Surowy mdf przygotowuje pod lakier poliuretanowy w ten sposób:
Mdf poleruję delikatną gąbką ścierną i nakładam izolant ,który po wyschnięciu nie pozwala podkładowi wniknąć w MDFkę i szlifowanko. Potem 2 -3 warstwy podkładu i szlifowanie.Na koniec 1-2 warstwy lakieru.Przed położeniem lakieru trzeba sprawdzić czy na pow. szlifowanego podkładu nie ma rys.Lakier kładzie się bardzo cienką warstwą i pozostawione niewielkie rysy ze szlifowania będzie widać.Ostatnią warstwę podkładu trzeba oszlifować-wypolerować na "gotowo",a lakier traktować jako finisz nadający panelowi kolor,ponieważ on nie zniweluje defektów.Oczywiście piszę o półmacie i macie.
Ciekawostka ...najlepiej,najłatwiej kładą mi się odcienie szarości,beżu.Wystarczą 1-2 warstwy i efekt jest zadowalający.Najtrudniej brązy,czarny.Czasem 4-5 warstw by wydobyć głębię koloru.
Myślę ,że wina leży w kolorze podkładu.Używam białego.
Do ciemnych barw powinien być używany ciemny podkład.
Laminowany MDF - na laminat kładę jedna warstwę podkładu,szlifuję i kolor aż będę zadowolony.Brzegi i zaokrąglenia jw.
Jeśli na MDF ma iść emalia to wystarczą 2 warstwy podkładu i 1-2 warstwy emalii.Mi najlepiej kładzie się Beckers Designer Aqua Lackfärg ,choć i jego czasem rozcieńczam wodą.
Ważne jest odpowiednie ciśnienie na wyjściu z pistoletu oraz temperatura otoczenia.Za małe ciśnienie nie pozwoli prawidłowo rozłożyć wachlarza z rozpyloną farbą na panelu,za duże to samo i dodatkowo może rozdmuchać położoną już farbę .
Jak jest gorąco to na pow malowanej pojawią się przesuszone plamy.Jak nie mamy komory lakierniczej

to wystarczy dodać więcej rozcieńczalnika i starać się nakładać grubsze warstwy lakieru tak aby przed wyschnięciem zdążyły się połączyć w jedną spójną warstwę.
PS nie jestem lakiernikiem

zawodowcy pewnie będą mieli coś do dania ,poprawienia ale ja tak robię i jestem zadowolony z efektu.Oczywiście pierwsze panele były.......do doopy ale z czasem ręka była pewniejsza i nabrałem doświadczenia. Przede mną wersja lakierowana na pełen połysk.