Od kilku tygodni czytam wszelkie wątki na forum. Stwierdziłem, że i ja coś wrzucę, zanim zacznę zalewać Was pytaniami. W weekend zmajstrowałem sobie frezarkę stacjonarną opartą na module Triton i frezarce Boscha 1300W. Poniżę kilka fotek z przebiegu prac.
Moduł przychodzi całkiem elegancko zapakowany. Fajne jest to że wszystkie śrubki są pogrupowane razem z odpowiednimi elementami.


Tak wygląda kompletny zestaw po złożeniu. Listwę prowadzącą trzeba dokupić oddzielnie.

Za podstawę posłużyła mi stara kuchenna szafka.

Początkowo moduł chciałem zatopić w blacie szafki, ale okazało się, że jest on wygięty w łuk. Na szczęście miałem jeszcze kawałek blatu kuchennego odpowiedniej długości.

Zacząłem od wyfrezowania rowka pod listwę. Użyłem chińskiego frezu palcowego ok 1cm szerokości. Po pierwszym przejeździe cały dom spowiła mgła.... Jak się potem okazało lepszym pomysłem było użycie pilarki tarczowej.

Następnie zabrałem się za wycięcie głównego otworu.

Potem nacięcia, żeby można było wpuścić blat w blat. Przy tej czynności bardzo żałowałem, że nie posiadam zagłębiarki.

A tutaj profanacja, czyli dłutowanie płyty wiórowej starym Kirschenem...

I wreszcie weszło..


Dorzuciłem jeszcze włącznik

I tak to się prezentuje na chwilę obecną.

Muszę jeszcze wykończyć brzegi blatu, dociąć listwę i zrobić jakiś odciąg wiórów. Dajcie znać jeśli widzicie co tu można zmienić/usprawnić.