W kupionym ostatnio Parksidzie tarcza ma tylko 24 zęby (fi210, otwór fi 30) i o ile do cięcia drewna "konstrukcyjnego" jest to w zupełności wystarczające, to jednak do docinania listewek i innej drobnicy jest to jednak trochę za mało. Tak więc myślałem o czymś z co najmniej 36 zębami (a lepiej 48) lub tarczą typu Bosch Multimaterial. I o ile na allegro tarcze do pilarek ręcznych o tym rozmiarze można kupić już za 50-100zł, to dedykowane do ukośnic kosztują już 150-250zł. Stąd moje pytanie.
Moje uwagi na temat tej pilarki po próbie pocięcia paru kawałków drewna i meblowej płyty wiórowej:
a) na maksymalnym wysunięciu konstrukcja nie jest już zbyt sztywna (za to wysunięcie jest duże - wg. instrukcji 340mm),
b) tarcza oryginalnie tylko 24 zębowa - do cięcia drobnicy za mało,
c) mechanizm otwierania osłony wymaga przyłożenia sporej siły na samym początku, potem już otwiera się dużo lżej,
d) odprowadzenie pyłu/trocin: 20, w porywach 25% trafia do woreczka, reszta jest wszędzie dookoła, nawet w zamykanym zasobniku na baterie do lasera,
e) przy większych pochyleniach/katach cięcia piła zahacza o zaciski mocujące materiał,
e) krótki przewód zasilający,
f) konstrukcja bardzo podobna (lub bliźniacza) do nieprodukowanego już Scheppacha HM 80 LXU
Więcej będzie można powiedzieć dopiero po dłuższej eksploatacji.
Poza tym potwierdzam to co było mówione już wcześniej: za takie pieniądze nic lepszego się nie kupi.