Sprzedam laser jak w temacie. Kupiony parę lat temu na okoliczność powieszenia paru obrazków w nowym domu. Teraz leży i tęsknym okiem szuka roboty ale u mnie jej nie zazna. Może kto zatrudni? Ekonomiczny, nie pije, nie pali więc duszą towarzystwa nie zostanie ale robotę zrobi.
Jeśli chodzi o staż pracy to wypada marnie bo praktyk na budowie nie zaznał ale szybko się uczy więc ogarnie. I wypłaty nie woła, ja jedynie z 80 peelenów za transfer do nowego klubu wezmę.
W razie zainteresowania zainwestuję 2 zł w baterie z pierdonki żeby nowy prezes (i ja również) miał pewność, że daje radę. Nie podejrzewam by miało być inaczej bo miał u mnie lepiej niż biedne dziecko sławnej Kasi z Sosnowca i nigdy z rąk nie wypadł (nawet w ręczniku).


