Forum stolarskie Domidrewno.pl

Wykańczanie powierzchni => Środki naturalne => Wątek zaczęty przez: Salbertone w 08 Lutego 2017, 10:00:08 czas Polski

Tytuł: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Salbertone w 08 Lutego 2017, 10:00:08 czas Polski
Czy ten olej z linku http://www.domex.sklep.pl/index.php?a=opis&k=33&id=52  to jest to samo co GOTOWANY olej lniany, czy jednak coś innego?
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: amigorg w 08 Lutego 2017, 10:16:23 czas Polski
Najlepiej zapytaj w sklepie z linku.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Granado w 08 Lutego 2017, 11:35:06 czas Polski
Wg mnie olej lniany gotowany z dodatkami - to pokost. Ja używam oleju lnianego tłoczonego na zimno - dostępny w każdym dobrym sklepie spożywczym, np Piotr i Paweł.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Salbertone w 08 Lutego 2017, 12:27:29 czas Polski
Taki tłoczony na zimno spożywczy to mam w szafce w kuchni. Wyczytałem, że taki olej nie bardzo się nadaje bo ma jakieś związki, które będą się psuły w drewnie. A olej gotowany czy rafinowany (nie wiem czy to jest tożsame) jest ich pozbawiony.

No i chyba samo gotowanie oleju nie czyni go pokostem. Kluczowe są te dodatki przyspieszające "schnięcie". Czyli można mieć gotowany olej lniany, i gotowany olej lniany - pokost.

PS. Takim tłoczonym na zimno olejem z kuchni zabezpieczałem deskę do krojenia i w sumie na razie nie widzę żadnych efektów psucia.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Gizmo w 08 Lutego 2017, 12:41:31 czas Polski
Taki spożywczy olej, oczywiście lniany używam od dłuższego czasu i nie zauważyłem żeby się coś z nim albo z drewnem nim pokrytym działo.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: SpecPiotr w 08 Lutego 2017, 13:28:29 czas Polski
Będę śledził temat z ciekawością bo ja wstydziłem się już dopytać.
Zostałem raz zrugany za użycie oleju lnianego z tesco. Kupiłem więc pokost lniany i nim wykończyłem łóżko. I też pojawiły się głosy, że pokost to jako podkład a nie na gotowo. Przyznaję trochę zgłupiałem.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 08 Lutego 2017, 13:48:22 czas Polski
. Kupiłem więc pokost lniany i nim wykończyłem łóżko. I też pojawiły się głosy, że pokost to jako podkład a nie na gotowo. Przyznaję trochę zgłupiałem.

No i w zasadzie  nie słusznie .
Fakt ,że pokost to podkład pod farby olejne ,lub na ściane gipsową jako utwardzenie warstwy  wierzchniej pod dalsze wykończenie
ale jak masz taką fantazję to nic nie  szkodzi by drewno zostawić wykończone  w pokoście . Jak zrobisz to cienko i ze szlifowaniem między malowaniem to nawet ładnie wychodzi
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Salbertone w 08 Lutego 2017, 15:18:01 czas Polski
Trochę poszperałem...

Naturalne oleje lniane wykorzystywane do ochrony i konserwacji drewna różnią się od olei spożywczych tym, że w procesie produkcji usuwane są z nich proteiny. W zależności od technologii proteiny można usunąć przy zastosowaniu różnego rodzaju środków chemicznych lub w sposób naturalny. Po usunięciu protein możemy spotkać co najmniej trzy odmiany olei lnianych stosowanych do ochrony i konserwacji drewna: olej lniany surowy, olej lniany gotowany, olej lniany solaryzowany.

Bazą do każdego z wcześniej wymienionych rodzajów olei jest olej lniany tłoczony na zimno. W pierwszej fazie produkcji (po usunięciu protein) otrzymywany jest tak zwany olej surowy. Penetruje on drewno głębiej niż olej gotowany, ale polimeryzuje się (“schnie”) wolniej od niego.

Olej gotowany jest “gotowany” tylko z nazwy. Jego produkcja polega na podgrzewaniu oleju surowego (przez stosunkowo niedługi czas) do temperatury kilkudziesięciu stopni poniżej temperatury wrzenia. Dzięki temu w oleju zachodzi wstępna polimeryzacja, co powoduje szybsze “schnięcie” w drewnie.

Czas schnięcia naturalnego oleju w zależności od warunków może wynosić kilka tygodni do kilku miesięcy. Dlatego dodaje się do niego substancje katalityczne przyśpieszające schniecie. Są trzy rodzaje takich dodatków opartych na solach ołowiu, kobaltu lub manganu.
Olej z odpowiednim dodatkiem przyspieszającym "schnięcie" nazywany bywa pokostem. Szybciej zasycha więc zdecydowanie słabiej wnika w drewno. Doczytałem, że aby przyspieszyć schnięcie można dodać terpentyny albo sykatywy.

Tak podają internety (głównie Przemysł Drzewny nr 4/2015)
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Łukasz G. w 08 Lutego 2017, 18:39:44 czas Polski
Salbertone, Specu - nie trwóżcie się Dziateczki moje kochane, albowiem Wujek Łukasz Prawdę Wam objawi. Rzeczone oleum jest do nabycia w składzie o nazwie JULA. Pod nazwą "Olej gotowany" - "kokt linolja" czy jakoś tak w tym barbarzyńskim języku Wikingów. Wujek Łukasz smarował rzeczonym oleum róże imponderabilia, mieszając je uprzednio z oleum duńskim jak i w wersji prosto z flaszy. Jest to oleum nadające się i godne polecenia. Pierwszą jeno warstwę można terpentyną rozcieńczyć aby głębiej w "drzewo" wniknęła ;)














Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 08 Lutego 2017, 19:04:04 czas Polski
Sprawdziłeś do smażenia  frytek? ;)
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Łukasz G. w 08 Lutego 2017, 19:13:46 czas Polski
To mogły by być ostatnie frytki w moim nędznym żywocie ;) "Ostatnie frytki Łukasza" - nawet fajnie brzmi.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Salbertone w 08 Lutego 2017, 19:23:16 czas Polski

Olej z JULA wygląda OK ale JULA chyba nie prowadzi sprzedaży internetowej:/
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: motorover w 08 Lutego 2017, 19:34:34 czas Polski
Jest na popularnym portalu aukcyjnym z 10 złotowym narzutem.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: jasiop w 08 Lutego 2017, 19:53:51 czas Polski
Występuje też coś takiego jak Olej lniany techniczny

Olej lniany wyciskany na zimno do impregnacji i konserwacji drewna, także egzotycznego nie zawiera rozpuszczalników. Schnie wolno, bardzo dobrze się wchłania i penetruje drewno. Olej zapewnia matową powierzchnię, która akcentuje naturalny połysk drewna. Powierzchnia po olejowaniu jest łatwa do czyszczenia i zabezpieczona przed wilgocią oraz narastaniem pleśni. Do konserwacji drewna używany jest olej lniany przegotowany, jeśli jednak można poczekać na wyschnięcie dłużej niż miesiąc, używany jest olej tłoczony na zimno. Terpentyna wciąga olej głęboko w drewno i wypełnia pory, dzięki temu nie tylko konserwuje, ale i częściowo uszczelnia. Olej lniany jest dobrze absorbowany, chroni drewno przed działaniem grzybów, pleśni,
ZASTOSOWANIE:

Odpowiedni do konserwacji drewna na zewnątrz oraz okien i drzwi wejściowych.
Odpowiedni również do olejowania drewna impregnowanego ciśnieniowo, teaku, mahoniu, cedru, modrzewiu i innych twardych gatunków drewna, na zewnątrz.
UWAGA! Drewno musi być czyste, suche i w dobrym stanie, wcześniej nie lakierowane, nie malowane oraz nie impregnowane.


np http://eurolen.pl/produkty/15-olej-lniany-techniczny-flexol-5-l.html
Ceny od ok 10 zł/L
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: swfr w 08 Lutego 2017, 20:57:16 czas Polski
@Łukasz G.

Chwalmy Pana!

Ale z bólem na ziemię muszę Cię sprowadzić, gdyż rzeczony olej o parszywej i niewymawialnej nazwie, rodem z Juli jest pokostem. Amen

W tej sytuacji rachunek ekonomiczny nakazuje trzymać się od tego produktu z daleka
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Łukasz G. w 08 Lutego 2017, 21:03:07 czas Polski
Dupa Jasiu - ta kura to osioł. Tfu...olej. Znaczy meble smarowałem pokostem w ilości 3-4 warstwy na dzień! Raczej odróżniam pokost od oleju gotowanego...
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 08 Lutego 2017, 21:12:22 czas Polski
meble smarowałem pokostem w ilości 3-4 warstwy na dzień

to wykonalne? :o
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Łukasz G. w 08 Lutego 2017, 21:15:59 czas Polski
Pokostem to raczej nie ;) Olejem, cieniutkimi warstwami - chyba tak skoro się mnie udało jakoś. Pierwsze dwie warstwy są suche po chwili...zaraz zapodam zdjęcie butelki.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 08 Lutego 2017, 21:21:48 czas Polski
Piszesz że tak
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Łukasz G. w 08 Lutego 2017, 21:26:14 czas Polski
Tomek, sarkazm to był ;D Pokost sechł by z dwa miesiące pewnie. Nie mogę przesłać zdjęć butelki z telefonu >:(
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Łukasz G. w 08 Lutego 2017, 21:34:39 czas Polski
No heloooł...
(http://imageshack.com/a/img923/4353/9JattT.jpg)
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Salbertone w 08 Lutego 2017, 21:41:23 czas Polski
Pokost sechł by z dwa miesiące pewnie. Nie mogę przesłać zdjęć butelki z telefonu >:(
Dlaczego pokost sechł by z 2 miesiące?Przecież pokost to olej z dodatkami przyspieszającymi schnięcie. To chyba sechł by szybciej niż sam olej.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: krzysiek w 08 Lutego 2017, 21:49:52 czas Polski
Wujku Łukaszu to jest jednak pokost - jak się dobrze wczytać w treść etykiety to okazuje się ,że użyto terpentyny do rozcieńczenia.
A pokost to na pewno olej gotowany z metalami ( ich obecność powoduje powstawanie związków zwanych sykatywami ,które przyśpieszają schnięcie) rozcieńczony terpentyną ( i tylko ) i najlepiej balsamiczną.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Łukasz G. w 08 Lutego 2017, 22:02:45 czas Polski
Wiecie co? Nie jestem chemikiem, nigdy nie wnikałem we właściwości pokostu bo mi to nie było potrzebne. Natomiast, jeżeli to co jest w tej butelce jest pokostem to nadaje się to na meble - wiem to z praktyki. Wykończyłem tym np. to:
(http://imageshack.com/a/img921/3052/NxmBt7.jpg)
i to:
(http://imageshack.com/a/img922/7549/QOWoMU.jpg)
Pokostem mój Staruszek to pakuły smarował do uszczelniania gwintów - inaczej woniało i było inne w "dotyku". Ale może się mylę...
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Salbertone w 08 Lutego 2017, 22:11:19 czas Polski
„Pokost” to również potoczna, choć niezbyt prawidłowa, nazwa bezbarwnych lakierów na bazie olejów, żywic naturalnych lub syntetycznych oraz ich mieszanin. Za wikipedią.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: swfr w 08 Lutego 2017, 22:19:36 czas Polski
Znaczy meble smarowałem pokostem w ilości 3-4 warstwy na dzień!
Znaczy smarowałeś pokostem. Ale po biureczku widać, że efekt jest zadziwiająco (jak dla pokostu) szlachetny. Powiedziałbym nawet aksamitny.

Jakiś rok temu odkryłem ten kokt linolje  na jula.pl i się napaliłem. Specjalnie pojechałem do juli celem nabycia.
Tyle, że tam jak zwykle nikt nic nie wiedział. Z etykiety też nic nie wynika bo więcej tam ostrzeżeń niż informacji  produkcie.
Na dotyk i zapach - pokost. Na wzrok :) - napis, że to olej.
Nie kupiłem. Napisałem do juli o kartę informacyjną. Po długich i ciężkich - przysłali (właśnie szukam na dyskach) a tam było napisane (nie pamiętam dokładnie sformułowania), że zawiera substancje przyspieszające wysychanie. Czyli pokost.

Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Łukasz G. w 08 Lutego 2017, 22:43:42 czas Polski
Ło żesz matko...ja pojechałem, kupiłem jak ten gupek bo uwierzyłem na słowo producentowi, że olej to olej. Używam tego nakładając cieniutkie warstwy, najczęściej za pomocą ręczników papierowych. Efekt mnie zadowala. Wysycha i nie śmierdzi. Jeżeli to jest pokost to w jakim celu producent umieszcza inną nazwę? Dla mnie pierwsze skojarzenie - pokost - farby olejne, do okien, na zewnątrz, długo schnie.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 08 Lutego 2017, 22:53:46 czas Polski
Łukaszu ratowało Cię to żeś nakładał cienkie warstwy jeśli to pokost.
Ma on to do siebie , że grubsza warstwa długo  schnie ,a gruba to miesiącami będzie miękka ,przyschnie tylko skorupka z góry.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: motorover w 08 Lutego 2017, 23:01:19 czas Polski
Szukałem już kiedyś informacji w temacie pokost lniany, a gotowany olej lniany.
W tym wątku jest parę słów w temacie http://forum.domidrewno.pl/srodki-sztuczne-oleje/tlumaczenia-z-angielskiego/ (http://forum.domidrewno.pl/srodki-sztuczne-oleje/tlumaczenia-z-angielskiego/)
Robiłem też próbkę z gotowanym olejem lnianym z Jula i rozcieńczanym 1:1 pokostem lnianym - nie zauważyłem różnicy w wyglądzie wykończenia.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: krzysiek w 08 Lutego 2017, 23:19:58 czas Polski
Jeżeli to jest pokost to w jakim celu producent umieszcza inną nazwę?
Bo to jest to z czym cały czas walczę na tym forum - czyli szarlataneria i bełkot marketingowy w dziedzinie środków do konserwacji i upiększania drewna.
Największa blaga to olej duński , mógłby się z równym powodzeniem nazywać norweski , łotewski albo polski, ale jest to ciągle ten sam olej albo lniany albo tungowy.
Twój "olej" Wujku Łukaszu nazwany gotowanym okazje się ,że zawiera rozpuszczalniki takie , że sam producent doradza aby użyte do jego aplikacji materiały spalić. Okazuje się ,że jakiś "Gibbon Marketingu" postanowił bo tak chciał, nazwać wbrew całej wiedzy, pokost lniany olejem gotowanym.
Czy można to użyć do upiększenia drewna - można - jak pokazują Twoje fotografie. Tylko w naszej świadomości bezwiednie próbujesz utrwalić to ,że dokonałeś tego olejem gotowanym , a tak naprawdę zrobiłeś to pokostem. Czy jest tu jakaś Twoja wina - nie ,bo padłeś ofiarą mistyfikacji marketingowej.
Nie długo jakiś cymbał wpadnie na pomysł ,że najlepszy jest topiony tran wielorybi rozcieńczony benzyną lakową i żeby było sprytniej nazwie to olejem grenladzkim sprawdzonym przez pokolenia eskimosów. No i co wtedy  :D
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: wronks w 09 Lutego 2017, 08:55:30 czas Polski
Też mam ból du*y o te etykiety. Prawie nigdy nie można poznać składu, pytałem nawet kiedyś producenta (chyba tikurilla, chodziło olej), o szczegóły to zasłaniał się tajemnicą handlową. A co do pokostu Łukasza to przyczyną może być tłumaczenie, nie znam szwedzkiego, ale może u nich olej gotowany, rafinowany, z dodatkami nazywa się tak samo, a szczegółów trzeba szukać na etykiecie?
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Berbelek w 09 Lutego 2017, 09:46:06 czas Polski
Bo to jest to z czym cały czas walczę na tym forum - czyli szarlataneria i bełkot marketingowy w dziedzinie środków do konserwacji i upiększania drewna.

Wygląda na to że olej który ja kupiłem to też nie do końca olej ...

Na polskiej stronie Allback czytamy:
"Olej tzw. "gotowany" wysycha szybciej niż surowy, ze względu na zainicjowaną wstępnie polimeryzację i dodatek sykatywy manganowej. Natomiast olej surowy głębiej penetruje drewno (nawet do 1,5 cm!).
Oleje Allback nie zawierają żadnych żywic, rozcieńczalników ani dodatków innych olejów roślinnych i petrochemicznych. To czysty olej, poddany odpowiedniej opatentowanej obróbce zapewniającej wysoką jakość produktu i doskonałe właściwości konserwujące."

To w końcu czysty olej czy z dodatkami?
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Salbertone w 09 Lutego 2017, 10:21:21 czas Polski
Nie udało mi się ustalić czy olej rafinowany to to samo co olej gotowany. Co prawda rafinacja przebiega w wysokiej temperaturze, więc bardzo możliwe, ale kto wie. Tak czy siak wychodzi na to, że olej rafinowany bardzo dobrze nadaje się do drewna, zdecydowanie lepiej niż olej spożywczy nierafinowany. Z tego co sprawdzałem to najtaniej wychodzi zakupienie takiego oleju w sklepie artystycznym, dla plastyków.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Salbertone w 09 Lutego 2017, 13:22:21 czas Polski
Jeszcze jedno pytanie z serii "podstawowe": Czy na drewno pokolorowane bejcą wodną można nakładać olej lniany (jakikolwiek)?

Hmmm
... a potem jeszcze warstwę szelaku?
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 09 Lutego 2017, 13:31:04 czas Polski
Można.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: swfr w 09 Lutego 2017, 19:48:29 czas Polski
Ale z tego zamieszania można wysunąć też optymistyczne wnioski.

Z tego co pamiętam (ale nie na pewno :) ) olej/pokost z juli ma ciemnomiodową barwę wpadającą w brąz, a nie typową dla zwykłego lnianego - żółtą.
Jeżeli drewno, szczególnie jasne, przyjmuje ten kolor i nie żółknie, jak po lnianym to już tu widzę korzyść.
Może niepotrzebnie się przejmujemy, gorączkujemy i dociekamy co producent miał na myśli a nie patrzymy - co możemy z tego mieć.

Ba jak kolejny raz patrzę na to biureczko Łukasza to coraz bardziej mi się podoba wykończenie. Przy najbliższej wizycie w Juli odżałuję te 4 dychy, kupię butelkę i nie patrząc na etykietę wypróbuję go. Jak będzie ładnie - to  niech się nawet nazywa pokost. A co mi tam.


Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Łukasz G. w 09 Lutego 2017, 19:50:00 czas Polski
Wiele rzeczy (a praktycznie wszystko) robię na czuja, intuicyjnie. A w tym przypadku intuicja podpowiada mi, że olej gotowany to nie jest to samo co pokost. Być może ten pokost który ja znam z dzieciństwa jest inny od dzisiejszego. Tamten zajeżdżał terpentyną, był mętny ale sprawiał wrażenie bardziej "naturalnego", był jakby mniej "chemiczny" za to bardziej "lniany". O ile pamiętam, mój Staruszek mazał tym po drzwiach do garażu dla zabezpieczenia przed wilgocią. A może pamięć płata mi figle;-)
Ogólnie ciekawa dyskusja - przeczytałem wątek z wcześniejszego linku - dużo tam terminów których nie znałem :)
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: swfr w 09 Lutego 2017, 20:06:26 czas Polski
Jak ci zalatywał terpentyną to pewnie Staruszek już zmieszał.

Pokost  (np: https://www.castorama.pl/produkty/wykonczenie/malowanie/srodki-do-drewna/impregnaty/pokost-lniany-farby-z-motylkiem-do-impregnacji-drewna-5-l.html)
jest klarowną, lepką, oleistą, żółtą substancją o mdłym, charakterystycznym zapachu (skojarzenia z pawiem poprawne)
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: krzysiek w 09 Lutego 2017, 20:15:25 czas Polski
To czysty olej, poddany odpowiedniej opatentowanej obróbce zapewniającej wysoką jakość produktu i doskonałe właściwości konserwujące."

Mamy tu sztandarowy przykład "bełkotu marketingowego" . Dodawanie sykatyw manganowych czyli inaczej mydeł manganowych nigdy nie było i nie jest objęte żadnym patentem.

Łukasz intuicja dobrze Ci podpowiada olej gotowany i pokost to dwa różne środki.
Cenię sobie inwencję Kolegów w sprawie doboru i kompozycji środków do olejowania ale nie bardzo widzę sens gotowania oleju.
Ja ostatnio lekko podgrzewam olej tylko do temperatury około 40- 45 stopni - tak żeby jeszcze w palec nie parzył. Ale to wszystko.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 09 Lutego 2017, 21:47:24 czas Polski
Być może ten pokost który ja znam z dzieciństwa jest inny od dzisiejszego. Tamten zajeżdżał terpentyną,

Łukaszu i wtedy były odmiany pokostu .Zakład "Hajduki" produkował np . pokost "EXTRA  Lniany-utoksyczniony " . Tak się składa ,że jak mnie odwiedzisz  w pracowni  to przypomni  i dam Ci powąchać  :o takiego  30 -letniego pokostu z oryginalnej  puszki :D
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Łukasz G. w 10 Lutego 2017, 05:49:00 czas Polski
Ooo...chyba mnie skusiłeś tym pokostem😊
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Lopi1 w 10 Lutego 2017, 11:08:24 czas Polski
Zaklad Hajduki z Chorzowa. Mieli też inne ciekawe wyroby. Niestety już nie istnieje.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: krzysiek w 10 Lutego 2017, 14:11:23 czas Polski
W miejscu , w którym był kiedyś Zakład "Hajduki" działalność prowadzi inna firma . Firma ta produkuje również pokost. Z karty charakterystyki wynika jasno ,że pokost jest środkiem do GRUNTOWANIA !!! a nie do nakładania powłok dekoracyjnych.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 10 Lutego 2017, 15:21:51 czas Polski
Z karty charakterystyki wynika jasno ,że pokost jest środkiem do GRUNTOWANIA !!! a nie do nakładania powłok dekoracyjnych.

Bicie piany (ogólne  stwierdzenie ) To do czego preparat będzie zastosowany ,zależy od pomysłu lub doświadczenia   praktyków ,  nie  raz o wiele większego     od pismaków  z zakładu , który wszystko zrobi  , by sprzedać swoje   wyroby.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: krzysiek w 10 Lutego 2017, 15:53:48 czas Polski
I tu bym się z Tobą nie zgodził. Opracowanie i posiadanie karty charakterystyki nie jest "biciem piany pismaków". Jest to wymóg wynikający ze stosownych przepisów dotyczących produkcji i obrotu produktami chemicznymi ( pewnie nie tylko chemicznymi) . Informacje w niej zawarte są ważne i nie mają charakteru "bełkotu marketingowego".
Bywa tak ,ze niestosowanie się do zaleceń zawartych w karcie charakterystyki może uwolnić Producenta od odpowiedzialności za szkody wynikające z takiego stosowania.
Oczywiście można używać pokostu to innych celów niż zaleca to Producent tak jak i można otwierać piwo śrubokrętem ale z tego nie można robić teorii mającej charakter uniwersalny.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 10 Lutego 2017, 17:10:47 czas Polski
Bicie piany , to odnosiło się  do  nas . :)
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: krzyś48 w 10 Lutego 2017, 20:44:44 czas Polski
No to jeszcze ja się przyznam ::)
Tak,malowałem pokostem,i to na gorąco :P
Na obronę dodam,że było to ze 20l temu :)
Na temat pokostu to myślę że jest tak jak z lekami,np kwasem acetylosalicylowym.
Jest wiele nazw,w zależności od stężenia,firmy która dany lek produkuje itp.
Ja znam acard,polocard,aspiryna,polopiryna i przepisane z neta



witaminą C (wzmacnia korzystne działanie kwasu acetylosalicylowego w infekcjach wirusowych)
kodeiną - nasila działanie przeciwbólowe kwasu acetylosalicylowego
fenacetyną - nasila działanie przeciwbólowe
paracetamolem - wzmaga działanie przeciwbólowe i przeciwgorączkowe kwasu acetylosalicylowego
etenzamidem - potęguje działanie przeciwbólowe
Alka Prim - 330 mg kwasu acetylosalicylowego + glicyna
Antygrypin - 300 mg kwasu acetylosalicylowego + kofeina
Aspimag - 150 mg kwasu acetylosalicylowego + magnez
Aspirin C - 400 mg kwasu acetylosalicylowego + witamina C
Aspirin forte - 500 mg kwasu acetylosalicylowego + kofeina
Aspro C - 320 mg kwasu acetylosalicylowego + witamina C
Aspro C forte - 500 mg kwasu acetylosalicylowego + witamina C
Calcipiryna - 500 mg kwasu acetylosalicylowego + węglan wapniowy
Polopiryna C - 500 mg kwasu acetylosalicylowego + witamina C
Tabletki od bólu głowy - 300 mg kwasu acetylosalicylowego + fenacetyna + kofeina
Tabletki przeciw grypie - 300 mg kwasu acetylosalicylowego + kofeina
Kończąc myślę że jest tak że na bazie pokostu jest produkowany dany produkt + jakieś dodatki i nazwa własna jaką sobie wymyślą.
To moje zdanie,może się mylę :-\
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: motorover w 11 Lutego 2017, 15:59:46 czas Polski
Próbka oleju z Jula
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Kozator w 23 Lutego 2017, 09:39:03 czas Polski
Wiecie Państwo może czy do omawianych olei lnianych można dodać jakiś przyspieszaczy? Np terpentynę? Mam stary parkiet w sypialni i chciałbym czymś naturalnym go zabezpieczyć.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 23 Lutego 2017, 11:29:54 czas Polski
Nie mogę podać Ci odpowiedzi ,wróć do działu Przedstaw się :(
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: pajewski w 23 Lutego 2017, 19:21:28 czas Polski
Była już tutaj o tym mowa. Olej lniany szybciej będzie polimeryzował po dodaniu sykatywy w ilości nie większej niż 2%. Terpentyna nie przyspieszy procesu polimeryzacji , a jedynie rozrzedzi olej co spowoduje głębsze jej wniknięcie w drewno.
Ale przeczytaj to dopiero po przedstawieniu się ;)
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: zedi w 25 Lutego 2017, 01:16:39 czas Polski
Dobra a ja mam pytanie z tych po bandzie:
A jakby po prostu kupić olej lniany w sklepie ze "zdrową żywnością" i go przegotować? Oczywiście na kuchence turystycznej i otwartej przestrzeni z gaśnicą przy nodze? ;)
Ktoś próbował?

Mam do poolejowania wielkie łóźko piętrowe i noworodka na chacie więc chciałbym jak najmniej "smrodzić" ;)

Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: krzysiek w 25 Lutego 2017, 08:54:15 czas Polski
Możesz tak zrobić , ale nie trzeba go gotować . Wystarczy w tym wypadku podgrzać go do temperatury około 40-45 stopni.
Do nakładania możesz użyć gąbki tzw. "zmywaka" - ta warstwa szorstka uchroni Cię wtedy przed ewentualnym oparzeniem gdybyś go przegrzał. Nakładaj wzdłuż słojów półsuchą gąbką . Półsuchą dlatego ,że już po 3-4 godzinach drewno będzie suche.
Druga warstwa będzie schła trochę dłużej - najwyżej prześpicie się na materacu a dla urozmaicenia możecie w pokoju rozbić namiot  ;).
W przypadku łóżka wystarczą dwie warstwy. Gdyby potrzebny był ciemniejszy kolor drewna to lepiej jest przed olejem położyć jakąś bejcę wodną bo trzecia i następne warstwy będą pogłębiać kolor drewna ale niestety będzie ono schło dłużej.
Gdybyś zdecydował się jednak na grzanie oleju do wyższej temperatury to tylko na "łaźni wodnej" - większy garnek , na dno dwa równe kawałki drewna i woda i wtedy dopiero mniejszy garnek z olejem. Masz wtedy pewność ,że olej nie będzie miał wyższej temperatury niż 100 stopni a woda resztkowa wyparuje z niego całkowicie.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Robi w 03 Marca 2017, 22:54:23 czas Polski
Ten stolarz jest nam znany, czasami jego filmy ktoś u nas dodaje.
Akurat świeży film gdzie pod koniec opowiada co użył i dlaczego. Widać jak nakłada kolejne warstwy, czeka, ściera itd.
za mało rozumiem żeby coś napisać. Może ktoś z was gawarit pa ruski i skomentuje jego słowa.
Zakładam że skoro pracuje jako stolarz całe życie to mądrze prawi.


A przy okazji zapytam, że chodzi po głowie aby użyć lnianego oleju w którejś wyżej przez was opisanej wersji do pierwszej ochrony dla desek tarasowych z modrzewia. Mam jeszcze z miesiąc do montażu, więc na spokojnie ze 3 warstwy by zostały wchłonięte.
To dobry pomysł? I która wersję najbardziej byście zalecali? Pierwszy pokost, a drugi i trzeci olej lniany z terpentyną balsamiczną?
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: krzysiek w 04 Marca 2017, 09:09:27 czas Polski
Jeśli chodzi o deski tarasowe to bardziej bym się skłaniał do oleju tungowego , może być w jakiejś wersji mieszanej z Casto a LM.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: bernzyg w 16 Maja 2017, 11:54:42 czas Polski
Całe zamieszanie z nazewnictwem bierze się stąd że po angielsku pokost to "boiled linseed oil" (w tłumaczeniu gotowany olej lniany).
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Salbertone w 16 Maja 2017, 12:44:32 czas Polski
Dzięki.

Czuję się w obowiązku pouczyć o panujących na forum zasadach:)
Warto przeczytać regulamin i zacząć tutaj: http://forum.domidrewno.pl/przedstaw-sie-na-did/
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: krzyś48 w 01 Sierpnia 2017, 09:06:01 czas Polski
A kto dziękuje ???
http://forum.domidrewno.pl/przedstaw-sie-na-did/
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Salbertone w 01 Sierpnia 2017, 09:24:34 czas Polski
Dziękuję spamerski bot :)
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Piotrek K-o w 16 Września 2017, 19:01:03 czas Polski
W temacie oleju lnianego jeszcze.
Mój jest opisany jako tłoczony na zimno, z marketu, więcej szczegółów nie znam niestety.
Chciałem się upewnić, że nie jest polecane używanie (do olejowania desek kuchennych) oleju po terminie ważności ( do 4.2017). Pytam, bo znalazłem wczoraj całą butelkę i żal trochę wyrzucać. Nie wiem czy jest popsuty - pachnie  trochę inaczej niż byłem o tej pory przyzwyczajony (śmierdzi nieco bardziej), ale mogę to też zwalić na inną firmę niż do tej pory używałem
Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi :)
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: draax w 16 Września 2017, 22:15:03 czas Polski
Szczerze, to nie wiem :D Z jednej strony zjelczaly olej to slaba opcja. Z drugiej strony czy zaolejowany przedmiot nalezy spalic po terminie waznosci samego oleju?

Moze jednak uzyj swiezeg (tzn nieprzeterminowanego), zeby Ci brzydko nie pachnial a ten, ktory masz sobie wykorzystaj do projektow warsztatowych?
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: kozio w 16 Września 2017, 22:31:34 czas Polski
Do desek ponoć dobra jest parafina.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: swfr w 16 Września 2017, 22:56:02 czas Polski
E, tam.
Jak nie stał na słońcu, był przechowywany w ciemnej butelce, nie rozwartwia się i nie zmatowiał to nic mu nie będzie.
Jak się obawiasz o zdrowie to rzeczywiście nie dodawaj do sałatki, ale do konserwacji drewna?
Mój (trzymam w szafce, w garażu, w ciemnej butelce) jest po terminie przynajmniej rok albo i 2 i pachnie tak jak dawniej. Nie mam żadnych oporów w zapuszczaniu w drewno - szczególnie w deski do krojenia.
Aha, jeszcze jedno. Wszyscy w rodzinie żyją.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: amigorg w 17 Września 2017, 09:33:02 czas Polski
Do desek ponoć dobra jest parafina
Parafina dla niemowląt do nabycia w aptekach - może być stosowana doustnie, jest całkowicie bezpieczna. Używałem ją do pokrycia desek ociekowych przy prasach do sera.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: kozio w 17 Września 2017, 11:09:41 czas Polski
O to chodziło.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Piotrek K-o w 20 Września 2017, 19:55:37 czas Polski
Dzięki wielkie za wszelkie porady. Póki co zostawiłem i chyba nie będzie różnicy w użytkowaniu :)
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: ZdroweFarby w 12 Stycznia 2018, 18:48:15 czas Polski
Cytuj
Wygląda na to że olej który ja kupiłem to też nie do końca olej ...

Na polskiej stronie Allback czytamy:
"Olej tzw. "gotowany" wysycha szybciej niż surowy, ze względu na zainicjowaną wstępnie polimeryzację i dodatek sykatywy manganowej. Natomiast olej surowy głębiej penetruje drewno (nawet do 1,5 cm!).
Oleje Allback nie zawierają żadnych żywic, rozcieńczalników ani dodatków innych olejów roślinnych i petrochemicznych. To czysty olej, poddany odpowiedniej opatentowanej obróbce zapewniającej wysoką jakość produktu i doskonałe właściwości konserwujące."

To w końcu czysty olej czy z dodatkami?


Jak się ma wątpliwości zawsze można zapytać sprzedawcę, prawda?
Olej surowy Allback nie zawiera żadnych dodatków, jest natomiast pozbawiony protein (białek) dzięki czemu lepiej penetruje drewno niż zwykły (jadalny) olej lniany i szybciej schnie. Olej tzw. gotowany jest poddany obróbce termicznej i ma dodatek sykatywy (0,07 mg/litr oleju) co zapoczątkowuje proces polimeryzacji oksydacyjnej (potocznie nazywanej schnięciem oleju). 

Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: MChObi w 12 Stycznia 2018, 18:54:16 czas Polski
Zgłoszone
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: peter w 12 Stycznia 2018, 18:54:55 czas Polski
zapraszam do działu " przedstaw się'
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: ZdroweFarby w 12 Stycznia 2018, 18:56:54 czas Polski
Dobra a ja mam pytanie z tych po bandzie:
A jakby po prostu kupić olej lniany w sklepie ze "zdrową żywnością" i go przegotować? Oczywiście na kuchence turystycznej i otwartej przestrzeni z gaśnicą przy nodze? ;)
Ktoś próbował?

Mam do poolejowania wielkie łóźko piętrowe i noworodka na chacie więc chciałbym jak najmniej "smrodzić" ;)



Ile zaoszczędzisz? Przy podgrzewaniu nasmrodzisz bez dwóch zdań. Na dodatek to co dobre dla człowieka czyli białka, substancje śluzowe itd. które chcemy zachować w oleju do picia wcale nie są dobre dla drewna.  Jak kupisz dobry olej przeznaczony do drewna to będziesz mogł spać na zaolejowanym łóżku jeszcze tego samego dnia.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: ZdroweFarby w 12 Stycznia 2018, 19:07:25 czas Polski
To czysty olej, poddany odpowiedniej opatentowanej obróbce zapewniającej wysoką jakość produktu i doskonałe właściwości konserwujące."

Mamy tu sztandarowy przykład "bełkotu marketingowego" . Dodawanie sykatyw manganowych czyli inaczej mydeł manganowych nigdy nie było i nie jest objęte żadnym patentem.

Łukasz intuicja dobrze Ci podpowiada olej gotowany i pokost to dwa różne środki.
Cenię sobie inwencję Kolegów w sprawie doboru i kompozycji środków do olejowania ale nie bardzo widzę sens gotowania oleju.
Ja ostatnio lekko podgrzewam olej tylko do temperatury około 40- 45 stopni - tak żeby jeszcze w palec nie parzył. Ale to wszystko.

Dodanie sykatywy nie, ale proces wytrącania białek z oleju (bez używania soli metali ciężkich), jego warunki i sprzęt do tego używany jak najbardziej.

Olej "gotowany" jest tylko z nazwy. Tak się to kiedyś tradycyjnie robiło ;)
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: HMF24 w 05 Marca 2018, 11:02:59 czas Polski
To
Czy ten olej z linku http://www.domex.sklep.pl/index.php?a=opis&k=33&id=52  to jest to samo co GOTOWANY olej lniany, czy jednak coś innego?
nie jest olej gotowany raczej na pewno. Tak samo mam wątpliwości czy to jest olej lniany w 100%, a nie z domieszkami oleju słonecznikowego na przykład. Cena troszkę mnie do tego przekonuje. Spożywczy olej lniany za 250 ml kosztuje 8-14 zł A sorki oczyszczenie oleju, pozbycie się protein. Sporo pracy i tańszy niż spożywczy?
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Wanderley w 30 Sierpnia 2019, 17:41:49 czas Polski
Specjalnie nie zakładam nowego wątku, bo lepiej pisać w tym samym. Chcę zakonserwować olejem lnianym spożywczym dla koni (jako dodatek do innej naturalnej metody) elementy drewniane, które będą na zewnątrz. Tutaj polecę ze względu na cenę ~65zł za 5L. Z tego co pamiętam taki olej trzeba podgrzać do około 90C i chyba generalnie lepiej malować na ciepło? Świerk powietrzno suchy 12-14%.  Ile ewentualnie warstw stosować i jak długo trzeba czekać na schnięcie i efekt ochronny? Z tego co wiem, to do takich celów nie nadają się oleje rzepakowy i słonecznikowy, bo pozostają wodniste w drewnie.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: zleszcz123 w 13 Stycznia 2020, 11:13:14 czas Polski
czy jest ktoś w tym wątku, kto zajmuje się drewnem na powietrzu (konstrukcje zabezpieczane olejem lnianym)?
Otóż interesuje mnie sprawa nasączania (hydrofobizacji) drewna, pozostającego długi miesiące w wodzie. Konkretnie chodzi o to, czy zasadne jest nasączania drewna olejem obustronnie. Istnieje uzasadniony pogląd, że w przypadku lakierów zaleca się malowanie (lakierowanie) jednostronne (dwustronne powoduje sucha zgniliznę drewna). Jak się ma ta sprawa w przypadku nasączania olejem lnianym? Oczywiście mówimy tu o całej procedurze, począwszy od 50% rozcieńczenia oleju terpentyna balsamiczną, stopniowym zwiększaniu stężenia oleju aż do nasączania czystym olejem, do chwili wysycenia drewna...
Dotychczas robiłem to jednostronnie. Może jakieś doświadczenia???
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Kwadran w 05 Lutego 2020, 19:39:10 czas Polski
Olej lniany jest bardzo popularny w zakresie ochrony drewna. Nie wiem jednak do końca czy jest jakoś specjalnie do tego dostosowywany. Chętnie bym coś przeczytał na ten temat.
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 05 Lutego 2020, 19:45:12 czas Polski
Poczytaj sobie o pokoście
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Decumanus w 24 Września 2025, 21:14:30 czas Polski
Witam, Od grzeje kotleta. Rzadko tu bywam, wiec jeśli nie dopełniłem jakichś formalności proszę nie strzelać.
Mam pytanie olej lniany surowy, zakupiony na allegro, ale to akurat chyba nie problem.
Olejem impregnuje sobie rzeczy w domu i w kamperze, głównie surowym, ale mam też resztki monocate, tego za miliony. Ale zasadniczo surowy mi wystarcza. Zużyłem w ciągu ostatnich kilku lat dwie 5l butelki i litrowy rå linolje od albakk. Wszystkie pachniały i zachowywały się zawsze tak samo. Ale się kończy więc kupiłem nową bańkę ..... i ŚMIERDZI RYBĄ... BARDZO...w zasadzie w ogóle nie czuć charakterystycznego zapachu oleju lnianego, tylko ta rybę.. więc kupiłem to samo co miałem wcześniej - flexol - ten sam produkt co kiedyś, nawet EAN ten sam, i TEŻ śmierdzi rybą...  Doczytałem że zapach ryby to utleniające się kwasy omega 3. Nie wiem czy nie powinien być olej oczyszczony z takich tłuszczy. Smród wyklucza stosowanie oleju w domu, pewnie kupię jakis szwedzki, 4 razy droższy - a taki byłem zadowolony że polski nie ustępuje szwedzkiemu...

Pytanie WTF? Czy to jakiś nieoczyszczony olej? Czy produkt ze wschodu? Czy podróba? I dlaczego od dwóch różnych dostawców olej wali rybą?
Pozdrawiam
Rafal
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 25 Września 2025, 07:10:43 czas Polski
Witam.
Olej uległ zepsuciu. Czy jest w butelce ciemnej?
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Decumanus w 25 Września 2025, 16:26:20 czas Polski
Nie, jak widać na zdjęciu, butelki są z pe, raczej przezroczyste. Jak był przechowywany przed zakupem - nie wiem, ale u mnie zepsuć się nie zdążył...moje zawsze stały w garażu, raczej nie na świetle, nigdy nic się nie psulo. nie słyszałem żeby się tak olej lniany psuł... Przecież to nie spożywczy...
Znalazłem takie info https://www.agohome.pl/blog/olej-lniany-do-drewna-surowy-czy-gotowany?srsltid=AfmBOop7x6YzzbSxe9St7d4dql1qpd-8K-Ct-0lpm5Y6CktLrPEFYnI7, ale tam też nie wspominają o zapachu rodem z kapsułek z tranem... Wspominają natomiast o rafinacji jako metodzie oczyszczania oleju z zanieczyszczeń i wolnych tłuszczy.
Może to jakiś odpad kupilem, próbę wciśnięcia surowca że śmietnika? Chyba napisze do flexol i zapytam dlaczego ich olej śmierdzi rybą. Poprzedni nie śmierdział. Ciekawe co odpiszą.
R
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 25 Września 2025, 20:05:01 czas Polski
Może być  coś nie tak w  jego produkcji,  utleniające się kwasy omega 3  , dają rybi zapach - pytaj producenta
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Decumanus w 27 Września 2025, 16:33:51 czas Polski
Taka dostałem odpowiedź od Flexol
Dzień dobry,

Panie Rafale,

rozumiemy Pana uwagę. Nasz impregnat powstaje z naturalnego oleju lnianego surowego, który nie jest rafinowany ani perfumowany – dzięki temu zachowuje pełnię właściwości ochronnych i impregnujących drewno. Charakterystyczny zapach bywa określany jako „rybi” i jest typowy dla czystego oleju lnianego. Im świeższy tym bardziej wyczuwalny aromat który uzależniony jest od ziarna lnu bezpośrednio po tłoczeniu.

W produktach konkurencyjnych często stosuje się oleje rafinowane albo dodatki zapachowe, które maskują naturalny aromat, ale jednocześnie zmieniają właściwości samego oleju. My celowo oferujemy olej w naturalnej postaci, bez dodatkowej chemii.

Zapach jest przejściowy – w trakcie schnięcia i utwardzania oleju stopniowo zanika i nie wpływa na skuteczność impregnacji. W momencie pełnego utwardzenie zapach ginie.

Pozdrawiam,

Ewa F...(rodo  😉)


W międzyczasie kupiłem taki szwedzki surowy od claessons.com... zakupiony na allegro. Pachnie tak samo jak Flexol.
Może mam urojone oczekiwania?
Wciąż nie mogę się nadziwić że moje stare butelki pachna raczej jak farba olejna niż ryba.

Będę za 3 tygodnie w Goeteborgu to może w jakimś sklepie znajdę pełną wystawkę oleju lnianych. Sztachnę się. 😉
Czekam teraz na dostawę gotowanego oleju. Sprawdzę jak pachnie.
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Decumanus w 30 Września 2025, 19:42:00 czas Polski
Kupiłem olej gotowany z claessons ...i pachnie DOKŁADNIE jak te oleje kiedyś kupione a  opisane jako "surowe"
Tak samo też wygląda.
To o co chodzi. Coś się zmieniło w asortymencie w ciągu ostatnich 2-3 lat?
R
Tytuł: Odp: olej lniany
Wiadomość wysłana przez: Decumanus w 05 Grudnia 2025, 08:46:00 czas Polski
Posłowie.
Olej nie polimeryzuje, nie wysycha, powiecie że to przecież surowy, ale wczesniej zużyte przez ostatnie 7 lat 15 litrów również surowego nie miało takich problemów. Moim zdaniem albo jest chrzczony, albo w ogóle nie oczyszczony. Nie wiem czy się zwyczaje producentów pozmieniały, na zdjęciu kartka która przeleżała na płycie stolarskiej zaimpregnowane Olejem Naturalnym Flexol. 3 dni po impregnacji, mam z tego tymczasowe biurko, w małym pomieszczeniu jest od 20 do 27 stopni( tej nocy renderowaniem wizualizacje, od 16h komputer pobiera 650w wiec jak mała farelka). Kartka na której leżał tablet przesiąkła. No to jakiś żart.