1. Pójdzie UPS = słaba stawka pewnie + gwarantowane opłaty celne.
2. Dochodzi przesyłka do nich (ekstra czas, koszt pomijalny bo incra i tak wyśle w cenie), ewentualne przepakowanie itp.
3. Od sztuki jeszcze by można się bawić w fałszowanie wartości (ale i wtedy cena jednostkowa wyjdzie drożej, bo jest $10 od paczki + waga), ale przy kilku(nastu/dziesięciu?) sztukach już bym się nie nastawiał.
Generalnie na cenę wysyłki będzie głównie wpływać waga przedmiotów - lotnicza (tydzień) to około 20 zł za kg wagi. Morska (6-8 tygodni) to 5 zł za kilogram. Przy palecie/kontenerze taniej oczywiście.
Jeśli by się zebrała większa ilość chętnych to spokojnie mogę zorganizować transport itp, ale na pewno jest z tym trochę więcej zabawy niż kupując w UK/DE. Plus jest taki, że przy okazji można by dołożyć inne narzędzia których u nas na rynku nie ma lub są głupio drogie.