Weekend upłynął pod znakiem deszczu który trochę pokrzyżował plany i spowolnił prace. Przydał się za to tymczasowy warzsztat. Ponizej kolejne detale nad którymi pracowałem.
1. Krokwie z widocznymi gniazdami (wrębami?) pod rygle, tj. poprzeczki które będa spinały sąsiednie krokwie.
2. Prawie 8 metrowa belka płatwiowa z widocznymi wrębami pod łączniki aluminiowe do krokwi. W końcu po konsultacji z konstruktorem, którego poprosiłem aby na wszelki wypadek przeliczył wszystkie przekroje, tak aby na głowę mi nigdy nie spadł dach. Konstruktor namówił mnie na pójście w łączniki jesli chodzi o krokwie.


