Toć wam mówię, że to nie żadne szkodniki, a brunatna zgnilizna, to widać na liściach i kwiatach. Na zdjęciu numer 3 jest zresztą mumia będąca następstwem infekcji z poprzedniego roku. Moja rada poobcinać wszystkie zainfekowane gałęzie, opryskać resztę drzewa topsinem, a za jakieś 3 tygodnie pojechać Switchem lub jakimś środkiem z tebukonazolem, ewentualnie Bumperem (niestety ciężko dostępnym w małych opakowaniach).