02 Maja 2026, 21:20:51 czas Polski

Autor Wątek: Wyroby w szkole zawodowej  (Przeczytany 5008 razy)

Offline mim

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 299
  • Ocena +0/-1
  • Wznoszę me oczy ku górom, skądże nadejdzie ratunek
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Wyroby w szkole zawodowej
« dnia: 02 Marca 2015, 10:20:11 czas Polski »
Uczestniczę w kursie stolarstwa w CKP w Warszawie. Podoba mi się nauka stolarstwa. Nie podoba mi się fakt, że wyroby z drewna wykonane przez kursantów są zabierane przez nauczycieli i nie wiadomo, co się z nimi dzieje. Jedną wykonaną rzecz mogliśmy wziąć do domu. Nie miałem wcześniej kontaktów ze szkołami zawodowymi. Czy jest to normalna praktyka, że wyroby tworzone przez uczniów, są wykorzystywane przez szkołę w nieznanych celach ?

Moim zdaniem bardziej pedagogicznie byłoby dać uczniowi możliwość, aby coś wykonał i wziął do domu.

Pozdrawiam,

P.S. Przy okazji może się dowiem, kto z kursantów jest na tym forum  :)

Marcin M

  • Gość
Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #1 dnia: 02 Marca 2015, 10:37:11 czas Polski »
Ja chodząc do technikum miałem praktyki warsztatowe -robiliśmy młotki, ramki do piłek, zamki. Zawsze wszystko zostawało w szkole, bo to ich materiał był. Szkoła była też przy hucie, były powiązane, więc może tam je potem wykorzystywali, a może na sprzedaż szły (choć na to się raczej nie nadawały czasem ). Ciężko stwierdzić jak jest u Ciebie. Może to gdzieś sprzedają potem?

Offline darkk

Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #2 dnia: 02 Marca 2015, 22:36:31 czas Polski »
Jak mialem praktyki w technikum technologii drewna to też wszystko co zrobiliśmy zostawało w szkole. Niektóre rzeczy były przeznaczone na "fanty" na imprezach organizowanych przez szkołę. Inne z kolei to były zwyczajne zamówienia od klientów. Ale wiadomo, że jak się czasem coś zagadało do instruktora to można sobie było cos niewielkiego dla siebie zrobić ;-)

Offline gołąb

Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #3 dnia: 02 Marca 2015, 22:49:43 czas Polski »
Dawno temu w moim technikum to nie było żadnej tajemnicy - różne podmioty zamawiały elementy, uczniowie je wykonywali a szkoła sprzedawała - robiło się klamki do okien dla PKP, odkuwało obejmy z hakiem do wieszania rur CO na ścianach, itp. Do tej pory słyszę, że znajomi zamawiają różne rzeczy w szkołach a uczniowie w ramach nauki je wykonują.

Offline Morświn

Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #4 dnia: 03 Marca 2015, 00:24:47 czas Polski »
Wszędzie tak jest i to logiczne że szkoła nie chce wszystkiego oddać kursantom bo są i tacy co by przesadzali.Mi raz powiedziano że jak jakaś podstawówka itp. potrzebuje na przykład ławki czy osłony grzejników to jest na to jakaś pula pieniędzy z miasta.Miasto zkupuje materiał a uczniowie w ramach praktyk wykonują nieodpłatnie.Ile w tym prawdy pewnie się od nauczyciela nigdy nie dowiem no ale cóż;)

Offline robson

Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #5 dnia: 03 Marca 2015, 18:53:57 czas Polski »
Zawsze tak było , zamówienia szły z'' góry'' a przy zdawaniu egzaminu trzeba było zapłacić za materiał :)

akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #6 dnia: 03 Marca 2015, 19:29:35 czas Polski »
U nas wszystko co wykonywali uczniowie na praktykach było wykorzystywane w szkole.Do dziś meble, biurka , tablice itp itd- wszystko co z metalu i drewna jest w szkole z tabliczką znamionową wykonawcy. ALE to było dawno temu. Jak ja chodziłem do technikum- czyli 9 lat temu to nie wykonywaliśmy nic. no chyba, że ktoś chciał dla siebie. to sobie przyniósł materiał i korzystał z maszyn.

Klo

  • Gość
Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #7 dnia: 03 Marca 2015, 21:31:01 czas Polski »
Nie wiem, po co ten temat i nie rozumiem mima. Może dlatego, że mim nie mówi? ;)
Uważasz, że wykonane przez kursantów (praktykantów) przedmioty powinny stać się ich / waszą własnością?
Gdyby tak było, to żaden zakład nie przyjąłby ani jednego praktykanta, skoro ten zabierałby stworzone przez siebie prace.
Jak sobie pomyśle ile drzwi, okien i różnego rodzaju mebli mógłbym mieć po skończeniu szkoły, to aż mnie trzęsie. ;) O budynku lokalnej Spółdzielni Mieszkaniowej, przy budowie której brałem udział (jako praktykant w technikum) nawet nie wspomnę. ;D
« Ostatnia zmiana: 03 Marca 2015, 21:32:58 czas Polski wysłana przez Klo »

Offline mim

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 299
  • Ocena +0/-1
  • Wznoszę me oczy ku górom, skądże nadejdzie ratunek
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #8 dnia: 04 Marca 2015, 12:33:52 czas Polski »
Jako uczeń chciałbym wiedzieć, co się będzie działo z przedmiotem, który wykonuję. Rozumiem, że istnieje praca, za którą nie dostaje się wynagrodzenia. Jak pisze akwa-stolarz, że na biurku, który wykonywali uczniowie była tabliczka znamionowa wykonawcy. Chodzi o identyfikację z pracą, motywację i satysfakcję. Inaczej pracuje niewolnik, a inaczej człowiek wolny.

Mam trochę mniejszą motywację do starania się wykonać jak najlepiej dany przedmiot, gdy potem nauczyciel go bierze i chowa w jakimś magazynie. Na przedmiocie wypalam tylko literki CKP. Jak mówię, nie jestem niewolnikiem, ani więźniem. Zapisałem się kurs, żeby nauczyć się obróbki drewna.

Jeśli nie jest to zrozumiałe, to trudno. "Kto ma uszy, niechaj słucha"  :)

Co innego praktykant, pracuje w jakimś zakładzie pracy i widzi, że jego wyroby idą do klienta, albo są sprzedawane, ma to sens. Ja jestem w szkole, która chyba nie prowadzi działalności zarobkowej. Obawiam się, czy nie pracuję dla jakiejś lewej organizacji dyrektorsko-nauczycielskiej. Zanim napiszę list do dyrekcji ze swoimi przemyśleniami, chciałem wpierw skonsultować się na forum z ludźmi, którzy uczestniczyli w edukacji zawodowej.

Oczywiście edukacja w CKP jest finansowana przez województwo, nie płacę za to, więc powinieniem się cieszyć i cicho siedzieć. Jednak takie "przekręty socjalistyczne" mnie lekko irytują. Jak mówię, jeśli te wyroby miałyby zostawać w szkole, to powinna być oficjalna informacja, co się z nimi dzieje, czy są sprzedawane, czy dyrektor rozdaje kolesiom, itd.

Offline Morświn

Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #9 dnia: 04 Marca 2015, 13:25:36 czas Polski »
Cytuj
Mam trochę mniejszą motywację do starania się wykonać jak najlepiej dany przedmiot, gdy potem nauczyciel go bierze i chowa w jakimś magazynie

Największą motywacją powinno być to:

Cytuj
Zapisałem się kurs, żeby nauczyć się obróbki drewna.

Nie wiem co robicie ale wydaje mi się że te przedmioty po prostu idą do szkół i innych instytucji tego typu.

Cytuj
a przy zdawaniu egzaminu trzeba było zapłacić za materiał :)
Kurcze dobrze że u mnie tak nie było bo bym się trochę wykosztował :).
« Ostatnia zmiana: 04 Marca 2015, 13:27:20 czas Polski wysłana przez Morświn »

Offline Waldi

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 824
  • Ocena +28/-31
  • Praca człowieka uszlachetnia
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #10 dnia: 04 Marca 2015, 14:50:54 czas Polski »
Mim jak sam napisałeś Ty się tam uczysz (za darmo) a nie pracujesz,  nikt Cię do kursu nie namawiał ani nie zmuszał
a w ramach protestu możesz przerwać kurs.
Rozumiał bym Cię w jakimś sensie jeżeli wytwarzał byś coś tam z własnych materiałów.
Oczywiste jest dla Ciebie, że za kurs płaci Urząd Wojewódzki ale w reszcie widzisz jakiś socjalistyczny przekręt.

Offline pawel71

Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #11 dnia: 04 Marca 2015, 15:29:51 czas Polski »
Prowadziłem kiedyś projekt z rękodzieła, całe szczęście, że część wytworów zostawiłem. Przed zakończeniem okazało się że nikt nic nie ma, a jak przenieśli uczestnicy to zabrali sobie z nawiązką. Ale to była moja wojna bo na początku nie powiedziałem stanowczo, że prace opisane zostają do zakończenia.

Klo

  • Gość
Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #12 dnia: 04 Marca 2015, 16:15:04 czas Polski »
Cytuj
Mam trochę mniejszą motywację do starania się wykonać jak najlepiej dany przedmiot, gdy potem nauczyciel go bierze i chowa w jakimś magazynie

Największą motywacją powinno być to:

Cytuj
Zapisałem się kurs, żeby nauczyć się obróbki drewna.

Nie ująłbym tego lepiej. Brawo Morświn.

.
Ja jestem w szkole, która chyba nie prowadzi działalności zarobkowej. Obawiam się, czy nie pracuję dla jakiejś lewej organizacji dyrektorsko-nauczycielskiej.
Nie wiesz nawet na jakich zasadach funkcjonuje Twoja szkoła, a już szukasz teorii spiskowych.

w ramach protestu możesz przerwać kurs
Namawiam.
Może na Twoje miejsce wskoczy ktoś, kto naprawdę będzie chciał się czegoś nauczyć i każdy produkt - niezależnie od tego, co się z nim później stanie, będzie robił najlepiej jak potrafi.

PS
Rzygam już hasłami pt.: "niewolnicza praca w Polsce". Qrna! Granice pootwierane!

Offline krzyś48

Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #13 dnia: 04 Marca 2015, 16:49:39 czas Polski »
Rzygam już hasłami pt.: "niewolnicza praca w Polsce". Qrna! Granice pootwierane!

Sorry ale to temat drażliwy  :(  nie rzucajcie panowie takich haseł  :P

Klo

  • Gość
Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #14 dnia: 04 Marca 2015, 17:12:11 czas Polski »
Nie lubię zamiatać trudnych tematów pod dywan, albo przechodzić obok nich, udając, że ich nie widzę.

Po prostu wkurza mnie roszczeniowa postawa bezrobotnych, którzy żyją z podatków ludzi pracujących, a każda praca za min. krajową, to wyzysk, niewolnictwo itp. Dobrze sobie jeden z drugim łap przy pracy nie pobrudzili, a już chcieliby pensję ministra, samochód i telefon bez limitów.
Sam zaczynałem pracę za mniej niż wynosiła "kuroniówka". Ludzie pukali się w głowę: "przecież to się nie opłaca. Lepiej siedzieć w domu".
Siedzą do dziś...