Dostałem w prywatnej wiadomości pytanie, co ostatecznie wybrałem, ale wolę odpowiedzieć tutaj, bo może coś to wniesie do dyskusji.
Otóż kupiłem Bernardo PT 250 (+ odciąg tej samej firmy) wychodząc z założenia, że strugarka będzie mi potrzebna znacznie częściej niż grubościówka. Gdy raz na jakiś czas będę potrzebował grubościówki, mogę przezbroić PT 250, a w przyszłości dokupić jakąś lepszą, firmową grubościówkę.
Nie używam tej strugarki na co dzień, więc moje wnioski nie są bardzo miarodajne. Do desek dłuższych niż jakieś 40-50 cm konieczne było dorobienie blatów, bo inaczej wciąż wychodziły mi fale na końcach desek, choć drugi koniec przytrzymywała druga osoba.
Plusy:
+ nie zepsuła się
+ drzewo wychodzi zestrugane całkiem gładko
Czyli funkcję spełnia.
Minusy:
- trakt prowadzący do odciągu bardzo szybko się zapycha, chyba że ustawię wyjątkowo niski próg strugania (orientacyjnie sporo mniej niż 1 mm, tyle co nic)
- czyszczenie tego traktu jest uciążliwe, bo wymaga odkręcania plastikowej nasadki
- wąż od odciągu ma średnicę niekompatybilną z króćcem strugarki, więc w ruch poszła srebrna taśma
- dość prędko ostrza wyrobiły się tuż przy ograniczniku, gdzie strugam wąskie płaszczyzny desek, już dwa razy regulowałem noże (może się po prostu wsuwają, nie wiem)