Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: Grzegorz58 w 31 Maja 2016, 10:21:56 czas Polski
-
Dzień Dobry wszystkim amatorom i profesjonalistom (kolejność alfabetyczna).
Jak pewnie już pisałem jestem totalnym amatorem, jeśli chodzi o stolarstwo, ciesielstwo i wszystkie pokrewne profesje ale postanowiłem zbudować dwuczęściową komórkę z przeznaczeniem jednej części na mały warsztat. Obiekt będzie w kształcie litery L i na razie powstała część pierwsza warsztatowa. Teraz przyjdzie czas na rozebranie starej, pewnie 30-sto letniej z okładem komórki i postawienie w tym miejscu nowej do już stojącej warsztatowej części. W tym miesiącu zamknąłem etap prac przy pierwszej części. Docelowo całość będzie z zielonym dachem, tak żeby oddać naturze to co zabrałem pod komórką. Zacząłem w zeszłym roku ale jako, że pracuję wyłącznie weekendowo prace ciągną się długo. Chętnie poczytam wasze opinie i uwagi, także te krytyczne (może przede wszystkim te) i przed pracami przy drugiej części uniknę jakichś błędów. Niestety nie posiadam pełnej dokumentacji foto krok po kroku ale pokażę to co mam. Tak zaczynałem....
-
pojawiają się kolejne elementy
-
....i kolejne
-
.
-
.
-
nie wiem jak dodać kolejne zdjęcie bez potrzeby dodawania komentarza stąd te kropki
-
.
-
a to była chyba pierwsza kontrola na budowie, na szczęście nie jestem przesądny
-
.
-
Nie musisz dodawać po jednym zdjęciu, źle się czyta takie wpiosy. W każdym wpisie możesz dodać do 5 zdjęć o łącznej wielkości 2048 kB ( pojedyncze - 1028).
Zmniejsz obj. zdjęcia w jakimś programie obróbki foto( resizer image) do 160 - 200 kB i po kłopocie - zmieścisz kilka.
-
a tak wygląda w środku
-
Nie musisz dodawać po jednym zdjęciu, źle się czyta takie wpiosy.
Dzieki Amigorg ale chyba zdążyłem niestety dodać co miałem, na przyszłość rzeczywiście zmniejszę zdjęcia maxymalnie
-
Chętnie poczytam wasze opinie i uwagi
Skoro mogę, to nie wiem czy dałeś ocieplenie-było by pomocne latem i zimą ;)
-
Oczywiście pomyślałem i o tym, niestety nie pomyślałem o zrobieniu fotki ale jest wełna między płytą OSB a zewnętrznymi deskami. Latem się pewnie przyda, natomiast zimą raczej nie jeżdżę na działkę ale jesienią i wczesną wiosną kto wie?
-
A izolacja przeciwilgociowa jest?
-
zapianowane są deski od wewnątrz ale żadnej folii niestety nie dałem, zorientowałem się, że powinienem ale już było po "ptokach", uszczelnię jeszcze szczeliny między deskami ale nie jestem pewien czy to da gwarancję. Czy wilgoć penetruje deski na wylot? tzn czy wilgotna deska 2,5cm będzie mokra też od środka?
-
no Grzechu, kawał chaupy ;D
Kiedy parapetówa?
-
Nie planowałem co prawda i nawet parapecik taki malutki co by się najwyżej dwa piwa zmieściły ale kto wie, jak skończę całość i na dachu zakwitną kwiatki ;)
-
jakiej grubości dałeś wełnę?
-
Jako, że to komórka i warsztacik na działce letniskowej i korzystam z niej raczej wyłącznie latem więc wełny dałem tylko 5cm ale tak jak wspomniałem wcześniej dechy od wewn. są lekko zapianowane pianką do uszczelnień, najtańszą po 10zł za 750ml z Auchan.
-
Jako, że to komórka i warsztacik na działce letniskowej i korzystam z niej raczej wyłącznie latem więc wełny dałem tylko 5cm ale tak jak wspomniałem wcześniej dechy od wewn. są lekko zapianowane pianką do uszczelnień, najtańszą po 10zł za 750ml z Auchan.
Latem dobra izolacja jest równie ważna jak zimą. Tyle, że to izolacja "od ciepła" a nie "od zimna" jak zimą.
Zapianowanie pewnie spowodowało sprasowanie wełny i utratę (części) jej właściwości termicznych.
-
Pianowałem przed położeniem wełny, planowałem w ogóle pianować ściany po całości ale jakoś taniej chyba wyszło cienko piany a resztę wełną. Poza tym pianka ma też dobre właściwości izolacyjne. Zobaczymy w praktyce jak sie sprawdzi.
-
Nie zapomnij o wentylacji (wlot i wylot powietrza) bo będziesz miał tak jak ja że przy otwieraniu drzwi z sufitu styropian zrywało ;D
-
Myślisz, że uchylne okno to za mało? ... no i ja nie mam styropianu na suficie :)
-
raczej wystarczy uchylne, ale też na okres w którym nie będziesz tam przebywał (zima?) myślę że warto zrobić minimalny przepływ powietrza
-
część warsztatowa będzie połączona czymś w rodzaju wiatrołapu, takiej przechodniej części z dwoma parami drzwi do komórki typowo ogrodniczej i tamta nie będzie ocieplana więc przepływ powietrza oprócz oknem będzie chyba także tamtędy, a tam chcę umieścić odkurzacz i jakiś separator z większym wiadrem-beczką, jak nie wystarczy taka wentylacja przewiercimy ścianę i wstawię jakiś wentylator. Na próbę pryzkleję jeden arkusz styropianu do sufitu i sprawdzę czy zrywa. ;D
-
Dlaczego krokwie nie zostały wdłubane?
-
Pewnie z powodu mojego totalnego amatorstwa oraz pośpiechu, czy to poważne przewinienie? Czy ma to wpływ na wytrzymałość konstrukcji?
-
Od początku sezonu działkowego już trochę czasu minęło i u mnie prace przy drugiej części komórki też się posuwają. Oczywiście najpierw trzeba było zrobić miejsce tzn. rozebrać starą i z tym było najwięcej nieprzyjemnej roboty. Nie obyło się bez drobnych skaleczeń typu przebita dłoń starym gwoździem, zadrapania itp., przy okazji stępiłem łańcuch na pile jak ciąłem stare dechy i natrafiłem parę razy na gwoździe. Łańcuch naostrzony, rany zagojone a poniżej kilka fotek z postępu prac. Na drugim zdjęciu widać stertę desek, to właśnie stara komórka.
-
Dokładnie te belki przy ziemi długo nie pociągną, mimo, że pomalowane. Trzeba by to jakoś odizolować od ziemi przynajmniej papą lub, coś w tym stylu żeby nie ciągnęļo wilgoci z ziemi.
Poza tym ok fajny szałerek ;)
-
Belki oprócz tego że pomalowane stoją i leżą na papie. Jak rozbierałem starą komórkę trzydziestoletnią z okładem to słupy były przy ziemi rzeczywiście spróchniałe ale stała tyle lat że przeżyła poprzednich właścicieli, myślę że ta przeżyje mnie.
-
post ku przestrodze
Przybiłem (przykręciłem) deski na połowie tylnej ściany, położyłem płyty osb na dachu. Pokryły prawie cały dach, zabrakło pasa szerokości około 30cm na samej krawędzi, więc zacząłem uzupełniać deskami ale wtedy zaczął padać deszcz to przykryłem całość plandeką. (zdjęć nie zdążyłem zrobić niestety) Po jakimś czasie wszedłem na dach aby sprawdzić czy przypadkiem gdzieś nie podwiało i płyta nie moknie i zapomniałem, że pod plandeką są miejsca bez desek i ... :( stało się, następne prace za jakieś 3 miesiące a może i dopiero w przyszłym roku, powód? spadłem z dachu wys.ok.2,5m złamałem nogę w kostce i kość strzałkową. Teraz mam dwie śruby w nodze i piękne, czerwone jak ferrari ;) dwie nowe kule i śmigam po domu. Będę z przyjemnością czytał wasze posty. Mogę zamieścić jedynie zdjęcie moich ferrari-kul.
-
Mogę zamieścić jedynie zdjęcie moich ferrari-kul.
Dawaj! :)
-
No to masz dużo wolnego czasu na czytanie i filmy na YT ;D powrotu do zdrowia życzę.
-
Dzięki za życzenia zdrowia, pewnie będę sporo filmików oglądał a poniżej moje super kule i mój kulas w gipsie.
-
Szybkiego powrotu do zdrowia
-
Powrotu do zdrowia.
A tak na marginesie, to teraz jak nie dokończysz prac na dachu to tą płytę OSB przemoczy i będzie do wymiany.
Chyba musisz kogoś poprosić żeby do dobrze zabezpieczył.
-
mam dwie rolki papy ale oczywiście sam tego nie położę, czy plandeki wystarczą, takie ogrodowe niebieskie lub inne kolory? na razie leży taka niebieska ale obawiam się że długo nie wytrzyma. Dziękuję jeszcze raz za życzenia zdrowia. Przyznajcie że kule w ładnym kolorze.
-
Kolor słaby raczej...
W moim tv Rubinie mam lepsze ;)
-
i mój kulas w gipsie.
Dżizus! Nie strasz mnie tak rano! Wzrok jeszcze nie odzyskał ostrości i człowiek ledwo odróżnia "l" od "t"! :)
-
To się nie łamie. Pan zdał, Pani się zdawało ;)
-
Dzięki, rozbawiliście mnie z rana od razu mniej boli noga.
-
Zdrowiej szybko ! Wypiję za Twoje zdrowie z sobotę na weselu :) Też jak czytałem za pierwszym razem pomyślałem że to się nie łamie ;D
Jakiś miesiąc temu miałem iść na ślub to arecki robił manicure frezarką. Teraz idę na drugi ślub i spadłeś z dachu... Więc lojalnie uprzedzam, ze 3. 09 lub 10.09 tez idę na ślub więc uważajcie na początku września na siebie
-
Może przed każdą taką imprezą idź na jakieś odczynianie, egzorcyzmy etc... ,bo całe forum nam wyeliminujesz z prac domowych i innych. A propos prac domowych to jest chyba jedyna korzyść posiadanie nogi w gipsie. ;)
-
Dużo zdrowia życzę. Moja pani też miała złamaną kostkę i teraz nie czuje żadnych problemów. Czasem nawet mówi, że ta złamana noga lepiej działa niż zdrowa - a to za sprawą rehabilitacji. Nie łam się i głowa do góry - będzie dobrze!
P.s.
A wiesz jak się potem do roboty nie chce wracać? Ja byłem na zwolnieniu prawie pół roku jak złamałem sobie cztery kości w stopie więc wiem co piszę :).
-
A wiesz jak się potem do roboty nie chce wracać?
... i tego też się boję oprócz niepewności czy odzyskam pełną sprawność, bo obietnice lekarzy to jedno a życie drugie. Cholerka bardzo kocham narty.
-
Czas powoli kończyć to czego nie mogłem skończyć w zeszłym roku. Noga się zrosła i chociaż jeszcze trochę boli trzeba było się zająć pracami przy komórce. Oto efekt dwóch weekendów. Ściany zewnętrzne tył i przód, podłoga, malowanie. Pozostaje do zrobienia: drzwi i nieszczęsny dach czyli papa na początek. Planowane wykończenie dachu to dach zielony. Jest ktoś na forum, kto już coś takiego robił i mógłby udzielić dobrych rad? Chętnie przyjmę wszelkie rady i ostrzeżenia.
-
Rozumiem, że nikt z szanownego grona nigdy nie urządzał zielonego dachu i nie potrafi nic podpowiedzieć? :( Wielka szkoda, będę musiał z tematem jakoś sam sobie radzić.
-
Grzegorz, jest kolega ktory pokazywal taki dach na domu. Tytul watku "najwiekszy projekt w zyciu" czy cos takiego.
-
Tu masz link ;) http://forum.domidrewno.pl/realizacje-widzow-domidrewno/najwiekszy-projekt-w-zyciu/
-
Faktycznie, nawet to czytałem i foty oglądałem ale żadnych wskazówek tam nie ma, chyba będę musiał do niego napisać z prośbą o parady.
-
Melduję się ;)
Hmmm zacząć trzeba by było od tego jakiej powierzchni jest dach. Nie wspominałeś chyba o grubości płyty OSB na poszyciu? Przede wszystkim trzeba zdać sobie sprawę z tego, że ziemia tym bardziej po deszczu trochę waży. Nie mieszał bym na pewno w Twoim przypadku ziemi gdzieś z działki tylko zastosował najzwyklejszą workowaną ziemię z marketu którą wymieszał bym dobrze ze żwirem o granulacji gdzieś 8-16mm. Przy okazji mieszania warto dodać od razu do mieszanki interesujące Cię nasionka, ew. dodatkowy nawóz :)
Co do kwestii technicznych to do tej pory każdy zielony dach który spotykałem pokrywany był bezpośrednio na poszycie z OSB membraną EPDM termozgrzewalną. Zapewnia ona doskonałą ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi, wrastającymi korzeniami jak i oczywiście spełnia rolę hydroizolacji. U Ciebie widzę, że kwestia hydroizolacji jest już rozwiązana przez papę. Moim zdaniem kolejnym krokiem powinno być w Twoim przypadku położenie na papę folii kubełkowej. Dalej na skraju dachu musi pojawić się deska oporowa która zapobiegnie osuwaniu się ziemi. Zamocowana musi być co najmniej 2cm powyżej poszycia. Ja do tego celu używam kutych kątowników o grubości 10mm, każdy mocowany do krokwi. Następnie musiał byś od szczytu również przykręcić deskę (my mówimy na to "bińcze bory" nie wiem czy to fachowa nazwa :D ), aby ziemia z tej strony również nie spadała. Z dalszych patentów to przy desce oporowej stosujemy specjalną rurę którą śmiało można zastąpić zwiniętą dość ciasno siatką na kreta, która następnie obsypywana jest solidnie żwirem 8-16 w celu zapewnienia drenażu.
Na sam koniec zostaje jeszcze kwestia orynnowania, bo uwierz że z takiej warstwy ziemi potrafi jeszcze przez tydzień woda kapać po mocniejszym deszczu ;)
W razie jakichkolwiek pytań pisz śmiało ;) Moja wypowiedź może nie trzymać się kupy, ale wróciłem przed chwilą dopiero z warsztatu i padam na pysk.
PS. Tylko uważaj na tym dachu!!!! ;)
-
Dziękuję za podpowiedzi ale pewnie jeszcze cię będę podpytywał. Na twoich zdjęciach zauważyłem, że na deskę oporową wywinięta jest jakaś tkanina lub folia, dobrze widzę? Mój dach ma około 25m2 i pokryty jest w jednej części płytą osb a w drugiej jest deskowanie. Płyta jest z felcem i chyba ma 20mm, deski też podobna grubość. Wszystko leży na krokwiach 5x10 położonych w odstępach 50cm, oczywiście na załamaniu pod kątem 90st. krokwie schodzą się. To widać chyba na zdjęciach. Nie jestem cieślą więc budowałem trochę intuicyjnie i mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie i na łeb mi się nie zawali. Powiedz jeszcze czy powinienem to pólko na dachu dzielić deskami na mniejsze aby zapobiegać obsypywaniu, wypłukiwaniu ziemi? Cały dach będzie pokryty papą (na razie jest w połowie druga połówka to folia budowlana) na to planowałem folię budowlaną czarną i dopiero na te dwie warstwy folię kubełkową, nie przesadzam? Jeszcze kwestia tych desek oporowych, jak bym nie zabezpieczał i tak po jakimś czasie zgniją. Jest na to jakiś sposób? czy po prostu trzeba wymieniać? Czy te 2cm szczeliny pod deską oporową to absolutne minimum? czy może być np 1cm? Rozumiem że jest to szczelina dla ujścia wody? Jeśli ją przykręcasz przy pomocy kątowników, bo przykręcasz, prawda? to jak zabezpieczone jest poszycie dachu przed przeciekaniem wody? Ta specjalna rura? Można ją gdzieś zobaczyć? czy można ją zastąpić rurą z PCV z nawierconymi otworami lub szczelinami taką jak stosuje się przy szambach ekologicznych?
-
No i w ten weekend zrobiłem i zamontowałem drzwi a nawet je pomalowałem :) . Teraz rzecz ostatnia a mianowicie zdjęcie plandek i folii z dachu i położenie papy. Tylko ostrożnie ::).
-
Na zdjęciu wygląda jak by nic z tyłu nie było tylko frontowe ściany ;)
-
... że niby taka dekoracja jak do filmu? ;D Będę musiał dać jakąś fotkę z wnętrza żeby uwiarygodnić obiekt.
-
No to przyszła kolej na tę fotkę ze środka już po jako takim urządzeniu tego mojego warsztatu. Niestety nie robiłem żadnych fotek z pokrywania dachu papą (nie chciałem się rozpraszać ;), raz już latałem). Teoretycznie następnym etapem będzie kładzenie folii na dachu i zasypywanie ziemią, no oczywiście te deski oporowe dookoła wcześniej. Kiedy to będzie ? nie wiem ale jak mi coś ładnie wyrośnie zapodam fotkę.
-
Grunt że wszystko ma swoje miejsce.
-
Ukośnica ma miejsce tymczasowe, będzie stała na dorobionym obniżonym stoliku w przerwie między białymi stołami. Chwilowo stoi tam piła.
-
Mógłbyś pokazać konstrukcję drzwi od środka? Jakąś fotkę, szkic.
-
Nie mam żadnych szkiców. Robiłem je bez szczególnych planów. Drzwi w/g minie solidne, zrobione na bazie kantówki 5x10 z wewnętrznymi wzmocnieniami a od wewnątrz także obite a przestrzeń wewnętrzna zapianowana celem izolacji tak termicznej jak i dźwiękoszczelnej. Zdjęć nie dam bo nie mam.
-
Dziękuje za odpowiedź. Opis wystarczy😊