Wczesniej pisałem, że jakie są obowiązki notariusza to nie wiem bo nim nie jestem, a dzielę sie tylko moim doświadczeniem jako kupujący, i próbuję zwrócić uwagę na co patrzeć aby uniknąć kłopotów.
Nie wiem czy za nie zapłacone rachunki będzie ścigany stary czy nowy właściciel, wiem jadnak że latwiej będzie zakladowi energetycznemu czy gazowemu zdjąć licznik niz kierowac sprawę do sądu i procesowac się z poprzednim właścicielem. Ja sprawę rachunków rozwiązałem w ten sposób, że po spisaniu stanu licznka na dany dzień, zaklad energetyczny przesłał bieżący rachunek który został zaplacony.
Wiadomo że jest to dzień w na kilka dni przed podpisaniem aktu, bo potrzeba czasu aby przyszedł rachunek.
Odnośnie jeszcze samego procesu podpisywania aktu.
Po napisaniu go przez notariusza powinienna zostać dana do ręki kazdej ze stron kopia, i powinien on być slowo w słowo odczytany, a strony mają obowiązek sprawdzić właściwie litera w literę czy wszystko, a w szczególności dane osobowe się zgadzają. Literowki się zdarzają, co miało miejsce w moim przypadku.