Forum stolarskie Domidrewno.pl
Forum Domidrewno => Hyde Park Domidrewno => Wątek zaczęty przez: agoliat w 26 Marca 2017, 17:26:14 czas Polski
-
Witam
Noszę się z zamiarem zakupu już od kilku lat. Nasłuchałem się opinii mnóstwo i szczerze nie wiem co kupić :)
Generalnie szukam myjki do
- mycia taras betonowego - 2x w miesiącu
- mycia chodników betonowych - 1x w miesiącu
- mycia płotu drewnianego - 1x na dwa miesiące
- mycia samochodu - 1x na dwa miesiące
- mycie elewacji tynku strukturalnego - 1x na seson
Na czym mi zależy
- nie wiem jakie ciśnienie jest mi potrzebne ale lepiej więcej niż mniej bo taras ma różne żłobienia nieregularne :(
- końcówce do mycia/szorowania tarasów
- dość długim wężu z lancą by można było 40m2 obsłużyć bez latania z myjką
- kompaktowych wymiarach i niezbyt dużej wagi bo żona będzie kazać mi z tym latać :D
- dożywotnią gwarancją :D
- jeśli warte i sprawdzone to i 1000 zł mogę wydać coś aż tak dużego "ciśnienia" nie ma :)
Co wiem :
- liczy się wydajność litrów wody a nie ciśnienie
- teoretycznie lepszy silnik aluminiowy
- ponoć dobry jest silnik indukcyjny
Byłem zapalony na Karchera z racji wielu akcesoriów które bym mógł sobie gromadzić, ale
- cena wydaje mi się przesadzona
- jakość silników i serwis nie jest już taki jak znany sprzed lat
Są myjki innych firm jak B&D, MacAllister, Stanley i wielu innych. Widziałem ostatnio w gazetce LIDL-a myjkę Parkside więc jest tego od groma.
Zdam się na was
Co macie i co byście polecili lub też czego nie warto kupować ?
Z góry dzięki za info
-
Ja mam Karcher K5 z zestawem akcesoriów do mycia kostki i samochodu (szczotki i pianownica). Dokupiłem jeszcze wąż z dyszą do udrażniania kanalizacji (3X w roku muszę przepchnąć rurę między domem a szambem). Koszt około 1800 zł. Wcześniej miałem K3 i widać tutaj dużą różnicę w ciśnieniu i wydajności. Przede wszystkim Karchera kupuje się u dealerów a nie w markecie.
Szwagier ma takiego samego i serwis był błyskawiczny pomimo braku już papierów a było chyba tydzień do końca gwarancji.
Z drugiej strony wuja ma jakąś marketówkę i do odświętnego użycia sobie chwali.
-
Mam boscha aquatack 1200 plus, w sumie juz sporo lat ale nie polecam. Zepsuł mi sie czujnik ktory odpowiada za automatyczne wyłaczanie, rozleciała sie jedna z dysz i zaczął przeciekać pistolet.
-
A ja mam jakąś najtańszą z aledrogo... 8)
Kosztowała mnie coś koło stowki....
Myje auta ( dosyć często,), kostkę, dywany, itp...
Żadnych dodatków, bajerów, itp... ale taką chciałem i taka mi wystarcza...
-
Czyli ilu użytkowników tyle zdań. Powodzenia w wyborze :)
-
Dokładnie .
Kumpel kupił jakiegoś wypasionego karszera i klnie go jak szewc...
Drugi se bardzo chwali...
kolejny ma lidlowską i też zadowolony ...
kwestia, co komu potrza ...
-
Właśnie gadałem z kumplem i bardzo sobie chwalił lidlową myjkę. Ale na ją 3 dni :)
-
Przede wszystkim Karchera kupuje się u dealerów a nie w markecie.
To jest sentencja którą słyszę nie pierwszy raz i nie tylko w odniesieniu do Karchera ale i innych marek jak Bosch/Makita/Metabo.
Byłem jesienią w sklepie markowym Husqvarna gdzie mieli siekiery Gardeny i Fiskarsa. Pytam się sprzedawcy dlaczego w Leroy Merlin ta sama siekiera Gardeny kosztuje 140 zł a u was 210 zł ?
Powiedział mi że to nie te same siekiery. Napisałem więc maila do przedstawiciela w PL czy to prawda ?
Nie dostałem odpowiedzi do dziś :)
Nie wiem czy tak faktycznie jest że w markecie towar musi być "gorszego sortu" i tańszy. Teoretycznie psuje to marketingowy obraz firmy. Może jest też założenie że w markecie kupuje "niedzielny" majster a więc nie wymaga tyle od sprzętu i nie ma rozeznania.
Z drugiej strony w markecie deski, kable, śrubki czy duuuuuuuużo innego towaru jest droższy niż w hurtowniach a ludzie i tak kupują :)
Jeszcze rodzi się pytanie jaki jest towar sprzedawany w sklepach internetowych gdzie cena konkuruje z marketową ?
No nic, taka mała dygresja.
Co do myjki to mi nie pomagacie, trzeba dalej szukać :P :)
-
3X w roku muszę przepchnąć rurę między domem a szambem
Chłopie, co ty tam "robisz" ? :) :P
-
Dobrze jem 😂
-
To może taniej by było zmienić dietę niż inwestować w taki sprzęt, no i zdrowiej :D
-
Myślę że wyjaśnianie moich gastrycznych tematów nie pomoże koledze w wyborze myjki ;)
-
Witam, nie wiem czy pomogę ale posiadam dobre kilka lat myjkę karcher k4 (albo k5) jest to myjka z aluminiową pompą używałem jej przynajmniej 1 w tygodniu do płukania samochodu aktualnie więcej czasu stoi. Uszkodzenie jakie miałem (typowe dla myjek) to zablokowany zawór ciśnieniowy - tzn raz napompowała i się już nie włączała. Pompa rozebrana zawór nasmarowany wazeliną techniczną i śmiga dalej. Na youtube można zobaczyć jak naprawić. Poza tym akcesoria, wąż,alu pompa, części zamienne to chyba zdecydowało dlaczego właśnie karcher. Sprzęt dalej działa już jakieś 10lat.
-
myjka z aluminiową pompą
I to był jeden z największych atutów przy wyborze. Rozbierałem też moją K3 poprzednią to.. przeraziłem się, wyglądało jak większa strzykawka ;)
-
ja posiadam myjkę Nilfisk ,stara dobra firma, wszystkie koncówki dostępne,
-
Od około 10 lat mam black deckera pw1400k i nie narzekam .
Mycie aut, podjazdu, elewacji domu
-
Nie wiem czy tak faktycznie jest że w markecie towar musi być "gorszego sortu" i tańszy.
Dokładnie tak jest. Mam wiedzę z zakresu farb i ta sama farba z sklepu na C... to nie jest to samo co w sklepie fabrycznym czy inny przedstawicielu. Jak w życiu CCC (Cena Czyni Cuda).
Ogolnie w marketach zasada jest taka: mozna kupić najtańsze rzeczy jakością odpowiadające cenie, ale jak chcesz toś w lepszej jakości to będzie drogo.
-
To może i ja się wypowiem...
Posiadam Karchera serii 5 (dokładnie 5.700)i wcale nie żałuję. Używam go od 6 lat, mycie tarasu, elewacji, chodników, samochodów (3), podjazdów.
Po pierwsze, pompa aluminiowa, mnóstwo dodatków do myjki. Bardzo chwalę sobie przystawkę do tarasów (przystawki do tarasów z regulacją ciśnienia nie zastosujesz do myjki poniżej wersji K5). Co roku po zimie myję przyczepę kempingową, zajmuje mi to około 20 minut, właśnie przystawką do tarasów, normalnie lancą dużo dłużej, szczególnie przy dachu (i byłem cały mokry, przyczepa ma 6m długości).
To wszystko co wymieniłeś, do czego ma Ci służyć, to z mojego doświadczenia to bardzo dużo, mycie elewacji trwa dość długo, mała myjka tego nie zrobi. Przede wszystkim decyduje czas, ile czasu bez przerwy może ona pracować bez szkody dla pompy. po drugie, jeśli zostawiasz myjkę na dłużej niż kilka minut, wyłącz ją i spuść ciśnienie z lancy (oszczędzasz zawory w pompie). Na dłuższy okres odłącz wąż, niech woda zleci poniżej zaworów...Niby nic a myjka będzie służyć długo i bezawaryjnie. Moja myjka może bez przerwy pracować kilka godzin, taka z Lidla (bez obrazy) ale niestety około 20-30 minut. Sąsiad ma i coś wiem na ten temat, ale nie mogę Ci odradzać. W zasadzie nie jestem zwolennikiem Karchera ale co do myjki, nie narzekam. Drugi sąsiad ma myjkę Boscha, ale do elewacji pożyczał ode mnie, bo jego się przegrzewa i wyłącza...
Długo dojrzewałem do myjki, najpierw była wersja za około 250-300 zł. Ale w końcu stanęło na myjce za około 1600zł z dodatkami. Myślę, że za cenę poniżej 1000zł trudno będzie kupić coś, co będzie służyć to tylu rzeczy. Mycie tarasu, podjazdu czy chodników samą lancą mija się z celem. Myjesz powierzchnię poziomą a brudzisz pionową i odwrotnie. Przystawką do tarasów podczas mycia nie brudzisz niczego, nic nie chlapie, myje to do czego została stworzona. Można nią tez myć elewację. Sama przystawka to cena 200-300 zł, więc jak jest myjka za 300 zł, to sam sobie musisz odpowiedzieć co potrafi...
Moja myjka posiada przewód ciśnieniowy 7mb i często wydaje mi się że za krótki, wiele myjek ma jeszcze krótszy. jak policzysz co trzeba dokupić, bo nie ma w zestawie lub za krótkie, to... Wiele aspektów trzeba przeanalizować. ja miałem w komplecie przystawki do tarasów, pianownicę, szczotkę rotacyjną do samochodów, lancę z regulacją ciśnienia i bez, wąż 7mb, długi przewód elektryczny. Jak kupisz "golasa" i poźniej zaczniesz dokupować, to może się okaząć, że wszystko jest dużo droższe. Każda firma może być dobra, ale u mnie zdecydował też serwis, dostępność akcesoriów i części zamiennych...
-
Również mogę się podzielić doświadczeniami z pracy z moim Karcher'em K5. Kupiłem go z myślą o myciu elewacji, konkretnie panele PCV i Piaskowiec, oraz do mycia kostki brukowej. Z elewacją poradził sobie świetnie, nic dodać nic ująć. Jeśli chodzi o kostkę to również nie mam zastrzeżeń, naprawdę świetnie się spisała. Nie polecam jednak stosowania "specjalnego" środka do czyszczenia kostki od Karchera. Kupiłem cały 5l baniak i nie widziałem absolutnie żadnej różnicy przy jego stosowaniu jak i bez... Ja miałem do umycia ok. 1,5 tys. m2 kostki! (kostka nie myta od 1995r.). Myjka pracowała średnio 5-6 godzin dziennie, z przerwami tak mniej/wiecej co 1,5-2h. Mój model ma pompę chłodzoną wodą, co uważam za ogromną zaletę. Ale zauważyłem, że w momencie robienia dłuższej przerwy w pracy tak ponad kilkanaście minut woda w wężu zasilającym się nagrzewała i przez to pompa dopóki nie dostała zimnej wody dziwnie chodziła, właśnie przez sposób chłodzenia. Do mycia kostki jedynym słusznym wyborem jest dysza obrotowa, moja zaczęła szwankować pod koniec pracy więc zmieniłem ją na nową. Odnośnie tej obrotowej dyszy to naprawdę robi robotę na tyle, że trzeba uważać co się nią myje bo cienki plastik zwyczajnie łamie/kruszy. Jeśli chodzi o mycie samochodu to bez użycia szczotki/gąbki (bezdotykowo) nie da się dokładnie umyć samochodu nawet z najmocniejszą aktywną pianą. Reasumując jestem zadowolony, kupiłbym jeszcze raz ale tym razem w opcji z nawijakiem na wąż.
-
Możecie mi wyjaśnić po co myje się kostkę? Elewację to rozumiem, ale kostkę to nie. Czy jest jakiś specjalny powód oprócz estetycznego?
-
Owszem. Estetyczny :)
Na tłuste plamy np. po olejach polecam Birol.
-
Możecie mi wyjaśnić po co myje się kostkę?
Aby żona mogła powiedzieć że spisałeś się na medal :)
Ja mam taras(z płyt betonowych ala włoski piaskowiec) ok 30m2 który wygląda dobrze jak jest czysty, jak nie jest czysty to nie wygląda tak dobrze :D
Do teraz używam węża ogrodowego i ryżówki i mam już powili dość robienia jako "majtek pokładowy"(swego czasu się żeglowało więc wprawa jest)
Chłopaki, dzięki wielkie za info i dłuższe eseje, jednym zdaniem można powiedzieć tak :
"mogę wybrać każdą myjkę, pod warunkiem że będzie to żółta myjka K5" :)
No i chyba się tak stanie. Dogadam się ze szwagrem i może da się koszty połowicznie "rozpylić"
-
Możecie mi wyjaśnić po co myje się kostkę? Elewację to rozumiem, ale kostkę to nie. Czy jest jakiś specjalny powód oprócz estetycznego?
Chodzi tylko o estetykę niestety 😂 Zamieściłbym zdjęcia przed i po ale gdzieś mi się zapodziały... Po wykonanej pracy jeszcze pozostała duma i blask żółtej kostki bez mchu itp. Raz na 20 lat można się pokusić 😁
Wysłane z mojego SM-T719 przy użyciu Tapatalka
-
No to tylko nie mówcie mojej żonie, że omszała kostka jest nieładna ;)
-
Znalazłem zdjęcie porównawcze mytej kostki. Oceńcie sami czy warto ::)
-
Ja też nie myję kostki co roku, ale mam jeden chodnik na posesji w zacienionym miejscu od południowego zachodu i niestety po kilku latach robi się zielony. Zresztą w głównej mierze to myję taras po zimie, przyczepę kempingową i żaglówkę...
-
ja również jak Kola mam K5 i jestem z niej mega zadowolony pianownica do auta ale nie z karchera tylko ze strony myjki pl dodatkowo 8m przewodu ciśnieniowego i t racera do bruku naprawdę daje radę
-
pianownica do auta ale nie z karchera tylko ze strony myjki pl
Czy możesz napisać którą dokładnie masz?
-
https://myjki.com/152-lance-szczotki/1170-pianownica-profesjonalna-ls-3-do-k-2-k-7-zamiennik-2010000000830.html polecam
-
Dzięki.
-
Panowie Fachowcy w żołnierskim skrócie 8)
1) biednego nie stać na tani szmelc.
2) meeee doświadczenie raczej znikome - do tej pory używałem myjki wielkości młynka do kawy z cieknącym wężem.
3) wykorzystanie, raczej standardowe - skóra, fura, komóra + jakieś przepchanie rurki (m_kola ;) ), kostki nie mam bo mnie nie stać, do elewacji może przyszłościowo się przydać.
4) zakres cenowy - wstępnie wynosił do 500 pln, lecz niestety tak polecanego Kerchera k5 w do tej ceny nie znalazłem (chyba że na złomie) zatem (choć niechętnie) musi wzrosnąć do 1k pln...
...i tu mała konsternacja, bo grzebiąc sobie znalazłem
- do 500 zł (http://allegro.pl/myjka-cisnieniowa-stanley-jjm-16-2000w-eco-200bar-i6695887857.html#thumb/4)
no i osławiony model k5
- wersja 1.180 (http://allegro.pl/myjka-cisnieniowa-wysokocisnieniowa-karcher-k5-i6809168702.html)
- oraz Premium (http://allegro.pl/outlet-oleole-myjka-karcher-k5-premium-fc-plus-i7110330217.html)
P.S. Czy dysza 3w1 w wersji Premiun nie spierdzieli się szybciej w myśl zasady "gdy coś jest do wszystkiego, to jest do niczego"?
Tak czy siak chcę dokupić wąż 15-20m, a z racji iż lubię porządek zwijak na węża mile widziany.
Własne sprawdzone w boju propozycje też mile widziane. :P
Please, help
-
Sie chętnie podłącze do pytania..kostka po pierwszej zimie wiec chetnie bym ją jakoś umył..
-
Nożyk będę trochę gdybał bo nie wszystko wiem ale pewne sprawy z doświadczenia znam.
Mam Karchera 5.20 od kilkunastu już chyba lat. Taki stary podstawowy model bez nawijaka przewodu i innych fajerwerkow. Jak planowałem zakup to wybrałem się do serwisu zapytać znajomego co oni tam naprawiają a czego nie i mi polecił właśnie ten model. Dzisiaj może to inaczej wygląda bo świat schodzi na psy i zamiast jakości dokładają do produktu/ów pozorne ułatwiacze życia. Z myjki jestem zadowolony a swoje już przerobiła przez lata.
Sugeruję Karchera nie dlatego , ze jest najlepszy na świecie ale dlatego , że wszędzie jest dostęp do części zamiennych itd.
Kupisz Stanleya to będziesz się bujał z dokupieniem czegokolwiek.
Do myjki warto kupić porządną pianownicę z mosięzną głowicą bo ta fabryczna to jest popierdółka ani do użytku ani do wyrzucenia jej bo szkoda.
Za pianownicę zapłaciłem coś koło 140-160 zł , zalinkuję jak znajdę.
Na dodatki typu szczotka do mycia tarasów w komplecie nie patrz bo ona podobnie jak wspomniana pianownica jest do wyrzucenia.
Wydaje mi się , że wielofunkcyjna lanca to też jest pułapka , która może się zemścić sporym wydatkiem za jakiś czas.
Moja ma odobno zwykłą lancę i osobno turbodyszę i ta turbo po kilku latach zaczęła głupieć. Trzeba jej zaaplikować wd40 w wylot i dopiero odpala. Jak mnie nerw chwyci to kupię nową i na pewno będzie tańsza niż taka wszystko w jednym.
-
Właśnie zauważyłem podczas grzebania, że węży i innych pierdół do Karchera jest od zajeb**** po prostu dużo, a do Stanleya to trochę bida.
Z tym bębnem to też nie mam ciśnienia, ale z racji, że chciał bym korzystać z myjki zimą to by się przydał do sprawniejszego rozkładania/składania.
-
Nożyk ja mam od 2 lat k5. Co tydzień myte 2 auta na sezon kostka brukowa z 100m2 czyszczone tarasy itp. Śmiga jak miło. Jeśli chodzi o dysze 3w1 to jest to ogólnie zabawka z tym wyświetlaczem tzn nie ma co sie sugerować ciśnieniem które pokazuje bo okłamuje troszku. Dokupiłem pianownice mosiężna dodatkowy przewód 8m i szczotkę do bruku. Ja jestem bardzo zadowolony. I tak jak koledzy piszą osprzęt jest ogólnie dostępny a jest go naprawdę dużo.
-
Jbc to dzwon albo wpadnij wypróbować
-
Zimą korzystanie z tego typu myjki słabo widzę. No chyba , że taka zima jak obecnie- w klapkach bez skarpet byłem w warsztacie.
Próbowałem kiedyś jak było "letko zimnawo" i w wężu robi się kasza a na samochodzie lodowe gluty ;) Szkoda szarpaniny.
Jak masz jakąś halę z plusową temperaturą to jak najbardziej.
Widzę na allegrze , że pianownic teraz jest do wyboru do koloru a w czasach kiedy ja kupowałem trzeba się było pogimnastykować żeby znaleźć.
-
No dobra Panowie szlachta. Karcher k5 jest dosc dobrze rozpoznany i w sumie ludzie go polecaja. Czy warto doplacac do k7? Od praktycznej strony jaka jest roznica? Wiekszy przeplyw wody w jednostce czasu? Wyraznie wiekszy komfort pracy?
-
Z tą zimą to troszkę mnie poniosło, bardziej chodziło mi właśnie o pogody jak teraz, ogólnie powyżej 0'C. Chociaż tak się zastanawiałem czy podanie wody + 20-30'C nie rozwiązało by częściowo problemu.
Draax, podejrzewam, że różnica jest taka jak pomiędzy K3, a K5 (chociaż po miedzy tymi jest jeszcze K4). Przynajmniej tak mi wychodzi z poszukiwań, bo przeglądałem już różne zestawy z modelami K.
Pytanie: czy ta cała pianownica to jest coś innego jak zbiornik na detergent?
-
Pianownica to jest coś innego. Aktywna piana to trochę inna rzecz niż szampon do samochodów albo płyn do garów. Poza tym trzeba umieć korzystać z dobrodziejstwa żeby właściwie umyć samochód bo takie na chłopski rozum użycie jej nic nie da. Ale to nie jest temat o technice mycia samochodu więc nie będę się produkował.
Żeby porównać myjki 5 i 7 to by trzeba mieć dostęp do obu a nie mam.
Przejrzałem parametry K7 kompakt i w zasadzie różnice są takie: większa moc i przepływ wody , dłuższy wąż i wbudowany filtr wody czyli trochę większa i mocniejsza. Nie sądzę jednak , że się nią szybciej umyje za to na pewno więcej się za nią zapłaci ;D
-
Po 1 większe ciśnienie o 35 bar większe i najważniejsza różnica to pompa w k5 jest juz dobra bo aluminiowa a w k7 to juz jest max czyli mosiężna
przy zwykłym myciu samochodu tego nie widać ale jak się jeździ w teren itp różnica w sile zauważalna
-
Jak się jeździ w teren , jak się ma maszyny rolnicze albo ciężarówy , jak się myje budynki inwentarskie czy przemysłowe to się nie kupuje myjek 5 czy 7 tylko takie za stosowne do przeznaczenia pieniądze. W zastosowaniu podwórkowym/przydomowym to począwszy od piątki (dobra pompa plus bezawaryjność i małe gabaryty) każda następna to sprawa gustu , udogodnień i kieszeni kupującego. Co nie zmienia faktu , że one nadal są sprzętami do pracy amatorskiej czyli kilkanaście minut i obowiązkowa przerwa.W praktyce można grzać bez przerwy i 2 godziny ale producent dla własnego spokoju nastraszył społeczeństwo ;D
-
...Poza tym trzeba umieć korzystać z dobrodziejstwa...
Ot mądrego to i miło posłuchać.
Draax, mosiężna pompa jak najbardziej jest na +, ale nie sądzę aby 35 atmosfer robiło taką dużą różnicę, dlatego zastanawiałem się nad K4, K3 a różnice z ceny włożyć w akcesoria.
Acha, bodajże w Stanleyu była możliwość czerpania wody nie pod ciśnieniem (np. z beczki). Czy Kerchery też tak potrafią?
-
Nożyk chyba mało uważnie czytałeś. Dobra bezawaryjna pompa jest dopiero od 5 w górę a wszystko poniżej to jednorazówki. Oszczędzaj pieniądze tam gdzie należy oszczędzać .Zakup zawsze boli ale po chwili się zapomina a jak czlowiek oszkli to się później tylko wkurza.
Karcher nie pociągnie wody z beczki.
Masz ochotę dowiedzieć się jak się fachowo myje samochód? ;D ;D ;D ;D
-
Do mycia samochodu pianownica jest super. Tylko trzeba się nauczyć z niej korzystać (myć, a nie spłukiwać).
-
Jest kilka zasad , które trzeba znać. Ja tego nie wymyśliłem tylko nauczył mnie szef serwisu Karchera bo też kaleczyłem.
Jak to powszechnie wygląda...
Najpierw zmyję albo chociaż namoczę zaschnięte błoto a następnie piana czy szampon i spłukanie wszystkiego ;)
Otóż nie!!!
1. Pianą pokrywamy brudny , suchy samochód tak , że cały wygląda jak bałwan.
2. Czekamy powiedzmy 2 minuty aż piana dobrze zmiękczy brud i zaczynamy myć.
3.Myjemy strumieniem od dołu w stronę dachu raz koło razu. i cała filozofia.
A dlaczego nie od góry do dołu?... bo wtedy spłukujemy pianę i nie widać gdzie już było myte co w efekcie zostawia mijanki.
Trzeba się trochę uwijać i wytestować właściwe tempo.
Oczywiście samochód można myć aktywną pianą wyłącznie jak jest zimny. W słońcu przy nagrzanych blachach nie używa się tego typu środków.
-
Tak czytałem mało uważnie, a w zasadzie to po zgróbnych oględzinach danych i fotek w necie założyłem, że to takie same pompy tylko o słabszych parametrach.
Co do sprawy z marginesu tegoż tematu to czuję, że teraz wkraczam na wyższy level i jeśli w końcu dojdzie do planowanego zakupu to na pewno wykorzystam tą wiedzę.
Ale teraz do konkretów.
Coś do tysiaka oprócz K5 wchodzi w grę?
-
A może coś TAKIEGO (http://allegro.pl/myjka-stanley-fatmax-25-pompa-mosiezna-indukcyjny-i6920633995.html)
Ja wiem, że to nie sławetny Karcher, ale też żółty :P :P :P
A tak poważnie to:
- pompa mosiężna
- pianownica również (wygląda na solidną)
- parametry wydajnościowe dobre
Panowie Szlachta
-
Cos sie na tego stanleya tak zasadzil?? Mialem pare roznych sprzetow od "stanleya" i zawsze byl problem z czesciami po 2-3 latach..
Poza karcherem to ewentualnie bede bral pod uwage Nilfiska (ale nie marketowego) i Lavor-a..Modeli Ci nie powiem bo jeszcze nie wybralem ;).
-
Raff, to tylko luźne dywagacje, ja ze Stanleya to tylko miarę zwijaną 5m ;D, ale wydaje mi się, że w teorii i tak powinien być lepszy od np. Lavor'a, którego też oglądałem, ale nawet się nie odzywam, bo by mnie ukamienowali.
Coś kupić trzeba, a kasę wydać tylko raz mogę.
-
Nie sciemniaj tylko przyznaj się po męsku... chcesz sobie marchewkę pociąć w plasterki strumieniem turbodyszy ;D
-
Jak się wczytałem to zalinkowana myjka stanleya wyglada całkiem sensownie.
Nie ma reguły bo widzę po najbliższych sąsiadach , ze każdy ma co innego i wszyscy z podobną częstotliwością używają i wszystko działa.
Kup , potestuj , napisz kilka słów na temat to może inni skorzystają z wiedzy.
Generalnie od pewnego poziomu wykonania kluczowych elementów czyli silnika i pompy jakichś różnic istotnych nie ma. Tyle tylko , że niektóre firmy mają serwis na każdym rogu i dostępność bebechów na pstryknięcie przez internet a inne nie mają.
-
Chyba pójdę w brew logice i zostanę beta testem. Czytałem dziś sporo po różnych forach jak i rozmawiałem ze sprzedawcą, który handlował Stanleyem oraz Karcherem.
- w bezkresnym internecie natrafiłem na śladowe info o Stanleyu, ale za to jako plus w myjkach ludzie wymieniali elementy, które on posiada, czyli mosiężną pompę, silnik indukcyjny (w tym modelu 2,5kW co nie jest mało) skręcane, mosiężne a nie plastikowe złączki.
Natomiast o Karcherach (zasadniczo o wszystkich żółtych - wersje amatorskie/domowe) opinie są mieszane, część pozytywnych wydaje się być dlatego pozytywnych bo to jednak Karcher więc musi być dobre. Nawet sprzedawca powiedział, że jeśli chodzi o myjki (w odkurzaczach wygrywa Karcher) do 1,5k zł to Stanley wypada lepiej.
Jak zwykle trafiła się i lekka ściema dotycząca obu firm (z resztą innych myjek też). Mianowicie opcja czerpania wody z beczki jest jak najbardziej dostępna i fajna, ale jej stosowanie mocno obciąża pompę (z sieci jest już pod wstępnym ciśnieniem) co znacząco skraca jej życie.
Czyli taki chwyt marketingowy. 
Jako czasem polecane za stosunek ceny do jakości przewijały się również myjki Lavora i jakieś włoskie na literę M.
Tak że tego...
...dalej jestem w dupie. ;)
-
Zakup myjki i piły łańcuchowej - dwa tematy dyżurne powodujące wzrost ciśnienia u dużych chłopców i mętlik w głowie bo ile głów tyle rozumów ;)
Wybór zawsze jest trudny dlatego trzeba wybrać to co się podoba .
Jeżeli Stanley faktycznie pierwotnie kosztował 2400 a teraz spuścili gacie do 1400 to tylko brać.
2,5 kW trochę sporo zużywa :o Przy myciu samochodu to pikuś ale jak się człowiek chwyci za mycie chodników wokół domu to czas płynie inaczej .
Jedno jest pewne...trzeba omijać tanie marketowe popierdółki bo nimi można co najwyżej rower umyć przy dużej dozie cierpliwości.
Czerpanie wody "z beczki" - pierwszy krok do zajechania maszyny bo jak zassie jakiegoś syfu to pompa do wymiany.
Wystarczy kilka ziarenek piachu.
Nożyk podejdź po męsku do tematu ...
Idź na całość! ;D a za jakiś czas będziesz szanowanym opiniodawcą-praktykiem ;D
-
Słowo się rzekło, kobyłka u płota, stoji i czeka na lepsze pogody.
Rysiek śpiewał, że dziewczyny lubią brąz, więc i ja poszedłem tą drogą. A dokładniej mosiężną drogą. 😉
-
Myjka ciśnieniowa KARCHER K 2 Basic – drobny luksus za niewielkie pieniądze
To jeden z najprostszych i najlżejszych modeli jakie są dostępne na rynku. Cena urządzenia jest bardzo atrakcyjna, bo za myjkę K2 BASIC zapłacimy jedynie ok. 275 zł. Ciśnienie maksymalne to 110 bar, wydajność tłoczenia 360l/h. Waga myjki to zaledwie 4 kg.
-
Co Ty chłopie opowiadasz? Miałem to, rower trudno tym umyć..
-
Myjka ciśnieniowa KARCHER K 2 Basic – drobny luksus za niewielkie pieniądze
To jeden z najprostszych i najlżejszych modeli jakie są dostępne na rynku. Cena urządzenia jest bardzo atrakcyjna, bo za myjkę K2 BASIC zapłacimy jedynie ok. 275 zł. Ciśnienie maksymalne to 110 bar, wydajność tłoczenia 360l/h. Waga myjki to zaledwie 4 kg.
Wiesz co , ja ci zaplacę drugie 275 zł żebyś publicznie głupot nie opowiadał.
Chyba , że nie masz pojęcia co to znaczy luksus...
-
Spokojnie, to tylko przedspamowy nabijacz postów udzielający się w "pierdołowatych" tematach.. Już go zgłosiłem, reszta zależy od Ojca Dyktat.. znaczy Dyrektora :P
-
Mam nilfiska D130 - myłem elewację, kostkę - samą myjką z dyszą turbo. Myjka ma ok 500 l/min wydajności i powiem szczerze - szału nie ma. Znaczy robi robotę, ale jak czytam że ktoś chce kupić myjkę która nominalnie ma 350 l/min to kurde naprawdę to drobnych prac i nic więcej. Auto, ciągnik - tutaj już chemia musi być - cudów nie ma. Dokupiłem jeszcze patio cleaner ten największy z nilfiska https://consumer.nilfisk.pl/pl/products/Pages/product.aspx?pid=128500955 i przy okazji jest tam przedłużenie lancy. Niestety nie miałem czasu wypróbować bo już przyszła zima a kupiłem na allegro na licytacji za ok 80 zł.
Ten nilfisk ma pompę aluminiową i silnik szczotkowy, model E130 ma identyczne parametry ale już silnik indukcyjny - teoretycznie powinien więcej wytrzymać.
Podstawa przy myjce to filtr, odpowietrzanie i nie dopuścić do zamrożenia myjki bo pęknie głowica. Duży plus to bęben - fajna sprawa do przechowywania. Wąż w tym nilfisku deczko sztywny, ale nie inwestuje w coś lepszego bo nie działam tym na co dzień.
Nie patrzcie na te oszałamiające ciśnienia - 70% myjki to wydajność tłoczenia wody. A już w ogóle do auta i tak nie użyjecie maks ciśnienia bo lakier zedrzecie - a do spłukiwania liczy się duża ilość wody, żeby ten brud zmyć.
Pianownica nilfiska to badziew - jak chyba wszystkie firmowe z serii dla "konsumenta". Dokupiłem pianownicę PA i tutaj już śmietana wychodzi. Ale auto myłem tak - pianowanie > spłukanie > pianowanie ale już mniej > mop z frędzlami i ręką leciałem całe auto > spłukiwanie. Samą myjką auta nie umyjesz, chyba że robisz to regularnie co kilka dni, ale generalnie jak chcecie domyć auto do "żywego lakieru" to musi być brud ruszony mechanicznie.
Aha - Nilfisk ma sporo tańszy serwis niż Karcher, więc na przyszłość jak padną zaworki czy głowica to jest sporo taniej. Karcher na plus to sieć serwisowa - praktycznie w każdym mieście powiatowym. Nilfisk to jest podobno to samo co Stihl - gdzieś czytałem że właśnie Nilfisk robi dla Stihla, lance i podzespoły są identyczne - nawet i bebechy do głowic pasują.
-
przemoprzem, wydajność myjek podawana jest w litrach na godzinę. Na minutę to oszałamiająca wydajność by wyszła :)
-
Aaaaaa, faktycznie! 550 litów na godzinę.
PS. Oglądam z dzieciakiem "poszukiwacze złota" - motopompa do przesiewacza ziemi do wypłukiwania złota - wydajność jak dobrze pamiętam 2500 litrów na ... minutę!
-
A się jeszcze zapytam o jakiś szuwax do pianownicy. Bo dostałem 1L w komplecie ale jakoś tak szybko idzie. ;)
Coś polecacie w rozsądnych piniondzach?
-
Tenzi,
-
Dimer :)
-
Odkopię, bo właśnie zakupiłem.
Miałem brać z lidla, ale zaspałem :P
kupiłem taką -
(https://2.allegroimg.com/s512/03b8a4/e2f07af74236b6f4e69376a76cf2)
Taki zestaw wziąłem - http://allegro.pl/myjka-cisnieniowa-lavor-spacer-160-zestaw-240barew-i7209173277.html#thumb/2 (przykładowa aukcja )
Ciśnienie spore - czyściłem podjazd z zaschniętej gliny - zrywało i czyściło szybko :)
Długi wąż, sporo dodatków (jeszcze nie miałem okazji sprawdzić ).
W tej cenie myślę, że dobry zakup :)
-
Rolnik szuka żony hyhyhyhy.
Fajny zestaw za taką cenę, niech służy. A szczotkę obrotową próbowałeś już? Daje radę?
Wracając jeszcze do mojego Fatmaxa to podczas mycia:
- 3x + pianowanie kombika
- 3x + pianowanie dużej przyczepy towarowej
wciągnął 1,2kWh.
-
Dobra spece od myjek - to jest dobra oferta, czy szukac dalej? https://www.jula.pl/catalog/motoryzacja/pielegnacja-samochodu/myjki-wysokocisnieniowe/elektryczne-myjki-wysokocisnieniowe/myjka-wysokocisnieniowa-220162/ (https://www.jula.pl/catalog/motoryzacja/pielegnacja-samochodu/myjki-wysokocisnieniowe/elektryczne-myjki-wysokocisnieniowe/myjka-wysokocisnieniowa-220162/)
Dlaczego nie powinienem brac karchera z Juli tylko jechac do firmowego salonu Karchera?
-
Istnieje teoria , ze firmy produkując pod markety montują niektore nieco inne niż normalnie elementy.
Ludzie tak mówią ale czy da się to udowodnić nie potrafię powiedzieć.
Jeśli masz sprzedawcę w zasięgu to kup u niego.
-
A szczotkę obrotową próbowałeś już? Daje radę?
Jeszcze nie.
Ale dziś użyłem pianownicy do mycia samochodów - zajebisty efekt - piana ładnie pokrywa całe auto, nie idzie dużo (czego się obawiałem).
Od razu rowery ogarnąłem ;)
-
Dobra spece od myjek - to jest dobra oferta, czy szukac dalej? https://www.jula.pl/catalog/motoryzacja/pielegnacja-samochodu/myjki-wysokocisnieniowe/elektryczne-myjki-wysokocisnieniowe/myjka-wysokocisnieniowa-220162/ (https://www.jula.pl/catalog/motoryzacja/pielegnacja-samochodu/myjki-wysokocisnieniowe/elektryczne-myjki-wysokocisnieniowe/myjka-wysokocisnieniowa-220162/)
Dlaczego nie powinienem brac karchera z Juli tylko jechac do firmowego salonu Karchera?
W Casto czy Leroy Merlin masz teraz K5 za 899zł, jest bez bębna i bez szczotki do kostki.
Natomisat w Electro.pl masz cały zestaw za 1149zł, jedynie bez bębna ale z uchwytem na wąż :)
Ja mam myjkę z bębnem i w ogóle go nie używam, bo mnie irytuje. wąż normalnie wisi na ścianie.
To taka sugestia do zastanowienia się :)
-
Chce beben - wiszace, skrecajace sie weze doprowadzaja mnie do szewskiej pasji. Czy to ogrodowe, czy pneumatyczne - bez roznicy, dostaje apopleksji :D
Mam pod reka salon karchera, pogadac zawsze mozna.
-
To sprawdź elastyczność tego węża :) Jak nic nie zmienili, to będziesz miał kolejną szwską pasję :) Popatrz, czy bęben ma prowadnice do nawijania węża, czy gładko jest :)
-
Hej.
Do K-5 ktoś pisał, że ma wąż do kanalizacji . Jak to działa i ile kosztuje?
-
O wężu do kanalizy pisał chyba Kozio (ale pewności nie mam).
Ja się zastanawiałem jak ostatnio były w Lidlu, ale jakoś nie byłem zdecydowany, z tego co wyczytałem to bardziej do rynien zapchanych liśćmi się nadaje.
Draax, bęben jest git. Może to nie jest nawijanie wełny na kłębek, ale idzie przywyknąć i przynajmniej nic Ci nie będzie się wlekło czy dyndało za myjką.
Kolejną watpliwą sprawą w Karcherach jest ten kosmiczny pistolet z multi dyszą. Niby fajnie bo wszystko w jednym, ale jak się spier**li to też wszystko.
Co do ceny to powyżej tysiaka Stanley daje już pompę mosiężną.
Ale to tylko moje teoretyczne dywagacje.
-
Ja mam Karcher K5 z zestawem akcesoriów do mycia kostki i samochodu (szczotki i pianownica). Dokupiłem jeszcze wąż z dyszą do udrażniania kanalizacji (3X w roku muszę przepchnąć rurę między domem a szambem).
Dokopałem się do informacji -może kolega coś napisze :)
-
Ceny nie pamiętam ale coś mi w głowie świta koło 170 zł za 15 metrowy.
Wąż jest zakończony taką jakby stalową kulką z czterema otworami. Jeden od czoła żeby przebijał się przez syf a trzy do tyłu po skosie żeby pchały dyszę i jednocześnie czyściły ścianki rury. To działa i nada się też do czyszczenia rynien spadowych i wszelkich innych.
-
Dziękuję za info :) mam do przepchania rurę to się przyda
-
Nożyk, jak tam ten Fatmax? Bo muszę w końcu coś kupić a mosiadz w tym Stanley-u kusi..
-
Ciężko wyczuć, to w zasadzie moja pierwsza myjka i porównania nie mam, ale gdybym brał raz jeszcze to w budżecie 5-6 stów brał bym Lavor'a jak Marcin, a powyżej tysiaka chyba jednak Fatmax'a. ;)
A może ktoś się skusi na Parkinsonowego spaliniaka. Za 999pln mamy (w teorii) 180bar, 500L/h i 5,5KM w pięknym wiosennym kolorze.