Trochę odświeżę temat, mam od kilku miesięcy kompresor Airpress 425/50. Kompresor ma dwa wyjścia, jedno bezpośrednie, drugie przez reduktor. Nie korzystam tego z reduktorem bo mam instalacje zrobioną na ścianie. Kiedyś przypadek ustawiłem reduktorem na kompresorze jakieś ciśnienie (sprawdzałem działanie) i tak zostawiłem. Wyjechałem na kilka dni a ciśnienie spadło do zera. Zacząłem więc szukać, najpierw nieszczelności w instalacji którą zrobiłem, wszystko ok, na kompresorze też. Co się później okazało, powietrze uciekało przez pokrętło reduktora. Zadzwoniłem więc do serwisu jak to rozwiązać, serwisant na Dolny Śląsk poprosił o e-mail z opisem. Zostałem skierowany do innego gościa, który zadzwonił i chciał się umówić na odbiór kompresora do serwisu. Zapytałem, czy dana część nie może być wymieniona na miejscu skoro wiadomo, co jest przyczyną. Od słowa do słowa, zgodziłem się na samodzielną wymianę podzespołu. Wczoraj ku mojemu zdziwieniu przysłali cały zespół reduktora z przełącznikiem, końcówkami, zaworem bezpieczeństwa i manometrami. Wieczorem wymieniłem i po problemie...
Tak swoją drogą, czy spuszczacie powietrze z kompresora jak jest nie używany przez kilka dni, macie jakieś doświadczenie albo zalecenia?

Pozdrawiam