Ten facet po prostu zrobił kopie artykułu "Billy". Tak samo z płyty, czyli niczym nie lepszy (miejmy nadzieję, że też nie gorszy), albo nie inny ten jego Billy niż oryginał.
Dobrze to do tego punktu widzę?
A tu w komentarzu nagle czytam takie cosik:
Zostały zrobione przez jedną osobę jako mebel "z duszą ..."
No i zdębiałem, bo teraz nie wiem kto sobie większe jaja robi? Ten facet, który się całkiem niepotrzebnie narobił aby "złamać" system, albo ten, który w kilku kawałkach płyty nagle się dopatrzył duszy?
Złamaniem systemu to dla mnie byłoby dodanie kleju do kilkuset tysięcy paczek i przerobienie instrukcji, żeby ludzie kleili tego Billy. Czyli nie byłoby już możliwe go rozłożyć. Takie coś, to można by było nazwać "robak w systemie".