Forum stolarskie Domidrewno.pl

Forum Domidrewno => Hyde Park Domidrewno => Wątek zaczęty przez: mim w 02 Marca 2015, 10:20:11 czas Polski

Tytuł: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: mim w 02 Marca 2015, 10:20:11 czas Polski
Uczestniczę w kursie stolarstwa w CKP w Warszawie. Podoba mi się nauka stolarstwa. Nie podoba mi się fakt, że wyroby z drewna wykonane przez kursantów są zabierane przez nauczycieli i nie wiadomo, co się z nimi dzieje. Jedną wykonaną rzecz mogliśmy wziąć do domu. Nie miałem wcześniej kontaktów ze szkołami zawodowymi. Czy jest to normalna praktyka, że wyroby tworzone przez uczniów, są wykorzystywane przez szkołę w nieznanych celach ?

Moim zdaniem bardziej pedagogicznie byłoby dać uczniowi możliwość, aby coś wykonał i wziął do domu.

Pozdrawiam,

P.S. Przy okazji może się dowiem, kto z kursantów jest na tym forum  :)
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: Marcin M w 02 Marca 2015, 10:37:11 czas Polski
Ja chodząc do technikum miałem praktyki warsztatowe -robiliśmy młotki, ramki do piłek, zamki. Zawsze wszystko zostawało w szkole, bo to ich materiał był. Szkoła była też przy hucie, były powiązane, więc może tam je potem wykorzystywali, a może na sprzedaż szły (choć na to się raczej nie nadawały czasem ). Ciężko stwierdzić jak jest u Ciebie. Może to gdzieś sprzedają potem?
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: darkk w 02 Marca 2015, 22:36:31 czas Polski
Jak mialem praktyki w technikum technologii drewna to też wszystko co zrobiliśmy zostawało w szkole. Niektóre rzeczy były przeznaczone na "fanty" na imprezach organizowanych przez szkołę. Inne z kolei to były zwyczajne zamówienia od klientów. Ale wiadomo, że jak się czasem coś zagadało do instruktora to można sobie było cos niewielkiego dla siebie zrobić ;-)
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: gołąb w 02 Marca 2015, 22:49:43 czas Polski
Dawno temu w moim technikum to nie było żadnej tajemnicy - różne podmioty zamawiały elementy, uczniowie je wykonywali a szkoła sprzedawała - robiło się klamki do okien dla PKP, odkuwało obejmy z hakiem do wieszania rur CO na ścianach, itp. Do tej pory słyszę, że znajomi zamawiają różne rzeczy w szkołach a uczniowie w ramach nauki je wykonują.
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: Morświn w 03 Marca 2015, 00:24:47 czas Polski
Wszędzie tak jest i to logiczne że szkoła nie chce wszystkiego oddać kursantom bo są i tacy co by przesadzali.Mi raz powiedziano że jak jakaś podstawówka itp. potrzebuje na przykład ławki czy osłony grzejników to jest na to jakaś pula pieniędzy z miasta.Miasto zkupuje materiał a uczniowie w ramach praktyk wykonują nieodpłatnie.Ile w tym prawdy pewnie się od nauczyciela nigdy nie dowiem no ale cóż;)
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: robson w 03 Marca 2015, 18:53:57 czas Polski
Zawsze tak było , zamówienia szły z'' góry'' a przy zdawaniu egzaminu trzeba było zapłacić za materiał :)
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: akwa-stolarz w 03 Marca 2015, 19:29:35 czas Polski
U nas wszystko co wykonywali uczniowie na praktykach było wykorzystywane w szkole.Do dziś meble, biurka , tablice itp itd- wszystko co z metalu i drewna jest w szkole z tabliczką znamionową wykonawcy. ALE to było dawno temu. Jak ja chodziłem do technikum- czyli 9 lat temu to nie wykonywaliśmy nic. no chyba, że ktoś chciał dla siebie. to sobie przyniósł materiał i korzystał z maszyn.
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: Klo w 03 Marca 2015, 21:31:01 czas Polski
Nie wiem, po co ten temat i nie rozumiem mima. Może dlatego, że mim nie mówi? ;)
Uważasz, że wykonane przez kursantów (praktykantów) przedmioty powinny stać się ich / waszą własnością?
Gdyby tak było, to żaden zakład nie przyjąłby ani jednego praktykanta, skoro ten zabierałby stworzone przez siebie prace.
Jak sobie pomyśle ile drzwi, okien i różnego rodzaju mebli mógłbym mieć po skończeniu szkoły, to aż mnie trzęsie. ;) O budynku lokalnej Spółdzielni Mieszkaniowej, przy budowie której brałem udział (jako praktykant w technikum) nawet nie wspomnę. ;D
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: mim w 04 Marca 2015, 12:33:52 czas Polski
Jako uczeń chciałbym wiedzieć, co się będzie działo z przedmiotem, który wykonuję. Rozumiem, że istnieje praca, za którą nie dostaje się wynagrodzenia. Jak pisze akwa-stolarz, że na biurku, który wykonywali uczniowie była tabliczka znamionowa wykonawcy. Chodzi o identyfikację z pracą, motywację i satysfakcję. Inaczej pracuje niewolnik, a inaczej człowiek wolny.

Mam trochę mniejszą motywację do starania się wykonać jak najlepiej dany przedmiot, gdy potem nauczyciel go bierze i chowa w jakimś magazynie. Na przedmiocie wypalam tylko literki CKP. Jak mówię, nie jestem niewolnikiem, ani więźniem. Zapisałem się kurs, żeby nauczyć się obróbki drewna.

Jeśli nie jest to zrozumiałe, to trudno. "Kto ma uszy, niechaj słucha"  :)

Co innego praktykant, pracuje w jakimś zakładzie pracy i widzi, że jego wyroby idą do klienta, albo są sprzedawane, ma to sens. Ja jestem w szkole, która chyba nie prowadzi działalności zarobkowej. Obawiam się, czy nie pracuję dla jakiejś lewej organizacji dyrektorsko-nauczycielskiej. Zanim napiszę list do dyrekcji ze swoimi przemyśleniami, chciałem wpierw skonsultować się na forum z ludźmi, którzy uczestniczyli w edukacji zawodowej.

Oczywiście edukacja w CKP jest finansowana przez województwo, nie płacę za to, więc powinieniem się cieszyć i cicho siedzieć. Jednak takie "przekręty socjalistyczne" mnie lekko irytują. Jak mówię, jeśli te wyroby miałyby zostawać w szkole, to powinna być oficjalna informacja, co się z nimi dzieje, czy są sprzedawane, czy dyrektor rozdaje kolesiom, itd.
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: Morświn w 04 Marca 2015, 13:25:36 czas Polski
Cytuj
Mam trochę mniejszą motywację do starania się wykonać jak najlepiej dany przedmiot, gdy potem nauczyciel go bierze i chowa w jakimś magazynie

Największą motywacją powinno być to:

Cytuj
Zapisałem się kurs, żeby nauczyć się obróbki drewna.

Nie wiem co robicie ale wydaje mi się że te przedmioty po prostu idą do szkół i innych instytucji tego typu.

Cytuj
a przy zdawaniu egzaminu trzeba było zapłacić za materiał :)
Kurcze dobrze że u mnie tak nie było bo bym się trochę wykosztował :).
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: Waldi w 04 Marca 2015, 14:50:54 czas Polski
Mim jak sam napisałeś Ty się tam uczysz (za darmo) a nie pracujesz,  nikt Cię do kursu nie namawiał ani nie zmuszał
a w ramach protestu możesz przerwać kurs.
Rozumiał bym Cię w jakimś sensie jeżeli wytwarzał byś coś tam z własnych materiałów.
Oczywiste jest dla Ciebie, że za kurs płaci Urząd Wojewódzki ale w reszcie widzisz jakiś socjalistyczny przekręt.
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: pawel71 w 04 Marca 2015, 15:29:51 czas Polski
Prowadziłem kiedyś projekt z rękodzieła, całe szczęście, że część wytworów zostawiłem. Przed zakończeniem okazało się że nikt nic nie ma, a jak przenieśli uczestnicy to zabrali sobie z nawiązką. Ale to była moja wojna bo na początku nie powiedziałem stanowczo, że prace opisane zostają do zakończenia.
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: Klo w 04 Marca 2015, 16:15:04 czas Polski
Cytuj
Mam trochę mniejszą motywację do starania się wykonać jak najlepiej dany przedmiot, gdy potem nauczyciel go bierze i chowa w jakimś magazynie

Największą motywacją powinno być to:

Cytuj
Zapisałem się kurs, żeby nauczyć się obróbki drewna.

Nie ująłbym tego lepiej. Brawo Morświn.

.
Ja jestem w szkole, która chyba nie prowadzi działalności zarobkowej. Obawiam się, czy nie pracuję dla jakiejś lewej organizacji dyrektorsko-nauczycielskiej.
Nie wiesz nawet na jakich zasadach funkcjonuje Twoja szkoła, a już szukasz teorii spiskowych.

w ramach protestu możesz przerwać kurs
Namawiam.
Może na Twoje miejsce wskoczy ktoś, kto naprawdę będzie chciał się czegoś nauczyć i każdy produkt - niezależnie od tego, co się z nim później stanie, będzie robił najlepiej jak potrafi.

PS
Rzygam już hasłami pt.: "niewolnicza praca w Polsce". Qrna! Granice pootwierane!
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: krzyś48 w 04 Marca 2015, 16:49:39 czas Polski
Rzygam już hasłami pt.: "niewolnicza praca w Polsce". Qrna! Granice pootwierane!

Sorry ale to temat drażliwy  :(  nie rzucajcie panowie takich haseł  :P
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: Klo w 04 Marca 2015, 17:12:11 czas Polski
Nie lubię zamiatać trudnych tematów pod dywan, albo przechodzić obok nich, udając, że ich nie widzę.

Po prostu wkurza mnie roszczeniowa postawa bezrobotnych, którzy żyją z podatków ludzi pracujących, a każda praca za min. krajową, to wyzysk, niewolnictwo itp. Dobrze sobie jeden z drugim łap przy pracy nie pobrudzili, a już chcieliby pensję ministra, samochód i telefon bez limitów.
Sam zaczynałem pracę za mniej niż wynosiła "kuroniówka". Ludzie pukali się w głowę: "przecież to się nie opłaca. Lepiej siedzieć w domu".
Siedzą do dziś...

Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: sebacmielow w 04 Marca 2015, 18:25:33 czas Polski
Mam trochę mniejszą motywację do starania się wykonać jak najlepiej dany przedmiot, gdy potem nauczyciel go bierze i chowa w jakimś magazynie.
I w większości przypadków z kursów tak właśnie jest. Materiały z kursu jak i egzaminu przechowywane są do wglądu przez organy nadzorujące zazwyczaj przez okres 5 lat.
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: Szczepan w 04 Marca 2015, 21:01:06 czas Polski
Klo rację ma w swych słowach.
Nie będę pisał pustych haseł typu: życie to nie bajka, nikt nie mówił że będzie łatwo, itd.
Podam mój przykład.
W liceum plastycznym na zakończenie 4-letniego okresu szkolnictwa wykonywaliśmy dyplomy. Każdy podejmował inny temat rzeźbiarski, który podlegał zatwierdzeniu nauczyciela prowadzącego. W skrócie:
Podjąłem temat tablicy pamiątkowej, upamiętniającej działalność szkoły w danej miejscowości.
Była to moja pierwsza realizacja w drewnie dębowym. Pierwszy raz również rzeźbiłem liternictwo. Pierwszy raz rzeźbiłem postać.
Praca ukończona prezentowała się jak na zdjęciu. Doszedł tylko ciemny kolor wosku.
Dlaczego piszę, że „prezentowała się”?
Ponieważ grono pedagogiczne uznało, że nie jest to wystarczająco reprezentatywne do publicznego pokazania. Innymi słowy, bez mojej wiedzy, ten sam nauczyciel który zatwierdził mój projekt, prowadził moją realizację – obciął postać i doczepił jakieś badziewne płomienie, czy cokolwiek to jest wiejące w bok. Nie mam zdjęcia tego, ale jest to po prostu bez wyrazu.
Co więcej – materiał na prace dyplomowe uczniowie organizują sami. Prace zostają w szkole – po chyba 4 czy 5 latach można się starać o odzyskanie dzieła.
No, to ja się mogę starać o połowę.
To chyba tyle w kwestii poszanowania cudzej pracy.

Co dalej? A dalej trzeba pokazać, jak wielki błąd popełnili niszcząc Twoją pracę, Twój wysiłek.
Tak więc, bez narzekań – po prostu brać się do roboty, bo samo się nie zrobi ;)
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: mim w 05 Marca 2015, 09:16:22 czas Polski
Ponieważ grono pedagogiczne uznało, że nie jest to wystarczająco reprezentatywne do publicznego pokazania. Innymi słowy, bez mojej wiedzy, ten sam nauczyciel który zatwierdził mój projekt, prowadził moją realizację – obciął postać i doczepił jakieś badziewne płomienie, czy cokolwiek to jest wiejące w bok.

Obciął postać, powiadasz.... może przypominała mu kogoś z rodziny :)

Piszesz, że klo ma rację, a cała Twoja wypowiedź i przykład dowodzi czegoś odwrotnego...

Pozdrawiam,
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: piotrek73m w 05 Marca 2015, 10:44:56 czas Polski
Miałem się nie wypowiadać, ale nie wytrzymałem.

mim, nie masz motywacji
Nie dość, że możesz się bezpłatnie szkolić, nie płacisz nawet za zmarnowany materiał to jeszcze jakieś chore roszczenia.
Motywować powinno cię to, że ktoś poświęca ci swój czas i chce cię czegoś nauczyć.

szczepan, Picasso też nie był doceniany za życia

Panowie na szacunek trzeba najpierw zapracować, a nie żądać go.....



 
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: konrad5 w 07 Marca 2015, 10:30:19 czas Polski
Mim - skonczylem kurs w ckp warszawa - wszystko co robilem bylo nazwane. Robilismy schody na antrese dla budowlancow, drzwi do gabinetu, lawke do siedzenia na przerwie, krzeselka ktore nadal tam stoja. Czesc rzeczy mozna bylo sobie wziac np pudelka drewniane.
Okna byly do sali albo do kanciapki w innej sali. Nic nie bylo robione bez sensu.
Moze zamiast pisac na forum ze nie masz motywacji to poprostu zapytaj prowadzacego comz tym pozniej sie stanie.

Robilem nawet jakis regal na ksiazki i nie mam z tym problemu ze bylo komercyjne skoro klient zaplacil za material i mozliwosc mojej nauki pracy z formatowka, projektowaniem, okleiniarka itd.


Sent from my iPhone using Tapatalk
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: mim w 09 Marca 2015, 09:40:17 czas Polski
Ponieważ pojawiły się jakieś emocje w odpowiedziach szanownych dyskutantów, więc postanowiłem odczekać kilka dni z odpowiedzią.

Do klo: nie zamierzałem poruszać problemów bezrobocia i emigracji w Polsce. Pisałem tylko o swoich odczuciach przy wokonywaniu wyrobów w szkole. Sam pracuję zawodowo i nie zamierzam emigrować. Natomiast nie odmawiam nikomu prawa o emigracji, jeśli uzna to za słuszne. Dajmy ludziom wolność. Praca za granicą ma swoje plusy i minusy. Dzieci rosną w innej kulturze i tam zostaną. Człowiek który wyjechał jako dorosły raczej na starość woli wrócić do kraju. Powstaje więc rozdarcie.

Do konrad5: dziękuję za wypowiedź. Nauczycieli się pytam, ale odpowiedzi są czasem enigmatyczne. Dam tutaj upust fantazji - możemy wybudować dla CKP dom z bali, gdzie mogliby nocować zamiejscowi kursanci za drobną opłatą. Śniadania mogłyby przygotować kursantki z gastronomii  :)
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: konrad5 w 11 Marca 2015, 08:26:41 czas Polski
Ale podczas budowy nauczysz sie sporo prawda? I jaka satysfakcja, ze to Ty zbudowales. Kto jest enigmatyczny w odpowiedziach? P. Marek. Lech, czy Kryspin? :)
Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: mim w 11 Marca 2015, 09:18:05 czas Polski
Oczywiście, że się uczę. Z tą budową, to sam wymyśliłem, na razie nie budujemy domu z bali  :)
Robimy stolik szachowy z rzeźbionymi nogami. Sam chciałem zrobić stolik szachowy do domu. Ciekawe, jak będziemy robić blat z szachwnicą - może kleić różne gatunki drewna. Na razie zaczęliśmy od nóg.

Nie chcę obgadywać nauczycieli na forum, wolałem nie ujawniać imion, ani innych danych osobowych. Jeden z nauczycieli często mówi o ucinaniu palców, widać ma traumatyczne doświadczenia z przeszłości, choć sam ma wszystkie palce, ale był świadkiem ucięcia.

Tytuł: Odp: Wyroby w szkole zawodowej
Wiadomość wysłana przez: konrad5 w 11 Marca 2015, 15:32:20 czas Polski
W mojej grupie chlopak przyciął sobie pazurki to moze juz dmuchaja na zimne ;)