18 Maja 2026, 21:24:19 czas Polski

Autor Wątek: 50-letni stolik (niestety nie do końca krok po kroku)  (Przeczytany 1686 razy)

Offline mebleprl

50-letni stolik (niestety nie do końca krok po kroku)
« dnia: 05 Lutego 2017, 16:47:44 czas Polski »
W zeszłe wakacje w nasze ręce trafił stolik używany dawno dawno temu w kuchni.
Przez długie lata (ok.10) stał on pod gołym niebem, bez względu na warunki atmosferyczne.
Końcowo zabraliśmy go w zamian za 3 własnoręcznie zrobione przetwory :)

tak prezentował się na początku (niestety nie posiadamy zbyt wiele zdjęć)



Tak po zdjęciu starej farby.. trzeba było go jeszcze troszkę podokręcać, coby się nie "rylał" :)
Latem cudownie pracuje się na świeżym powietrzu :)




i w trakcie malowania :)




Potem tylko musieliśmy dodać szufladkę (niestety brak zdjęć z jej tworzenia).. i.. oto efekt końcowy..






po renowacji stolik został przez nas wystawiony za pośrednictwem olx, aktualnie znalazł innego właściciela ozdabiając studio tatuażu :)

Użyte produkty:
biała farba akrylowa luxens
brązowa farba akrylowa dailyart
budyniowa farba akrylowa dailyart
lakier do decoupage dailyart
klej do decoupage dailyart
papier ścierny granulacji 80 i 120
serwetki z motywem róż
sklejka
deska sosnowa
postarzany uchwyt szufladowy
gwoździe

« Ostatnia zmiana: 05 Lutego 2017, 16:52:13 czas Polski wysłana przez mebleprl »

Offline MarekET

Odp: 50-letni stolik (niestety nie do końca krok po kroku)
« Odpowiedź #1 dnia: 05 Lutego 2017, 17:12:07 czas Polski »
Fajna robota , chociaż przyznam się że tzw. styl vintage to nie na moje oczy :) )))) nie lubię :)))

I taka mała uwaga co do wyglądu szuflady , przód w takiej szufladzie był z reguły z 2 cm deski z zaokrąglonymi krawędziami i lekko z fazowane na półokrągło , a co do uchwytu najczęściej były to tylko wycięcia na rękę w tej przedniej części szuflady , a blat raczej nie był malowany a był w naturalnym kolorze drewna .

Ale jak się znalazł chętny na kupno to znaczy że był dobrze zrobiony .

Marek

kozio

  • Gość
Odp: 50-letni stolik (niestety nie do końca krok po kroku)
« Odpowiedź #2 dnia: 05 Lutego 2017, 17:22:18 czas Polski »
styl vintage to nie na moje oczy
To nie vintage tylko the - kupaż chyba...
Fajnie wyszło jak na moje amatorskie oko.

Offline mebleprl

Odp: 50-letni stolik (niestety nie do końca krok po kroku)
« Odpowiedź #3 dnia: 05 Lutego 2017, 17:29:44 czas Polski »
Dziękujemy bardzo za informację dotyczącą początkowego wyglądu stolika, teraz, gdy zwracamy  na to uwagę, jest to dla nas bardzo cenna wiadomość :)
W czasie, gdy trafił w nasze ręce nie dążyliśmy do uzyskania jego fabrycznego wyglądu, chcieliśmy odnowić go metodą decoupage.

Teraz skupiamy się bardziej na tym, by dany mebel wyglądał jak nowy, a nie totalnie zmieniony :)


Offline MarekET

Odp: 50-letni stolik (niestety nie do końca krok po kroku)
« Odpowiedź #4 dnia: 05 Lutego 2017, 17:36:58 czas Polski »
 Mebleprl . Nie ma potrzeby robić z takich starych i często zaharowanych w swym istnieniu mebli czegoś co ma wyglądać na nowe i prosto z salonu meblowego  :))) spokojnie , tylko zachować kilka takich prawie oryginalnych i odpowiednich do czasów kiedy powstawały szczegółów , ten stół to pewnie robota "domowa" i na pewno ręczna a ta deska z przodu szuflady trochę nie pasuje , przynajmniej na moje oko jest zbyt fajnie wycięta , za równo :)))

Kozio , jeszcze znam inne określenie na takie stare meble , rustykalne :)))))

Marek .
« Ostatnia zmiana: 05 Lutego 2017, 17:40:09 czas Polski wysłana przez MarekET »

przemek77

  • Gość
Odp: 50-letni stolik (niestety nie do końca krok po kroku)
« Odpowiedź #5 dnia: 05 Lutego 2017, 18:23:28 czas Polski »
Kozio , jeszcze znam inne określenie na takie stare meble , rustykalne


MarekEt , kozio nie popełnił " fo pa". Kupaż to nic innego jak mieszanie różnych stylów ;)

kozio

  • Gość
Odp: 50-letni stolik (niestety nie do końca krok po kroku)
« Odpowiedź #6 dnia: 05 Lutego 2017, 19:04:57 czas Polski »
Mnie się z czym innym kojarzy ale też wychodzi jak się zmiesza różne rzeczy ;)
Mnie nie kręci ten kupaż ale lepsze to niż bałamucenie staruszek w parku kusząc je na cukierki pudrowe.

Efekt jest! Brawo.