No i sie wyjaśniło. Dlugo dostawca się opieral i próbował mi udowodnić, ze to ja powinienem dbać o to, aby czyścić meble z żywicy, zresztą kilka razy dziennie. Zrobilem tak, jak poradzil kolega kilka postów wcześniej. Zglosilem do UOKiK. Trochę to trwalo, ale w koncu meble wrocily do wytwórcy. Nie czyscilem tych mebli. Faktycznie, wygladaly tragicznie. Żywica już sie lała. Niepotrzebny stres przez upór dostawcy. Wszystko się dobrze skonczylo. Teraz szukam nowych u uczciwego producenta, ale już z drewna nieżywicznego. Dzieki wszystkim za porady i poparcie.