Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: BlackJack15 w 15 Czerwca 2016, 12:50:03 czas Polski
-
Witam.
No to i ja się pochwalę prowadzonymi pracami :)
Na razie jeden z realizowanych projektów to bramka zabezpieczająca schody przed dziećmi - obecnie niby jakąś mam ale jak tylko dziecko się do niej zbliża to już się boję czy się nie połamie a jak się o nią zaczyna opierać to aż bidula jęczy :)
Postanowiłem że zrobię solidniejszą i oto moje rezultaty.
Do budowy użyłem kantówki 60x40 oraz listweki okrągłe fi20. Bramka ma wymiar 1200x800 (szerokość około bo nie pamiętam z głowy :) ). Mówią że to nie bramka tylko kawał płota :)
Jako że kantówka miała kanty zaokrąglone to na łączeniach powstały małe szczeliny które potraktowałem szpachlą. Bramka obecnie jest zaimpregnowana trzema warstwami sadolinu classic i czeka na kolejne dwie warstwy lakieru - lakier po to by była gładziutka i maluszki nie dorobiły się żadnej drzazgi. Muszą jeszcze zamontować zawiasy. Następnie będę musiał troszkę przerobić słupki które są przy obecnej bramce bo gościu miał słupek schować pod poręcz a oczywiście zrobił ją przykręcaną do poręczy - nie było można tego zmienić bo bramka była już dopasowana do takiej jego koncepcji - choć ustalaliśmy inaczej. Słupek chcę schować pod poręcz - da mi to troszkę więcej miejsca.
Oto dotychczasowe efekty :)
-
Fajna sprawa, aż nabieram chęci by dla mniejszego coś podobnego skubnac
Wysłane z mojego LG-D855 przy użyciu Tapatalka
-
bramka zabezpieczająca schody przed dziećmi
Chyba dzieci przed schodami ;D
Myślałem o takiej z dębu z rurkami z kwasówki.
Jak łączyłeś poszczególne elementy?
-
Jak łączyłeś poszczególne elementy?
Szybko ;). Na początek wszystko sprawdzone czy do siebie pasuje i złożone na sucho a później jazda z klejem - szczebelki dół, szczebelki góra, lewy bok, prawy bok i ściskacze z zachowaniem kątów prostych. Problem pojawił się trochę z klejem który miał szybki czas wiązania ale skapnąłem się dopiero w trakcie składania i musiałem to robić biegiem, na szczęście kąty proste udało się w miarę zachować bo jakby uciekły to pewnie czekała by mnie demolka :) Ale przy następnym klejeniu będę już mądrzejszy a i może w inne kleje się uzbroję :)
Chyba dzieci przed schodami ;D
Też ;D
-
Dowcipasie ty...
Bardziej chodzi mi jak połączona jest ze sobą rama bramki...
-
Widać łączenie na wczepy.
-
No na razie żadnych wirtuozji nie stosowałem tylko gniazdo - czop (czy jakkolwiek się to zwie).
-
Drobny kroczek do przodu i zrobienie miejsca pod zawiasy - nie wiem czy tyle wystarczy czy będę musiał jeszcze głębiej podebrać bo to dopiero wyjdzie po ich zamontowaniu i przymiarce, powinno być na styk ale mogłem się gdzieś w pomiarach pyknąć :). Jak będzie pasować to do malowania :)
-
Musiałem trochę pogłębić gniazda pod zawiasy bo bramka wpasowana w wolne miejsce wyszła z niewielkim zapasem :), chociaż poćwiczyłem obsługę dłuta :). Zawiasy przykręcone i bramka sprawdzona - powinno być ok. Teraz pomalować lakierem - raz albo dwa dla uzyskania gładkiej powierzchni, montaż i testy (przez synka :) ).
-
masz bejcę sadolin hp przeznaczoną na zewnątrz? nadaje się coś takiego również do wewnątrz? przyniosłem wczoraj do domu przemalowany dwa razy element i trochę śmierdzi, zastanawiam się, czy drewno pomalowane bejcę przeznaczonę na zewnątrz bezpiecznie można przechowywać również wewnątrz...
-
No patrz - oczywiście że maluję impregnatem przeznaczonym na zewnątrz - popełniać błędy rzeczą ludzką :). No to teraz pytanie czy tak można czy czeka mnie szlifowanie i na nowo malowanie - czym?
-
Ja jakiś czas temu przerobiłem starą maskownice do grzejników jako bramkę dla dziecka.
Synek ma dopiero 5 miesięcy więc jeszcze nie testował :-P
Wydaje mi się że skorzystam z twoich zdjęć przy tworzeniu czegoś stabilniejszego.
Mógłbyś podesłać fotkę jak to wygląda przymocowane przy schodach?
-
No to kawał bramki zrobiłeś :) Ja zrobiłem boki ok 40x20 a tralki 20x10 (zaoblone). Synek ma 14 miesięcy i lubi na nią wchodzić i się bujać. Aż się dziwie, że ciągle wytrzymuje. Swoją malowałem 2 warstwy altax do zabawek dla dzieci.
-
No to kawał bramki zrobiłeś :)
Z założenia ma być nie do sforsowania :)
Mógłbyś podesłać fotkę jak to wygląda przymocowane przy schodach?
Na razie nie jest przymocowana bo jak widać jeszcze się kończy - choć przez to malowanie pewnie się jeszcze trochę przeciągnie - jednak będzie szlifowanie i malowanie czymś bardziej właściwym. Mocowanie na dwóch zawiasach przymocowanych do boazerii - bramka będzie narażona raczej na szarpanie, opieranie się a nie będzie w ogóle opcji by na niej jeździć więc raczej takie zawiasy powinny starczyć.
-
A jak tam z tą bejcą? Ktoś mądrzejszy coś podpowie?
-
zastanawiam się, czy drewno pomalowane bejcę przeznaczonę na zewnątrz bezpiecznie można przechowywać również wewnątrz...
Błądzisz
Nie ma rozgraniczenia bejc na zewnątrz i do wewnątrz - nie myl z impregnatami.
-
Ok, masz rację, błądzę - ale nie wstydzę się tego. Nie rozróżniam tych pojęć. Jest to impregnat sadolin classic hp, tak przynajmniej podaje producent. Ale czym się to różni nie wiem. Dzieki za odpowiedź i naprostowanie
-
Usterka poprawiona i bramka wyszlifowana - było co robić. Na zewnątrz była szlifierka - papiery się zapychały szybko, trochę je czyściłem ale i tak było co robić. Może wziąłem zbyt drobny (120) ale nie chciałem za dużo drewna zeszlifować tylko pozbyć się malowania. Szczebelki i między szczebelkami to robota ręczna - można by się było przyczepić że nie jest do czystego drewna (część impregnatu chyba wsiąkła) ale chyba powinno być ok. Teraz już pomalować lakierobejcą (teraz już odpowiednią :) ) i przygotować się do montażu - jak zdążę w tygodniu ją dwa razy śmignąć to na weekend może będzie już montaż :).
-
Po wielu przebojach bramka złożona i pomalowana :) pora montować :)
Najpierw trzeba się pozbyć starej - bramka z zawiasami idzie w odstawkę, słupek przy poręczy po drobnej przeróbce będzie dalej służył.
Stara bramka.
-
Montaż nowej - do boazerii nie było trudno jej przykręcić, żadnych ciekawych rozwiązań nie stosowałem - zawias, wkręt boazeria :)
Trochę zabawy było z przerobieniem słupka bo chciałem go schować pod poręcz - poręcz jak się okazało (pewnie to kwestia wieku) jest krzywo, nie trzyma pionu. W ruch poszła ukośnica, (co dopiero od rana wyczyszczona :) ) i efekt chyba nie wyszedł najgorzej.
-
Zamykatko, ogólny widok i buziak od żony ;) ale to już bez dokumentacji :)
Jeszcze zostało dopracowanie szczegółów, gdzieś tam zaokrąglenie krawędzi, domalowanie po cięciach ale ogólnie projekt już użyteczny.
-
He- zamykatko szybko do rozpracowania . Musi być druga przeszkoda do jego otwarcia , w ten czas jest trudniej. a szkraby mają wiele czasu na rozpracowanie przeszkody. ;D
-
Zamykatko chodzi dość ciężko a mały raczej nigdy nie jest przy bramce zbyt długo sam, szukałem jakiegoś innego rozwiązania ale nic sensownego nie znalazłem.
-
ale nic sensownego nie znalazłem.
Na zachodzie są takie że : należy ścisnąć wpierw dwa przyciski przy zamku i dopiero potem można odpiąć zamknięcie.
-
Z innej beczki apropos rozpracowywania zamkniątek:
Wiecie że dzieci nie śpią ....... one się ładują :P
-
szukałem jakiegoś innego rozwiązania ale nic sensownego nie znalazłem
Ja zamontowałem coś podobnego, tyle że zasuwka jest na sprężynie, poza tym ma dwie wypustki i przechodzi przez oczko, które ma dwa pasujące wcięcia, także wysunąć ją można tylko w jednej pozycji. Póki co daje radę, a syn często tam majstruje.
-
Ja mam takie od 3 lat i nie otwierają bo bardzo ciężko chodzi czasami i starsi nie mogą otworzyć
-
Ja patrzyłem coś takiego - sprężyna zawsze daje utrudnienie, do tego można otworzyć tylko w jednej pozycji - ale jak wziąłem to w ręce to tyle ostrych miejsc jest że dla mnie nie do przyjęcia. Obecne rozwiązanie na razie się sprawdza, chodzi z małym oporem (jak będzie trzeba to dokręcę bardziej i będzie chodziło ciężej) ale przede wszystkim mały jest pilnowany i nie wolno mu się tym bawić.