15 Maja 2026, 18:05:12 czas Polski

Autor Wątek: Pierwsze dłuta  (Przeczytany 43361 razy)

Offline Arek15

Odp: Pierwsze dłuta
« Odpowiedź #105 dnia: 22 Sierpnia 2015, 23:27:14 czas Polski »
jedno zdanie i jak wątek ożywiło:)kupie taniochę i ostrzenie popraktykuje, małymi krokami.. :)

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7726
  • Ocena +11/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Pierwsze dłuta
« Odpowiedź #106 dnia: 23 Sierpnia 2015, 01:33:10 czas Polski »
Witam.
I po co panowie tyle narwów na koniec soboty.
Mamy środek "wikendu" i trzeba się cieszyć.

A co do dylematu z dłutami. Kupiłeś bardzo dobre dłuta po dobrej cenie jeśli za pół ceny. Dobrze zrobiłeś i żle zrobisz ich nie używając zwłaszcza że jesteś amatorem.
Praca na dobrych narzędziach to sama przyjemność a na dziadach to się szybko zniechęcisz. Pracój, ćwicz i szanuj a będziesz zadowolony. Jeśli nie masz doświadczenia z ostrzeniem to warto poprosić o pomoc kogoś kto dysponuje odpowiednim sprzętem do ostrzenia i doświadczeniem. Jeśłi uznasz że sprawia ci to przyjemność, (praca z dłutami) to pomyśł o inwestycji w ostrzałkę do dłut.

Powodzenia i miłej niedzieli.

Pozdrawiam.

Offline Arek15

Odp: Pierwsze dłuta
« Odpowiedź #107 dnia: 23 Sierpnia 2015, 13:07:43 czas Polski »
ostrzałka wpadła juz w ręcę, tormek 1200, teraz tylko zplanować kamień i jazda:) pozdrawiam i miłej niedzieli wszystkim

Offline futrzak

Odp: Pierwsze dłuta
« Odpowiedź #108 dnia: 11 Lutego 2016, 18:32:25 czas Polski »
Chciałby kupić sobie na początek dwa dłuta z Narexa tylko nie wiem jakie wybrać rozmiary. Jakbyście mieli wybrać dwa rozmiary, to jakie polecicie? Myślałem nad 8 i 16mm.

Offline Szczepan

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 544
  • Ocena +44/-0
  • ARS LONGA VITA BREVIS
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Snycerstwo
Odp: Pierwsze dłuta
« Odpowiedź #109 dnia: 11 Lutego 2016, 18:56:17 czas Polski »
futrzak, to tak jakby zapytać:
"Chcę kupić buty narciarskie, zastanawiam się nad rozmiarem 43 i 46. A jaki Wy polecacie?" ;)
Wybierz takie, jakie Ci pasują. Zastanów się co będziesz nimi robił. Bo jeśli myślisz zbierać duże powierzchnie, no to dłutem 8mm zmachasz się okrutnie...
Osobiście - brałbym 4mm i 10mm dobrego dłuta.
A później jakieś marketowe na 15mm, 25mm itd.
Chodzi o to, że małym dłutem nadrobisz szerokość.
Szerokim dłutem nie zbierzesz mniej, niż jego szerokość :)

Offline Henry

Odp: Pierwsze dłuta
« Odpowiedź #110 dnia: 11 Lutego 2016, 19:07:04 czas Polski »
To prawda - wszystko zależy od stylu pracy i zawsze lepiej być po "wąskiej" stronie (nie dość że nadrobisz szerokość, to jeszcze wąskim dłutem potrzeba mniej siły, a to przekłada się na precyzję).

Jakbym miał się ograniczyć do minimum to ja bym został przy trzech dłutach które używam najczęściej: 6mm do ogólnego dłubania, 15mm do wyrównywania i 2mm do ciasnych lub precyzyjnych robót.

Offline Gąbka71

Odp: Pierwsze dłuta
« Odpowiedź #111 dnia: 25 Lutego 2016, 23:24:49 czas Polski »
JA tak samo nie mam zielonego pojęcia co zakupić na początek . Myślę że jakiś zestaw narexa ale totalnie nie wiem który będzie właściwy dla amatora
Np coś takiego http://www.dluta.pl/dluta-dla-rzezbiarzy/narex-rz/komplet-snycerski-narex-start-6-cz.html
Bedzie dobre na start ?

Offline RobRob

Odp: Pierwsze dłuta
« Odpowiedź #112 dnia: 26 Lutego 2016, 08:25:07 czas Polski »
Jak byś kolegom napisał co będziesz nimi robił pewnie łatwiej będzie im ci pomóc

Offline Przemcio

Odp: Pierwsze dłuta
« Odpowiedź #113 dnia: 26 Lutego 2016, 10:50:49 czas Polski »
Generalnie w tym temacie jest juz wszystko napisane :) wystarczy przeczytać go ze zrozumieniem ;)

Szczepan na temat snycerskich wyczerpał wydaje mi się temat :) O stolarskich itd tez juz wszystko jest jak na dłoni.

Najciekawsze jest to ze koledzy odradzają  zestawy podając mnóstwo argumentów a za chwile jak grad padają posty nawet jeden pod drugim jaki zestaw na poczatek :( 

Offline futrzak

Odp: Pierwsze dłuta
« Odpowiedź #114 dnia: 26 Lutego 2016, 12:23:32 czas Polski »
Nie opłaca się kupować zestawu, bo pojedynczo kupując wcale nie przeplacisz i możesz wybrać dowolne, ja ostatnio kupiłem 6 i 14 mm i jestem zadowolony :)

Offline Przemcio

Odp: Pierwsze dłuta
« Odpowiedź #115 dnia: 26 Lutego 2016, 17:17:05 czas Polski »
Do pełni szczęścia przydał by się ranking firm w kolejności.

Jest sporo różnych firm na rynku. Droższych tańszych ale nie zawsze cena idzie z jakością. Tak jak ja teraz zastanawiam się pomiędzy Narexami a Bailey-ami Stanleya. I nie mam pojecia co jest fajniejsze. A to tylko jeden z przykładów.

Dalej Wisienki są lux a co jest lepsze od wisienek?? I co lepsze od lepszych taki best of the best ?? 

Offline Szczepan

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 544
  • Ocena +44/-0
  • ARS LONGA VITA BREVIS
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Snycerstwo
Odp: Pierwsze dłuta
« Odpowiedź #116 dnia: 26 Lutego 2016, 18:10:48 czas Polski »
Przemcio, taki ranking musiałby być solidnie rozbudowany.
Dlatego lepiej jest wychodzić z założenia, to co powtarzamy w różnych wątkach: "Najpierw określ co chcesz robić, później szukaj do tego narzędzi."

Dłutami można rzeźbić płaskorzeźby, drzeworyty, rzeźby plenerowe, wykonywać prace ciesielskie, prace stolarskie małe / duże, prace stolarskie precyzyjne, prace ogólne w drewnie. I to wszystko w drewnach twardych, miękkich.
Dłuta mają różne grubości stali, rękojeści, różne długości, różne profile odgórne pozwalające wykonywać jaskółcze ogony, itd. 
Określenie jakie dłuta są najlepsze, to tak jakby określić jakie opony są najlepsze. Nie znam się na oponach ale przypuszczam, że na szuter, asfalt, śnieg, wodę, lód - typuje się różne marki jako najlepsze.

Lecz tutaj trzeba zaznaczyć, że wchodząc już w tak sprecyzowane dobieranie narzędzia pracy, trzeba brać pod uwagę koszty.
Więc jeśli ktoś zaczyna przygodę z dłutami, niech nie próbuje zdobyć wyposażenia "best of the best", bo może się okazać, że będzie to jeden z jego gorszych wyborów. Gdyż nie wykorzysta całkowitego potencjału narzędzia, i 40% ceny jaką zapłacił, będzie po prostu nieużyte.
Dlatego jeśli ktoś pyta mnie co na początek - mówię: narex + lipa.
Bo wiadomo, że Kirschen, Pfeil, Lie-Nielsen poradzi sobie w lipie. Ale Narex też w lipie sobie poradzi, a nawet w dębie.

Więc to całe zastanawianie się nad marką dłuta, wynika z dostępnych funduszy, i braku własnego określenia - co chcę tymi dłutami robić.
A jeśli ktoś ma pieniądze na kręcenie nosem, bo nie wie czy brać Pfeil'a, czy Kirschen'a...
I ile tych dłut się kupuje? 100? 10? 1?
Gdy zastanawiałem się nad dłutami Pfeil, to kupiłem najpierw jedno, sprawdziłem przez pewien czas w różnych drewnach. Określiłem jak się nim pracuje, jak się je ostrzy, i że w porównaniu do Kirschen jest bardziej delikatne. Z tą wiedzą po pewnym czasie zakupiłem kolejnych 5 dłut marki Pfeil. Wybrałem takie profile, które nie przysporzą mi problemów z ręcznym ostrzeniem, a jednocześnie pozwolą na osiągnięcie bardzo wysokich efektów pracy, w porównaniu do Kirschen. Bo nie wszystkie profile i rozmiary są dostępne pod każdą marką.

Problem leży w kształtowaniu się społeczeństwa. Że znaczna część osób chce jak najłatwiej, po najmniejszej linii oporu. Niejako przenieść odpowiedzialność swego wyboru, na barki osoby od której chce się porady.
A gdzie się podziała żądza przygody? Ta nuta niepewności, czy aby dokonałem dobrego wyboru. I wyciąganie własnych wniosków, własnej opinii na dany temat. A nie myślenie że coś jest dobre, bo ktoś tak powiedział, doradził :)

I się rozpisałem, ale w sumie chyba na temat, więc nie ma off-topu ;)

Offline Przemcio

Odp: Pierwsze dłuta
« Odpowiedź #117 dnia: 26 Lutego 2016, 19:02:08 czas Polski »
Nie ma offtopu :)

Super merytoryczna wypowiedz :)

Do do własnych preferencji to masz zupełna racje :) najlepiej by było żeby na początek zamiast kupować zestaw czy markę polecana przez jednego kupić kilka potrzebnych dłut ale każde z innej firmy nawet podobnej jakości.

Bo zawsze może się okazać ze ta czy tamta firma bardziej przypasuje np ze względu na wygodniejsza rączkę i ogólny look nawet kosztem częstszego ostrzenia lub odwrotnie :)

Kupie sobie teraz kilka dłut ale każde z innej firmy i serii.
Czyli np Narexa zwykłego, Narexa premium, wisienkę, Baileya , Nomi i Pfeila i będzie super kpl :)
Wkrótce bede mial własne zdanie na ich temat i kolejne bede kupować juz od zwycięzcy :)

Offline Mag84

Odp: Pierwsze dłuta
« Odpowiedź #118 dnia: 13 Kwietnia 2016, 00:04:28 czas Polski »
może post nie będzie o pierwszych dłutach, bo już kilka sztuk mam i używam od jakiegoś czasu, ale ..... dziś odebrałem paczkę w której było 5 sztuk Stanley Bailey (komplet wraz ze skurzanym futerałem). Oglądałem je jak dziecko przez 20-30 min i zastanawiałem się czy je w ogóle używać (bo przecież nie godzien jestem ze swoimi umiejętnościami aby je zniszczyć) czy lepiej żeby je po prostu mieć i co dzień cieszyć nimi oczy ! Jednak po 1h dłubania postanowiłem że jedno wyciągnę z futerału, obejrzę je jeszcze raz i spróbuję - zobaczę jak się nimi pracuje ! Zaskoczenia mojego nie ma końca, ostrość, precyzja cięcia, utrzymanie w ręku po prostu bajka !

Zapewne Ci którzy dłużej w tym siedzą rację mają w tym, że najpierw określić należy do czego dłuto ma nam posłużyć, ale dla tych którzy zastanawiają się czy wydać większą kwotę czy też kupić coś tańszego i uczyć się napiszę tak: szkoda czasu, trzeba startować z wysokiego C. Na prawdę porównałem na jednym gnieździe dłuto Dexter'a, vorela, i stanleya ! I o ile przy pierwszym i drugim docisk mój był duży, o tyle przy Stanley'u nie było go wcale, bo dłuto ślizga się wręcz po drewnie nie czując zupełnie najmniejszego oporu.

Teraz szykuję się do zakupu NArex'ów, które również dużo osób sobie chwali - na pewno kupię takie, których nie obejmuje zestaw Stanley'a (8, 10, 16) i będę miał jakiekolwiek porównanie.

Dłuta jak teraz patrzę nie są może niskiej ceny, ale dla takiej jakości pracy warto poświęcić taką kasę.

co by było wiadomo o czym piszę http://www.stanleytools.com/en-us/products/hand-tools/woodworking-tools/wood-chisel/5-pc-bailey-chisel-set-with-leather-pouch/16-401

Offline Joxer

Odp: Pierwsze dłuta
« Odpowiedź #119 dnia: 08 Czerwca 2016, 19:12:09 czas Polski »
Piękna dyskusja. Aż miło poczytać. Pamiętam, że jak za moich dziecięcych czasów odwiedzałem warsztacik pradziadka to było tam sporo różności zrobionych z ... pręta zbrojeniowego. Stal to twarda i dobrze się hartuje. Pradziadek powtarzał, że "dłuto musi być ostre" ale nie wspominał ani o kątach ani o składzie chemicznym - wiecie co mam na myśli, dla niego wystarczało, że było ostre ale jaki ma kąt? Myślę, że nigdy tego nie mierzył i jeśli mu źle cięło to robił inne. Ja o dłutach nie mam zielonego pojęcia, ale jako fotoamator mogę powiedzieć, że "To nie aparat robi zdjęcie" :-). Myślę, że podobnie jest z dłutami - ktoś o moim doświadczeniu mógłby dostać najlepsze dłuta zrobione choćby przez kowala cesarskiego ale i tak nie będzie w stanie wykonać choćby ułamka tego, co Mistrz Stwosz przy pomocy noża do otwierania listów albo dłuta do tapicerki samochodowej :-).
To tak w przenośni a tak na poważnie to sami musimy rozsądzić na co nas stać i pamiętać o tym, że zdecydowanie więcej zależy od naszych umiejętności (albo ich braku :-D jak w moim wypadku) niż od samych dłut.

(Nikomu nie mówcie ale ja kupiłem sobie Narexy Premium ... bo ładnie wyglądały :-P, na początek zestaw 4 szt :-), a co jak szaleć to szaleć)
Fotografowie mawiają, że "to nie aparat robi zdjęcie" i jestem przekonany, że powiedzenie to można odnieść także do wielu innych dziedzin.