Forum stolarskie Domidrewno.pl

Elektronarzędzia => Wiertarki / wkrętarki => Wątek zaczęty przez: Morświn w 09 Sierpnia 2013, 02:29:32 czas Polski

Tytuł: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Morświn w 09 Sierpnia 2013, 02:29:32 czas Polski
Witam ma dwa pytania. Otóż w poniedziałek udało mi się "zdobyć" stary statyw do wiertarki, nie wiem jakiego pochodzenia bo nic na nim nie ma. Waży około 15-17kg i ma z 50cm wysokości i miejsce na wiertarkę jest dość duże. Jest naprawdę solidny i co dziwne w 100% kompletny(a kupiony na złomie ;D). I tu pierwsze pytanie czy może ktoś wie co to za wynalazek np pochodzenie (kraj lub coś) myślę że Polska ale tego nie wiem. No i teraz kolejne pytanie, poprzedni właściciel zamalował całość brązową farbą i zapaćkał ruchome elementy smarem ale że prawdopodobnie nie było to ruszane przez wiele lat to pokryło się strasznym syfem. Wyczyściłem wszystkie elementy do metalu i tu jest to pytanie: no i co teraz, z tym zrobić. Wolał bym nie malować, myślałem żeby tylko przetrzeć wszystko WD-40 i smarować to co powinno być nasmarowane ale pewnie i tak rdza na tym wyjdzie.Dodam że blat będzie dorobiony ze sklejki.No a jak malować (bo raczej trzeba) to czym? Wiem że pytania głupie ale czasem i takie trzeba zadać :).
Pozdrawiam M,
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 09 Sierpnia 2013, 09:54:39 czas Polski
Wygląda na solidny statyw .
 Pewno  dorobić będziesz musiał   wkładkę do  przykręcenia  wiertarki ( inna  średnica  ) .
Co do  malowania  to  najłatwiej  siknąć farbą w   spreju  , a kolor  czarny  , lub taki jaki  preferujesz w  swoim   warsztacie co do   maszyn czy  elektronarzędzi .
 Pomyśl też czy  przydał by Ci się  włącznik oddzielny ( w dobrym  miejscu -  może  stopą   lub   kolanem  ) bo  wyłączanie  maszynki jej  orginalnym wyłącznikiem jest  trudne , zwłaszcza jak  szarpie  Cię  za kawałek   rękawa  , czy chce Ci coś wyrwać z ręki a ty nie  możesz tego  puścić  ;)
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: JarekO w 09 Sierpnia 2013, 10:27:33 czas Polski
No fajny statyw. Jak nie masz pistoletu to jak tomekz mówi, spray w rękę i do ataku. Albo farby typu hammeraid (one bez podkładu się bardzo dobrze trzymają). Fajne też są emulsje młotkowe...
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Morświn w 09 Sierpnia 2013, 15:28:17 czas Polski
Dzięki za rady wieczorem biorę się za malowanie :D. Co do mocowania to już o tym myślałem i wytoczę pierścień o odpowiedniej średnicy. Słuszna uwaga z tym wyłączaniem trzeba się nad tym zastanowić.
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: andrzej kitkiewicz w 09 Sierpnia 2013, 18:47:09 czas Polski
A myślałeś o malowaniu proszkowym?. Jest trwalsze. Ale statyw jest super. Pozdrawiam Andrzej
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Morświn w 09 Sierpnia 2013, 19:57:59 czas Polski
Tak myślałem o tym, malowałem proszkowo rower i wyszło super (no nie ja malowałem ale wiecie o co chodzi). Tylko nie chce mi się tego wieźć do gościa i czekać z tydzień. A po za tym to trochę kosztuje :(. Ale dzięki za radę. A tak przy okazji jak można zrobić ten wyłącznik na nogę? Bo nie za bardzo wiem jak się za to zabrać. I czy to polega na tym że wtedy wiertarka jest już na stałe w statywie i jest pozbawiona tego włącznika oryginalnego czy jakoś dodatkowo dołączony który można odłączyć i normalnie używać wiertarki?
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 09 Sierpnia 2013, 20:22:55 czas Polski
wtyczkę   wiertarki  masz włączoną  w gniazdko które jest zasilane z włącznika . Są różne rodzaje do wyboru np. zwykły  włącznik do  światła . włącznik dzwonkowy  na 230v ( z tym że jak noga dusi  to jest  prąd  itd.)
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Morświn w 10 Sierpnia 2013, 00:25:53 czas Polski
Teraz rozumiem dzięki, jutro będę kombinował. A tak przy okazji to 20 minut temu skończyłem malować :D. Jak skończę całość to pokarze jak wyszło.
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Morświn w 12 Sierpnia 2013, 01:02:53 czas Polski
No więc skończyłem i chciałem pokazać efekt końcowy ;). Pomalowałem to co trzeba było pomalować zielonym Hammerite (młotkowy) tak jak radził Jarek. Blat jest dorobiony z polakierowanej  sklejki 18mm a na środku jest wymienna płytka grubości 16,5mm (nie malowałem jej). Aby wiertarka pasowała do dużego mocowania wytoczyłem pierścień i go przeciąłem na pół tak aby obejmował wiertarkę i po zaciśnięciu ją dobrze trzymał. Jak radził tomekz dorobiłem osobny włącznik na nogę z części starego przedłużacza i włącznika od światła. No pomysł był genialny niby taka prosta rzecz a człowiek siedzi i myśli jak mógł bez tego żyć wielkie dzięki za podrzucenie pomysłu :D. Wszystko posmarowane i chodzi jak trzeba. Dodam że wcześniej używałem taniego statywu z marketu firma Ellix no i nie ma żadnego porównania na tamtym były takie luzy że ruszał się po 2-3cm na boki a wszystko było po dokręcane jak trzeba i na dodatek przy opuszczaniu ramienia w dół zacinał się tak że można sobie było krzywdę zrobić >:(. No ale czego się spodziewać po czymś takim. Jak pobawiłem się troszkę tym ze złomu przed jakimkolwiek oczyszczeniem zdziwiło mnie to że mimo stanu w jakim się znajduje działa świetnie. Nie ma co narzekać na Ellixa bo sporo za jego pomocą zrobiłem ale jakbym miał kupić go jeszcze raz to wolał bym odczekać parę miesięcy i kupić najtańszą wiertarkę kolumnową i też tak radze wszystkim którzy nie wiedzą co wybrać ;). Dziękuje wszystkim za rady i pozdrawia M.
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Jakub w 12 Sierpnia 2013, 07:23:03 czas Polski
Powiem Ci, że super masz ten statyw, sam w sobie jest rewelacyjną konstrukcją, stabilny, masywny. Dodatkowo ładnie przywróciłeś mu blask. Co do tego wyłącznika. Wiem, że tak ludzie robią, da się tak, ale... Nie powinno się tak robić ponieważ takie pstryczki są przystosowane do dużo mniejszego obciążenia, do światła a nie maszyn czy elektronarzędzi. Dla porównania żarówka ma 100 W a mocna wiertarka może mieć 1 kW czyli 1000 W. Spalić się nie spali (może) ale grzać się pewnie będzie co jest nieco niebezpieczne. Tak musiałem napisać bo było nie było o BHP chodzi. Dodam, że wyczulony jestem przez mojego ojca który uczy w szkole elektrotechniki ;D
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Morświn w 12 Sierpnia 2013, 13:46:14 czas Polski
No to dobrze wiedzieć trzeba będzie przemyśleć i uważać. Dzięki za rade. :D
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 12 Sierpnia 2013, 13:49:33 czas Polski
Jednak  warto  coś  przywrócić do  stanu  używalności  :)
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Waldi w 27 Października 2013, 11:32:55 czas Polski
Jakub
,,Co do tego wyłącznika
 Nie powinno się tak robić ponieważ takie pstryczki są przystosowane do dużo mniejszego obciążenia, do światła a nie maszyn czy elektronarzędzi. Dla porównania żarówka ma 100 W a mocna wiertarka może mieć 1 kW czyli 1000 W. Spalić się nie spali (może) ale grzać się pewnie będzie ,,
Od jakiegoś czasu mam w ten sposób podłączoną frearkę górnowrzecionową o mocy 1500 W pod stolikiem i nic się nie grzeje nawet przy długotrwałej pracy
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Jakub w 27 Października 2013, 11:50:07 czas Polski
Już wyżej napisałem, da się i jest oki, ale z różnych względów nie powinno się. Kiedyś się przepali i korki w domu polecą to zmienisz zdanie  :D
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Waldi w 27 Października 2013, 12:03:05 czas Polski
Przepali się bec grzania ???
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Jakub w 27 Października 2013, 12:23:38 czas Polski
Podkreślam, że nie jestem wykształcony w tym kierunku tylko jest to wiedza teoretyczna przekazana mi przez mojego ojca elektryka. Z tymi włącznikami to jest tak, że w chwili gdy włącza się maszynę przepływa duży tzw. prąd czyli natężenie i wtedy może nastąpić za którymś razem przepalenie.
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: krzyś48 w 27 Października 2013, 13:09:51 czas Polski
Jakub  te korki ;) (bezpieczniki) to traktuję jak lekką prowokację  :D a taki wyłącznik to chyba najbiedniej na 10A jest i może 20x 100W żarówek zapalić to będzie ze 2000W czyli 2KW bałbym się raczej o przedłużacz bo to cienkie przewody długi 10 m no i chiński(żeby nie było mam 20m do kosiarki)

" Z tymi włącznikami to jest tak, że w chwili gdy włącza się maszynę przepływa duży tzw. prąd czyli natężenie i wtedy może nastąpić za którymś razem przepalenie."

Zgadza się i może się przepalić (dłuższy wywód jak kogoś interesuje to takie wyrobione zdanie mam)

"Przepali się bez grzania"

a i owszem to taki stan nie ustalony (rozruchowy) występujący w krótkim czasie(setne sekundy) w zależności co jest podłączone wiertarka,szlifierka,kosiarka :) choć nie musi tego rodzaju wyłączniki stosuje się tylko do oświetlenia( taka delikatna budowa)
A i jeszcze jedno kiedyś to produkowano wyłączniki starannie styki miały dobrze wykonane (mieszanka srebra) a teraz miedziane  ::) czasami dobrze jak posrebrzane  :P
wracając do przedłużaczy to radzę używać w stanie rozwiniętym i nie na metalowych szpulach ,bębnach itp. ;)
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Waldi w 27 Października 2013, 13:27:57 czas Polski
krzyś48 - chodziło mi o sam włącznik kabel mam 3m 3x2.5 8) ale dzięki za informacje ;D
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Morświn w 27 Października 2013, 13:30:49 czas Polski
Cytuj
a teraz miedziane

Te najtańsze to mosiężne robią ;).
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: krzyś48 w 27 Października 2013, 14:15:08 czas Polski
"Te najtańsze to mosiężne robią"
Masz rację trochę zagalopowałem się z tą miedzią ,bo ona za miękka jest żeby z niej samej styki robić  ::) dlatego stosuje się stopy np.miedzi i cynku+ inne składniki = mosiądz a pisząc miedziane to :o spotkałem się galwanizacją styków mosiężnych  ::) na pewno taniej! niż wgrzewać  styki ze srebra (no nie czystego tylko jakiegoś stopu srebra i...) o zgrozo taniej chyba się nie da ::)

"krzyś48 - chodziło mi o sam włącznik kabel mam 3m 3x2.5 8) ale dzięki za informacje ;D"

nie no spoko  8)  jeszcze musi być pewne,dobre połączenie  (śrubka,przewód ,zacisk) apropo grzania się ;)
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Jakub w 27 Października 2013, 20:47:11 czas Polski
Czyli widzę, że kolega krzyś48 poparł moją wiedzę swoją wiedzą fachową i praktyczną  ;) Jednak coś mi tam tata wpoił. Jeszcze tylko dodam Wam jedno, zawsze uczulał mnie na przewody na ziemi pod nogami, a jak trójfazowy widział... to haja, bo wystarczy, że płyta spadnie i rozetnie a Kubusia nima. To tak jak z tymi włącznikami, może ale nie musi... Teraz jeszcze mam jedną refleksję na koniec, z prądem nie ma co ryzykować w naszym fachu bo trociny, kurz, do tego jedna przypadkowa iskra i  :o Ale każdy ma swój rozum ::)
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Waldi w 27 Października 2013, 21:08:44 czas Polski
Jakub , poparł Cię chyba tylko w tym, że włącznik może się przepalić ale nie musi natomiast co do przeciążenia to wręcz zaprzeczył  ::)  choć też nie chcę się upierać , że to jest dobre wyjście ale przydatne .
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: krzyś48 w 27 Października 2013, 22:19:20 czas Polski
Każde przeciążenie nie jest dobre  :P bo to, jak nazwa wskazuje ,za dużo prądu przepływającego przez przewód ,wyłącznik i np.szlifierkę które to  maszyny i obwody będą się grzały i mogą ulec spaleniu lub uszkodzeniu :o a to może wywołać pożar  :( czyli jak się coś grzeje a nie grzało ,do przeglądu ;)
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Jakub w 27 Października 2013, 23:26:45 czas Polski
" Z tymi włącznikami to jest tak, że w chwili gdy włącza się maszynę przepływa duży tzw. prąd czyli natężenie i wtedy może nastąpić za którymś razem przepalenie."

Zgadza się i może się przepalić (dłuższy wywód jak kogoś interesuje to takie wyrobione zdanie mam)

"Przepali się bez grzania"

a i owszem to taki stan nie ustalony (rozruchowy) występujący w krótkim czasie(setne sekundy) w zależności co jest podłączone wiertarka,szlifierka,kosiarka  choć nie musi tego rodzaju wyłączniki stosuje się tylko do oświetlenia( taka delikatna budowa)

Kolego Waldi, czy ja czegoś nie rozumiem?
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Waldi w 28 Października 2013, 01:14:06 czas Polski
,,a taki wyłącznik to chyba najbiedniej na 10A jest i może 20x 100W żarówek zapalić to będzie ze 2000W czyli 2KW bałbym się raczej o przedłużacz'' 
Jakub chodziło mi o powyższy fragment
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: krzyś48 w 28 Października 2013, 06:33:10 czas Polski
Co autor miał na myśli ?:)  ano to! że czerwony przedłużacz to pewnie jest o przekroju 2x1 albo może być 2x0.75 . :( i stąd ta obawa
A te spoko do Waldi-ego było bo miał 3x2,5 kabel :) i tu słabym elemetem jest wyłącznik do światła
Panowie żeby nie było wyłącznik światła jest do światła  ;)
i jest on tylko jednobiegunowy a powinien być dwubiegunowy żeby przerwa była na L i N
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Jakub w 28 Października 2013, 08:43:47 czas Polski
No i wszystko w temacie wyłącznika.
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Waldi w 28 Października 2013, 18:06:41 czas Polski
Żeby nie było, że upieram się przy wyłączniku :)  to informuję, że miałem już zakupione wyłączniki do elektronarzędzi - przekaźnikowe i zwykłe 8)  w zeszłym tygodniu :D  ale ta mała sprzeczka to nie była przekora lecz stwierdzenie ,że przez kilka miesięcy ten włącznik naprawdę dobrze  służył  ;)
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: Waldi w 30 Października 2013, 19:06:49 czas Polski
Zapomniałem wspomnieć o tym, że zwykły włącznik do elektronarzędzi jest 3x tańszy od włącznika do światła  :) :P
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: robinson w 06 Listopada 2013, 22:25:27 czas Polski
Dla porównania żarówka ma 100 W a mocna wiertarka może mieć 1 kW czyli 1000 W. Spalić się nie spali (może) ale grzać się pewnie będzie co jest nieco niebezpieczne. Tak musiałem napisać bo było nie było o BHP chodzi. Dodam, że wyczulony jestem przez mojego ojca który uczy w szkole elektrotechniki ;D

za pomoco takiego włącznika na podłodze i stycznika możesz tak właczac każdo maszyne nawet  silnik 3 faz
wtedy włącznik służy jako załącznik cewki i do tego możesz użyć włącznika typu dzwonek
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: robinson w 06 Listopada 2013, 22:33:25 czas Polski
Przepali się bec grzania ???

jak pierdnie to nie będziesz wiedział co się dzieje pod butem
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: krzyś48 w 06 Listopada 2013, 23:08:29 czas Polski
włącznika typu dzwonek
przycisk dzwonkowy-naciskasz działa, puszczasz nie działa ;)
a ze stycznikiem współpracują takie oto przyciski zielony- załącz i czerwony-wyłącz o zabezpieczeniu termicznym nie wspomnę jak ma być zasilany silnik 3-fazowy :)
http://www.elstat.pl/ (http://www.elstat.pl/)
Tytuł: Odp: Statyw do wiertarki.
Wiadomość wysłana przez: mynickisqnik w 14 Października 2014, 16:22:25 czas Polski
Dodam jeszcze że wylacznik od oswietlenia może się pod wpływem dużego prądu po prostu skleic i wtedy już nie spełni swojego zadania w razie niebezbiecznej  sytuacji nie wyłączy nam wiertarki i nieszczęście gotowe. polecam sobie zrobić uklad na przekazniku bądź styczniku sterowany przyciskami a najlepiej aby przycisk wylaczajacy to był tzw.,,grzybek"