Forum stolarskie Domidrewno.pl
Narzędzia ręczne => Inne => Wątek zaczęty przez: Marcin M w 15 Grudnia 2015, 09:19:30 czas Polski
-
Czy ktoś z Was używa ścisków kątowych, np do łączenia korpusów, czy innych szafek, półek. Czy może stosujecie jakieś swoje patenty? Mam kilka szafek do zrobienia, a brak lamelownicy i ścisków długich na szerokość szafek, pomyślałem, że z takim ściskiem kątowym łatwiej będzie mi powiercić otwory idealnie pod kątem, żeby wszystko było proste a nie zwichrowane. Czy macie jakieś patenty, jak to wygląda u Was. Kilku z Was pracuje w meblarstwie płytowym więc korpusy są chyba na porządku dziennym. Jak sobie radzicie? Czy wszystko robi jakieś cnc?
-
Witam. Kupilem kiedys zaciski katowe wolfcrafta wlasnie do skrecania korpusow ale nie sprawdzily sie. Sluza teraz tylko do przytrzymania polki jak szafy montuje. Co do patentow to cudowalem kiedys na rozne sposoby ale praca szla bardzo wolno. W koncu oblozylem stol wykladzina i jest miodzio. Formatki nie slizgaja sie od dolu. Zaczynam id nawiertu od gory. Przyrtzymuje tylko kombinacja palcow
i jechane.
Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka
-
Pozwole sobie dodac jedno ze zdjec "kuchni od kuchni" ktore zobrazuje moja mysl
(http://images.tapatalk-cdn.com/15/12/15/013c8f13f754adb599de3bc41e49b535.jpg)
Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka
-
I dajesz radę bez pomocy? Ja to szafkę musiałem z ojcem skręcać bo sam bym nie ogarnął. Też robiłem na konfirmaty i bez kołków, wspomagając się ściskami kątowymi Stanleya (dobre ale mało precyzyjne i wszystko zasłaniają więc dokładne ustawianie jest męczące - generalnie nie polecam).
Przy okazji - używał ktoś ścisków tego typu:
http://www.uni-max.com.pl/scisk-t-friction-3-4/d/
nadają się do czegoś?
-
Bez problemu i szybko idzie. Dodam sobie troche ale powiem, ze to tez kwestia wprawy
ale wierz mi, ze dlugo wprawiac sie nie potrzeba. Standardowa kuchnia to 1 dluuugi dzien skrecania albo 2 zwykle lajtowe. Bez wykladziny firmatki sie slizgaja i wtedy samemu jest lipa. Na zdjeciu ktore wklejam sa korpusy ktorych montaz od golych fornatek zajal max 3 godziny bez specjalnego cisnienia.
(http://images.tapatalk-cdn.com/15/12/15/69c7d2c8f2218cc2cd1339bf5f4b2a93.jpg)
Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka
-
Ściski kątowe słabo się spisują.
Ja skręcając samodzielnie bez pomocy używam Jiga zrobionego z 2 niewielkich płyt skręconych dokładnie pod kątem prostym i wzmocnionych dwoma prostokątnymi klockami na sztorc. Wtedy wystarczy po jednym ścisku lub czasami nawet tylko jeden i nie ma problemu z uciekaniem przy nawiercaniu czy skręcaniu nawet skomplikowanych konstrukcji.
-
Takie coś?
-
Ja też kombinuję z kombinacją palców hehe. Czasem tylko rąk brakuje. Najpierw łączę na kołki na sucho, potem wiercę pod konfirmat, rozkładam i składam na kleju i dociągam konfirmatem. Oczywiście wspomagam się kątownikiem cały czas staram się go trzymać jedną ręką, żeby elementy korpusu podczas wiercenia były pod kątem prostym, bo potem przy skręcaniu trochę zaczyna wichrować. Aczkolwiek korpus zawsze można trochę ustawić przy skręcaniu reszty elementów, żeby były kąty i przekątne.
Tutaj znalazłem fajny filmik, jak kupię pilarkę, to sobie zrobię, bo ręcznie nie dotnę tak dokładnie :p
Bessey ma ciekawe zaciski kątowe, ale cena też fajna ;)
http://allegro.pl/zacisk-katowy-samonastawny-imadlo-bessey-ws6-i5345028257.html
Jak pisze SpecPiotr, wprawa już jakaś jest, ale do pracy taśmowej ciągle mało ;)
-
Wiosną jak będę robił sobie meble to nabiorę wprawy ;)
Ten ścisk Bessey'a to taki jak mój Stanley'a - mało precyzyjny i od góry zasłania miejsce łączenia. Jak się używa kołków czy ciastków to ok, ale bez niczego to mało wygodny. Planuję sobie zrobić taki jak kerry pokazał ale ciągle mi brakuje czasu.
-
Ja od dłuższego czasu używam ścisku kątowego Topexa /produkują je też inni/ i jestem zadowolony. Jedyny mankament, że otwory podłużne są za wąskie i troszkę ciężko wsunąć tam palucha, aby sprawdzić ustawienie płyt między sobą, ale da się.
-
Takie coś?
Trochę przekombinowane bo musisz mieć do tego bardzo gruba płytę żeby się nie chwiało albo dokręcić do tego trójkąta stopki.
Nie mam fotki ale mój JIG to jest tak jak byś do takiego trójkąta do obydwu przyprostokątnych przykręcił dwie płyty zostawiajac trójkąt po środku tylko dla stabilności.
Ściskami łapiesz bezpośrednio za płytę :)
-
Ściskami łapiesz bezpośrednio za płytę
O! I to by było super, bo można właśnie ściskiem złapać i spokój :)
-
Udało mi się wykadrować z jakiejś przypadkowej fotki podglądowe zdjęcie mojego Jiga :)
To to coś leżące na górze odpadów na opał :) zdjęcie średnio wyraźne ale powinno rozjaśnić moja myśl :)
-
Bez problemu i szybko idzie. Dodam sobie troche ale powiem, ze to tez kwestia wprawy
ale wierz mi, ze dlugo wprawiac sie nie potrzeba. Standardowa kuchnia to 1 dluuugi dzien skrecania albo 2 zwykle lajtowe. Bez wykladziny firmatki sie slizgaja i wtedy samemu jest lipa. Na zdjeciu ktore wklejam sa korpusy ktorych montaz od golych fornatek zajal max 3 godziny bez specjalnego cisnienia.
(http://images.tapatalk-cdn.com/15/12/15/69c7d2c8f2218cc2cd1339bf5f4b2a93.jpg)
Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka
a ja zapytam o coś innego? dlaczego dno szafki robisz tak że do płyty przykręcasz boki na konfirmaty zamiast zrobić dno dokładnie na szerokość szafki? zupełnie inaczej przenosi obciążenia.. chodzi o wykończenie krawędzi czy jakiś inny powód..
-
Raczej chodzi pewnie o minimalizację oklejania krawędzi. Juz chyba przy innym temacie było wspominane o tym :)
-
Nie chodzi o minimalizacje oklejania. Troche przyzwyczajenie a troche co innego. Latwiej tak skrecic i wiesz, ze bok do boku nastepnej szafki bedzie idealnie bez szczelin dolegal. Przy regulacji frontow jest latwiej i pewniej. Ale to tylko troche ulatwia. Po drugie lepiej i czytelniej rozpisuje mi sie materia dzieki czemu tez lepiej mam poukladane przy robocie. Wieniec dolny musialby byc dluzszy o 36 mm od gornych i robi sie wiecej roznych wymiarow przy ukladaniu materialu. Ale tak jak mowie sa to drobiazgi przez ktore tak sie przyzwyczailem.
Ps. Jesli nozki zamontujesz jak pisalem to obciazenie tak samo sie przenosi.
Sa sytuacje kiedy montuje odwotnie ale to raczej przy szafach wolnostojacych jak sa jakies ladne odkryta nozki.
Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka
-
Zamówiłem sobie taki pomocniki kątowe:
http://www.aliexpress.com/item/Set-of-4-Clamping-Square-6-150-mm/32381337627.html
-
Uff, pomocników co nie miara :D
-
Spokojnie ci wystarcza :)
Ja takie pierdoły wole sobie dorobić. Ale fakt przy kliencie ładnie wyglada taki ryżykowy pomocnik. Chociaż handmade można zrobić ładniejszy :)
Oby tylko kąt prosty miały :)
-
No, daj potem znac jak się spisują i czy jesteś zadowolony :)
-
Arek szkoda, że nie zamówiłeś więcej odkupiłbym od ciebie najlepiej razem z zaciskami... kupiłem kiedyś zaciski kątowe w casto za 9 zeta 2 sztuki, rozleciały się na pierwszym montażu >:(, ale 200 za takie coś firmowego to chyba lekka przesada... Te kątowniki Arka wydają się sensowne i ...ładne ;)
-
Wa
-
Mam też takie w dwóch rozmiarach. Wzorowane na woodpeckers'a ale w dużo lepszej cenie:
http://www.aliexpress.com/store/product/4-100mm-x-100mm-Woodpeckers-New-Precision-Clamping-Squares-Pair-90-Degree-Try-Square-Angle-Ruler/1113883_32308591389.html
-
A to nie można takiego kąta ze sklejki itp sobie wyciąć??? Przecież to 10 min roboty a i tańsze i ładniejsze. Ryżyków czy innych "my friend-ów" dorabiać :)
-
Przemcio nie żartuj. Prawdziwy woodworker musi mieć odpowiednie gadżety a nie samoróbki 8)
-
A dlaczego ? Że zaczepnie się zapytam ;)
-
Arek_VI --- Proszę Cie :)
Woodworker ma porządne klasyczne narzędzia. I potrafi z gów..... bat ukręcić. Wiele z tych narzędzi jest samoróbek lub produktami ręcznie robionymi. Z elementami z drewna a nie chińskie plastikowe wytłoczki. Wiele samoróbek jest ładniejsze i lepsze od masowych plastików.
Pomyliłeś z gadżeciarzem chyba :) gdzie mnóstwo gadżetów, kolorowych plasticzków do wszystkiego a efektów brak :)
-
Prawdziwy woodworker musi mieć odpowiednie gadżety a nie samoróbki
No cóż od zawsze wiedziałem, że nie jestem prawdziwym woodwokerem, gdyż ja posługuję się w większości samoróbkami - od maszyn począwszy na gadżetach skończywszy :)
-
Amigorg Ty nie jestes woodworkerem. Jak patrze na Twoje dziela to tys masterSuperHiperWoodMultiExtraWorker ;-)
Wysłane z mojego FreeTAB 1001 przy użyciu Tapatalka
-
Panowie nie bierzcie tak do siebie moich wypowiedzi. Każdy pracuje jak lubi. Temat jest o ściskach kątowych przypominam.
-
Temat stary, ale skoro taki już jest to nie ma co tworzyć nowego. Badam sobie ostatnio temat ścisków kątowych i zastanawiam się czy do naszych stolarskich zastosowań nie nadawałyby się imadła kątowe dla spawaczy tego rodzaju:
https://www.jula.pl/catalog/narzedzia-i-maszyny/narzedzia-reczne/imadla/imadla-naroznikowe/imadlo-katowe-90-152020/
Plusem jest to, że miejsce wiercenia/klejenia w porównaniu do innych konstrukcji jest tu ładnie odkryte.
Korci też Bessey W3, chociaż nie wiem jak się sprawuje w praktyce ( można go ustrzelić za jakieś 150 zł):
https://dluta.pl/zaciskanie/zaciski-bessey/zacisk-katowy-bessey-seria-ws.html
-
ja mam i używam stanley'a
https://www.budujesz.pl/stanley-scisk-katowy-profesjonalny-83-122-41875/
oraz
https://www.budujesz.pl/stanley-scisk-katowy-lekki-0-83-121-83384/
-
I jak się sprawują ...do czego używasz ?