Dokonałem delikatnego ale bardzo istotnego "tuningu" tego szablonu.
Mianowicie na powierzchnie do których przylega drewno nakleiłem wodny papier ścierny.
Po tej operacji drewno podczas frezowania już się nie przesuwa co miało miejsce przedtem i powodowało że szablon był bezużyteczny.
Tak to wygląda po przeróbce:




Pierwsza praca po przeróbce:


Te drobne niedocięte włókna to oczywiście efekt użycia chińskiego freza.
Należy więc przeszlifować papierem i oto efekt końcowy:




Podsumowując:
w szablonie drzemie moc, którą trzeba uwolnić;)
Po max 4 połączeniach nabiera się odpowiedniej wprawy i praca nim staje się przyjemna czego nie spodziewałem się po pierwszym kontakcie.
Pozdrawiam.