Jestem informatykiem
Cześć i wyrazy współczucia. Tu informatyków ostatecznie kamienują, palą na stosie, chowają przebitych kołkiem twarzą do ziemi, żeby nie powstali i nie zawładnęli tym forum.
A poważnie - serio współczuję, przekładając na język medyczny - musisz być kardiologiem, chirurgiem, neurologiem, a nawet proktologiem kiedy ludzie mówią, że coś im teraz nie działa. Przepisujesz maść na ból, czy służysz pomocą aż do upadłego?
Zapomniałem dodać... spychologiem i psychiatrą też, tylko już nawet nie wiadomo komu to bardziej potrzebne
