Qubik lubi drogo i dobrze w każdej dziedzinie ale go stać
Nie ze drogo bo wolalbym ta kase przepic albo przewalic na wakacja na Teneryfie albo w San Escobar

a Kozio wie o czym pisze

Kozio, powiedzmy sobie szczerze miales pilare jakas tam chyba mlt 100 o ile sie nie myle. Tania nie byla bo za to mialbys z 2 albo 3 marketowki... i jak sie skonczylo? Kupiles inna, malego formata! I wiekszosc twoich problemow przestala istniec. Tnie prosto, ma stolik formatowy, ciezka i juz drgania odpadly. Lepiej sie pracuje i czlowiek sie nie wkurza.
A co na malej budowlance gdzie ludziska w 90% nie zdaja sobie sprawy co ich czeka? A no drgania, krzywe ciecie, wkurzanie sie bo przykladnice tak idealnie spasowane ze nawet kalibracja nie za wiele sie zda!
Jakos nie zawsze idzie w parze z jakoscia... ale tak nalezy obstawiac! Dlaczego?
Zeliwny blat to koszt, duzo wiekszy nic zwyklej stali bo niestety gorzej sie zeliwo obrabia. Zazwyczaj serwa napedow sa lepsze a to koszt, przykladnica nie jest juz z kartonu albo blachy po puszkach wiec kolejne koszta, wiecej srubek dla wzmocnienia konstrukcji, itp. Ogolnie cena wzrasta 2-3 krotnie za to samo tak naprawde!
A efekt? Dziala, wszystko dziala i czlowiek pracuje wydajniej, sprawniej z mniejsza iloscia nerwow. Teraz to czlowiek przejmuje sie ze blaty mu nie dochodza na czas

a nie ze sprzet zle tnie.
Takie sa fakty.
Owszem lubie kupic sprzet dobry, niekoniecznie markowy ale na pewno dobry! Czy mnie stac czy nie to juz inna sprawa. Mialem FX1 a teraz mam hamerajda.
Porownac moge i smialo napisze ze ja co sie lubie czepiac duzej roznicy nie widze w jakosci samego ciecia... wiadomo brakuje wielu rzeczy ktore pewnie by sie przydaly jednak hamerajd teraz musi byc bo mam duzo mniejszy warsztat. Jednak spelnia moje oczekiwania w 99%. Cena? Cena to 1/4 tego co FX.
Czyli jednak cena nie jest wyznacznikiem jakosci jednak trzeba iles kasy wyrzucic aby dostac materialowo i konstukcyjnie w miare dopracowany sprzet i tego nie da rady przeskoczyc.
Tak wiec powracaja do marketowek czesto gesto na forum DiD ludzi pisza ze kupili pile marketowke z jakas tam tarcza. Nagle sie okazuje ze przykladnica jest o kant dupy, tarcza ktora oczywiscie sie da wymienic jest guzik warta, blat jest krzywy a robota na tym po pierwszych 10 minutach podniety to udreka.
Co tu robic Pany? No w sumie tylko zaplakac. Ludzie ktorzy rejestruja sie tutaj nie chca kupowac fxa albo hamerajda i spoko nikt nikomu nie kaze kupowac drogiego sprzetu! Ale za 500 nie bedzie robil tak samo jak taki za 2000!
Jesli ludzie chca uciac prawie idealnie deseczke powiedzmy od dlugosci 2m to na zwyklej pilarze za 500 jest to nie lada osiagnieciem a na takim boschu pts juz nie jest duzy problem.
Rzecz jasna znajda sie tacy ktorzy powiedza ze po skalibrowaniu to i zamarznietym gownem cieli i mieli odchylke na 2m max. 1mm
Najlepsze jest to ze Ci jakze zadowoleni userzy przeszli na inny zazwyczaj lepszy lub duzo lepszy sprzet

Ludzie... szczegolnie nowo zaczynajacy userzy musza wiedziec i musza liczyc sie z faktem zakupu sprzetu w jakims przedziale jakosciowym.
Niestety nowy user z wieloma sprawami sobie nie poradzi a samo forum mu nie pomoze, w lepszych sprzetach duzo latniej i szybciej jest cos ucic prosto. W tanich gdzie wychodzi kilka defektow uciecie prostej dechy jak pisalem to juz udreka. Dlatego czesto gesto nowi userzy sa niezadowoleni i na forum wprost pisza ze ciezka nerwica ich trafia!
Co do firmy na S to moge sie domyslac ze chodzi o SPITa ale to chyba austriackie... chociaz moge sie mylic. Mam gwozdziarke od nich do betonu i chwale.
Co do majtek od armaniego to Was rozczaruje... wole kupic kilka majciorow po piniadzach ale z dobrego materialu niz za jedne dac tylko co za 2 litry 10 letniego whiskey

Miecho zastanow sie jeszcze 2 razy zanim cos kupisz... bo tak naprawde jak wrypiesz kase to nie ma juz odwrotu.
Jesli rzeczywiscie potrzebujesz deche przeciac to kupisz gowniany sprzet i porobisz ale jesli chcesz Panie robic cokolwiek w drewnie to jebac biede.
Co do macalistera to napewno bedzie lepszy wybor niz jakis tam stepach, dexter, einhel czy inne gowna.
Dla przykladu kiedys dosc dawno temu mialem ukosnice macalistera, po pol roku zabaw z nia dalem ja mojemu staruszkowi. Staruszek tnie na niej swieze i suche drewno w 99% na opal. Oczywiscie moj staruszek sie nie przejmuje czy sa gwozdzie, seki, itp. Ma ciac! I ten sprzet dziala u niego juz cos kolo 6 do 7 lat. Poprzedni jego sprzet firmy einHell

zjaral sie po przejechaniu okolo 1/1000 tego. Sprzet wygladal tak samo jak moj tylko inne kolorki.
Co do ceny to wtedy pamietam jak dzis ze za gowniane ukosnice macalistera poszlo cos kolo 1500 papiera a jego einHell

byl przez pol tanszy.
Jak widac cena ma znaczenie, bo mimo ze staruszkowi wymienili 3 razy tego einhela to zawsze cos sie spieprzylo innego.
Na koniec tylko napisze ze w 80% ludzie pisza posty na poczatku ze potrzebuja tylko tam przeciac kilka dech i zwykly tani gowniany sprzet im starcza. Po 2 tygodniach wylewaja zale ze mialo byc tak pieknie a okazuje sie ze pila z marketu ... jakby to napisac... aaaaaaaaa... to HuYa banana

Tak wiec drogi userze Miecho zastanow sie tak naprawde czy cenisz sile czy inteligencje
