Podczas dzisiejszej zabawy z żywicą skopałem deskę, która miała być podstawką pod telefon dla mojego pierworodnego.
Nie pozostało nic innego jak zabrać się za robotę raz jeszcze.

Tym razem kontury naciąłem skalpelem co znacznie ułatwiło frezowanie przy krawędziach.
Wiadomo, że tymi/takimi frezami idealnie czystego cięcia nie będzie dlatego szukałem sposobu by najefektywniej to oczyścić i oto on:

Jeszcze chwila zabawy i będzie można znowu zabrać się za żywicę która wraz z proszkiem luminescencyjnym wypełni napis
