Forum stolarskie Domidrewno.pl

Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: Pragmatyczny Przemek w 13 Stycznia 2016, 19:23:15 czas Polski

Tytuł: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Pragmatyczny Przemek w 13 Stycznia 2016, 19:23:15 czas Polski
Witajcie

W związku z tym, że po zamontowaniu paneli na ścianie w moim warsztacie jakoś tak się ciemniej zrobiło to postanowiłem dać więcej czadu z sufitu.
Wymyśliłem sobie power ledy. Oświetlają dobrze akwaria więc i odpowiednia ilość w warsztacie powinna dać radę.
Przeczytałem cały internet i obejrzałem cały YouTube i już co nieco wiem.
Wykombinowałem sobie, że muszę ich mieć dużo.
Myślę nad power Ledami 1W.
Do tego potrzeba mi jakiegoś zasilacza już się dowiedziałem, że to się zwie driver.
Teraz pozostaje jaki ten driver ma być.
Jeżeli driver ma 36W i 51-130V (ten akurat 300mA) tzn, że spokojnie to jakieś 35 diód do tego podłączę.
Diody 5500K mają 3,25V
Jeśli dobrze myślę, to te diody łączone szeregowo potrzebują dużo prądu.
35*3.25V=114V. Zatem ten driver mi to uciągnie tak?

Jeśli coś źle ogarnąłem to proszę mnie poprawcie.
Pytanie drugie ile to prądu zmiennego ciągnie.
Czy to jest opłacalne?

Druga opcja to.
Mam zasilacz komputerowy a raczej serwerowy tam jest aż 75A jeśli dobrze pamiętam.
Tylko jak to ogarnąć by nie kupować tych driverów.
Tutaj za bardzo nie wiem, skoro tam jest tylko 12V max to dużo przewodów bym miał.
Więc może lepiej pociągnąć to wszystko na tych driverach dedykowanych.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: krzysiek w 13 Stycznia 2016, 19:43:24 czas Polski
Jeżeli driver ma 36W i 51-130V (ten akurat 300mA) tzn, że spokojnie to jakieś 35 diód do tego podłączę.
Diody 5500K mają 3,25V
Jeśli dobrze myślę, to te diody łączone szeregowo potrzebują dużo prądu.
35*3.25V=114V. Zatem ten driver mi to uciągnie tak?
Te obliczenia są prawidłowe, ale nie o tym chciałem.
Przemku jaką wysokość ma pomieszczenie , w którym jest warsztat ?
5500 K to jest tylko temperatura światła - jest oślepiająco białe ,zbliżone do słonecznego. Ale czy będzie go wystarczająca ilość aby porządnie doświetlić warsztat? Warsztat to nie jest akwarium.
Mam takie wątpliwości. Jeżeli uda się je rozwiać to pewnie zdecyduje się na podobne rozwiązanie. Póki co myślę o paru halogenach odpalanych przez przekaźnik - żeby nie palić styków w przełączniku.
 
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 13 Stycznia 2016, 19:56:23 czas Polski
To nie takie proste Przemku.
Wybierając ledy nie patrz tylko ila mają watów, aleprzede wszystkim patrz na lumeny.
Luman to jest ilość światła emitowana przez żródło światła. im większa wartośc tym jaśniejsze.
możesz mieć lampę o dożym poborze prądu i małej ilości lumenów, a mżes też mieć o małym poborze prądu, ale bardzo jasną.
Jeśl chodzi o barwę swiatła to określa się ją jak wiesz w Kelwinach (K).
Im większa wartość tym zimniejsze  światło.
2700K to barwa światła  jak standardowa żarówka starego typu z żarnikiem.
Światło o barwaie żędu 6000 może żle wpływać na samopoczucie. no i zmienia kompletnie kolory.
No i na koniec żeby nie było zbyt prosto to jest jeszcze jeden paramert tak zwanu CRI (Colour Rendering Index). jest to odwzorowanie koloró w stosunku do Swiatła słonecznego.
wartośc 100 oznacza kolor oświetlonego obiektu w słońcu. Wartości poniżej oznaczają procentowe odwzorowanie koloru w stosynku do światła słonecznego.

A odnośnie "driverów" czyli zasilaczy to moc zasilacza  w watach nie powinna by c większa niż łączna moc oswietlenia do niego podłączona. Zalecam aby było około 20% zapasu, aby się nie popaliły w przypadzku przeciążenia. No i oczywiście jeśli ledy są 12V to zasilacz też powinien być 12V, a do 24V ledów - 24V zasilacz.

Tak więc sporo do analizy.
Uprzedziłeś mnie, bo też planuję poruszyć ten temat.

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: arturs w 13 Stycznia 2016, 20:18:40 czas Polski
do tego trzeba też sporo odprowadzenia ciepła.. LEDy są bardzo (naprawdę bardzo) wrażliwe na przegrzanie i wahania napięcia.. ja bym się szczególnie nie napalał na te LEDy, nie wiem jaką masz wysokość pomieszczenia ale one mają też dość ograniczony kąt świecenia..
szczerze mówiąc ja bym się nie bawił w LEDy tylko świetlówki założył..
powodów jest co najmniej 4:

1. energooszczędne
2. Tanie i długo działające
3. łatwo uszczelnić obudowę bo mało się grzeją
4. duża powierzchnia świecenia i światło jest niekierunkowe
5. działają bez problemu w ujemnych temperaturach

Halogeny biorą mnóstwo prądu i bardzo się grzeją..
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Henry w 13 Stycznia 2016, 20:20:55 czas Polski
5500K To miłe białe światło. Jak by Cię denerwowało to możesz sufit pomalować na jasno żółty kolor ;)

Ja to bym wziął power ledy 3W na radiatorze (pamiętaj że power led się grzeją jak sk*) - 20 sztuk 4000-4500K (to pewniejsza barwa - na pewno nie będzie przeszkadzać).
Do tego sterownik stałoprądowy na 650-700mA - czyli dwie sztuki na każde 10 diód.
Jeśli masz sufit standardowo na 3m a stół na 1m to myślę że 20 diód niewysilonego 3W wystarczy.
Pamiętaj tylko o dwóch rzeczach - musisz je przykręcić do aluminiowej blachy (plus pasta przewodząca) i zamknąć w szczelnym boxie żeby pył nie doszedł.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: krzysiek w 13 Stycznia 2016, 20:21:19 czas Polski
Tu jest trochę więcej o świetle , barwie i temperaturze barwowej.
http://www.swiatlo.tak.pl/1/index.php/temperatura-barwowa/
Dla mnie , przynajmniej , najlepszym rozwiązaniem wydają się być halogeny. W warsztacie muszę pracować w okularach i źle dobrane oświetlenie będzie mnie męczyć.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Henry w 13 Stycznia 2016, 20:31:20 czas Polski
Halogen to przynajmniej 200W na stół czyli trochę światła i duuuużo ciepła, to samo co 2*36W świetlówkowe albo 20x3W ledowe. Mówią że świetlówki nie są dobre do maszyn z ruchomymi częściami ale ja przy swojej z elektronicznym zapłonnikiem żadnego efektu stroboskopowego nie zauważyłem.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: krzysiek w 13 Stycznia 2016, 20:46:07 czas Polski
Może to też jest dobre rozwiązanie ? Z tą świetlówką. Tym bardziej ,że nie mam maszyn w warsztacie i są teraz "rury" o chłodniejszych kolorach - nie takich sinych jak to dawniej bywało.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Pragmatyczny Przemek w 13 Stycznia 2016, 20:50:39 czas Polski
Mam na to plan. Pasta termoprzewodząca będzie. Power led dokładnie ten http://allegro.pl/dioda-1w-power-led-neut-5000-5500k-35mil-001c-i5917230225.html
Zgłębilem temat CRI i wygląda na to, że ma więcej niż 80 czyli, że dobrze wedłlug tej strony -> http://zdroweoswietlenie.pl/index2.php?go=oddawanie_kolorow
Halogenów nie lubię grzeją się i szybko przepalają więc odpadają, niech będzie Eko i forever :)
Zasilacz wymyśliłem sobie taki http://allegro.pl/zasilacz-driver-led-panel-18-36-led-51-130v-300ma-i5904999180.html
Ma najwięcej Watów jaki znalazłem ale ma trochę mniej mA, ale diody będą działać.
Barwa 5500K bo według strony zdroweoswietlnie.pl to super barwa do pracy.

Lumenów jeszcze nie ogarnąłem bo jak wpisuje ile ma być na metr to mi wychodzą strony o uprawie konopii już wiem, że ma ich byc 150000 - to tak na przyszłość :D

Ale te diody mają około 90 LM.
Kąt świcenia 140-180* więc spoko. A no i wysokość warsztatu to niestety tylko 240 cm :(
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 13 Stycznia 2016, 20:51:52 czas Polski
Panowie, myślę że trochę mylone są pojęcia.
Myślę że Henry ma na myśli lampę halogenową o dużej mocy, ale są też żarówki halogenowe o mocy nawet 35W
Odpowiednikiem żarówki halogenowej o mocy 50W jest żarówka ledowa o mocy 3.5W (to się zmienia bo technologia idzie do przodu)
Pobór mocy dużo niższy a więc tańsza w exploatacji a światła daje tyle samo.

Żarówki ledowe nie grzeją się tak mocno jak halogenowe i nie są aż tak wrażliwe na przegrzanie jak halogenowe. Można je montować bezpośrednio pod wełną i nie wymagają wentylacji.

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Henry w 13 Stycznia 2016, 21:46:08 czas Polski
 Żarówki halogenowe to te z małym halogenem w bańce? Mam takie w żyrandolu - trochę lepiej niż żarówka no ale to nadal żarówka.

Do przeliczania lx-lm znalazłem taki kalkulator:
https://www.ledrise.com/shop_content.php?coID=19
Wpisujesz 500lx, odległość do stołu, kąt świecenia ledów i wciskasz "lx to lumen".
Ledy świecą bardzo szeroko - warto by było pomyśleć jak to bardziej skupić na stole, bo inaczej będziesz ich potrzebował 2x więcej. Dlatego polecałem 3W bo będzie ich mniej.

krzysiek: nowe świetlówki "biurowe" całkiem dobrze oddają kolory. Dostałem jakieś razem z oprawą i porównywałem z graficznymi o CRI=97 na wzorniku kolorów i różnica była minimalna.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 13 Stycznia 2016, 22:07:43 czas Polski
Różne typy żarówek ledowych mają różne wartości lumenów
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: krzysiek w 13 Stycznia 2016, 22:14:31 czas Polski
Henry myślę, że to będzie dla mnie najlepsze rozwiązanie tym bardziej ,że można kupić gotowy zestaw do montażu , wystarczy tylko podłączyć zasilanie 230V/50Hz. Przepraszam Przemek za offtop.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: kinatS w 13 Stycznia 2016, 22:24:39 czas Polski
Witam.
Przy pierwszym drineczku siedzę więc może się zbytnio nie rozpiszę.
Przemku, masz jakiś budżet założony na to oświetlenie?
Czy przewidujesz jakąś "blende" do rozproszenia tego światła, ograniczenia "rażenia" przez te diody?
Dość sporo czasu "za młodu" przesiedziałem przed monitorami z niskim odświeżaniem, i ogólnie mam chyba czułe oczy na migotanie i "rażenie", fachowo nazywa się to zdaje się w branży oświetleniowej współczynnik olśnienia czy jakoś tak podobnie.
Niby pracując przy stole, patrzy się w stronę stołu, ale ja osobiście unikam mocnych punktów świetlnych w zasięgu wzroku, a takie power ledy gołe dla mnie są bardzo drażniące, nawet gdy tylko kątem oka je widzę.
Jeśli skupisz światło na stole, tak jak ktoś tu radził, efekt może być słaby, bo przy nachylaniu się nad obrabianym materiałem będziesz rzucał cień i będzie słabo.
Ja u siebie ostatnio oprócz prototypów "żarówek" które zostały po produkcji lamp ze źródłem światła ulepionym z pasków ledowych (chodziło o instalacje 12v z opcją swobodnego ściemniania), mam podwieszone pod moim niskim sufitem (niecałe 2,2m) dwie żarówki energooszczędne, jedna 125W i jedna 85W. Dają naprawdę sporo światła, a że żarówki z zestawu oświetlenia do kręcenia klipów, to też barwę i CRI mają nie najgorsze.

Jaki obszar chcesz oświetlić? jaką powierzchnię ma stół roboczy?
Pytałem o budżet, bo jakiś czas temu montowałem znajomemu przy okazji przebrendowania jego sklepów spożywczych na carefur expres coś co miało robić za oświetlenie liniowe, czyli światło oświetlające ciągi komunikacyjne i regały przy okazji.
Po testach z paskami ledowymi (wyszły tragicznie słabo) skończyło się na świetlówkach ledowych, raczej tańszych, znalazłem na allegro, a że większa ilość wchodziła w grę (w sumie zamontowałem ich w 4 sklepach ponad 120szt.) przejechałem się ponad 100km w jedną stronę, żeby zobaczyć jak to świeci, pomacać no i miło się zaskoczyłem po montażu zakładając, że były to takie prawie najtańsze na allegro wtedy ;).
Kilka sztuk mi zostało, i mam zamiar zamontować je pod sufitem jak już ogarne sobie warsztacik tak jak trzeba.
Zresztą nie wiem czy nie wdrożę pomysłu z opcją przywalenia czegoś w rodzaju szyn na suficie, tak abym mógł te świetlówki swobodnie przesuwać w razie potrzeby. Standardowo są dostępne w rozmiarach 60-120-180cm a ceny cały czas spadają.
Zaleta jest taka, że podpina się je pod 230V i z głowy, w sklepach montowałem uchwyty (te stalowe) bezpośrednio do sufitu i w nie wpinałem świetlówkę, nad świetlówką szedł przewód do następnej w linii, najtańsze plastikowe gniazda sklejałem do siebie plecami, tak że świetlówki nie miały przerwy, wygląda to dość nie najgorzej , wersje aluminiowo plastikowe na upartego można używać jako lampę warsztatową na kablu, te szklane są kruche i do wieszania pod sufitem nie najlepsze bo świecą też w górę, więc traci się swiatło. Ogólnie moim zdaniem te świetlóweczki ledowe robią robotę i są coraz tańsze, fakt że pewnie mniejsza satysfakcja niż uklejenie samemu takiej instalacji ;)

Co do żarówek energooszczędnych o których wspomniałem, po odpaleniu tych dwóch które są w jednej oprawce podwójnej wkręcone, przy stole cień mi się nie robi, światła jest na tyle, że nawet jak się je zasłoni, to i tak światło odbite od ścian itp. robi robotę.

Pozdrawiam
P.S. no i drineczek się kończy, a nierozpisywanie się nie udało ;)
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: akwa-stolarz w 13 Stycznia 2016, 22:37:27 czas Polski
Jeśli chodzi o barwę światła to kwestia przyzwyczajenia.  Przerabialem różne barwy. Jeśli chodzi o odprowadzanie ciepła, to w akwarystyce jest o tyle łatwiej, że montuje się diody do aluminiowego profilu przez który przepływa woda z akwarium. 
Ja bym inwestowal w ledy ale typu gu10.  Zero problemu z montażem i driverami. Standardowe gniazdo i    zasilanie.

wysłane przy użyciu tapatalk

Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: marcinatj w 13 Stycznia 2016, 22:40:10 czas Polski
no to panowie pokażę wam różnice
mam w jednym pomieszczeniu zamontowaną żarówkę 60w na czujniku ruchu oraz lampę z 24 diod 1w power led.
ledy:

(http://forum.domidrewno.pl/index.php?action=dlattach;topic=4753.0;attach=25181)

zwykła żarówka
(http://forum.domidrewno.pl/index.php?action=dlattach;topic=4753.0;attach=25183)

przy czym zdjęcie z żarówką było robione na dwukrotnie dłuższym czasie naświetlania.

jeszcze  jak ta prowizorka  wygląda:
(http://forum.domidrewno.pl/index.php?action=dlattach;topic=4753.0;attach=25185)
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Pragmatyczny Przemek w 13 Stycznia 2016, 23:05:51 czas Polski
Raczje w świetlówki led się pchać nie będę.
Jeśli chodzi o to jak mam zamiar je montować to wychodzi, że w takiej listwie http://allegro.pl/profil-aluminiowy-wide-pl18-32x11-na-wymiar-10cm-i5915986015.html
która już wystarczająco odbierze ciepło.
Nie mam zamiaru skupiać światła na stół ale jakby co to są soczewki na takie power ledy.
Tak patrze na rozmieszczenie diód marcinatj i trochę mi się zmienia koncepcja :)
Miałem plan z szkłem/plexą szronioną więc się fajnie powinno się rozproszyć.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Amroz w 13 Stycznia 2016, 23:18:13 czas Polski
A jakie lepsze światło do pracy "ciepłe" czy "zimne" ? Lepiej chyba przy ciepłym bo oczy się nie męczą ale z to gorzej doświetlone.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Amroz w 13 Stycznia 2016, 23:24:00 czas Polski
35 Wat nad blatem. Cala obudowa z kablem 4m i świetlówka kuoiona w IKEA za 19zł. Co jakoś czas zmian aranżacji ekspozycji i sprzedaja używane.  Blat doświetlony rewelacja.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: kinatS w 14 Stycznia 2016, 01:46:21 czas Polski
przy czym zdjęcie z żarówką było robione na dwukrotnie dłuższym czasie naświetlania
Hmm jeśli parametry zapisane w plikach są poprawne, to wychodzi na to że to bardziej żółte zdjęcie naświetlało się 1/15sec przy iso 2000 a to bardziej "białe" 1/30sec przy iso 1000, więc tak jak by 4 razy dłużej naświetlane ';)
Wspomniałeś żarówkę 60W, mowa o "normalnej" tradycyjnej żarówce?

Jak będę miał chwilę czasu jutro, mogę pstryknąć na tych samych nastawach jakąś "zwykłą" żarówkę do porównania z tymi moimi do filmowania i ze świetlówkami ledowymi o których wspominałem
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Pragmatyczny Przemek w 14 Stycznia 2016, 06:34:46 czas Polski
Poprosze
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Wojtek Ś w 14 Stycznia 2016, 08:51:27 czas Polski
Przemku sprawdź tylko koniecznie dostawce LED-ów. Ostatnio dorywczo pracowałem w zakładzie pod Białymstokiem i gość miał w srodku oświetlenie zrobione na świetlówkach.
https://www.google.pl/search?q=oprawy+%C5%9Bwietl%C3%B3wek&biw=1366&bih=681&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjfnPC_6KjKAhVMiywKHTefD_IQ_AUIBigB#imgrc=zexN4rd6-TrPTM%3A
Pytałem ile go to kosztowało bo robote moim zdaniem robiło to powiedział że za oprawę i świetlówki zapłacił coś koło 80zł/szt
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Pragmatyczny Przemek w 14 Stycznia 2016, 09:07:49 czas Polski
Ja ze wszystkim zmieszczę sie w stówce. A świetlówek bym potrzebował z 6-8
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Wojtek Ś w 14 Stycznia 2016, 09:11:21 czas Polski
Ja ze wszystkim zmieszczę sie w stówce. A świetlówek bym potrzebował z 6-8
Ekonomicznie myśląc masz dużo racji, mam nadzieję że to oświetlenie się sprawdzi. Będę Ci kibicował :)
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Henry w 14 Stycznia 2016, 10:28:25 czas Polski
Ja ze wszystkim zmieszczę sie w stówce. A świetlówek bym potrzebował z 6-8

Bo nie liczysz kosztu oprawy :)
Pomyśl o jakimś skupieniu - masz ściany które nie będą zbyt dobrze odbijać światła, tylko je "połykać", więc nie warto go marnować na świecenie na boki. Z tego co pamiętam z filmów to sufit masz dość wysoko.

Lepiej chyba przy ciepłym bo oczy się nie męczą ale z to gorzej doświetlone.

Męczą Ci się oczy jak coś robisz na podwórku w cieniu podczas słonecznego dnia? Bo masz wtedy 7000K albo i więcej.
W pochmurny dzień masz ok 6500K, a na słońcu 5500K. Mnie to się oczy męczą tylko jak mam za słabe światło albo za duże kontrasty.
Na wsi w warsztacie mam świetlówki 5300K i jak je ostatnio włączyłem popołudniu (zimowe słońce o tej porze i tak daje dość ciepłą barwę) to barwa światła była identyczna jak ta wpadająca przez okno (mam strugnicę przy samym oknie).

BTW: czasami jak wychodzę z mieszkania z psem wieczorem i się rozglądam po bloku to moje okno od razu widać - jest najbardziej "niebieskie" (pokój w którym pracuję przy kompie). Ale jak w nim pracuję to jest po prostu biało i bardzo dobrze mi się przy nim pracuje (takie same świetlówki jak w warsztacie - 5300K, mam jeszcze oświetlenie ogólne pokoju cieplejsze ale nie używam podczas pracy).

Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Pragmatyczny Przemek w 14 Stycznia 2016, 11:40:27 czas Polski
Marcinatj w jakim rozstawie masz te kiedy?
Tak ze zdjęcia jakoś mi cieżko wyliczyć. Planowałem 6cm ale moze trzeba 10 cm
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: marcinatj w 14 Stycznia 2016, 14:02:55 czas Polski
Z tego co sprawdzałem to ok 25 cm średnica samego otworu to 8 cm. Ta tak zwana lampa i rozstaw ledów jest totalnie przypadkowy, koledze w pracy pomyliły się wymiary przy wklepywaniu na cnc i tak powstał odpad do zutylizowania:). Tak duże rozproszenie ledów ma jedną podstawową zaletę, brak cieniów! Pomyśl o ledach 1w mają większą sprawność niż 3w a druga sprawa że na te już ledwo co mogę patrzeć bezpośrednio. Jak będziesz chciał to podam ci namiary na gościa u którego kupuję ledy od 3 lat. mam do niego zaufanie a druga sprawa on jako jedyny rysował mi wszystko jak budowałem pierwsze lampy.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: akwa-stolarz w 14 Stycznia 2016, 14:10:53 czas Polski
Poszukaj ledy firmy cree.  Akwaryści je chwalą

wysłane przy użyciu tapatalk

Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Henry w 14 Stycznia 2016, 15:54:17 czas Polski
Cree są super, ale jak ktoś ma spore wymagania co do widma. Ja raz je zamawiałem jak potrzebowałem zielonych i niebieskich do powiększalnika fotograficznego. Z oświetleniowymi to nie wiem czy warto - 2 razy droższe i ale nie 2x jaśniejsze.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: kinatS w 15 Stycznia 2016, 01:32:47 czas Polski
No to udało mi się ulepić jakieś porównanie:
Pierwsza fotka to jedna żarówka energooszczędna dedykowana niby do foto, teoretycznie ma 125W i 7200Lumenów, tyle że takie same które mam i na których jest napisane 85W tak naprawdę zużywały 50W, więc można przyjąć, że w kraju ryżu mają troszkę inne jednostki i to co jest napisane nie do końca z rzeczywistością koresponduje.
Druga fotka to żarówka 60W ta najbardziej klasyczna (specjalnie kupiłem w tesco ;) )
Czas naświetlania 10x dłuższy
Trzecia to dwie świetlówki ledowe 2x18W, parametry zdjęcia identyczne jak na pierwszej fotce.
Czwarta to metki na pudełkach z danymi.
Piąta oświetlacz led 10W, parametry takie jak na zdjęciu z żarówką 60W
Szósta poglądowa ze świetlówkami led

Można chyba przyjąć, że 10x dłuższy czas naświetlania, to tak jak by w tym miejscu zamiast jednej żarówki było ich 10 (choć może moja łopatologia jest mylna).

Ja ze wszystkim zmieszczę sie w stówce. A świetlówek bym potrzebował z 6-8
Ekonomicznie myśląc masz dużo racji, mam nadzieję że to oświetlenie się sprawdzi. Będę Ci kibicował :)
Ja też jak najbardziej kibicuje, ale czepie się, bo z pierwszego postu wynika że planujesz 35 takich powerled'ów.
Później piszesz, że te ledy mają 90LM. 35x90LM=3150LM
A teraz że potrzebował byś 6-8 świetlówek (te które mam są oznaczone że mają 1650LM szt. i można je kupić od 25zł/szt. 120cm szerokości).

Nie chciał bym żeby wyszło, że próbuję Cię przekonać na siłę czy coś, bo sam często lepie sobie różne "prototypy", różnie bywa z efektem końcowym, ale sama zabawa w lepienie sprawia mi przyjemność.

Mój sufit to około 220cm, więc do stołu od tych światełek było jakies 100-120cm. no i ściany białe, w miarę świeżo akurat ten kawałek malowany...

Nadal nie wspomniałeś, jaką powierzchnię chcesz oświetlać.

Pozdrawiam

P.S. Taka żaróweczka energooszczędna kosztuje 50zł

Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Pragmatyczny Przemek w 15 Stycznia 2016, 10:26:57 czas Polski
W sumie 24m2 ale najbardziej mi zależy nad stołem czyli jakieś 10-12m2 sufit mam 10cm wyżej niż ty.
Dzięki za fajna sesje z rożnym światłem. Tak sie zapytam jak ustawiałes balans bieli?
Robiłeś własny czy auto?
W tym momencie myśle nad 3 lub 4? Rzędami ledow po 1,5-2 metry w rozstawie 20cm
I rozstawie rzędów 50-60 cm
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: kinatS w 15 Stycznia 2016, 12:36:52 czas Polski
Balans był na sztywno ustawiony na zdaje się 4500 (teoretycznie do tej świetlówki energooszczędnej 125W.
Hm, to pomieszczenie w którym zdjęcia robione, ma 5x6 metrów, to tymi świetlówkami ledowymi jak bym chciał doświetlić całość dobrze plus stół extra, to bym musiał wrzucić przynajmniej 6 do 8 ąwietlówke, z tym że było by jasno wszędzie.
Ja myślałem nad taką opcją, aby zamontować te świetlówki na suficie na "szynie" na 6 metrach wystarczyły by mi w poprzek tak jak by 4 szt. z opcją, że gdybym potrzebował więcej światła to żeby dało się je "zsunąć". a oprócz tego nad stołem 2 dodatkowo. Ja mam sufit podzielony na dwie części przez belkę żelbetonową 200x200mm, tak że mam sufit 5x4m i 5x2m i o tych suwanych myślałem na tej części większej.. Tyle że najpierw to muszę zrobić generalne porządki, później przemyśleć jak i gdzie ustawić mlt100 i dopiero jak to ogarnę, to pomyślę nad konkretnym światłem. Tych żarówek energooszczędnych mam w sumie 6, 2x125W i 4x85W, do tego oprawki parasolki i statywy, więc doraźnie jak potrzebuje to coś dostawiam i mogę sobie zrobić bardzo jasno.
A co do temperatury światła, to ja osobiście preferuję barwę neutralna (w okolicach 4000, taką stosuje się właśnie w sklepach w ciągach komunikacyjnych...) choć to w zasadzie kwestia przyzwyczajenia, im zimniejsze światło, tym tak jak by jaśniej z tej samej mocy..
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: jasiop w 16 Stycznia 2016, 18:59:39 czas Polski
Myślę nad power Ledami 1W.

Do tego potrzeba mi jakiegoś zasilacza już się dowiedziałem, że to się zwie driver.
Teraz pozostaje jaki ten driver ma być.
Jeżeli driver ma 36W i 51-130V (ten akurat 300mA) tzn, że spokojnie to jakieś 35 diód do tego podłączę.
Diody 5500K mają 3,25V

Jeśli dobrze myślę, to te diody łączone szeregowo potrzebują dużo prądu.
35*3.25V=114V. Zatem ten driver mi to uciągnie tak?

Jeśli coś źle ogarnąłem to proszę mnie poprawcie.
Pytanie drugie ile to prądu zmiennego ciągnie.

Druga opcja to.
Mam zasilacz komputerowy a raczej serwerowy tam jest aż 75A jeśli dobrze pamiętam.
Tylko jak to ogarnąć by nie kupować tych driverów.
Tutaj za bardzo nie wiem, skoro tam jest tylko 12V max to dużo przewodów bym miał.

1. Osobiście zastosowałbym diody nie 5500 a 4500 K "fabrycznie" wlutowane na dedykowanej płytce drukowanej, koszt takiego elementu to tylko 2,20 zł
2. Driver 36 W jest na styk, ale zastanów się czy koniecznie potrzebujesz aż 35 diód ?
3. Chyba źle rozumujesz - przez wszystkie diody połączone w szereg płynie jednakowa wartość prądu czyli 300 mA. Czemu nikt nie zauważył tego faktu ?
4. Wartość prądu "pierwotnego" jest w zasadzie pomijalna ;-)
5. Można zastosować zasilacz komputerowy, łączysz wtedy szeregowo po 3 diody i wtedy masz np 11 takich "gałęzi" ...
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: SOJER w 16 Stycznia 2016, 19:14:58 czas Polski
Chłopaki, moc ledów w porównaniu do tradycyjnych żarówek ma się w przybliżeniu jak 7:1, więc niech mi ktoś nie mówi że oświetli warsztat 35W LED, to tak jakby powiesił dwie tradycyjne 100 watówki, światła tyle co nic. Nad samo biurko czy stół wystarczy. Wiem co piszę, trochę siedzę w tym temacie ;)
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Pragmatyczny Przemek w 16 Stycznia 2016, 19:19:01 czas Polski
To ze  płynie 300mA to ja wiedziałem. Po to jest driver.
Skoro ten35W to nic to ile powinienem tego tam władować?
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Henry w 16 Stycznia 2016, 19:37:55 czas Polski
jasiop: zasilacz komputerowy daje stabilizowane napięcie nie prąd. Podłączanie diód mocy "na opornik" jest słabe, a bez niczego licząc na spadki napięć na diodach to już w ogóle głupota. Biorąc pod uwagę ceny driverów to nie ma w ogóle sensu bo są tanie jak barszcz.

Przemek: pomóż nam i zrób szkic warsztatu z zaznaczeniem punktów gdzie będziesz pracował. Plus wysokość od sufitu do stołu. Wtedy będzie można to obliczyć co do Wata :)
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: jasiop w 16 Stycznia 2016, 21:16:10 czas Polski
jasiop: zasilacz komputerowy daje stabilizowane napięcie nie prąd. Podłączanie diód mocy "na opornik" jest słabe, a bez niczego licząc na spadki napięć na diodach to już w ogóle głupota. Biorąc pod uwagę ceny driverów to nie ma w ogóle sensu bo są tanie jak barszcz.
Odn. mojej wypowiedzi - miałem na myśli, że zasilacz PC można zastosować jako "bazę" do zbudowania stabilizatora prądu np na LM 317

PS
ale w tym przypadku, gdy jest tak dużo diod to mamy za małe Uwy by to wszystko sensownie połączyć ...
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: kwita w 16 Stycznia 2016, 22:19:57 czas Polski
Ja mam dwa pomieszczenia warsztatowe, jedno 20m2 a drugie 16m2, każde oświetlone w dwóch miejscach po jednej świetlówce (oprawy są dwu świetlówkowe). Preferuję doświetlanie miejscowe lampami ze zwykłymi żarówkami lub przy mniej precyzyjnych pracach żarówki energooszczędne Osram 2700K. Przerabiałem oświetlenie ledowe i jak widzę, każdy musi dojrzeć do tego, że LED to nie jest takie cudo jak reklamują. Może się komuś wydawać dziwne, moje świetlenie jest tanie a dobre. Ludzie tradycyjne oprawy wyrzucają, miałem tego mnóstwo w domu i tak, przy wiertarce kolumnowej lampa, włączam tylko na czas wiercenia itd.
Przemku, z całym szacunkiem, ale do 100 zł nie można zrobić oświetlenia warsztatu na Led-ach. Na pewno długo to nie będzie świecić i będziesz się tylko wkurzał. Ledy są bardzo wrażliwe na spadki napięć, wilgoć i stany nieustalone(włączniki). Nie ma nic za darmo, dobre ledy kosztują. Gdy robiłem światła dzienne do auta, tez kupiłem droższe Ledy, świecą do dzisiaj, szwagier kupił tańsze i bardzo szybko życie zweryfikowało, chyba nawet po 6 -miesiącach, moje świecą już 3 lata. Tak samo jest w akwarystyce, dobre ledy do oświetlenia akwarium 200l to wydatek 500-600 złotych, za 100 też można ale działają krótko... Kwestia zasilaczy, jeśli chcemy zasilacz do ledów, to zapas minimum 20% tak jak pisał już Lirorobert, ale zasilacz przemysłowy (tak ja to nazywam), zwykłe działają średnio około 1-1,5 roku. Pomimo, że jestem elektronikiem, to nie wierzę we wszystkie cuda które reklamują. Na studiach miałem taki fajny przedmiot jak niezawodność i naprawdę w chwili obecnej producenci wykorzystują to na bezczelnego. Można tak dobrać odpowiednie elementy, aby dane urządzenie się zepsuło i dało naprawić albo lepiej, usterka elementu np. ważnego np. kondensatora doprowadziła do przepięć i spalenia większej ilości układów co doprowadza do wymiany urządzenia...
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: RobRob w 16 Stycznia 2016, 22:30:29 czas Polski
Ja na waszym miejscu ledy bym sobie odpuścił takie oświetlenie jest mocno przereklamowane,
nie nadaje się ani do warsztatu ani do domu
W domu miałem parę ledów ale moja żona szybko się ich pozbyła ,jest takiego samego zdania

Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: akwa-stolarz w 16 Stycznia 2016, 23:27:30 czas Polski
Ja mam w domu ledy i nie narzekam. Kolega chce sobie zrobić oświetlenie do warsztatu a wy tu za przeproszeniem pracę doktorskie piszecie.  Przecież Przemek nie będzie w warsztacie prowadził operacji na otwartym sercu. Ojciec od 30 lat ma dwie świetlówki w garażu.  wymienia jak się przepalą i światła zawsze było dość.  Do jakichś precyzyjniejszych prac używa lampki biurkowej. 
Trochę temat zaczął sięgać granic  abstrakcji.
Ja w warsztacie zamontuje żarówki Led gu10.  do tego świetlówka Led nad strugnicą.

wysłane przy użyciu tapatalk

Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 16 Stycznia 2016, 23:38:44 czas Polski
Ja w domu mam ledy i są super. wszystkie mają K2700 (Więcej K nie podobało mi się)
światło ładniejsze od halogenowych.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: RobRob w 16 Stycznia 2016, 23:55:50 czas Polski

https://www.google.pl/?gws_rd=ssl#q=led+niszczy+wzrok
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: akwa-stolarz w 17 Stycznia 2016, 00:02:08 czas Polski
Idąc tym tropem RobRob to powinniśmy wywalić telewizory, monitory i telefony. Każde sztuczne źródło światła niszczy wzrok. 

wysłane przy użyciu tapatalk

Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: kwita w 17 Stycznia 2016, 07:16:19 czas Polski
Nie powiedziałem, że Ledy są złe, ale bez przesady... :). Uważam, że za 100 zł nie da się zrobić oświetlenia. Zajmuje się trochę techniką led, ale każdy zrobi jak uważa. Ledów ne da się założyć wszędzie. Są urządzenia, które mają tzw. "miękki start" i tam nie wolno ich wkładać. jak ktoś chce się przekonać, niech sprawdzi... Co do TV, niech mi ktoś powie, dlaczego zaprzestali produkcji TV plazmowych? Niech ktoś pokaże mi TV Led, który ma zbliżony jakościowo obraz do plazmy??? Powszechna opinia, że plazma dużo pobiera prądu to bajka. Ale wycofali i już. Każą kupować inne, droższe i już. Właśnie taka polityka mi się nie podoba. na pewno widzieliście samochody, które mają domowym sposobem zamontowane w autach światła dzienne, oświetlenia tablicy rejestracyjnej itp. Każde ma inną barwę, migają, świecą częściowo. Nie oszukujmy się, większość kupi najtańsze ledy, na których sprzedawcy zarabiają najwięcej. Dobre jakościowo Ledy kosztują. Zobaczcie w sklepie jaka jest różnica pomiędzy żarówką led "barwa ciepła" (brak podanej info o K) a żarówką led 2700K, 12zł do np.60 zł. 99% klientów kupi tą za 12 zł, nieważne że za chwilę kupi następną. Jeśli chcesz zastosować do ledów ściemniacz, to jak najbardziej, ale diody nie lubią zmniejszania prądu.
Nikt tu Przemka nie próbuje przekonać do montażu żarówek, ja po prostu piszę o kłopotach stosowania tanich Led-ów. Też mam w kuchni nad szafkami oświetlenie ledowe ale zasilacz do zasilania 5 mb taśmy kosztował 80 zł, działa już 6 lat. Wszystkie tańsze, które montowałem klientom już wymieniali średnio co 2 lata. Daję ludziom możliwość wyboru, niewiele decyduje się na droższy, bo pytają po co, że nie warto. Później przyznają rację i czasem kupią droższy.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Szczepan w 17 Stycznia 2016, 07:36:56 czas Polski
I kto by pomyślał, że zapalenie światła może stwarzać tyle niepewnych. Można też w odniesieniu do całej dyskusji, zrozumieć trochę jak wygląda wizyta kobiety u krawcowej ;)
Odnosząc się jednak do merytorycznej treści.
Pominę kwestię barwy światła, gdyż najlepiej jest dobrać to do swoich oczu. Prawdą jednak jest, że białe, zimne światło świetlówki męczy oczy. Choć może bardziej to jej pulsowanie (ja to widzę, słyszę i czuję).
Dlatego też do pracy w swoim "warsztaciku", mam jedną świetlówkę przy suficie nad strugnicą, następnie 3 lampki z giętkim ramieniem. W nich żarówki ledowe z ciepłą barwą, rozmieszczone w miejscach gdzie bardziej wytężam wzrok podczas pracy. Tak więc nawet jeśli świetlówka pulsuje w całym warsztacie, to ciepła barwa lampki odciąża mój wzrok.
Z doświadczenia powiem że taki sposób się sprawdza.
Dodatkowym plusem lampek z ruchomym ramieniem jest ustawianie oświetlenia z dowolnej strony. A w momencie przymocowania dwóch takich lampek nad strugnicą, a w nich mocne żarówki led - rewelacja :)
No i jeszcze cena takich lampek niewielka.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 17 Stycznia 2016, 09:37:37 czas Polski
No ale inna sprawa praca punktowa, jak w przypadku rzeżbienia a inna jeśli musi się ktoś poruszać i pracować po całym warsztacie
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: studio tata w 17 Stycznia 2016, 13:11:41 czas Polski
Szczepan
Swietlowki tez maja rozne temperatury , rozna barwe
Czesto w jedenej oprawie umieszcza sie takie o innej  temp
Najgorsze , ze jarzeniowki nie maja ciaglego widma i potrafia oszukiwac
kolory
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: 91az w 17 Stycznia 2016, 14:35:35 czas Polski
Najgorsze , ze jarzeniowki nie maja ciaglego widma i potrafia oszukiwac
kolory

Pozwolę sobie wtrącić swoje 3 grosze, zgadzając się z przedmówcą.

Wyładowcze źródła światła (świetlówki), raz że widmo światła powoduje przekłamania, to jeszcze dochodzi wspomniany wcześniej efekt stroboskopowy. Rzadko się spotyka oprawy z elektronicznym układem wzbudzającym wyładowania z częstotliwością wyższą niż sieciowe 50 Hz, więc nawet w układach trójfazowych gdzie każda z trzech opraw jest zasilana przesuniętą w czasie fazą należy się z tym liczyć (... o nic się nie kręci ... bam) w niekorzystnej sytuacji gdy np. zasłonimy dużą płytą pozostałe dwie oprawy. Zaletą jest niewątpliwie trwałość (elektroniczny układ zapłonu i dobre rury) rozświetlenie oświetlanej powierzchni, szeroki kąt rozsyłu (regulowany praktycznie biorąc tylko przez odbłyśniki oprawy), minimalny efekt olśnienia przy dobrze dobranej oprawie i dobrze zaprojektowanym położeniu opraw. Do tego dochodzi dobra efektywność energetyczna i minimalna emisja ciepła.

Półprzewodnikowe źródła światła. Wąski strumień światła generowany przez złącze diody wymaga odpowiedniego zaprojektowania modułu: kila - dziesiąt diod w module na odpowiednio ukszałtowanej powierzchni, lub promiennik/odbłyśnik rozsyłający światło w kąt większy niż standardowe 30 stopni dla jednego złącza diody. Niestety, pomimo tego w dalszym ciągu takie źródło światła należy IMO traktować jak punktowe - widać to np. w panelach o dużej powierzchni, gdzie nawet przez rozpraszającą/matową powierzchnię widać wyraźnie źródło światła. Widmo światła jest w 90% dostępnych na rynku LED jeszcze węższe niż w przypadku świetlówek (obcięte od dołu i góry), pozostałe 10% to rozwiązania kombinowane (diody różnych charakterystykach w jednym module), ale równie drogie jak rzadko spotykane. Efekt stroboskopowy nie występuje jeśli układ zasilania jest dobrze zaprojektowany. Widziałem już chińskie "drajwery" walące wyprostowane 100 Hz przez diodę, opornik i kondensator. Dla stabilizowanych elektronicznie zasilaczy dających nawet zaszumione napięcie na wyjściu efekt nie powinien wystąpić. Ciepło: "wyżej d..y nie podskoczysz" jak mawiał klasyk ;-). Większa ilość światła, większy pobór prądu przepływającego przez złącze, większa ilość wydzielanego ciepła i walka jak tu ją odprowadzić, żeby sprawność łącza półprzewodnikowego i jego efektywność nie spadła. Finito. Radiatory muszą być i do nich przepływ powietrza. Jak nie ma to spada sprawność i trwałość (widziałem po roku "wypalone" oprawy gdzie połowa światła padała przy tym samym poborze prądu). Pobór energii: bezkonkurencyjnie mały.

W moim wypadku: pracuję w firmie sprowadzającej różne wynalazki oświetleniowe w tym LED, miałem okazję potestować i tanie świetlówki (cena rządzi u klienta :-/) i droższe (kupowane już gdzie indziej) oraz oprawy, żarówki LED z "taniości" i średniej klasy. Tam gdzie pracuję dłużej nastąpił powrót do światła żarowego (halogeny w bańce E27 E14), doświetlam LED punktowo miejsca wymagające precyzji (nie grzeją w twarz). Tam gdzie doświetlenie ma być okazjonalne, na dużej powierzchni i stosunkowo niedługo (korytarze, ubikacja, łazienka, kuchnia) - świetlówki o barwie ciepłej z układem soft-start (Philips, Osram). I oczka jakby mniej bolą.

To jest moja osobista opinia i nie zamierzam za nią ginąc ;-) Mam nadziej, że pomogłem.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Pragmatyczny Przemek w 18 Stycznia 2016, 22:46:42 czas Polski
Czytam sobie tak zboczku ten jakby własny wątek i straciłem pewność, że ten plan wypali.
Dlatego teraz poddam pod dyskusję inny pomysł.
Może takie punktowe światła będą lepsze?
Tylko nie bardzo rozumiem jak to podłączyć tzn jakie ma być zasilanie
350mA czy 700mA
Jak zrobiłbym takie prostokąty to mogę je zamknąć w takie coś
http://gtv.com.pl/pl/produkty?view=productdetails&virtuemart_product_id=1030&virtuemart_category_id=59
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: 91az w 18 Stycznia 2016, 23:23:18 czas Polski
Czytam sobie tak zboczku ten jakby własny wątek i straciłem pewność, że ten plan wypali.
Dlatego teraz poddam pod dyskusję inny pomysł.
Może takie punktowe światła będą lepsze?
Tylko nie bardzo rozumiem jak to podłączyć tzn jakie ma być zasilanie
350mA czy 700mA

Czy wypali. Czemu nie ? W ostateczności będziesz wiedział dlaczego wróciłeś do innego typu oświetlenia ;-) Lub co lepsze dlaczego przy tym pozostaniesz.

Jak na mój ogląd schematu to masz dwie równolegle gałęzie połączonych szeregowo diod LED, w tej sytuacji masz minimalny wpływ na to jaki prąd popłynie w każdej z nich zasilając je napięciem stabilizowanym: raczej nie zakładałbym identycznych charakterystyk prądowych każdej z gałęzi (niejednorodne charakterystyki prądowe diod, nawet z tej samej serii zmieniają się w czasie i wraz z temperaturą), żeby przyjąć, że będzie w okolicach połowy prądu całkowitego (zasilającego). W każdej gałęzi powinien się znaleźć stabilizator prądowy dobrany do typu diody - specyfikacja techniczna diody podpowie jaką wartość prądu trzeba ustawić (minimalny koszt, takie rzeczy teraz kosztują grosze).
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: amigorg w 19 Stycznia 2016, 08:33:00 czas Polski
Nie cytuj  poprzedzającego wpisu, nie ma potrzeby.  Jeśli chcesz cytować wcześniejszy niż ostatni , to cytuj tylko istotny fragment.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Henry w 19 Stycznia 2016, 10:51:15 czas Polski
91az dobrze napisał - dwie gałęzie to zły pomysł. Pewnie można by je rozciąć ale nie warto. W dodatku musisz dobrze przylutować diody. Kup lepiej od razu diody na gwiazdkach - polutujesz kablem i będzie działać, a jak jakaś padnie to wymienisz 1 sztukę. Bo niestety musisz się liczyć z tym że to elektronika i będzie padać. I dlatego też dwa drivery, a nie jeden bo chyba nie chciałbyś zostać z włączoną pilarką w zupełnej ciemności ;)
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: krzyś48 w 19 Stycznia 2016, 11:58:09 czas Polski
To może jeszcze ja dorzucę 5gr a pro po połączeń diod.
Zakupiłem kiedyś w biedronce na stojakach lampy led. (tzw.halogeny)
No i doświetlałem garaż :-\ ale coś mi nie grało ,jedna jakby gorzej świeciła :o
No ale może mi się wydaje, pomyślałem :P ale nie dałem za wygraną poszedłem po maskę do spawania i" Paczę" :o  dwa rzędy diod nie świecą ::) :o
No i do sklepu,i zostałem z jednym stojaczkiem z lampą :(
Gdzie tu związek z tematem ???
Przemku a może zakupić takie "halogeny ledowe"i po krzyku ???
Można powiesić pod sufitem ,da się przekierować gdzie potrzeba itp.
Poczekać na promocję-dawno nie było to może niedługo co rzucą.
Pozdrawiam ;)
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: kwita w 19 Stycznia 2016, 15:12:25 czas Polski
U mnie w pracy na długim korytarzu w suficie zamiast halogenów GU10 włożyli Led GU10. Przez rok czasu walczyli i wytrwale wymieniali Led, średnio każdy świecił 1-2 miesięcy. Od nowego roku widzę, że znowu pojawiają się halogeny... :)
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: 91az w 19 Stycznia 2016, 15:22:44 czas Polski
Od nowego roku widzę, że znowu pojawiają się halogeny... :)


Zabudowana oprawka z otworami wentylacyjnymi zasłoniętymi najczęściej wełną mineralną pod regipsem - dużo tego (LED GU-10) wraca do serwisu. Sama wkładka LED musi pomieścić cokół ceramiczny ze stykami i odbłyśnik, zostaje mało miejsca na aluminiowy radiator dla diody i elektroniki ją zasilającej. Halogeny lubią ciepełko, diody już mniej.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: 91az w 19 Stycznia 2016, 15:26:24 czas Polski
Zakupiłem kiedyś w biedronce na stojakach lampy led. (tzw.halogeny)

Piszesz o stojakach / lampach warsztatowych ? Nie trzeba odkręcać - można je kupić (lampy LED IP 44) luzem bez stojaków.
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: Henry w 19 Stycznia 2016, 15:42:56 czas Polski
Dlatego popieram lepienie samemu - można zrobić z odpowiednim zapasem i niewyżyłowanymi parametrami. Właśnie sobie zamówiłem garść białych diód i zasilacz, to za tydzień wam napiszę czy się sprawdza czy nie ;)
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: kwita w 19 Stycznia 2016, 17:38:58 czas Polski
Zabudowana oprawka z otworami wentylacyjnymi zasłoniętymi najczęściej wełną mineralną pod regipsem
...o palących się Led GU10, to są zamontowane w suficie podwieszanym, opuszczony jest około 1,5 a tam wolna przestrzeń
Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: akwa-stolarz w 19 Stycznia 2016, 18:26:36 czas Polski
Widocznie muszą mieć coś nie tak z instalacją.  Ja mam już półtora roku ledy gu10 i nie mam problemów.  Rodzice mają w kilku pokojach jeszcze dłużej i też nie narzekają

wysłane przy użyciu tapatalk

Tytuł: Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
Wiadomość wysłana przez: krzyś48 w 19 Stycznia 2016, 21:34:53 czas Polski
Piszesz o stojakach / lampach warsztatowych ? Nie trzeba odkręcać - można je kupić (lampy LED IP 44) luzem bez stojaków.
Wiem, miałem dopisać że ten uszkodzony led-halogen ,miał dwa rzędy równolegle połączonych led,tak jak na foto Przemka
Ale to pomyślałem,nie napisałem :P S.K.S.

A ze stojakiem dlatego ,że były w przecenie po 50zł - 20W i żal było nie wziąć ::) ;D
Myślę że dwa takie(bez stojaka,mocowane do sufitu) i w warsztacie było by widno  :)