20 Maja 2026, 11:42:53 czas Polski

Autor Wątek: Ściski kątowe  (Przeczytany 12065 razy)

Marcin M

  • Gość
Ściski kątowe
« dnia: 15 Grudnia 2015, 09:19:30 czas Polski »
Czy ktoś z Was używa ścisków kątowych, np do łączenia korpusów, czy innych szafek, półek. Czy może stosujecie jakieś swoje patenty? Mam kilka szafek do zrobienia, a brak lamelownicy i ścisków długich na szerokość szafek, pomyślałem, że z takim ściskiem kątowym łatwiej będzie mi powiercić otwory idealnie pod kątem, żeby wszystko było proste a nie zwichrowane. Czy macie jakieś patenty, jak to wygląda u Was. Kilku z Was pracuje w meblarstwie płytowym więc korpusy są chyba na porządku dziennym. Jak sobie radzicie? Czy wszystko robi jakieś cnc?

Offline SpecPiotr

Odp: Ściski kątowe
« Odpowiedź #1 dnia: 15 Grudnia 2015, 09:23:15 czas Polski »
Witam. Kupilem kiedys zaciski katowe wolfcrafta wlasnie do skrecania korpusow ale nie sprawdzily sie. Sluza teraz tylko do przytrzymania polki jak szafy montuje. Co do patentow to cudowalem kiedys na rozne sposoby ale praca szla bardzo wolno. W koncu oblozylem stol wykladzina i jest miodzio. Formatki nie slizgaja sie od dolu. Zaczynam id nawiertu od gory. Przyrtzymuje tylko kombinacja palcow   i jechane.

Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka
« Ostatnia zmiana: 15 Grudnia 2015, 09:31:08 czas Polski wysłana przez SpecPiotr »
Samo sie nie zrobi ale mogłoby sie samo wnosić.

Offline SpecPiotr

Odp: Ściski kątowe
« Odpowiedź #2 dnia: 15 Grudnia 2015, 09:43:46 czas Polski »
Pozwole sobie dodac jedno ze zdjec "kuchni od kuchni" ktore zobrazuje moja mysl


Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka

Samo sie nie zrobi ale mogłoby sie samo wnosić.

Offline Henry

Odp: Ściski kątowe
« Odpowiedź #3 dnia: 15 Grudnia 2015, 11:51:28 czas Polski »
I dajesz radę bez pomocy? Ja to szafkę musiałem z ojcem skręcać bo sam bym nie ogarnął. Też robiłem na konfirmaty i bez kołków, wspomagając się ściskami kątowymi Stanleya (dobre ale mało precyzyjne i wszystko zasłaniają więc dokładne ustawianie jest męczące - generalnie nie polecam).

Przy okazji - używał ktoś ścisków tego typu:
http://www.uni-max.com.pl/scisk-t-friction-3-4/d/
nadają się do czegoś?

Offline SpecPiotr

Odp: Ściski kątowe
« Odpowiedź #4 dnia: 15 Grudnia 2015, 12:38:33 czas Polski »
Bez problemu i szybko idzie. Dodam sobie troche ale powiem, ze to tez kwestia wprawy   ale wierz mi, ze dlugo wprawiac sie nie potrzeba. Standardowa kuchnia to 1 dluuugi dzien skrecania albo 2 zwykle lajtowe. Bez wykladziny firmatki sie slizgaja i wtedy samemu jest lipa. Na zdjeciu ktore wklejam sa korpusy ktorych montaz od golych fornatek zajal max 3  godziny bez specjalnego cisnienia.


Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka
Samo sie nie zrobi ale mogłoby sie samo wnosić.

Offline Przemcio

Odp: Ściski kątowe
« Odpowiedź #5 dnia: 15 Grudnia 2015, 12:53:04 czas Polski »
Ściski kątowe słabo się spisują.

Ja skręcając samodzielnie bez pomocy używam Jiga zrobionego z 2 niewielkich płyt skręconych dokładnie pod kątem prostym i wzmocnionych dwoma prostokątnymi klockami na sztorc. Wtedy wystarczy po jednym ścisku lub czasami nawet tylko jeden i nie ma problemu z uciekaniem przy nawiercaniu czy skręcaniu nawet skomplikowanych konstrukcji.


kerry

  • Gość
Odp: Ściski kątowe
« Odpowiedź #6 dnia: 15 Grudnia 2015, 13:39:39 czas Polski »
Takie coś?

Marcin M

  • Gość
Odp: Ściski kątowe
« Odpowiedź #7 dnia: 15 Grudnia 2015, 15:11:16 czas Polski »
Ja też kombinuję z kombinacją palców hehe. Czasem tylko rąk brakuje. Najpierw łączę na kołki na sucho, potem wiercę pod konfirmat, rozkładam i składam na kleju i dociągam konfirmatem. Oczywiście wspomagam się kątownikiem cały czas staram się go trzymać jedną ręką, żeby elementy korpusu podczas wiercenia były pod kątem prostym, bo potem przy skręcaniu trochę zaczyna wichrować. Aczkolwiek korpus zawsze można trochę ustawić przy skręcaniu reszty elementów, żeby były kąty i przekątne.

Tutaj znalazłem fajny filmik, jak kupię pilarkę, to sobie zrobię, bo ręcznie nie dotnę tak dokładnie :p



Bessey ma ciekawe zaciski kątowe, ale cena też fajna ;)

http://allegro.pl/zacisk-katowy-samonastawny-imadlo-bessey-ws6-i5345028257.html

Jak pisze SpecPiotr, wprawa już jakaś jest, ale do pracy taśmowej ciągle mało ;)

Offline Henry

Odp: Ściski kątowe
« Odpowiedź #8 dnia: 15 Grudnia 2015, 16:10:55 czas Polski »
Wiosną jak będę robił sobie meble to nabiorę wprawy ;)
Ten ścisk Bessey'a to taki jak mój Stanley'a - mało precyzyjny i od góry zasłania miejsce łączenia. Jak się używa kołków czy ciastków to ok, ale bez niczego to mało wygodny. Planuję sobie zrobić taki jak kerry pokazał ale ciągle mi brakuje czasu.

Offline morosoph

Odp: Ściski kątowe
« Odpowiedź #9 dnia: 15 Grudnia 2015, 18:22:01 czas Polski »
Ja od dłuższego czasu używam ścisku kątowego Topexa /produkują je też inni/  i jestem zadowolony. Jedyny mankament, że otwory podłużne są za wąskie i troszkę ciężko wsunąć tam palucha, aby sprawdzić ustawienie płyt między sobą, ale da się.

Offline Przemcio

Odp: Ściski kątowe
« Odpowiedź #10 dnia: 15 Grudnia 2015, 19:27:32 czas Polski »

Takie coś?

Trochę przekombinowane bo musisz mieć do tego bardzo gruba płytę żeby się nie chwiało albo dokręcić do tego trójkąta stopki.
Nie mam fotki ale mój JIG to jest tak jak byś do takiego trójkąta do obydwu przyprostokątnych przykręcił dwie płyty zostawiajac trójkąt po środku tylko dla stabilności.   
Ściskami łapiesz bezpośrednio za płytę :)

Marcin M

  • Gość
Odp: Ściski kątowe
« Odpowiedź #11 dnia: 15 Grudnia 2015, 19:34:00 czas Polski »
Ściskami łapiesz bezpośrednio za płytę

O! I to by było super, bo można właśnie ściskiem złapać i spokój :)

Offline Przemcio

Odp: Ściski kątowe
« Odpowiedź #12 dnia: 15 Grudnia 2015, 21:06:32 czas Polski »
Udało mi się wykadrować z jakiejś przypadkowej fotki podglądowe zdjęcie mojego Jiga :)

To to coś leżące na górze odpadów na opał :) zdjęcie średnio wyraźne ale powinno rozjaśnić moja myśl :) 


Offline arturs

Odp: Ściski kątowe
« Odpowiedź #13 dnia: 15 Grudnia 2015, 23:43:58 czas Polski »
Bez problemu i szybko idzie. Dodam sobie troche ale powiem, ze to tez kwestia wprawy   ale wierz mi, ze dlugo wprawiac sie nie potrzeba. Standardowa kuchnia to 1 dluuugi dzien skrecania albo 2 zwykle lajtowe. Bez wykladziny firmatki sie slizgaja i wtedy samemu jest lipa. Na zdjeciu ktore wklejam sa korpusy ktorych montaz od golych fornatek zajal max 3  godziny bez specjalnego cisnienia.


Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka

a ja zapytam o coś innego? dlaczego dno szafki robisz tak że do płyty przykręcasz boki na konfirmaty zamiast zrobić dno dokładnie na szerokość szafki? zupełnie inaczej przenosi obciążenia.. chodzi o wykończenie krawędzi czy jakiś inny powód..

Offline Przemcio

Odp: Ściski kątowe
« Odpowiedź #14 dnia: 16 Grudnia 2015, 00:40:00 czas Polski »
Raczej chodzi pewnie o minimalizację oklejania krawędzi. Juz chyba przy innym temacie było wspominane o tym :)