14 Czerwca 2026, 17:22:03 czas Polski

Autor Wątek: Zagłębiarka pod amatorski projekt  (Przeczytany 8169 razy)

Offline piotraspl

Zagłębiarka pod amatorski projekt
« dnia: 04 Lipca 2017, 20:53:17 czas Polski »
Cześć,

Od dłuższego czasu korcie mnie zrobienie słupka na książki ale z pogrubionych płyt meblarskich (2 lub nawet 3 x 18mm) a może i jeszcze innego mebelka ;) Niby plyty można zamówić z hurtowni ale większa frajda będzie ze zrobieniem we własnym zakresie a mam miejsce do spokojnego majstrowania i trochę sprzętu (amaroski ale zawsze - piła stołowa cheppach 105, frezarka z Lidla, szlifierka taśmowa i oscylacyjna oraz jeszcze kilka gratów). Do szczęścia brakuje mi prostej lamelownicy do łączenia ale poradzę sobie z kołkami oraz zagłębiarki z szyną bo w przypadku łączenia płyt ze własnym zakresie bez takowej się nie obejdzie :)


Od razu powiem, że nie stać mnie ma Makitę - zresztą taki wydatek na 1-2 projekty /rok jest bez sensu. Przez chwilę myślałem o wypożyczeniu ale z racji, że chcę to robić spokojnie i nie jestem stolarzem to pewnie wyjdzie kilka dni (poza tym w domu dziecko) więc zamiast wydać 300 pln to pomyślałem o kupnie czegoś używanego (do żadnej nie liczę tarczy o raczej to wydatek obowiązkowy):

1) Scheppach 55  z prowadnicą - niedawno widziałem za ok 350 z 1,4m szyną. Nie wyglądał na zniszczonego i zgodnie z opisem mało śmigany. Jestem zadowolony z mojej stołowej więc dlaczego nie... :)
2) najtańsza marketówka bo nie ma różnicy do powyższego


Zależy mi na względnie czystym docięciu płyty laminowanej (stąd pisałem o zakupie przyzwoitej traczy) , na pile stołowej niestety trochę mi rwie ale stawiam że to z braku stabilizacji w prowadzeniu.

Co byście poradzili? Może lepiej poszukać stolarza w okolicy i się dogadać? Nie ukrywam że mimo wszystko chciałbym mieć takową w "garażu" bo może za rok będzie robiona altana w ogrodzie....

Inna opcja to zainwestować w dobry frez i tym obrabiać? tylko przy 3 płytach grubości to prawie 60mm musiałby być :/
 

Offline MebLeszek

Odp: Zagłębiarka pod amatorski projekt
« Odpowiedź #1 dnia: 04 Lipca 2017, 21:17:41 czas Polski »
Ja oglądałem tanie marketowe i tego scheppacha w Juli ale powiem szczerze, że wszystko poniżej tysiąca miało zawsze gdzieś jakiś minus - a to luzy na tarczy, a to beznadziejne łączenie szyny z 2 kawałków i jadąc zagłębiarą by się zawadzało o łączenie. Mój wybór padł na Holzmanna TAS165 PRO za 1200zł nową z szyną 150cm w jednym kawałku.
Jest też za 950 bez "PRO" różnica jest taka, że nie ma walizki, i nie ma regulacji prędkości, nie ma zabezpieczenia przed cofnięciem i nie ma zabezpieczenia przed wypadnięciem z szyny gdy tniesz pod kątem np 45st.

Jestem zadowolony choć przyznam, że bardzo wiele rzeczy ma znaczenie czy będzie wyrywało. Wystarczy mało stabilny stół i lipa. Oblepiona tarcza i lipa. Źle ustawione luzy na szynie i lipa.

Jeśli obróbka z frezem to tniesz wyrzynarką z zapasem na odpryski ze 3 mm. następnie jakaś równo ucięta płyta najlepiej sklejka ustawiona na lini. Porządnie ściskasz i zjeżdżasz frezem palcowym z łożyskiem te 3mm z odpryskami. Robisz identycznie dla pozostałych płyt i dopiero je ze sobą łączysz. Im dłuższy frez tym większe bicie zwłaszcza na frezarce takiej jak ta z Lidla - wiem bo też taką mam.

Offline namor

Odp: Zagłębiarka pod amatorski projekt
« Odpowiedź #2 dnia: 04 Lipca 2017, 21:27:10 czas Polski »
Jak się ogląda zagłębiarki tzw. "bez firmowe" to wydaje się że wszystkie pochodzą z jednej fabryki, różnią się kolorami plastikowych części. 
Pragmatyczny Przemek testował Parkside z Lidla i twierdzi że jest ok.
Kupując zwracaj uwagę je na sposób naklejenia pasków ślizgowych na szynie. Niektóre modele (w tym Scheppach) mają naklejone w małym odstępie od siebie i pilarka jest niestabilna (kołysze się na boki). Na Youtube jest filmik jak użytkownik Scheppacha przekleja jeden z pasków aby były szerzej (jak np w szynach Makity itp.)
Fajny ten Holzmann, właśnie jest przykładem  jak powinny być naklejone paski ślizgowe.
Sam mam Makitę i pierwszy kontakt z tą maszyną wcale nie był przyjemny, dlatego wcale nie mam takiego "nabożnego szacunku" do tej firmy jak niektórzy, mianowicie nowiutka zagłębiarka miała krzywy, wypukły stół-podstawę i się kołysała przód-tył. Nie miałem czasu, nie chciało mi się czekać na uznanie reklamacji, później na realizację reklamacji i ryzykując pęknięcie odlewu aluminiowego sam wyprostowałem stół. Podobny niesmak mam po zamianie cudownego Boscha GKF600 na Makitę RT0700C, ale to już na inny wątek
« Ostatnia zmiana: 04 Lipca 2017, 21:48:22 czas Polski wysłana przez namor »

Offline leeching

Odp: Zagłębiarka pod amatorski projekt
« Odpowiedź #3 dnia: 04 Lipca 2017, 21:56:51 czas Polski »
W sp6000j dają tarczę, która na dzień dobry tnie idealnie czysto - do tego szyny mają 1400 i 3000 a nie np. 700 albo 1000, i są kompatybilne z festool.
Bardzo dokładna maszyna ale nie może chodzić dłużej niż 10min non stop - bo się szybko grzeje przy mocnym obciążeniu (18mm sklejka brzozowa).

Ale dla Twoich potrzeb uważam, że taki scheppach powinien też dać radę. Dotykałem w Juli i za te pieniądze, z gwarancją że można oddać jak coś krzywo, to dobra opcja. Używany bym raczej nie próbował.

Offline namor

Odp: Zagłębiarka pod amatorski projekt
« Odpowiedź #4 dnia: 04 Lipca 2017, 22:09:03 czas Polski »
o tutaj pokazany problem Scheppacha itp. zagłębiarek
na razie nie mogę znaleźć filmiku gdzie pokazano rozwiązanie problemu

Offline Radosny

Odp: Zagłębiarka pod amatorski projekt
« Odpowiedź #5 dnia: 04 Lipca 2017, 22:36:17 czas Polski »
Przepraszam ze w tym wątku,ale już nie pierwszy raz ktoś porusza wątek cofania zagłębiarki i nie wiem o co chodzi z tym zabezpieczeniem przed cofnięciem mam mafella i nie widzę potrzeby takiego cuda chyba że tylko mafell nie ma efektu cofania.
Nie chcę się chwalić tylko pytam.
I jak jest tak jak piszę to się cieszę przynajmniej do tej pory nie zauważyłem takiego efektu.

Piotraspl myślę że ta Ci wystarczy.
A nawet zwykły skill pracował u mnie 5 lat do tego ściski i łata i masz proste cięcie. Lub samemu można koryto (szynę) zrobić.

Wysłane z Tapatalka


Offline L4

Odp: Zagłębiarka pod amatorski projekt
« Odpowiedź #6 dnia: 04 Lipca 2017, 23:00:07 czas Polski »
Jeśli ząbki tarczy złapią materiał zamiast go przeciąć to pilarka wyskakuje i się cofa. Dewalt ma na przykład klin w swojej żeby to redukować i jakieś inne patenty też są, nie wiem co tam akurat w Mafellu siedzi ale jak mają wirującą tarczę to mniejszy bądź większy potencjał cofnięcia jest też.

Offline leeching

Odp: Zagłębiarka pod amatorski projekt
« Odpowiedź #7 dnia: 04 Lipca 2017, 23:32:04 czas Polski »
Dwa lata temu miałem taką akcję. Robiłem wangi i wgłębiałem się w sosnę. Trzymałem makitę jedną rączką, pełen luzik, myślami gdzie indziej...jedna setna sekundy i mam do dzisiaj w jednej szynie szramę na dobre 10 cm. Podniosło zagłębiarkę, odrzuciło pod kątem do tyłu i ciach.

Na szczęście skończyło się ma strachu i nauczce. Mocno dociskać, do przodu i najlepiej trzymać pewnie dwie ręce na maszynie.

Offline karol_g

Odp: Zagłębiarka pod amatorski projekt
« Odpowiedź #8 dnia: 05 Lipca 2017, 07:03:23 czas Polski »
Jeżeli zalezy ci na w miarę dobrym sprzęcie i w cenie niższej niż zagłębiarka Makity to jest jeszcze pilarka Metabo FS 55 KS ze stopą przystosowana do szyny. Oczywiście to nie zagłębiarka ale rozcinać płyty można. A szynę można też zrobić samemu za 30-50 zł, popatrz na moje wątki o tej pilarce. Do płyty jeszcze musiałbyś dokupić tarczę, ale w sumie za 600-700zł byś miał pilarkę, 2 tarcze i robioną szynę.

Offline Andriu

Odp: Zagłębiarka pod amatorski projekt
« Odpowiedź #9 dnia: 05 Lipca 2017, 08:55:30 czas Polski »
ja tam nie widzę sensu w kupowaniu zagłębiarki  i samodzielnym cieciu  płyt. Nigdy  nie zrobisz tego tak jak w hurtowni  lub na porządnej maszynie z podcinakiem. 
robię sporo mebelków  i  z  zagłębiarki korzystam aby coś przyciąć  awaryjnie. zastanów się jak będziesz oklejał krawędzie,  też samodzielnie.
do samodzielnego cięcia  trzeba zrobić dobry stolik , na którym  utrzymasz  kąt prosty np. coś takiego.  https://pl.pinterest.com/pin/306033737158098744/
 

Offline MebLeszek

Odp: Zagłębiarka pod amatorski projekt
« Odpowiedź #10 dnia: 05 Lipca 2017, 15:15:44 czas Polski »
no generalnie też uważam, że się nie opłaca kupować dla 1 czy 2 projektów, ale jeśli chcesz samodzielnie wymeblować sobie chatę, a później mamie, teściowej i kto wie komu jeszcze to warto kupić. Przydaje się do szaf i blatów gdy walka jest o idealne dopasowanie do złych kątów. Ja kupiłem bo przenoszenie kątów najlepiej robić na miejscu. Tak jak wspomniał kolega - w hurtowni wszystko wychodzi jak z fabryki a koszt usługi nie jest jakiś wysoki w porównaniu z cenami materiałów zwłaszcza jeśli ktoś chce zaszaleć z np szufladami  Tandem i podnośnikami Aventosa... ;)

Przepraszam ze w tym wątku,ale już nie pierwszy raz ktoś porusza wątek cofania zagłębiarki i nie wiem o co chodzi z tym zabezpieczeniem przed cofnięciem mam mafella i nie widzę potrzeby takiego cuda chyba że tylko mafell nie ma efektu cofania.
Nie chcę się chwalić tylko pytam.
I jak jest tak jak piszę to się cieszę przynajmniej do tej pory nie zauważyłem takiego efektu.

no jak będziesz zagłębiał zagłębiarkę np wycinając dziurę w blacie pod zlew... potrafi się podnieść, cofnąć i wiele innych fajnych efektów...

Offline SpecPiotr

Odp: Zagłębiarka pod amatorski projekt
« Odpowiedź #11 dnia: 05 Lipca 2017, 19:21:28 czas Polski »
jeśli ktoś chce zaszaleć z np szufladami  Tandem i podnośnikami Aventosa... 

Poczułem się trochę wywołany więc się wypowiem ;D
 
Ale serio. W/g mnie i jak dla mnie zagłębiarka to jest narzędzie montażowe a nie produkcyjne. Wiadomo, że fajnie jest zrobić coś samemu ale wkurzanie się z formatowaniem płyty i potem walka o ładne oklejenie to wątpliwa przyjemność. Ogólnie urządzenie przydatne ale jeśli TYLKO do 2 projektów to lepiej skupić się na dokładnym projekcie i rozpisce.

Chociaż z drugiej strony różne są zboczenia więc kto bogatemu zabroni ;D
Samo sie nie zrobi ale mogłoby sie samo wnosić.

MChObi

  • Gość
Odp: Zagłębiarka pod amatorski projekt
« Odpowiedź #12 dnia: 05 Lipca 2017, 20:54:29 czas Polski »
Piotraspl powiem tak mieszkam niedaleko Warszawy , jeśli masz do przycięcia kilka płyt zapraszam do siebie . Wymierz wszystko rozrysuj weź materiał a pomogę , przytniemy co trzeba na zgłębiarce lub pile stołowej. Jeśli jesteś zainteresowany zapraszam w okolice Legionowa , Ty zaoszczędzisz ja nie stracę ( przysługa za piwo ew za 1 PLN słownie złotówkę , żeby nie było że za darmo robię ;D )

Jeśli chcesz zrobić to samemu to wpadnij i zobaczysz jak działa zgłębiarka makity , będziesz miał frajdę że sam zrobiłeś .
« Ostatnia zmiana: 05 Lipca 2017, 20:56:17 czas Polski wysłana przez MChObi »

Offline Andriu

Odp: Zagłębiarka pod amatorski projekt
« Odpowiedź #13 dnia: 05 Lipca 2017, 21:31:56 czas Polski »
i to się nazywa pomoc
Brawo Ty!!!

Offline MebLeszek

Odp: Zagłębiarka pod amatorski projekt
« Odpowiedź #14 dnia: 05 Lipca 2017, 23:38:43 czas Polski »
W/g mnie i jak dla mnie zagłębiarka to jest narzędzie montażowe a nie produkcyjne. Wiadomo, że fajnie jest zrobić coś samemu ale wkurzanie się z formatowaniem płyty i potem walka o ładne oklejenie to wątpliwa przyjemność. Ogólnie urządzenie przydatne ale jeśli TYLKO do 2 projektów to lepiej skupić się na dokładnym projekcie i rozpisce.

Chociaż z drugiej strony różne są zboczenia więc kto bogatemu zabroni ;D

i to jest sedno. Jeśli wszystko idealnie wymierzysz to i nic poprawiać nie będziesz musiał, ale czasami naprawdę warto pociąć coś na jedno kopyto a później samemu dopasować za pomocą zagłębiary. No ale w pewnym sensie to właśnie jest montaż o którym wspomina Piotrek. Co do samodzielnego oklejania... bez maszyn to średnia przyjemność.

Ja się ciągle nie mogę wzbogacić bo co zarobię to na maszynkę to na frezik... ;)