20 Maja 2026, 19:24:03 czas Polski

Autor Wątek: Pilarka stołowa "markatowa"  (Przeczytany 13822 razy)

Qiub

  • Gość
Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #15 dnia: 18 Sierpnia 2017, 07:42:05 czas Polski »
Qubik lubi drogo i dobrze w każdej dziedzinie ale go stać

Nie ze drogo bo wolalbym ta kase przepic albo przewalic na wakacja na Teneryfie albo w San Escobar :D a Kozio wie o czym pisze ;D

Kozio, powiedzmy sobie szczerze miales pilare jakas tam chyba mlt 100 o ile sie nie myle. Tania nie byla  bo za to mialbys z 2 albo 3 marketowki... i jak sie skonczylo? Kupiles inna, malego formata! I wiekszosc twoich problemow przestala istniec. Tnie prosto, ma stolik formatowy, ciezka i juz drgania odpadly. Lepiej sie pracuje i czlowiek sie nie wkurza.

A co na malej budowlance gdzie ludziska w 90% nie zdaja sobie sprawy co ich czeka? A no drgania, krzywe ciecie, wkurzanie sie bo przykladnice tak idealnie spasowane ze nawet kalibracja nie za wiele sie zda!

Jakos nie zawsze idzie w parze z jakoscia... ale tak nalezy obstawiac! Dlaczego?
Zeliwny blat to koszt, duzo wiekszy nic zwyklej stali bo niestety gorzej sie zeliwo obrabia. Zazwyczaj serwa napedow sa lepsze a to koszt, przykladnica nie jest juz z kartonu albo blachy po puszkach wiec kolejne koszta, wiecej srubek dla wzmocnienia konstrukcji, itp. Ogolnie cena wzrasta 2-3 krotnie za to samo tak naprawde!

A efekt? Dziala, wszystko dziala i czlowiek pracuje wydajniej, sprawniej z mniejsza iloscia nerwow. Teraz to czlowiek przejmuje sie ze blaty mu nie dochodza na czas ;D  a nie ze sprzet zle tnie.

Takie sa fakty.

Owszem lubie kupic sprzet dobry, niekoniecznie markowy ale na pewno dobry! Czy mnie stac czy nie to juz inna sprawa. Mialem FX1 a teraz mam hamerajda.

Porownac moge i smialo napisze ze ja co sie lubie czepiac duzej roznicy nie widze w jakosci samego ciecia... wiadomo brakuje wielu rzeczy ktore pewnie by sie przydaly jednak hamerajd teraz musi byc bo mam duzo mniejszy warsztat. Jednak spelnia moje oczekiwania w 99%. Cena? Cena to 1/4 tego co FX.

Czyli jednak cena nie jest wyznacznikiem jakosci jednak trzeba iles kasy wyrzucic aby dostac materialowo i konstukcyjnie w miare dopracowany sprzet i tego nie da rady przeskoczyc.

Tak wiec powracaja do marketowek czesto gesto na forum DiD ludzi pisza ze kupili pile marketowke z jakas tam tarcza. Nagle sie okazuje ze przykladnica jest o kant dupy, tarcza ktora oczywiscie sie da wymienic jest guzik warta, blat jest krzywy a robota na tym po pierwszych 10 minutach podniety to udreka.

Co tu robic Pany? No w sumie tylko zaplakac. Ludzie ktorzy rejestruja sie tutaj nie chca kupowac fxa albo hamerajda i spoko nikt nikomu nie kaze kupowac drogiego sprzetu! Ale za 500 nie bedzie robil tak samo jak taki za 2000!

Jesli ludzie chca uciac prawie idealnie deseczke powiedzmy od dlugosci 2m to na zwyklej pilarze za 500 jest to nie lada osiagnieciem a na takim boschu pts juz nie jest duzy problem.

Rzecz jasna znajda sie tacy ktorzy powiedza ze po skalibrowaniu to i zamarznietym gownem cieli i mieli odchylke na 2m max. 1mm ;D 
Najlepsze jest to ze Ci jakze zadowoleni userzy przeszli na inny zazwyczaj lepszy lub duzo lepszy sprzet ;D

Ludzie... szczegolnie nowo zaczynajacy userzy musza wiedziec i musza liczyc sie z faktem zakupu sprzetu w jakims przedziale jakosciowym.
Niestety nowy user z wieloma sprawami sobie nie poradzi a samo forum mu nie pomoze, w lepszych sprzetach duzo latniej i szybciej jest cos ucic prosto. W tanich gdzie wychodzi kilka defektow  uciecie prostej dechy jak pisalem to juz udreka. Dlatego czesto gesto nowi userzy sa niezadowoleni i na forum wprost pisza ze ciezka nerwica ich trafia!


Co do firmy na S to moge sie domyslac ze chodzi o SPITa ale to chyba austriackie... chociaz moge sie mylic. Mam gwozdziarke od nich do betonu i chwale.

Co do majtek od armaniego to Was rozczaruje... wole kupic kilka majciorow po piniadzach ale z dobrego materialu niz za jedne dac tylko co za 2 litry 10 letniego whiskey ;D

Miecho zastanow sie jeszcze 2 razy zanim cos kupisz... bo tak naprawde jak wrypiesz kase to nie ma juz odwrotu.
Jesli rzeczywiscie potrzebujesz deche przeciac to kupisz gowniany sprzet i porobisz ale jesli chcesz Panie robic cokolwiek w drewnie to jebac biede.

Co do macalistera to napewno bedzie lepszy wybor niz jakis tam stepach, dexter, einhel czy inne gowna.

Dla przykladu kiedys dosc dawno temu mialem ukosnice macalistera, po pol roku zabaw z nia dalem ja mojemu staruszkowi. Staruszek tnie na niej swieze i suche drewno w 99% na opal. Oczywiscie moj staruszek sie nie przejmuje czy sa gwozdzie, seki, itp. Ma ciac! I ten sprzet dziala u niego juz cos kolo 6 do 7 lat.  Poprzedni jego sprzet firmy einHell :D  zjaral sie po przejechaniu okolo 1/1000 tego. Sprzet wygladal tak samo jak moj tylko inne kolorki.
Co do ceny to wtedy pamietam jak dzis ze za gowniane ukosnice macalistera poszlo cos kolo 1500 papiera a jego einHell ;D byl przez pol tanszy.
Jak widac cena ma znaczenie, bo mimo ze staruszkowi wymienili 3 razy tego einhela to zawsze cos sie spieprzylo innego.


Na koniec tylko napisze ze w 80% ludzie pisza posty na poczatku ze potrzebuja tylko tam przeciac kilka dech i zwykly tani gowniany sprzet im starcza. Po 2 tygodniach wylewaja zale ze mialo byc tak pieknie a okazuje sie ze pila z marketu ... jakby to napisac... aaaaaaaaa...  to HuYa banana :D

Tak wiec drogi userze    Miecho zastanow sie tak naprawde czy cenisz sile czy inteligencje :D
« Ostatnia zmiana: 18 Sierpnia 2017, 07:45:04 czas Polski wysłana przez Qiub »

kerry

  • Gość
Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #16 dnia: 18 Sierpnia 2017, 07:52:22 czas Polski »
czy cenisz sile czy inteligencje
Musiałem...

kozio

  • Gość
Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #17 dnia: 18 Sierpnia 2017, 08:30:32 czas Polski »
Rozje...ś mnie tym foto...

Qubik dzieł wpisy i nadawać im tytuły jak np w Fakcie albo na Onecie...   ;)

Offline Miecho

Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #18 dnia: 18 Sierpnia 2017, 13:23:51 czas Polski »
Qiub...
Domyślam się, że będę w miarę potrzeb i umiejętności modyfikował każdą pilarke stołową poniżej Boscha GTS 10XC czy Metabo TS254, dlatego Chciałbym kupić maszynę o wmiare dobrym motorze i mechanizmach podnoszenia/przechyłu. Na dzień dzisiejszy potrzebuje pilnie pilarke ręczna bo mój Skill jest już tak krzywy że $&@))#$

Qiub

  • Gość
Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #19 dnia: 18 Sierpnia 2017, 15:54:19 czas Polski »
Z tanich a dobrze dzialajacych to hitachi koki ale japanska a nie czajniajska. w marketach sa najczesciej czajniajskie a w sklepach za 50 dych wiecej sa japanskie. Golym okiem nie sposob odroznic. Japanskie maja lepsze motory, sa bez soft startu, i ciezsze od marketowych. Nie wiem czemu jest rozbieznosc ale jest.
"Dziadek" kupil ostatnio taka dzapanska i chwali a jest bardziej wybredny niz ja. Ja starego hitacha tez mam c77s bodajze i nawet na drobnym zebie nie przymuli jej na debie. Koszt niewiele wiekszy od gowienek a potnie na pewno wiecej.

Offline jasiop

Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #20 dnia: 18 Sierpnia 2017, 19:02:50 czas Polski »
wiadomo, że taka AEG TS250K przekracza  założony budżet ponad dwukrotnie, ale np:
"... Głębokość cięcia   90 mm przy 90°, 62 mm przy 45°,  posiada łagodny rozruch oraz zabezpieczenie przed przeciążeniem,
Podwójny zacisk prowadnicy równoległej dla większej stabilności i dokładności .. "

http://www.makita.sklep.pl/pilarka-stolowa-pila-aeg-ts250k-1800w-4800-obrmin-skladany-stol-wozek-ts-250-k-p-7195.html

PS
Ja obecnie też dylemat czy przeznaczyć 2 tys na jedną "maszynkę", czy jednak wystarczy mi RYOBI 1800 i jeszcze mi zostanie $ na w miarę porządną wiertarkę stołową i parę drobiazgów ... :-)
« Ostatnia zmiana: 18 Sierpnia 2017, 19:19:37 czas Polski wysłana przez jasiop »
Jasio P - Rzeszów

Offline draax

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 434
  • Ocena +0/-0
  • Jesli wyglada na proste, to jest proste!
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #21 dnia: 18 Sierpnia 2017, 21:51:22 czas Polski »
czy jednak wystarczy mi RYOBI 1800

Tylko z poszerzeniem blatu roboczego. Wersja podstawowa ma bodaj 220mm szerokosci ciecia przy przykladnicy, a to naprawde za malo.

Ja sie z Qiubem zgadzam, chociaz nie pochwalam autorytarnej formy, w ktora ubiera swoje przemyslenia. Zaczynalem tak samo jak wszyscy - od marketowych narzedzi. Do tej pory mnie skreca jak sobie przypomne prace na pilarce stolowej DEDRA...niestety prawda jest taka, ze majsterkowanie / stolarstwo to NIE JEST tanie hobby (tak jakby jakiekolwiek hobby bylo tanie). To studnia, w ktora sie sypie stuzlotowki. Niestety tak to wyglada - apetyt rosnie w miare jedzenia, i szybko do "raz na jakis czas przytne jakas deche" dochodza bardziej ambitne zadania od rozkroju plyt, czy nawet ich czesci, po obrabianie 3m tarcicy (bo w koncu mamy kawalek podlogi i pilarke stolowa).

To bolesne, bo nasze budzety nie ida w parze z ambicjami, ale koniec koncow nasze budzety nie ida w parze z niczym. Psi los :)

Offline Miecho

Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #22 dnia: 19 Sierpnia 2017, 08:08:57 czas Polski »
Chcesz Ryobi to może odłóż na MLT100, ale jak już tyle dokładasz to może dozbieraj do AEG, ale Dewalt...
Trzeba znać umiar i mierzyć siły na zamiary.
Jak kupowałem pierwszą pilarke za 100pare to nie miałem pojęcia o kalibracji i innych jej dolegliwościach

kozio

  • Gość
Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #23 dnia: 19 Sierpnia 2017, 09:01:08 czas Polski »
Otóż to.
Kup tańszą piłę i dobrą tarczę do niej.
Na początek do zabawy wystarczy.

Offline mir

Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #24 dnia: 19 Sierpnia 2017, 09:42:23 czas Polski »
wątek z cyklu: jak toczyć bez tokarki i umiejętności toczenia.

Prawda, niemal każdy zaczynał od tandetnych narzędzi jednak jeśli mamy dzielić się doświadczeniem to nie opowiadajmy, że "za te pieniądze jest ok"
Nie jest ok i najczęściej są to wyrzucane pieniądze w błoto.
Każdy kupujący takie narzędzia powinien mieć tę świadomość a z naszej strony jedyną pomocną odpowiedzią: precyzja zaczyna się od ... i nie cena a wskazanie konkretnych modeli sprzętu.
Co kupi delikwent to Jego sprawa i nigdy nie będziemy wiedzieli w chwili rady co uzna za wystarczającą jakość.
Czym innym jest świadomość wyboru, czym innym niespodzianka "do zabawy wystarczy".

Może niekiedy lepiej jest zlecić wykonanie konkretnych czynności niż kupować byle co.
To hobby / praca jest bardzo kosztowna ale w dodatku historia zakupów nigdy się nie kończy.
Nieważne ile masz, zawsze będzie za mało

Offline jasiop

Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #25 dnia: 19 Sierpnia 2017, 09:48:02 czas Polski »
Kup tańszą piłę i dobrą tarczę do niej.
No i ja pójdę właśnie w tą stronę ... Jakaś tarcza CMT lub Freud.
a może MacAllister z Castoramy "wielozębna" - mulitimateriał (Alu)
« Ostatnia zmiana: 19 Sierpnia 2017, 09:51:22 czas Polski wysłana przez jasiop »
Jasio P - Rzeszów

Offline stachmiesz

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1273
  • Ocena +0/-0
  • Lajf is brutal end ful of zasadzkas
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #26 dnia: 19 Sierpnia 2017, 10:07:56 czas Polski »
Ja walczę na einhellu za kilka stówek, z założoną fabryczną do wzdłużnego. Do poprzecznego, sklejki i innych mam tarczę faby.  Cięcie długich elementów- cóż, nie jest idealnie. Ale jak potrzebuje uciąć długi element to mam zagłębiarkę z szyna.  Do taniej piły przydają się sanki. Ale w tanich blatach z blachy,  rowki są jakie są. Nie stać mnie, więc walczę tym co mam. Dziś gdybym kupował i potrzebował na"już" to wolałbym coś lepszego choćby na raty. Pytanie jeszcze o miejsce. Bo wsadź formatówkę do piwnicy po kręconych schodach  :P

Offline jasiop

Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #27 dnia: 19 Sierpnia 2017, 11:20:51 czas Polski »
...Ale w tanich blatach z blachy,  rowki są jakie są. Nie stać mnie, więc walczę tym co mam. Dziś gdybym kupował i potrzebował na"już" to wolałbym coś lepszego choćby na raty.
1 RYOBI ma blat "odlewany"
2 wszystko się rozbija o fundusze, istotne jest też na jakim etapie jest się z innymi narzędziami i wyposażeniem warsztatowym.
Bowiem gdy się dopiero zaczyna kompletowanie, ja nie mam np. jeszcze piły i wiertarki stołowej to wolę jednak kupić dwie te rzeczy, fakt że nie będą to "super markowe" ;-)
Jasio P - Rzeszów

Offline Miecho

Odp: Pilarka stołowa "marketowa"
« Odpowiedź #28 dnia: 19 Sierpnia 2017, 12:06:28 czas Polski »
Wiadomo, że każdy kiedyś pracował na tańszych maszynach, z różnych powodów przesiadamy się na lepsze/droższe. Z tych samych powodów tych słabszych nie polecimy ale... od czegoś trzeba zacząć
W obecnych czasach nie ma górnej granicy: mogę kupić agregat do ciągnika za 5k zł ale i za 5k €. Tańszy zanim się rozpadnie zarobi na ten lepszy :D

Dlatego postanowiłem odłożyć zakup pilarki stołowej, posiadane fundusze zainwestuję gdzie indziej.
Na dzień dzisiejszy bardziej potrzebuję pilarki ręcznej, ale tym razem świadomie wybranej.
Chciał bym prosić o opinie użytkowników odnośnie poniższych modeli (przedział cenowy w internetach to 520-780zł)
Cytuj
Metabo KS 55 FS - 1200W 165mm/55mm prowadzenie do szyny
Metabo KS 66 - 1400W 190mm/66mm klin, chyba prowadzenie do szyny, stopa metalowa
Hitachi C7U2 - 1200W 190/66, stopa aluminium
SCHEPPACH PL75 - 1600W 210mm/75mm, klin, zagłębiarka, najdroższa z tego zestawu
Makita HS7601  - 1200W 190mm/66mm stopa aluminium
Makita 5704R - 1200W 190mm/66mm klin, stopa metalowa, najtańsza z podanych
Pilarka do czasu zakupu stołowej pójdzie pod blat, praca na płycie wiórowej, sklejce i drewnie iglastym do 10cm przekroju.
Oczywiście przewiduję zakup porządnej tarczy tnącej.

Co mnie boli w obecnym Skill'u:
stopa z "blaszki"
tarcza nie jest prostopadła ani równoległa do stopy
"prowadnica" regulacji głębokości z blaszki, pila się przechyla prawie pod własnym ciężarem
brak jakichkolwiek kalibracji
wyrzut na bok bez możliwości podłączenia odciągu
osłona tarczy naciera na materiał pod dziwnym kątem, ciężko odchodzi, na sklejce 5-12mm potrafi się zablokować, praktycznie zawsze trzeba ją ręcznie odsuwać
« Ostatnia zmiana: 19 Sierpnia 2017, 12:21:54 czas Polski wysłana przez Miecho »

Offline stachmiesz

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1273
  • Ocena +0/-0
  • Lajf is brutal end ful of zasadzkas
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #29 dnia: 19 Sierpnia 2017, 13:14:03 czas Polski »
Ktoś przerabiał nitowaną stopę w tanim meecu, którego włożył w blat. I chyba było w miarę ok. Nie pamiętam kto, więc wołam do tablicy ;D. To chyba najtańsze tymczasowe rozwiązanie. Chociaż ja mam tego meeca i  jest jaki jest... z obecnego einhella zamierzam wyjąć agregat i włożyć w samoróbny stół. Ale to raczej w zimę, jak czasu więcej będzie