Drewno nie bylo wyschniete!
Mialem tak jak zaczynalem przygode i to wlasnie od sosny, inaczej sosna sie zachowuje jak jest wyschnieta a inaczej jak ma jeszcze w sobie wilgoci.
Czyste drewno sosnowe jesli nie jest porzadnie wyschniete bedzie sie rozwalac, tam gdzie nie bedzie dostepu slonca juz nie.
Zrobilem prowizoryczna laweczke za pierwszym razem wlasnie z sosny, mialem troche materialu na kilkanascie takich lawek.
Pierwsza zrobilem jak drewno przywiezli z tartaku i polezalo moze z miesiac albo dwa. Seki wychodzily, deseczki pekaly bardzo poszarzala i powyginalo ja. Oczywiscie zywica moze nie lala sie ale bylo ja widac w kilku miejscach, tu kropla, tam kropla...
Druga zrobilem juz po roku jak drewno polezalo pod wiata, podocinane, przejechane grubosciowka, zrobione wszystko i zakonserwowane tak samo jak poprzednia. Identycznie bo mialem zapiski i specjalnie chcialem sprawdzic jak to jest z sezonowaniem drewna.
Efekt: lawka sobie stoi i nic jej nie jest... nie wygina jej, zywicy nie ma, nie szarzeje.
Teraz juz wiesz jaki problem dreczy twoje meble. Pewnie robia duzy przemial a kupujac drewno wierza na slowo dostawcy, ktory ich w ciula zrobil lub druga mozliwosc zdawali sobie sprawe co biora i robili na nie wyschnietym.