Witam,
Zacznę może od początku

Jestem w trakcie robienia konstrukcji zadaszenia tarasu. Zakupiłem ,,stertę" tarcicy w tartaku i zabrałem się do roboty. Wszyściutko przeszlifowałem, porobiłem krawędzie, zaimpregnowałem i nadszedł czas powoli to docinać. Przedstawię zdjęcia części mojego dzieła

:
Sterta drewna:

Drewno po obróbce:

Po impregnacji:

No i właśnie mam zamiar zabrać się za lekkie cięcie. Ostatnie cięcia będę robił już na miejscu gdzie będę to stawiał, bo wiadomo z wymiarami nigdy w ciemno się nie trafi, ale każdą belkę muszę wyrównać z jednej strony oraz jeden ze słupów pociąć na części i zrobić z nich 6 mieczy. Tu pojawił się mój problem - otóż nie mam w sumie żadnej porządnej ręcznej piły, więc pomyślałem, że nabędę coś w miarę porządnego żeby mieć do tej roboty oraz żeby była na przyszłość (m.in. w tej stercie kilka belek dokupiłem dodatkowo bez podawania konkretnych wymiarów i będę z nich ciosał poręcze jak już postawię zadaszenie

). No i oczywiście, jak mam w zwyczaju, zacząłem czytać co kto poleca, trafiłem na forum DiD i już mam mętlik w głowie. Chcę kupić coś w miarę ,,uniwersalnego". Nie chcę też wydać fortuny, bo nie jestem zbyt bogaty

, ale wychodzę z założenia, że biednego nie stać na tanie rzeczy. No i tak przeszperałem cały internet i oto co wymyśliłem:
Płatnica Stanley Fatmax 45cm 11 zębów na cal (o taka -
https://www.emag.pl/stanley-pila-platnica-fatmax-205332-pl-568750-s205332/pd/DVH7HMBBM/ )
I tu się zrodziło pytanie czy 11 zębów będzie odpowiednie czy bardziej uniwersalny będzie model z 7 zębami na cal? Dodam, że do wycinania desek czy jakichś cieńszych rzeczy mam wyrzynarkę i niedługo wezmę też (za punkty ze stacji benzynowych jak dozbieram

) pilarkę tarczową, więc jakieś różne pierdoły będę docinał elektronarzędziami, ale fajnie mieć dobrą piłę napędzaną siłą ludzkich mięśni.
Drugie pytanie - 38 cm, 45 cm, 50 cm, 55cm - bo chyba takie wymiary płatnic Stanleya z serii FatMax napotkałem. Jaki rozmiar z Waszego doświadczenia jest najwygodniejszy do takich drobnych robót jak moja. Ja w ciemno strzeliłem w 45-tke
No i ostatnie pytanie, bo spodobały mi się wszechobecnie polecane na forum piły japońskie, więc może zakupić taką zabawkę do swoich robót?:
STANLEY Piła japońska dwustronna 20-501 FAT MAX ( o coś takiego
http://allegro.pl/stanley-pila-japonska-dwustronna-20-501-fat-max-i6873025916.html)
I żeby nie było jestem otwarty na sugestie. Rzuciłem tylko to do czego sam dotarłem

Wyczytałem, że FatMax Stanleya to dobra seria. Widziałem, że lepsze piły kosztują więcej, ale nie jestem profesjonalistą.
Oczywiście, żeby równo podocinać miecze i słupy, zrobię sobię przyrżnie czy tam skrzynkę uciosową (jak zwał tak zwał) do obecnej roboty, ale mówię - chcę zakupić coś co jeszcze w przyszłości mi się przyda do różnych robót
Sorry za trochę przydługi post, ale się rozpisałem na dosyć błahy temat
Pozdrawiam