No to zaczne może od projektu. Jedynym warunkiem klienta było by zlew był przy oknie. Reszta hulaj dusza. Ta lodówka sprawiła mi zonka bo na ścianie przeciwnej do okna jest wejście do kuchni i jakbym wstawił tam lodówkę i słupek to "odciąłbym" kuchnię od świata

Postanowiłem więc, że lodówka i słupek oddzielą mi "brudne" od "czystych". I stąd na prawo od lodówki mamy strefę przygotowywania np. kurczaka z lodówki

A na lewo mamy smażenie i wykańczanie przed wyjściem do jadalni. Nieszczęsna kawiarka została zapakowana w sam róg bo będzie to najrzadziej urzywane urządzenie w porywach do wcale.
Tu od razu chcę wyjaśnić, że m.in. takie właśnie "głupoty" trzeba brać pod uwagę przy planowaniu.
Na samym końcu obok szuflad mamy pralkę więc też z brudami nie łazimy po całej kuchni.
Jak zapewne widać po prawej od lodówki zrobiłem mini narożnikową szafkę. To dlatego, że sidebyside są głebokie na 700 i jakbym zrobił na równo to byłoby meganurkowanie do szafki. A tak i front się swobodnie otworzy i mamy lepszy dostęp do środka. Ludki nie chcieli ani medżików ani lemansów.
Będę się starał w miarę postępów wyjaśniać co mną kierowało robiąc to czy tamto. Konstruktywne uwagi miłe widziane.
I najważniejsze. Przemku nie bądź za okrutny
