Wrzesień 24, 2018, 05:37:26 am

Autor Wątek: podstawy podstaw (piła stołowa i ukośnica)  (Przeczytany 1671 razy)

Offline emdzy

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 34
    • Zobacz profil
Odp: podstawy podstaw (piła stołowa i ukośnica)
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 26, 2018, 15:59:33 pm »
aaa.... moja wina, dopiero teraz zauważyłem swój błąd. Nie zauważyłem że to narzędzia ręczne. słuszna uwaga by go przenieść poniżej.
Nie wiem, nie znam się, ja tam zwykły garażowy amator-hobbysta jestem.

Offline farty

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 6
    • Zobacz profil
Odp: podstawy podstaw (piła stołowa i ukośnica)
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 16, 2018, 03:55:04 am »
Hej!

Wątek co prawda miesięczny, ale się wypowiem, bo autor (problemodawca) chyba tematu nie wyczerpał. Wpiszę swoje przemyślenia, ponieważ odnoszę wrażenie, że jesteśmy na podobnym etapie, z podobnymi ambicjami i rozterkami.

Punkty analizy:
1) Sam nie kupiłbym narzędzi marek nutool/einhell - zbyt dużo się namacałem w marketach, za dużo negatywnych opinii itd. Jeśli dostępne finansowo rozwiązanie mi nie odpowiada, to wolę zaczekać, niż "inwestować" w pół- albo ćwierćśrodki. Sam już zauważyłeś, że później więcej szarpaniny niż to warte. Do tej pory poruszałem się w obrębie klasy średniej, czyli bosch, makita, hitachi. Ostatni projekt (stojaki/podpory do drewna opałowego) polegał m.in. na docinaniu kantówek i desek. Wykorzystałem pilarkę ręczną boscha (nie zabłębiarkę), nawet koloru niebieskiego. Cięła ładnie, ale cholernie doskwierał mi brak prowadnicy/szyny. Kombinowałem z jakimiś profilami "ameliniowymi", jakieś stare formatki półek, pseudo "dżigi", tylko po to, żeby mieć do czego przyłożyć stopę i w efekcie proste linie cięcia 90 i 45st. Sumarycznie wyszło ok, ale męcząco.
2) Zadaj sobie pytanie, czy mała pilarka stołowa typu Makita MLT pozwoli Ci wygodnie i precyzyjnie pracować z długim (2,5m) i/lub szerokim materiałem. Moim zdaniem nie. Oczywiście, każdy ma inną tolerancję/oczekiwania, ale na małym sprzęcie, który już fabrycznie nie jest szwajcarskim zegarkiem (opnie choćby na tut. forum), może być problem z uzyskaniem wystarczającej dokładności. Wg. mnie takie maszyny są do mniejszych rzeczy, typu deski na budę dla psa albo parkiety/podłogi. Jasne, że można ciąć większe, ale wszelkie błędy na dłuższych odcinkach będą wyraźniejsze. Owszem, ogólnie będzie na pewno lepiej, niż na dotychczas (nutool), ale czy wystarczająco dobrze?
3) Wiem, wiem, wiem... Wiem i rozumiem, że pilarka stołowa to baza warsztatu. Jednak w konkretnej sytuacji amatora (który nie musi się spieszyć itd.), z listą jednorazowych projektów i z uwzględnieniem dłuższych cięć, chyba lepsza będzie zagłębiarka plus szyna. Masz czas przymierzyć, nawet rozcinanie długich i wąskich desek jest do ogarnięcia (trza podłożyć pod szynę coś tej samej grubości, by miała oparcie)- kwestia tylko posiadania w miarę dużego stołu.

Wnioskoporada w kożuszku doświadczeń własnych:

Doszedłem do wniosku, że warunkiem zerowym jest proste i powtarzalne cięcie + opcja pochylania. Stołowa mała odpada (wycinanie choćby formatek sklejki 6mm z pełnego arkusza to mordęga), a stołowa większa (czyli prawie formatówka) z sensowną precyzją do kasa... Zatem zagłębiarka! Bosch GKT, Makita SP 6000 - miesiąc czytania i oglądania internetu - stanęło na tej drugiej. Pojechałem pomacać i kupić, jednak była "kolejka" czyli dość duży ruch, więc łaziłem między regałami/wystawami i dotykałem wszystkiego z nudów, naprawdę wszystkiego... Kiedy już sprzedawca po omówieniu ze wszystkim klientami ostatnich wyników Stocha w końcu do mnie podszedł, to uciekłem... Kolejny tydzień w internecie - badanie YouTuba, forów i zabawa z kalkulatorem (to już w telefonie). Pojechałem do innego salonu, po kwadransie wyszedłem z jakąś dziwną skrzynką w paskudnym kolorze, i do tego nazwa jakaś taka... systener? Kto to wymyślił?? Ale za to w środku... po-ez-ja! Tak, kupiłem TS 55 REBQ, w komplecie z szyną 1400. Jakość wykonania i precyzja są świetne, te wszystkie bosche i makity nie mają startu. Nie będę dłużej zachwalał, bo opinii/filmików pełno. Dokupiłem tylko dwa ściski śrubowe pod szynę (bessey) po 50 PLN i jest elegancko. Nie mam ostatnio czasu na poważne sprawy, ale testowo przyciąłem/wyrównałem drzwi, urżnąłem też kilka formatek płyty MFP - praca takim narzędziem to przyjemność. Znajdzie się pewnie sporo głosów krytycznych, ale gdzie ich nie ma...? ;) (ułatwienie: "snob", "przepłaciłeś, nie wart ceny", "mafell jest lepszy" - do wyboru)

Ok, przekraczamy budżet.. Masz jakieś 2000 PLN? Poszukaj używki (sensownej, z papierami i w dobrym stanie - są do dostania w okolicach 80% wartości nowego). Ten model jest tak popularny, że jakieś 30% ogłoszeń używanego Festoola na Alle to właśnie TS 55. Z czasem dokupisz drugą szynę (1400 lub 1080) i można nawet całe płyty rozcinać. Potrzebujesz jeszcze tarczy do drewna, bo w komplecie jest bodaj z48, czyli typowo do laminatu. Jeśli Twój kalkulator (albo ten w telefonie, albo ten analogowy, który chodzi w staniku) powie stanowcze nie, to bierz Makitę SP i po sprawie. Jednak zgodnie z poniższą zasadą pomyśl poważnie o Festoolu
Kup najlepszy sprzęt, na jaki cię stać lub nawet nie stać. I tak będziesz chciał kiedyś zmienić na lepszy bo apetyt rośnie...
Dla jasności, z firmą na F nie mam nic wspólnego poza byciem klientem. Mało tego, potrafiłbym nawet wygłosić kilka zdań krytycznych, choćby odnośnie specyficznego bełkotu marketingowego, ale co by nie mówić, sprzęt mają fajny. Na tyle fajny, że totalny amator próbuje namówić swój kalkulator na dołożenie jeszcze jednego systenra (tfu!), oczywiście z zawartością :)

Pozdrawiam,

Art

Offline wojo72

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 154
    • Zobacz profil
Odp: podstawy podstaw (piła stołowa i ukośnica)
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 16, 2018, 11:46:14 am »
Trochę przydługi post ale rozumiem, że kolega dał upust emocjom związanym z zakupem drogiego narzędzia i wkroczeniem do elitarnego grona festoolowców :). Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć że o ile przy płytach faktycznie zagłębiarka/pilarka ręczna jest przydatna, to przy drewnie podstawa to tarczowa pilarka stołowa a umiejętnie stosowana może zastąpić sporo innych sprzętów. W litym drewnie jest sporo prac (np. cięcie desek na listwy do klejonki) gdzie wprawdzie da się zastosować elektronarzędzie ale praca to prawdziwa mordęga.

Offline farty

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 6
    • Zobacz profil
Odp: podstawy podstaw (piła stołowa i ukośnica)
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 16, 2018, 12:47:35 pm »
Szczęśliwie źródłem emocji są dla mnie inne sprawy niż zakupy, takie czy owakie :) Że długi? Mhm... lubię paplać, a kiedy się spędza kolejną nockę w robocie, to głowa prosi o wizytę w innym świecie. Co do meritum: oczywiście, że stołowa to podstawa i narzędzie najbardziej uniwersalne. Jednak w drugiej kolejności wskazane popatrzeć przez pryzmat konkretnych potrzeb użytkownika i te właśnie zgodnie z postami Kolegi emdzy, próbowałem uwzględnić. Mając do wyboru małą/przenośną pilarkę stołową ze średnią precyzją lub porządną zagłębiarkę wybieramy pomiędzy dwoma kompromisami. Tutaj już chyba potrzeba zwykłej męskiej decyzji i zaakceptowania danej konstelacji sprzętowej, ze wszystkimi plusami i minusami. Pomijam oczywiście ekstrema, bo pewnie znalazłby się ktoś, kto powie, że najważniejsza i najbardziej uniwersalna będzie frezarka. Też można płytę rozkroić a później iść na deski i nawet wyrówniarkę z niej zrobić... ;)

PS. Póki nie ma zakazu, to przedłużę post: taka nowoczesna metoda komunikacji jak forum wymaga niestety dość precyzyjnego przekazywania myśli, co z kolei może się odbić na długość wypowiedzi. Ilekroć czytam różne wojenki/sprzeczki na forach (nie tylko tutaj), to prawie zawsze mam wrażenie, że powodem jest niewłaściwe zrozumienie stanowiska współrozmówcy, niejasny skrót myślowy, itp. Sądzę, że lepiej napisać zdanie lub dwa więcej i nie pozostawiać zbyt szerokiego pola do interpretacji, bo ludzie to wykorzystają (świadomie lub nie)

Pozdrawiam,
Art

Offline emdzy

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 34
    • Zobacz profil
Odp: podstawy podstaw (piła stołowa i ukośnica)
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 16, 2018, 15:51:03 pm »
Panowie, zagłębiarka w pierwszej kolejności. Decyzja podjęta. Która to już inna sprawa, sprawa macania, koloru, budżetu, youtuba, etc. W drugiej kolejności będzie stołowa. Ale nie spieszę się z tym wszystkim, życie, jak życie przynosi niespodzianek sporo, tak i tym razem ten "analogowy kalkulator chodzący w staniku" tak pokazała równania, że odkładam swoje plany wyposażenia warsztatu. Inne sprawy mają priorytet. Dziekuję Wam bardzo za pomoc.

Sprzętem i tym co z jego pomocą wykonam na pewno będę się chwalił.

Życzę miłego weekendu.
Nie wiem, nie znam się, ja tam zwykły garażowy amator-hobbysta jestem.

Offline emdzy

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 34
    • Zobacz profil
Odp: podstawy podstaw (piła stołowa i ukośnica)
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 11, 2018, 09:07:03 am »
Zagłebiarka Boscha plus szyna zakupione i wypróbowane. cięcie wzdłeżne w drewnie litym super. Co prawda brakuje drugiej listwy i oryginalnych zacisków ale radze sobie. Dokupiłem ponadto frezarkę górnowrzecionową. Ukośnica Einhela poszła prawie po 2 latach do reklamacji, czekam na decyzję serwisu. Problem był w tym że tarcza na maksylanej głębokości cieła naciąg do utrzymania kąta. Pierwsze roboty już robie. na pierwszy ogień idzie płot. Będę się chwalił.
Nie wiem, nie znam się, ja tam zwykły garażowy amator-hobbysta jestem.