Nie chciałoby mi się szafek rozkręcać.
Może zrób jakieś zaślepki jak Ci przeszkadza ten dystans między zawieszką a hdf?
Coś w kształcie litery L. Wsuniesz w szparę i po sprawie
Jest to jakiś pomysł.
Kwestia jest taka, że szafki są pod sam sufit, więc nawet jak się otworzy drzwi to nic z dołu nie będzie widać.
Oczywiście nie chcę tego tak zostawić, bo estetyka rozwiązania będzie mnie docelowo razić, ale:
a) szukam rozwiązania kompromisowego między nakładem pracy, a rezultatem.
b) za chwilę planuje dalsze graty z tej samej białej płyty co korpusy w kuchni, więc mogę pierwotne rozwiązanie, które teraz przyjmę podmienić na docelowe.
To nie jest problem kosztu, braku czasu czy chęci do rozkręcenia korpusów.
Na razie w ten weekend mam w domu sajgon (komunia), więc i tak nic nie zrobię przynajmniej do poniedziałku.
Zbieram myśli przy zmywaniu garów

ja bym rozkrecił,nieraz sie robi dziwadla ale w miejscach co nie widac ,bo potem oczy bola jak sie na to patrzy, robic raz a dobrze bo jak sie raz niechce poprawic to potem w innej robocie bedzie tez tak samo,a klijent jest wzrokowcem i nieraz o byle g....o sie przypiernicza wiec ,rob tak ze ma byc dobrze
Robię dla siebie.
Rozważam opcję, którą opisałeś wyżej.