Niebawem będę stawiał u siebie drewnianą ściankę. Od kilku miesięcy zbieram pomysły i jak tylko dokończę resztę remontu, wtedy zrobię rysunek, i kupię drewno.
Ścianka ma powstać w miejscu tej dębowej barierki, i sięgać od podłogi do sufitu. Deseczki/belki/klepki mają być wszystkie pionowe, żeby mi dzieciak po nich nie łaził (pewnie i tak będzie...).
Najbardziej zależy mi na stworzeniu ciekawej gry cieni, ponieważ przez to okno wpada po południu dużo światła pod ostrym kątem.

W późniejszym terminie będę odnawiał schody (na wzór fragmentu z lewej, które prowadzą na górę - czyli bielony dąb). Wstępnie zakładam, że ścianka ma być w tym samym kolorze co schody. Zamiast dywanu położę panele.
Mam jeszcze kilka detali, nad których rozwiązaniem wciąż myślę. Widziałem tu wiele osób, które ma dużo większe doświadczenie ode mnie jeżeli chodzi o pracę z drewnem - może chciałbyś coś zasugerować?
Będę bardzo wdzięczny za każdą uwagę!
Sprawy które muszę rozkminić:
- najpierw ścianka czy najpierw panele?
Panele to z założenia podłoga pływająca, więc nie powinna być niczym przykręcona do podłoża - ale mogę zrobić pod ścianką, w panelach, większe dziury na dolne mocowanie ścianki i dać jakąś warstwę ślizgową np. rigipsa
Albo zrobić ściankę i dojechać panelami? Ale jak nimi dojadę, to i tak jakoś trzeba będzie zakryć dylatację, co wydaje mi się, że będzie brzydkim rozwiązaniem.
- z jakiego materiału wykonać ściankę?
Chciałbym się zbliżyć fakturą do dębu ale nie wydać majątku. Drewno i tak będzie bejcowane i lakierowane, więc kolorem nie muszę się przejmować. Prawdopodobnie w materiał będę się zaopatrywał w Swarzędzu - Mabor - zobaczymy co mają.
Kusi mnie jesion ale robiłem kiedyś z niego schody i mam w pamięci, że strasznie pęka i śmigłuje.
- jak to wszystko połączyć ze sobą i jak połączyć z sufitem oraz podłogą?
W tej chwili mam pomysł, żeby zrobić oddzielnie dół i oddzielnie górę. Dzięki temu zabiegowi, będę mógł przykręcić pionowe klepki do głównych łat, widoczne będzie tylko kilka śrub kotwiących z sufitem/podłogą, które mogę zaślepić. Pozostałe wewnętrzne klepki zamontuję po uzyskaniu wstępnej konstrukcji - pozwoli mi to odmierzać na bieżąco odpowiednie brakujące długości do wypełnienia środka.
Bejcować zamierzam szmatką, gotową konstrukcję. Na koniec naniosę pistoletem kilka cienkich warstw lakieru wodnego.
Materiały które zebrałem do inspiracji (jedno poziome, w celach poglądowych):