Jaka szpachla.....
I tak popęka....
joke, nie wyczules nutki sarkazmu. cos jak u blacharzy samochodowych - Pani bo tu dziurka... Panie sie da szapchly i bedzie jak nowka

od razu pianka w progi i na to szpachla

impregnacja powierzchniowa nie ma sensu (no chyba ze przepalony olej silnikowy na cieplo... ale rozumiem ze z przyczyn obiektywnych odpada

), najlepiej moczyc ale malo kto to robi bo raz "TO PANIE KOSZTA" a dwa to przeszkody technologiczne, np. ograniczenia dlugosci materialu - jakos do kadzi cisnieniowej musi sie zmiescic.
impregnaty eko czyli jakies zielone gowno co schodzi jak kapnie na to woda mozna se miedzy poslady wsadzic... chociaz raz, RAZ mialem belke 10x10 co ja specjalnie skrobalem na grubosciowce do grubosci 8x8 bo nie wierzylem. 2cm w drewnie siadlo. Pozniej sie dowiedzialem ze to "dziadka" z okolicy, a juz czulem sie zaszczycony ze pochwale jakis tartak albo sklad.
Ja bym koncowo dal na to pokost lniany albo olej syntetyczny na 3 warstwy, takie gowienka typu altax przemawiaja za mna jak zeszloroczny snieg, wszyscy wiedza ze byl ale nikt juz o nim po roku nie pamieta.
Po za tym jesli te srodki sa takie zajebiste i daja gwarancje 5 lat to po cholere kaza to po roku malowac

instrukcja z puszki zeby nie bylo.
Oczywiscie mozecie sie ze mna spierac ze gowniany czysty olej silnikowy bedzie walil i bedzie tlusty... przez tydzien a pozniej ladnie wchlonie, co do altaxow i reszty bandyctwa to jeszcze przez kilka tygodni bedzie sie ladnie ulatnial, a wchloniecie tego to gora 2mm nie liczac szczelin. W sumie taki sam rezultat da olej lniany tyle ze w tej cenie kupisz go 20 razy tyle

Do Was w sumie nalezy decyzja czy malowac to co rok, marnowac pieniadze czy przemalowac to za jednym zamachem lnianym na kilka warstw.
Nie zebym sie chwalil ale moge pokazac probki sprzed kilku lat co sie stalo z deskami po altaxie i 3 innych specyfikach oraz ... po oleju silnikowym przepalonym, nawet to postaram sie zobrazowac. Po kilku latach po altaxach i innych gowienkach zostal pyl po robalach, przetrwala jedyna deska malnieta oliwa spuszczona z silnika, ani jednego robala i pylku na desce. Oczywiscie zamiast brudnej oliwy z silnika mozna kupic najtansze syntetyczne gowno marki "super hiper synthoil" i wyjdzie na to samo.
Bajki o nieszkodliwosci na organizmy zywe sobie tez darujmy bo na tych altaxach i innych gowienkach jest pol tablicy pierwiastkow, pol wiecej niz na olejach silnikowych.
Mozecie po mnie jezdzic jak po psie za moje poglady jednak takie sa fakty.
Co do tarcia na stugarce to sprawdzilbym dopiero po przecieciu co sie dzieje.
Raffi dobrze napisal ze c24 sucha tak ci potrzebna jak strazniczkom lasu majty. Jednak jak potniesz i dobrze poskrecasz to skrecaie ustanie, wiem z autopsji.