiś czas traktuję je WD 40 a to co rzadziej używam olejem wazelinowym albo nacieram woskiem rozpuszczonym w benzynie lakowej (white spirit) . Drewniane strugi są pomalowane szelakiem albo poolejowane. Mam tylko kłopot ze spustnikiem nie wiem dlaczego ciągle wychodzi na nim pleśń mimo ,że traktuję go podobnie jak inne "drewniaki".

Z tym muzeum to dobry pomysł jest niedaleko nas jakieś 10 km , jest taki dom pełniący funkcję muzeum regionalnego. Są tam stare bretońskie sprzęty domowe i meble min. słynne bretońskie szafy , w których w czasie wichur i słot spały całe rodziny. Dzieci spały w kołyskach zawieszonych na drążku na którym normalnie wiszą wieszaki z ubraniami.
« Ostatnia zmiana: 03 Marca 2017, 13:25:02 czas Polski wysłana przez krzysiek »

Offline sajo

Odp: Fotel bujany w stylu Windsor.
« Odpowiedź #12 dnia: 25 Sierpnia 2017, 10:11:49 czas Polski »


Po dłuuugiej przerwie postanowiłem odświeżyć wątek- sprawy poruszały się w ślimaczym tempie (sprawy osobiste, ale też schnące drewno), ale teraz zaczynają nabierać tempa i mogę częsciej wrzucać "aktualizacje".
Zrobiłem jak wyżej pisałem suszarnię pod schodami. W ciągu miesiąca udało mi się z 15% osiągnąć 10%. W tym samym czasie w drewnie na dworze ubyło 1%. Lokalizacja suszarni okazała się lekko niefortunnna- w maju zalało mi tą część piwnicy, ale drewno oczywiście nie leżało bezpośrednio na posadzce i nic się nie stało, ale pomieszczenie się zawilgociło.

W międzyczasie rozkroiłem wstępnie jesion na części, początkowo planowałem przygotować drewna na 2 krzesła, ale jakość drewna nie pozwoliła mi na to. Później wygrzebię zdjęcia.

Dodatkowo na bieżąco robię rzeczy które pomogą mi przy robieniu krzesła. Kończę cieślicę, zaczynam robić travishera (taki rodzaj ośnika, do rzeźbienia krzesła).

Na razie wrzucam parę zdjęć mojej "suszarni".
Suszarnia to odwilżacz z czujnikiem wilgoci (sam się włącza/wylącza) + wentylator, który co jakiś czas się włącza/wyłącza. Co 3-4 dni muszę opróżnić zbiornik z wodą.




Offline sajo

Odp: Fotel bujany w stylu Windsor.
« Odpowiedź #13 dnia: 04 Września 2017, 16:24:00 czas Polski »
Trochę zdjęć z rozcinania drewna jesionowego.



Czasem drewno wyglądające ok kryje w sobie niespodzianki- tu musiałem zrezygnować z tego materiału na podporę tylną, bo w środku był sęk (przeciąłem później na pół- na oparcie się nie nadaje, ale dwie krótkie nogi mogą być).



Wąskich szczebelków nie chciałem rozcinać na stołowej piły, bo deska była nie równa. Ponacinałem rowki, które później na taśmówce wykorzystałem jako wskazówki cięcia. Z perspektywy czasu, lepiej byłoby to jednak zrobić na stołowej.



przy rozkroju na nogi przycinałem końce, żeby upewnić się, że nie będzie żadnych pęknięć.  Odcięty kawałek wygniam w rękach i jak pęknie, to znaczy że nie nadaje się.



tu przykład od razu widocznego pęknięcia:


i po odcięciu , bez potrzeby wyginania:


Wyciąłem 10 szczebelków, wolę mieć zapas, jakby mi pękły podczas wyginania, albo gdyby okazało się, że mają jakieś ukryte wady.



Części wycięte leżą od dłuższego czasu w warsztacie, chcę, żeby nabrały trochę wilgoci przez zgrubnym toczeniem i gięciem. Zwłaszcza o gięcie się martwię, bo podobno drewno po suszeniu jest gorsze.

Jak może widać na zdjęciu, materiału nie wyrównywałem. Wydawało mi się to trochę kontr-intuicyjne, zważywszy, że i tak będę później giął.

Offline Łukasz G.

Odp: Fotel bujany w stylu Windsor.
« Odpowiedź #14 dnia: 04 Września 2017, 17:05:27 czas Polski »
Ciekawe jak będzie z gięciem tego jesionu. Po rozcięciu masz same ćwiartkowe kawałki - powinny być stabilne, niezależnie od wilgotności. Gdyby to był dąb... Będziesz budował parownik? Jakie żródło zasilania?