Nie ma tego dużo, bo 150x50 cm tylko. Najbardziej i najszybciej widzi mi się sklejka wodoodporna i kilka warstw lakieru jachtowego. Ma być tanio i bez kombinacji. Płytek wolałbym unikać, bo nigdy nie kładłem. Poza tym to też koszt płytki, klej, fuga, płyta gk, stelaż wkręty itd. Sklejkę mam więc podaruję, zostałoby tylko czymś to zabezpieczyć. Robienie nie wiadomo jakiego cuda myślę, że mija się z celem, bo to trochę przerost formy nad treścią.
Tomku, sąsiadka ma 85 lat, samotna wdowa, w łazience ma proszek do prania i mydło w kostce, więc nie wykorzysta tego. Kobieta ogólnie sama jak palec.
Wiadomo, że tanio i trwale to ciężko połączyć. Ale, żeby chociaż na te 2-3 lata objechało, że tak powiem.