Korzystając z chwili ładniejszej pogody w weekend zrobiłem zdjęcie zewnętrznej ściany ogrodu którą ostatnio udało mi się postawić.
I okazało się, że popełniłem błąd. Zapomniałem drugi raz pomalować tą ścianę... Jest wyraźnie jaśniejsza niż sama konstrukcja. Dodatkowo gorzej zabezpieczona.
Ehhhh. Może na wiosnę dogadam się z sąsiadem i od strony jego ogrodu zdejmiemy panel ogrodzeniowy i wtedy domaluj

Potem zabrałem się za poprawienie skrajnych krokwi. Jak wspominałem wcześniej zmieniłem trochę koncepcję szklenia ogrodu. Pierwotnie planowałem aby na szerokość ogrodu szklenie było z 2 paneli szklanych. Jednak ponieważ nie byłem przekonany czy udałoby mi się zapewnić dobry spływ wody i śniegu oraz szczelność na łączeniu obu paneli zdecydowałem że pomiędzy krokwiami będzie ostatecznie jeden duży panel szklany o orientacyjnych wymiarach 820x2690 mm.
Przy pojedynczym panelu nie ma już potrzeby stosowania dodatkowego rygla. Musiałem w związku z tym zaślepić wyfrezowane gniazda dorabiając zaślepki.


Po wyschnięciu do lekkiego zeszlifowania i pomalowania. Potem całe krokwie do ponownego malowania bo póki co 1 warstwa położona i z powrotem na dach.