Forum stolarskie Domidrewno.pl
Forum Domidrewno => Hyde Park Domidrewno => Wątek zaczęty przez: nefestus w 19 Listopada 2014, 13:04:45 czas Polski
-
Witam.
Kilka lat temu zakupiłem drzwi drewniane sosnowe (przykładowe zdjęcie poniżej). Drzwi po wyschnięciu opadły ok. 7mm i zaczeły szurać po podłodze. Drzwi były najtańsze z możliwych w Cast....ie. Wiem, że nic co tanie nie trwa wiecznie ale to była decyzja mieć albo nie mieć. Wybrałem to drugie i nie żałuję.
Nie znalazłem na forum informacji jak można naprawić drzwi gdyż gwarancja minęła. Proszę was o opinie ale bez rozbierania drzwi i ponownego sklejania.
Pozdrawiam
-
Jeśli są dobrze obsadzone i już więcej nie opadają, to po prostu obetnij drzwi na dole tak żeby szparka między podłogą a drzwiami była równa na całej szerokości.
-
Dokładnie. Możesz użyć pilarki tarczowej i listwy żeby wyszło prosto.
-
ew strug reczny lub elektryczny
-
Ha. Względy estetyczne nie pozwalają mi na to. Szpara u góry jest nie do wytrzymania.
Myślę, że drzwi będą opadać dalej bo to licha konstrukcja jest.
Zastanawiałem się wcześniej czy drzwi nie naciągnąć do pierwotnego kształtu i przykręcić jakieś ozdobne kształtowniki w rogach. Sęk w tym, że są drogie.
-
Czyli jak rozumiem część ramy z zawiasami nie opada? Jeśli jednak opadają CAŁE drzwi może wykręcić zawiasy z ramy, zaflekować otwory i wkręcić zawiasy ciut niżej - wtedy drzwi się podniosą...
Jeśli jednak się "zrombowały" chyba pozostaje tylko ich wymiana. Słabo mi się widzi ich rozebranie na poszczególne elementy i porządne złożenie na nowo.
-
Jak chcesz prostować te drzwi to mosiężny kątownik ozdobny wcale nie jest taki drogi nie całe 4zł, wygląda całkiem przyzwoicie.
http://www.irma.pl/pl/narozniki-do-drewna-ozdobne-hurtownia-malopolska.html (http://www.irma.pl/pl/narozniki-do-drewna-ozdobne-hurtownia-malopolska.html)
(http://www.irma.pl/thumbnails/mid/product/ec/bd/d1/d1bdec16923abe60cd3b2406a4a18cf5f7f1304f.jpg)
-
Ościeżnica jest prosta jeno skrzydło zmieniło swą postać z prostokąta na romb.
Wymiana drzwi - to ostatnie co zrobię. Prędzej dokleję u góry klin.
-
mosiężny kątownik ozdobny wcale nie jest taki drogi nie całe 4zł
O zbawco! O to mi chodziło ale znajdowałem same drogie.
(4 x 4zł x 2 = 32 zł + śruby ) x ilość drzwi
Da się przeżyć.
Chociaż do drzwi wewnętrznych to chyba wytrzyma mniejszy Narożnik #2 150x150x24 ozdobny i tańszy.
Bądźmy otwarci na inne propozycje - są?
-
Nic nie piszesz o konstrukcji drzwi Jeśli łączone są na czopy ( widać je na wąskiej krawędzi , lub nie jak nie przechodzą na wylot ) to wystarczy skrzydło po przekątnej ściągnąć tak jak ma być ( długim ściskiem , dwoma krótszymi , pasami transportowymi ) i w miejsca gdzie są czopy w stojącym ramiaku dać po przekątnej dwa kołki drewniane fi 12 lub 10 Na łączeniach ukażą Ci się odciśnięte miejsca przez poprzeczne ramiaki podczas ich obwieszania się - tam dopasujesz dłuższe kliniki i wkleisz je
Powodzenia
-
Paweł 46 Moim zdaniem to to koło mosiądzu co najwyżej leżało.
-
No pewnie tak, ale jest powleczone cienką warstwą więc wygląda jak mosiądz.
Nikt po tym nie będzie chodził, ani szlifował, parę lat wytrzyma, za 4zł starczy.
Za mosiądz trzeba dać kilkadziesiąt złotych a za te bardziej wypasione ponad stówę, więc pewnie by były droższe od drzwi. Kolega nefestus przelicza nawet te 4zł x 4 czy mu się opłaca, więc nie ma co szaleć :)
-
To nie żadne mosiądzowane , tylko zwykły żółty ocynk ;)
-
7 mm to dosyć sporo :P A może problem tkwi w zawiasach albo obsadzeniu drzwi?
-
To nie żadne mosiądzowane , tylko zwykły żółty ocynk ;)
Dokładnie tak :)
-
No pewnie tak, ale jest powleczone cienką warstwą więc wygląda jak mosiądz.
Przecież napisałem, że wygląda tylko. Co się czepiacie :)
-
Kiedyś podobne drzwi wyprostowałem podobnie jak Tomek radzi - najpierw naciągnąłem do kąta prostego (nawet lekko przeciągnąłem), następnie wkleiłem po dwa kołki fi 10 na łączeniach ramy ( w sumie osiem). Kołki dałem chyba dębowe - w każdym razie po ich zlicowaniu i ponownym pomalowaniu całości są widoczne i wcale nie rażą.
-
przeważnie "nie wim", ale "tu wim". Tak jak proponuje @amigorg, tylko jeszcze we wszyskie czopy, po dwa kliny (obok tych co były za chude lub puścił klej) na klej i dopiero po kołku. Tak przedwojenni stolarze robili drzwi. Klin oczywiście o grubości czopu poziomych elementów ramiaka. Uważam, że same krótkie metalowe kątowniki nie spełnią oczekiwań, a jeśli to na krótko, albo jeśli będą długie i miejsce na nie zostanie pogłębione (dłubanina). Miałbym jeszcze dwie wersje naprawy, ale kolega chce dokonać poprawek w wersji minimum.
-
Tak jak proponuje @amigorg, tylko jeszcze we wszyskie czopy, po dwa kliny (obok tych co były za chude lub puścił klej) na klej i dopiero po kołku.
A mogę prosić o szersze opisanie sposobu naprawy najlepiej z rysunkami bo nie umiem się połapać gdzie kliny i kołki. Ja dopiero zaczynam "zabawę" z drewnem.
Zrobiłem zdjęcie połączenia (góra drzwi). Czy w czymś to pomoże?
-
Daj więcej zdjęć . Całe drzwi , oraz wręg pionowego ramiaka od strony zamka .
Coś czuję , że tam nie będzie czopa - tania produkcja .
-
Def z tego co zrozumiałem proponujesz w ramiaki poziome wbić kliny w czopy ,słuszna koncepcja pod warunkiem że czopy są zrobione przelotowo :(
Spotkałem się z drzwiami , które miały czopy o długości równej wpuszczonego filonga .
Podejrzewam, że to jest problemem opisywanych w tym wątku opuszczających się drzwi .
-
... "normalne" drzwi składają się z ramy a ta z dwóch długich ramiaków (to te na których mocowane są zawiasy i zamek z klamką) i trzech lub więcej krótkich (poziomych) ramiaków. Czasami w drzwiach przeszklonych trzeci krótki ramiak "spada" do dolnego i jest jego poszerzeniem. Ramiaki poziome powinny posiadać czopy przechodzące na wylot tych długich (pionowych). Czop stanowi 1/3 grubości ramiaków, a więc klin powinien mieć identyczną szerokość , zaś długość klina 15 cm , grubość od "O" do 1,5 - 2 cm. "Kieszenie" na czopy powinny być nieco rozwarte(2-3 mm) aby czop wstępnie nacięty dłutem mógł się rozszerzyć i zaklinować podobnie mają styliska młotków i siekier. W każdy czop wbija się po dwa kliny, każdy około 2 cm od górnej i dolnej szczeliny wpustu(?). Pasowanie-składanie odbywa się na klej, "szrankowanie", klinowanie, obcięcie naddatków czopów z klinami.
Ze zdjęcia nie wynika jak są zbudowane Twoje drzwi, bo widać tylko "felc" będący elementem estetycznej oprawy płyciny (filąga). Nie znam technologii masowej produkcji drzwi, ale jeśli u Ciebie nie ma czopów, to musisz mieć (się postarać) o elektroferezarkę lub pilarkę do wyfrezowania kanału 6 mm i zabawić się w ślusarza. Mam nadzieję, że to nie będzie konieczne, choć to łatwizna. Można jeszcze schować nakrętkę z podkładką i długą szpilką dociągnąć. Skrytkę zaflekować. Starannie wyciąć z płyty
sklejkowej pełną ramę i nakleić dokładnie na ramiak drzwi. Coś za coś.....
Pisanie idzie mi ślamazarnie. Tak @robson, to taki sposób,ale ... jak powyżej...
-
Nie znam technologii masowej produkcji drzwi
Szybko,prosto, tanio i żeby przypominało drzwi >:(
-
... jesli te drzwi łączone są na kryte czopy (łączenie meblowe) to zawiasowy ramiak powinen sam zaraz odpaść. Powinny być widoczne na łączeniach szczeliny. Z jakiegoś powodu łączenie nie dostało kleju lub przypadkowe uderzenie zerwało działanie kleju. @nefestus, masz tak długie ściski aby objęły szerokość drzwi? Możesz jeszcze w hurtowni ustalić producenta i dowiedzieć się jaki sposób polecają naprawić usterkę. Będziesz grzeczny, to powiedzą,... A może nawet wymienią na nowe?
-
To są właśnie tanie drzwi.
Ramiaki poziome powinny posiadać czopy przechodzące na wylot tych długich (pionowych).
Brak czopów.
do wyfrezowania kanału 6 mm
Kanał należy poprowadzić po długości krótkiego ramiaka i skręcić śrubą (szpilką)?
Czytając Wasze opinie skłaniam się ku rozebraniu drzwi na elementy pierwsze aby poznać ich budowę i opracować sposób naprawy drugich drzwi bez rozbiórki.
Możesz jeszcze w hurtowni ustalić producenta i dowiedzieć się jaki sposób polecają naprawić usterkę.
To był zakup w Castoramie jakieś 5 lat temu. Poszukam w papierach kto to zrobił i zapytam producenta. Dzięki za radę nawet nie przyszło mi to do głowy.
-
... długie, cienkie wiertło z żądłem poprzez dlugie ramiaki a środek wyfrezować i potem zakryć szpilkę. Gniazda na nakrętki. Do wiercenia zrób prowadnicę bo z wolnej ręki możesz źle skończyć. Szpilki są nawet fi 5-6 mm a długie na 1 metr. Najpierw pokaż nam miejsca popękanych łączeń. Tanie, nietanie, grzecznie się dowiesz u źródła, to lepiej niż drzwi rozerwać. Telefon? Mail? Nie do Chin, te drzwi robione są w Polsce.
"Tera" muszę, bo szef-żona wzywa.
-
Zdjęcie złącza ogranicza możliwości naprawy. Gdyby to na mnie trafiło, rozebrałbym drzwi i skleił na nowo. Wzmocniłbym naroża ramy poprzez wstawienie dodatkowych czopów - jak na rysunku.
-
Gdyby to na mnie trafiło, rozebrałbym drzwi i skleił na nowo
Jak to zrobić bezboleśnie dla drzwi? Czy jest taka metoda?
Materiał jest miękki - sosna.
-
Metody jakieś tam są to zależy od Twojej wyobraźni :) ja zaproponuję coś takiego :
1 zdjąć drzwi , położyć np. kobyłki lub stół
2 na końcach ramiaków ( pionowych) założyć drewniane podkładki i mocno ścisnąć ściskiem
3 pomiędzy podkładki dorobić deskę trochę krótszą (kilka milimetrów)
4 dorobić solidnego klina i zabić go w tą różnicę ( szparę ) pomiędzy deskę a podkładkami ,które są przykręcone ściskami
5 w razie dużego oporu, miejsca klejenia można trochę podgrzać opalarką (często to pomaga)
jeszcze jedno wbijając klina pobijaj młotkiem w podkładkę tak aby to rozłączyć , być może że drzwi trzeba będzie obrócić na druga stronę
-
na końcach ramiaków ( pionowych) założyć drewniane podkładki i mocno ścisnąć ściskiem
To chyba będzie trzeba w trzech miejscach - tam gdzie są ramiaki poprzeczne i równomiernie rozciskać.
Nie wychodzę z podziwu ile rzeczy można zrobić wykorzystując ściski!
-
Dokładnie tak, pisząc ten wątek nie wiem jaką liczbą ścisków dysponujesz :)
-
Mam kilka małych ale właśnie jestem na etapie poszukiwań/zakupu 6szt. 1200mm.
Dam sobie jakoś radę. Zawsze parę małych można dokupić.
-
ak to zrobić bezboleśnie dla drzwi?
Podam Ci drugą metodę naprawy .
Po wyprostowaniu drzwi nawiercasz z kantu w pionowym ramiaku ( od strony zamka i zawias ) tam gdzie dochodzą poprzeczki 2 głebolkie otwory fi i2 aż ze 7 cm w ramiak poprzeczny . Kupujesz długie kołki bukowe ( 1 m ) i wbijasz je na klej .
Profesjonalni stolarze dają teraz kołki właśnie w takie drzwi zamiast czopów , z tym że nie przelotowo
-
... żeby ścisnąć drzwi do prostowania lub klejenia bez ścisków potrzebne są cztery deski znacząco dłuższe od szerokości skrzydła, cztery śruby, cztery dziury, cztery kliny. Pomiędzy deski położyć drzwi, spiąć pary desek śrubami, wsunąć podkładki, wsunąć kliny i dobijać.
Jak się wydaje, czopów nie ma. Spróbowałbym jak napisał @amigorg, rozpiąć zdefektowanego ramiaka. Lekkie uderzenia przy samym prostowaniu powinny dać obraz stopnia rozluźnienia polączeń. Kilka ruchów w tę i we w tę powinno rozwiązać problem.
Masz wybór pomiędzy kołkami a metalowymi szpilkami, co Ci bardziej odpowiada,....
-
Drugi sposób naprawy to wiercimy prostopadle w pionowym ramiaku?
-
W drugim przypadku są dwie możliwości. Jeśli jedna długa szpilka (ok 1m) to z oczywistych powodów limituje głębokość wyfrezowania lub wypiłowania kanałku pomiędzy otworami, które wykonasz wiertłem. Zatem relatywnie płytko, ponieważ drzwi wewnętrzne są dość cienkie, ale powinno trzymać niezawodnie. Druga wersje drugiego sposobu pozwoli Ci nawet na wykonanie dwóch "śrubunków" (gdyby to były ciężkie drzwi) w każdym krótkim ramiaku. Powinieneś przyjąć podwojenie szerokości ramiaka jako minimum zakotwienia nakrętki (sicher jest sicher) dwa otwory jak na dwa kołki i jeszcze nieco zapasu (tak jak to narysowałeś) a pod koniec poprzeczne gniazda na nakrętki ( nie na wylot ale tyle aby móc zaszpachlować) . Wkładasz nakrętkę a kręcisz szpilką. Otwory możesz ciasno dobrać do wymiarów szpilki i do nakrętek. Czy te Twoje drzwi nie szorują po dywanie ?
Oczywiście trudno będzie Ci zdobyć tak długą szpilkę z główką, czyli możesz kupić szpilkę, dociąć i zastosować dwie nakrętki na jednym śrubunku.
-
wiercimy prostopadle w pionowym ramiaku
Dokładnie tak jak na zdjęciu , z tym że powinny być dwa kołki , a w dolny jeśli jest szeroki poprzeczny ramiak - trzy
def - mam pytanie . Ty proponujesz przewiercić otwór o długości szerokości drzwi ? by poprzeczkę skręcić razem z pionowymi ramiakami długą szpilką ?
-
W przypadku ciężkich zewnętrznych drzwi, w złym stanie - tak bym zrobił. Nie lubię po sobie poprawiać :-\ a jak się trafi czasami potrzeba ratowania zabytku,.... za jeden uśmiech.
Ja nie jestem stolarzem, ale czasami coś tam grzebię najczęściej z konieczności lub grzeczności.
-
Pomysł nie jest zły , tylko to czym ( cena ) i jak zrobić prosty otwór fi 10 o głebokości ok 90 cm
-
tak jak napisałem. Długie wiertło z żądłem poprzez długie ramiaki i trochę dalej a resztę w krótkim ramiaku z kolegą frezowanie na dolnowrzecionowej frezarce z tarczą pilarską i dłutkiem ręcznie. Potem kanał zamknąć listwą. Może 9 cm będzie trudno ale "zbrojenie" nie musi przechodzić przez środek czopu tylko w linii górnego klina w czopie. Robiłem tylko raz. Się udało i nie ma się czym chwalić.
-
Panowie, zasadą jest, że drewno łączymy z drewnem. Przy dzisiejszych klejach i narzędziach jest to tym bardziej uzasadnione. Może w tym wypadku lepiej by było wyciąć ze sklejki dwa kątowniki o grubości 10-12 mm (jak kątownik-przymiar) , wyfrezeować felc na rogach drzwi, wkleić, zakołkować, wyszlifować i powinno trzymać. Proponuję szerokość "katownika" 3-4 cm,.. Sen to zdrowie.
-
Tak też można, trzeba tylko mieć odpowiedni frez.
-
kątowniki o grubości 10-12 mm
Czy chodzi o coś takiego?
-
.. niech jeden bok będzie długi jak dwie szerokości ramiaka ale drugi tylko kilka centymetrów. Długie ramię poziomo a krótkie pionowo. Łatwiej złamać długie niż krótkie i tu długie będzie "ciągnione" a krótkie "zrywane". "Filozofia sił" :)
-
Mam podobne drzwi i podobny problem.
Konstrukcja, rama, drzwi jest łączona na dwa kołki drewniane (zdjęcie trzecie) w połączeniach listew pionowych i poziomych (nie ma żadnych czopów!!!) dlatego to nie wytrzymuje i opada.
W swoich drzwiach problem rozwiązałem (mam nadzieję na długo) w taki sposób:
ścisnąłem skrzydło pasami aby wróciło do "kontu" i w czterech rogach ponawiercałem otwory w pionowych częściach ramy i wkręciłem długie wkręty (ostatnie zdjęcie). Gdybym miał większą szczelinę to dałbym jeszcze klej aby mocniej trzymało.
Już kilka miesięcy trzaskam drzwiami i nic się nie dzieje, po za tm drzwi nabrały "sztywności" i dużo łatwiej się zamykają.
-
.... czyli mamy do czynienia z połączeniem meblarskim na kołki.
Jest okazja podzielić się z Wami z pewnym "chłytem" (chwytem) stolarskim, zarówno wbicie gwoździa jak i wkręcenie wkrętu wymaga wywiercenia prowadzącego otworu. Nasuwa się zastosowanie wiertła. Zdarzyło się Wam złamać przy tym wiertło? Wbicie gwoździa, który skręca za słojem lub zgina się na sęku? Majster, którego podpatrywałem, stosował w tym celu nie wiertła a gwoździe ( od małego do max fi 5 mm). Nie kosztuje (no tylko obcięcie główki) , nie łamie się (czasami może się zgiąć), zapewnia łatwość startu "borowania". Taka operacja nazywała się łączeniem na " gorący gwóźdź"
-
he he, jak nie ma wiertla , to i gwozdz dobry
-
... ponieważ ten temat jest w "hyde park'u" to sobie pozwole i zawalczę o dobre imię mojego Majstra. Widziałem u Niego zakleszczający się na tarczy pilarskiej balik, której uwolnienie możliwe było za pomocą klina i pobijania, jak to w innym temacie napisał jeden kolega. Mój Majster potrafił z suchego niepociętego bala, pociąć, postrugać, rozrysować, pofrezować do składania, wykonać płyciny (filongi) , okuć, oprawić w futrynę - bez pomocnika, w ciągu jednego dnia. Wzór drzwi nigdy nie był powodem do dyskusji, odmawiał rzeźbienia. Robił meble, wieloszybowe okna z łukiem w szachownicę,... Dysponował podstawowym parkiem maszynowym, ale posiadał wahadłową tarczę piły, którą ustawiał w moment. Sam pobierał nauki i niemieckiego Mazura. Ja byłem jego klientem, potem trochę kolegą ,.. bywało że w ramach wolontariatu popychałem jakiś materiał na frez. Wtedy też "wynalazłem" śmigło na trzpień dolnofrezarki, żeby frez był widoczny a trociny nie utrudniały pracy. Choć był z mojego rocznika, Majstra życie pokonało, bo życie szkodzi zdrowiu,....
-
Patrząc na ostatni wpis to chyba wyczerpał się temat.
Dziękuję Wam za bardzo przydatne informacje.
Naprawę drzwi zacznę od dużego wkręta a jak nie pomoże to wkleję klin ze sklejki.
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję.