Witam
Z reguły w wątkach przedstawiamy nasze osiągnięcia , chwalimy się jak coś zrobiliśmy dobrze.
Dla odmiany ja pochwale się jak spartoliłem sprawę , jak nie należy robić. Poradzę też co w minimalnym zakresie trzeba mieć aby zrobić dobrze.
Chodzi o wspominany w innym wątku prowadnik do ostrzenia noży i dłut.

i jeszcze dwa widok z drugiej strony

Niby na pierwszy rzut oka nic nie brakuje. Rozwiązanie przytrzymywania dłuta lub noża wzorowane na modelu "Eclipse". Podstawowa funkcjonalność czyli uzyskiwanie równej fazy jest zachowana , ostrzone narzędzie jest blokowane między dwiema prostopadłymi szczękami z zachowaniem prostopadłości do osi z rolkami.
Na etapie modelowania zrobiłem też wykres do ustawiania ,który po pomiarach już wykonanego przyrządu został skorygowany , wydrukowany i naklejony na dębową deseczkę.
W prowadniku można ostrzyć pod dwoma kątami dłuta i noże w przedziale grubości od 2 do 6,5 mm z regulacją co 0,5 mm

W granicach rozsądnego błędu kąty ostrzenia są osiągane .
Niestety prowadnik mają wadę ,która powoduje ,że korzystanie z niego jest trudne a ustawianie ostrzonego narzędzia jest czasochłonne. Zacina się.

Zdjęcie powyższe pokazuje rozwiązanie blokowania śruby ściągającej w drugiej szczęce, w nim leży tzw. "pies pogrzebany". Moim błędem jest to ,że zastosowałem śrubę z jednym gwintem prawym. Powinna być śruba z dwoma gwintami lewym i prawym tak jak to jest w oryginale "Eclipse" lub innych wzorowanych na nim.
Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko dodać ,ze nie miałem wtedy i nie mam nadal gwintownika i narzynki z lewym gwintem . Mógłbym mieć już w marcu komplet od M8 do M4 , ale nie będę miał ( z powodów logistycznych ) ale to już nie jest sprawa do opisywania w wątku.