Forum stolarskie Domidrewno.pl
Narzędzia ręczne => Strugi ręczne => Wątek zaczęty przez: Bartek_ w 24 Stycznia 2014, 16:48:31 czas Polski
-
Witam,
Czas zacząć kompletować sprzęt. Stoję przed zakupem pierwszego w życiu struga. Przeglądnąłem ten dział, lecz dalej potrzeba pomocy. Załączam kilka linków:
http://allegro.pl/strug-stalowy-240x50-mm-strugi-zestaw-wyprzedaz-i3881118542.html (http://allegro.pl/strug-stalowy-240x50-mm-strugi-zestaw-wyprzedaz-i3881118542.html)
http://allegro.pl/beast-strug-stalowy-240x50-mm-i3867365168.html (http://allegro.pl/beast-strug-stalowy-240x50-mm-i3867365168.html)
http://allegro.pl/strug-stanley-profesjonalny-sb3-plaszczyznowy-i3915268100.html (http://allegro.pl/strug-stanley-profesjonalny-sb3-plaszczyznowy-i3915268100.html)
Proszę o pomoc czy jako pierwszy strug kupić najprostszy (ok 20-30 zł) czy coś droższego (50-100zł)
Wiem, że polecacie wyższe mogele Stanleya ale na początek strug za kilka stówek do dla mnie za dużo :-[
Jeżeli macie inne propozycje / sugestie to bardzo proszę o wskazówki.
Dziękuję i Pozdrawiam,
Bartek
-
Witam, jeżeli masz doświadczenie w zakupach z zagranicy przez internet to polecam http://www.ebay.co.uk/ (http://www.ebay.co.uk/) tam jest tego pełno Stanleye
co sobie życzysz, a jak nie to bardziej poszperaj na allegro za jakąś fajną używką. Te po 15 zł to bym odradzał chyba że chcesz warzywa ciąć w plastry to będą spoko.
-
Niestety.
Zgadzam się z przedmówcą. Te tanie strugi nie mają nic wspólnego z nazwą jaka na ich opakowaniach widnieje :(
Szkoda wydawać nawet te 20 zł.
Mam takie cudo i żałuję, bo w to miejsce można było kupić sobie coś innego.
Niestety nr 2 - jak wszystko co dobre kosztuje :(
-
Żeliwny , albo drewniany - wydatek na całe życie , wniosek - tylko dobry narzędź da Ci zadowolenie z pracy
-
Witam .
Jako właściciel pokaźnej kolekcji strugów i pracujący nimi prawie codziennie
odradzam powyższe zakupy . Nie tędy droga .Podane przez Ciebie strugi
wyrządzą Ci krzywdę ,nabierzesz złych nawyków i się zniechęcisz .
Polecam na początek, strugi drewniane .
Na EBAY GERMAN kupisz za niewielkie pieniądze strugi takich firm jak
ULMIA CZY ECE .
Strugi stalowe dla początkującego to też niefortunny pomysł .
Pozdrawiam
-
A ja bym poszedł w takie sprzęty
http://www.mehr-als-werkzeug.de/category/Traditionell-chinesische-Hobel-3581_3587.htm (http://www.mehr-als-werkzeug.de/category/Traditionell-chinesische-Hobel-3581_3587.htm)
Armagedon je ciągle zachwalał, mając droższe żeliwne.
-
Witam,
Dzięki za pierwsze cenne wskazówki ;)
Jeżeli chodzi o eBay to znalazłem tylko coś takiego (była opcja wysyłki do Polski)
1. http://www.ebay.de/itm/Ulmia-Schlichthobel-48mm-Hobel-Holzhobel-plane-rabot-Werkzeug-Tischler-/181295439142?pt=DE_Baby_Kind_Baby_T%C3%BCr_Treppenschutz&hash=item2a360cdd26 (http://www.ebay.de/itm/Ulmia-Schlichthobel-48mm-Hobel-Holzhobel-plane-rabot-Werkzeug-Tischler-/181295439142?pt=DE_Baby_Kind_Baby_T%C3%BCr_Treppenschutz&hash=item2a360cdd26)
2. http://www.ebay.de/itm/Ulmia-Ausgrundhobel-48mm-Hobel-Holzhobel-plane-rabot-Tischler-Werkzeug-RAR-/171159395371?pt=DE_Baby_Kind_Baby_T%C3%BCr_Treppenschutz&hash=item27d9e51c2b (http://www.ebay.de/itm/Ulmia-Ausgrundhobel-48mm-Hobel-Holzhobel-plane-rabot-Tischler-Werkzeug-RAR-/171159395371?pt=DE_Baby_Kind_Baby_T%C3%BCr_Treppenschutz&hash=item27d9e51c2b)
3. http://www.ebay.de/itm/Stanley-SB3-Single-Blade-Plane-1-12-033-/261219606343?pt=DE_Haus_Garten_Heimwerker_Handwerkzeug&hash=item3cd1e6df47 (http://www.ebay.de/itm/Stanley-SB3-Single-Blade-Plane-1-12-033-/261219606343?pt=DE_Haus_Garten_Heimwerker_Handwerkzeug&hash=item3cd1e6df47)
Jeżeli chodzi o podaną angielską stronę, to znalazłem coś takiego:
4. http://www.mehr-als-werkzeug.de/product/702966/Small-Bench-Plane-Blade-Width-26-mm.htm (http://www.mehr-als-werkzeug.de/product/702966/Small-Bench-Plane-Blade-Width-26-mm.htm)
5. http://www.mehr-als-werkzeug.de/product/702962/Bench-Plane-Blade-Width-30-mm.htm (http://www.mehr-als-werkzeug.de/product/702962/Bench-Plane-Blade-Width-30-mm.htm)
Co złego jest w tym Stanleyu SB3? Firma chyba dobra sądząc po opiniach. Ten model jest zły że został odrzucony?
Z tego co znalazłem to mam myślenicę. Za używkę z przesyłką trzeba dać min 120 zł Za nowy z podanej strony ok 150 zł
Wybralibyście coś z tego czy macie może jakieś inne sugestie / propozycje?
Dziękuję i Pozdrawiam,
Bartek
-
ja zacząłem od 23 cm MacAllistera kupionego w Juli za 83 zł (jeśli dobrze pamiętam). Nie jest to z pewnością najlepszy strug na świecie. Ale praca z nim wiele mnie nauczyła i dała dużo doświadczenia. W połączeniu z wiedzą zdobytą zarówno we własnym zakresie jak i z forum uważam, ze był to dobry zakup na pierwszy strug.
Ostatnio trochę go podrasowałem poprzez proste przeszlifowanie stopy i praca z nim zaczyna naprawdę sprawiać przyjemność.
Zdaję sobie sprawę że ten strug to nie veritas i wcale go nie stawiam w tej lidze. Jednak jak na pierwszy zakup to bardzo polecam
-
MacAllister to marka własna Castoramy... Jak na pierwszy nada się. Nawet w Stanley'ach trzeba szlifować stopy...
-
a może i kupiony w castoramie :D :D :D :D
jedno licho....
-
a może i kupiony w castoramie :D :D :D :D
jedno licho....
Czy chodziło Ci o ten ?
http://www.jula.pl/strug-124010 (http://www.jula.pl/strug-124010)
Ten mam i daje rade i nawet trochę więcej.
-
Podobny do Marcinowego. Na początek moim zdaniem jak najbardziej OK.
-
taki strug jak ja mam był już opisany na naszym forum:
http://forum.domidrewno.pl/strugi/strug-reczny-macallister/ (http://forum.domidrewno.pl/strugi/strug-reczny-macallister/)
-
Strugi stalowe dla początkującego to też niefortunny pomysł .
Dlaczego?
-
Witam,
Dziękuję bardzo za tak szybką reakcję i pomoc :)
Po przemyśleniu skłaniam się na początek do zakupu w Polsce.
W Castoramie zlokalizowałem tego MacAlistera za 83 zł.
Natomiast ciągle zastanawiam się też nad tym Stanley SB3
Oba są w podobnej cenie. Zapewne wybór padnie między jeden z tych.
Jak dla giga laika - który lepszy i dlaczego ? ::)
Dzięki wielkie i Pozdrawiam,
Bartek
-
Witam.
,, Strugi stalowe dla początkującego to też niefortunny pomysł " dlaczego .
Ano dlatego ,ze są o wiele cięższe niż stalowe ,trudniej nimi operować .
Stal jest trudniejsza o wszelkiego rodzaju zmiany i modyfikacje ,samego struga .
Choćby wczoraj wieczorem, po wielu godzinach pracy będąc już mocno
zmęczony o wiele chętniej sięgnąłem po strug drewniany .
Moim zdaniem łatwiejszy i przyjemniejszy ,a co najważniejszy nie
wymaga takiego wysiłku jak stalowy .
Pozdrawiam.
-
Strugi stalowe
są o wiele cięższe niż stalowe
Wow!
-
Ja powiem tak, jako amator stolarstwa.
Jak miałem tylko strugi drewniane, to omijałem je szerokim łukiem i kombinowałem jak coś zrobić bez jego używania.
Jak kilka razy spróbowałem metalowym, a potem sobie taki kupiłem, to teraz kombinuje co tu zrobić przy użyciu struga metalowego.
Nie wiem może miałem słabe strugi drewniane, ale jak dla mnie komfort, wygoda i jakość pracy struga metalowego nie ma porównania.
-
poza tym metalowy można ustawiać pokrętłami a drewniany na "puknięcia" które trzeba wyczuć, te tanie metalowe wymagają dopieszczenia.
omijaj blaszane strugi
-
Jak miałem tylko strugi drewniane, to omijałem je szerokim łukiem i kombinowałem jak coś zrobić bez jego używania.
To tak jak ja :).
Odkąd mam żeliwniaki, używam cały czas, dlatego pytałem. Widać co kto lubi...
-
Witam,
Dzięki za kolejną porcję informacji.
Obecnie rozważam dwie wersje. MacAlister z Castoramy lub Stanley SB3 z Allegro.
Oba nowe i żeliwne w takiej samej cenie.
-
Witam.
Lemonmint ,oczywiście masz racje , miało być ,,stalowe są cięższe niż drewniane" .
Przepraszam za błąd .
Pozdrawiam.
-
W sumie wszyscy wiedzą, że to lapsus. Mogłem się powstrzymać, ale .... nie mogłem się powstrzymać ;D ;D. Wybacz.
-
Miałem kiedyś blaszany tani byle jaki strug o regulacji ostrza jak ten Stanley SB3. Wolę typ Bailey'a (jak ten MacAllister) lub Norris'a. Wciąż optuję za zakupem w Castoramie ale to Twoje pieniądze i Twój wybór. Jeden woli śledzie a drugi ogórki prawda? :)
-
Wielkie Dzięki !
Miły68 - o to mi chodziło 8) dzięki za łopatologiczne wytłumaczenie. Z racji, że jestem super początkujący nie kumam wszystkiego. Teraz już wiem, ze różnica wynika z budowy / innej regulacji ostrza. W takim razie kupuje ten z Castoramy jak jest według Was lepszy ;)
Pozdrawiam,
Bartek
-
Pamiętaj, że jak będziesz kupował ten strug wrzuć do koszyka po jednym papierze wodnym 60, 80, 120, 240 itd. aż do najwyższego numeru jaki będzie (ja doszedłem bodajże do 2500 czy nawet 3000). Twoje nowe narzędzie na pewno będzie wymagało doszlifowania stopy. Jak to zrobić doczytasz w innym wątku (niestety, musisz sobie wyszukać na forum - temat był ostro wałkowany). Zapewniam Cię, że warto poświęcić czas na ten zabieg.
-
Dzięki za kolejną rade :)
Z szlifowaniem stopy o to chodzi?
http://forum.domidrewno.pl/strugi/silverline-nr5-planowanie-krok-po-kroku/ (http://forum.domidrewno.pl/strugi/silverline-nr5-planowanie-krok-po-kroku/)
Natomiast czym jest papier wodny?
To papier ścierny?
Z każdego rodzaju rozumiem, że wystarczy kawałek wielkości dłoni?
Dzięki i Pozdrawiam,
Bartek
-
papier wodny to papier ścierny który używa się z wodą czyli na mokro polewasz delikatnie i szlifujesz
A i bym proponował trochę większe kawałki niż dłoń ;)
-
Morświn dobrze napisał. Papier ścierny wodny jest w arkuszach o wymiarach coś jak format A4.
Wątek podałeś dobry. Poszukaj jeszcze bo w kilku innych też było pisane o szlifowaniu stopy struga.
Pamiętaj, że szlifujesz na mokro!
-
Jak by ktoś był bardzo leniwy, można dać na magnesówkę.
magnesowka.AVI (http://www.youtube.com/watch?v=Lx3QieU1XUg#)
-
Trzeba ją najpierw mieć (albo darmowy dostęp do niej) ;) Taka usługa będzie kosztować więcej niż ten strug.
-
Trzeba ją najpierw mieć (albo darmowy dostęp do niej) ;) Taka usługa będzie kosztować więcej niż ten strug.
Nie jest tak źle, każdy zakład który regeneruje głowice ma taką maszynkę i ceny nie są wygórowane. Myślę, że max. 20zł starczy na taką małą powierzchnię.
-
Jeśli tak, to mam kilka strugów do szlifowania a jak pomyślę, że na każdy zejdzie po kilka godzin to jeśli kwota za szt. oscylowałaby w granicach tych 20 zł to naprawdę warto. Będę się musiał rozejrzeć... Dzięki za podpowiedź :)
-
Nie wiem czy w przypadku struga nie będzie problemu z jego ustawieniem bo to w końcu nie jest stalowy blok który kładziemy i już tylko jego druga strona jest nieregularna.Przez to cena może podskoczyć.Nie wiem nie znam się tylko tak myślę :P.
-
druga strona jest nieregularna
Są na to proste sposoby, głowica też po drugiej stronie nie jest regularna i na dodatek każda inna.
To nie problem stosuje się podkładki, wkręca w imadło itp.
-
Chyba że tak,dzięki za wyprowadzenie z błędu ;)
-
Witam,
strug zakupiony 8)
jutro jade zapewne po jakąś deskę i pierwsze testy ;D
Dzięki wielkie za pomoc :)
teraz czas kompletować pozostałe narzędzia.
Pozdrawiam,
Bartek
-
Rozumiem że zainwestowałeś w MacAllistera z Castoramy. Kupiłeś papiery jak radził miły68?
-
No i do szlifowania najważniejsze, myślę rób to na jakimś arkuszu szkła, grubej blachy. Na czymś naprawdę płaskim. Znam osobiście
człowieka co szlifował strug na wiórówce po starych meblach. Płyta oczywiście wybrzuszona na 30 cm około 1,5mm. No i ze stopy struga powstała elegancka łódeczka.
-
Myślę, że szkło (grube) będzie ok. Jak nie masz to w ostateczności gruby blat tylko sprawdź najpierw jego płaskość.
-
Warto podejść do najbliższego kamieniarza/pomnikarza i wziąć odpowiedni odpad granitowy. Trzyma tolerancje i jest za darmo. Dodatkowo odpowiednio ciężki i się nie przesuwa.
-
Witam,
Tak, strug z Castoramy
(http://www.agida.com.pl/1.jpg)
Odnośnie papieru i gładzenia to jak czasu starczy zajmę się tym pod koniec tego tygodnia (oby ;) )
Pozdrawiam,
Bartek
-
Witam,
Pierwsze koty za płoty 8)
Szału nie ma, ale jakieś doświadczenie zdobyte.
Nabyłem deskę iglastą (nie pamiętam czy sosna czy świerk :( ) na szybko ususzyłem ją na kaloryferze i wykonałem pierwszy test ;D
Nie sądziłem, że to taka ciężka robota, ale częściowo dałem rade.
Czym teraz najlepiej wygładzić to wszystko, żeby to sensownie wyglądało? Myślę o skrobaku z castoramy na początek lub takiej blaszce (cyklina), czy też może zwykły papier ścierny czy coś jeszcze innego?
http://www.castorama.pl/cyklina-comensal-c-40.html (http://www.castorama.pl/cyklina-comensal-c-40.html)
a tutaj efekt po strugu:
(http://agida.com.pl/3.jpg)
I tutaj pojawia się pytanie ::)
Strasznie dużo pojawia się zacięć i niedokładności. Czy drzewo iglaste ma takie właściwości, że pozostają wgłębienia czy robotnik do dupy ;)
Poczytałem o szlifowaniu stopy. Z tego co zrozumiałem, to tak:
- dobre równe podłoże (np. szkło, to wielkości papieru najlepiej?)
- papier wodny z castoramy, zaczynam od grubych ziaren a kończę prawie na gładkim papierze
- papier układam na podłożu (np szkle) całość mocuję do stołu i wykonuję ruchy samym strugiem do przodu i do tyłu w prostej lini?
- jaki czas przeznaczyć na jeden papier? (tzn kiedy będę wiedział, że trzeba zmienić papier na kolejny?
- i co z tą wodą? (troche wody wylewam na papier i na to struga i jazda i co chwilę uzupełniać wode?)
Pozdrawiam,
Bartek
-
wykonuję ruchy samym strugiem
wiem że to oczywiste - ale upewnij się że masz samą stopę czyli zdemontuj ostrze :D
a co do tych niedokładności - spróbuj pozmieniać kąt pod jakim krawędź ostrza jest ustawiona do stopy, jeżeli któraś strona wystaje bardziej to będziesz miał większe niedokładności. pozatym jak zrobisz tuning struga według porad forumowiczów, a więc przeszlifowanie stopy i przeostrzenie noża to zobaczysz poprawę :D
pierwsze deski, które ja strugałem wychodziły podobnie, ale z czasem człowiek się uczy i nabiera doświadczenia :) jak to mawiał dyrygent orkiestry, w której grałem za młodu - "za 120-tym razem zawsze wychodzi!"
-
Bartku, musisz więcej poćwiczyć, zmieniaj grubość wiórów regulując wysunięcie noża, jego równoległość do stopy ( patrz po światło) ,zobacz jak wygląda deska po struganiu z włosem i pod włos, sprawdź to samo prowadząc strug po skosie, w poprzek włókien. Musisz "poczuć" strug, opanować technikę prowadzenia struga, stania na nogach, sposobu jego trzymania. Obejrzyj na YT kilka filmów i ćwicz, ćwicz, ćwicz. Jak już będzie Ci się zdawało, że opanowałeś strug, to jeszcze poćwicz - najlepiej kilka lat ;)
Tak bez żartów, tylko częsta praca strugiem da Ci pewność, automatyzm ruchów. Po pierwszej próbie wydaje się to trudne ale później sprawia przyjemność :)
-
daj spokoj ze szlifowaniem stopy
na poczatek , na to przydzie czas
lepiej pocwicz ostrzenie struga
-
Dzięki za kolejne mądre wskazówki.
Odnośnie ostrzenia noża struga. Znalazłem ten filmik:
http://www.domidrewno.pl/video/026-ostrzenie-dlut-i-nozy-strugow-na-kamieniach-wodnych-cz-3/ (http://www.domidrewno.pl/video/026-ostrzenie-dlut-i-nozy-strugow-na-kamieniach-wodnych-cz-3/)
Natomiast pojawia się pytanie. W domu mam zwykły kamień / osełkę no i nie mam tego urządzenia do ustawiania konta i ostrzenia. Czy można jakoś sobie poradzić bez tego na zwykłym kamieniu?
Pozdrawiam,
Bartek
-
Ja mam teki zestaw do ostrzenia dłut: http://www.narzedziak.pl/stanley-zestaw-do-ostrzenia-dlut-0-16-050.html (http://www.narzedziak.pl/stanley-zestaw-do-ostrzenia-dlut-0-16-050.html)
Nie jest bardzo dokładny, ale można dłuto porządnie naostrzyć. Do tego "dopieszczam" dłuta na papierach wodnych kładzionych na szkle.
Noże do strugów ostrzę na ostrzałce SAM - jak na zdjęciach + papiery wodne.
Tu masz pierwowzór takiej ostrzałki. Jest tam również film instruktażowy.
http://www.ibuildit.ca/Sales/sales-7.html (http://www.ibuildit.ca/Sales/sales-7.html)
Sharpening Jig Plans (http://www.youtube.com/watch?v=Z8Sohlbas18#ws)
-
można, opierasz fazą o powieszchnie ścierną (musisz wyczuć jak się opiera) i robisz ruchy posuwisto-zwrotne z ręki(na początku wystarczy opanować szlifowanie tylko ciągnąc bo musisz "załapać o co chodzi,wymaga wprawy a jeśli się nauczysz to przyrządy stają się zbędne). Ja nie mam kamieni, robię to na papierze wodnym i ostrzę na mokro.Oczywiście do papieru najlepsze jest grube idealnie płaska szyba
-
Czyli w szybę trzeba zainwestować :D
a na poważnie to ostrze noża struga lepiej na osełce czy na papierze wodnym. jak papier wodny to jaka / jakie gradacje?
Pozdrawiam,
Bartek
-
http://www.dluta.pl/ostrzenie2.html (http://www.dluta.pl/ostrzenie2.html) Tu masz parę zdanek o ostrzeniu, ja używam papieru do ostrzenia, nie narzekam ;)
-
Wpadka, miałem dołączyć zdjęcia ostrzałki i nie dołączyłem - uzupełniam:
Kamień ten sam co przy ostrzałce do dłut Stanleya + olej.
-
Papier wodny - ja lecę od najgrubszej np zaczynam od 200 żeby zebrać i w miarę szybko wyprowadzić wstępną płaszczyznę a później 400, 600,800, 1000, 1200, 1400,1600, 1800,2000,2200,2500, 3000. oczywiście tylko w przypadku przygotowania noża do pracy i robię do tylko raz. gdy się stępi ostrze wystarczy ostatnia gradacja 3000.
Nie zaszkodzi też naostrzyć drugą stronę ostrza, tą płaską bez fazy.
o mikrofazkach nie wypowiem się bo sam nie potrafię się jeszcze przekonać:)
-
Tu gość pokazuje jak ostrzyć z ręki.
Paul Sellers - How to sharpen a handplane (http://www.youtube.com/watch?v=vvTcReENk9g#ws)
a tu szlifuje stopę
How to flatten the sole of a plane - by Paul Sellers (http://www.youtube.com/watch?v=zQyjLV92224#ws)
-
Dobre filmy. Trzeba "trochę" się namachać aby dojść do wprawy i nie zrobić sobie łuków i wypukłości.
-
Witam,
Dzięki za kolejną porcję wiedzy ;)
Na początek mam papier 200, 400, 800, 1200
Natomiast proszę o wskazówkę odnośnie szkła (niestety niczego równego w domu, czego byłbym pewny w 100% pewny nie zlokalizowałem)
Jaka powinna być grubość takiego szkła?
czy 6mm wystarczy, czy zdecydowanie grubsze?
Pozdrawiam,
Bartek
-
grubość ma tu drugorzędne znaczenie
przede wszystkim chodzi o to by było płaskie
ale jeśli będzie to gruby kawał szkła to będzie też go łatwiej unieruchomić :)
-
polecam pod szkło jakąś matę antypoślizgową :)
-
Bartek na litość boską było już na forum wałkowane szlifowanie stopy (jak to robić), jest też pełno filmów w necie. Ostrza nie wyjmuj tylko cofnij tak, żeby nie wystawało ze stopy.
Co do strugania - w takim strugu masz regulację wysunięcia ostrza (pokrętło) i drugą (wajcha) do regulacji skosu tzn. żeby ostrze było równoległe ze stopą. Też są o tym filmy w necie. O ostrzeniu był film Jarka (jeszcze ze starego warsztatu) - też jest tego multum w necie.
Czy Ty w ogóle przeglądałeś zasoby sieci czy od razu uderzasz z pytaniami na forum? Oczywiście pomożemy Ci ale też nie będziemy każdemu pisać o tym samym (jak się jeszcze parę osób zapyta o ten temat).
Ile zebrałeś tej deski? Po kilku strugnięciach nie zrobi się gładka - trzeba nieraz kilkadziesiąt lub więcej. Deski ni ususzysz w parę dni na kaloryferze. Na to potrzeba znacznie więcej czasu.
Próbuj i pisz czy idzie Ci lepiej ;)
-
Miły68 - spokojnie :D - przecież to jest forum dla amatorów, każdy ma prawo pytać i wielu zaczyna tak samo.... :D
Bartek_ - Miły68 ma sporo racji - dużo o tym samym było materiałów zarówno w filmach Jarka jak i na forum. Poświęć trochę czasu na zapoznanie się z tym i na pewno będzie łatwiej w dalszych rozmowach :D W każdym razie ćwicz struganie dalej i ucz się ze wszystkiego, tylko tak można ruszyć do przodu. Nikomu tu wiedza nie przychodzi ot tak. Doświadczenie to nic innego jak wiele godzin pracy połączone z wyciąganiem odpowiednich wniosków i szukaniem rozwiązań na kolejne pojawiające się pytania.
A tymczasem - POWODZENIA!
-
Marcin - jestem spokojny, po to jest forum by pytać i pomagać ale czasem zapominamy że można część wiedzy zdobyć samemu przeczesując internet. Może Bartek w ferworze walki tego nie uczynił.
Najlepiej "popełnić" jakąś realizację - wtedy można się najwięcej nauczyć (oczywiście poprzez wyciąganie wniosków z popełnionych błędów) i tak jak ktoś tu napisał zorientować się co jeszcze z narzędzi będzie potrzebne.
Bartek - nie poddawaj się! Zrób jakiś taboret, cokolwiek...
-
Dziękuję za kolejne sugestie i propozycje. Każda informacja zwrotna jest dla mnie bardzo ważna i za każdą dziękuję ;)
Każdy zaczyna przygodę ze stolarstwem czy innym zajęciem od podstaw. Większość z Was zdobyło już doświadczenie, wiedzę itp. Ja jestem dopiero na samym początku i stawiam pierwsze kroki.
Domyślam się, że dla Was większość pytań które zadaje są śmieszne, oczywiste etc... Ja miałem tak samo ucząc ludzi sprzedaży. Na początku szok, co oni wygadują, przecież to oczywiste... z czasem zrozumiałem, że każdy zaczyna od zera i trzeba okazać dużo cierpliwości i wytrwałości ::) ... ale do czasu :P
Dzięki jeszcze raz za wskazówki.
Pozdrawiam,
Bartek
-
Ćwicz, ćwicz, ćwicz a jak się zmęczysz, to dalej ćwicz - wszyscy to przechodzą. :)
-
Pewnie, że tak. DAM RADE!! 8)
Dzięki & Pozdrawiam,
Bartek
-
Ruszyłem z tematem.
Zacząłem szlifowanie stopy ;)
(http://www.agida.com.pl/5.jpg)
(http://www.agida.com.pl/4.jpg)
Po ponad godzinnym szlifowaniu na papierze 200 część stopy wyrównała się, ale dużo jeszcze brakuje. Papier do wyrzucenia. Rozumiem, że kupuje nowy papier 200 i szlifuje na rowno i dopiero przechodze na 400, 800 itp
Dzięki i Pozdrawiam,
Bartek
-
Przez godzinę tarłeś po jednym papierze ?
Gdybyś zmieniał papier co 15 minut pewnie po godzinie miał byś już koniec :)
-
Hehe. A ja (z niewiedzy) zacząłem chyba od 120. Dobrze jest najpierw pomazać stopę markerem. Wtedy widać gdzie się "wypłaszcza" i ile jeszcze trzeba się namachać. Ja bym jednak założył nóż i cofnął go tak, żeby nie wystawał ze stopy. Ponoć to dodaje sztywności (tak gdzieś wyczytałem). No i zmieniaj zasyfione i starte papiery. Inaczej się tylko namachasz :)
-
Dzięki wielkie :D
lece po kolejne papiery. Powiem Wam, że siłownia przy tym to pikuś ;)
Nóż naostrzyłem na osełce. Na chwilę obecną tnie kartkę trzymaną w powietrzu. Po skończeniu wszystkiego wracam do drewna i hebluje 8)
Powiem szczerze, że jak przejechałem palcem w miejscach gdzie już się zeszlifowało trochę i po bokach gdzie jest nieruszone, to różnica wyczuwalna. Zrobiło się tak gładko i ślisko ;D
Będę informował o postępach ;)
Pozdrawiam,
Bartek
-
Papier 200? zacznij od 120 nawet i 80
-
. Ja bym jednak założył nóż i cofnął go tak, żeby nie wystawał ze stopy. Ponoć to dodaje sztywności (tak gdzieś wyczytałem).
Bo tak kiedyś pisałem .
Moim zdaniem nikt nam nie zagwarantuje , że płoza struga się nie skrzywi po włożeniu i usztywnieniu noża w strugu . A przecież on dopiero tak przygotowany pracuje . Dotyczy się to wszystkich strugów metalowych i drewnianych . Szczególnie to zaobserwujemy przy wąskim strugu wręgowniku , gdzie wbijany klin zawsze skrzywi jego płozę , co czasem dziwi strugającego , dlaczego "przygotowany " narzędź dobrze nie pracuje .
-
Witam,
Pierwsze w życiu zliforanie stopy struga zakończone. Szlifowałem z założonym cofniętem nożem. Wizualnie szału nie ma, ale w dotyku ogromna różnica. Teraz jest taki śliski i gładki :D
Kilka fotek:
- tak wyglądały wióry po struganiu zaraz po kupnie
(http://www.agida.com.pl/6.jpg)
Oto efekty po szlifowaniu:
(http://www.agida.com.pl/7.jpg)
a tak wygląda stopa po szlifowaniu.
(http://www.agida.com.pl/8.jpg)
Pozdrawiam,
Bartek
-
Różnica faktycznie ogromna.
Długo szlifowałeś stopę? Ile papieru zużyłeś?
-
200x3, 400x1, 800x1, 1200x1
to pierwsze szlifowanie. Następne kiedyś zrobię większym wachlarzem papierów. Czas łączny około 3 godziny.
Pozdrawiam,
-
jeszcze jedna fotka. Wystruganą deskę potraktowałem papierem ściernym 80 a później 180. (to obecnie moje jedyne narzędzia do wygładzenia drewna) Swoją drogą co proponujecie na początek poza papierem ściernym Myślę o zakupie cykliny.
(http://www.agida.com.pl/9.jpg)
Pozdrawiam,
Bartek
-
Widać, ze cieszy Cię praca i coraz lepsze jej efekty. Cykliny możesz kupić, bo to nieduży wydatek, ale naucz się osiągać takie efekty samym strugiem, a cykliny zostaw na usuwanie rys i "dopieszczanie".
-
Widzę że świetnie dajesz sobie radę, właściwie powierzchnia po przestruganiu powinna być czysta i gładka, żaden papier ścierny nie da efektu lekkiego połysku jaki nadaje ostry strug :)
cierpliwości a dojdziesz do wprawy ;)
-
generalnie
do takiej roboty sa potrzebne dwa
toporniejszy strug do pierwszej fazy wstepnej i
gladzik do ostatecznego efektu
szkoda gladzikiem szorowac deski na poczatku , szkoda stopy szkoda ostrza
-
Dobra czas na moje trzy grosze:
Po pierwsze strugi typu block plane czy apron plane warto miec wersje lekką (drewniana) I tu z wlasnego doswiadczenia polecam te chinki o ktorych wspominal Jarek bodajze. Oprocz zwyklego na przyklad o niskim kącie nachylenia warto miec wlasnie taka małą chinke ktora ma kat bodajze 60° I po prostu bierze najgorze kawalki bez czkawki.
Duze strugi typu smoothing plane, jack, fore plane czy jointer warto mieć ciężkie - wada to ze sa ciezkie I trudno je rozpędzić ale jak juz idą to sila inercji jest tak duza ze jesli strug jest "doglaskany" to sam sunie niczym łyżwa.
Jeśli chodzi o gladzenie stopy, ostrzenie I dopracowanie struga (wraz z bocznymi skrzydlami) to jesli wszystko jest zrobione poprawnie to strug wrecz sam wykonuje pracę a my tylko mu nadajemy pęd I kontrolujemy kierunek.
Sam mam 11 strugow czynnych I nastepne 9 do reanimacji (drewniane I żeliwne) I kocham je wszystkie ;)
-
Dzisiaj ja pod wpływem kolegi poćwiczyłem swój strug z Jula dla porównania.
Powiem tylko, że ja swojego jeszcze nie szlifowałem tzn przejechałem kilkadziesiąt razy po papierze na szkle dla sprawdzenia i wydaje mi się, że nie specjalnie mu ten zabieg potrzebny ponieważ bierze po całości.
Proszę mi powiedzieć czy wszystko z nim ok czy trzeba coś poprawić nad czymś popracować ?
Tutaj efekty taki wiór wychodzi.
(https://imagizer.imageshack.us/v2/770x565q90/39/khyf.jpg)
(https://imagizer.imageshack.us/v2/655x464q90/32/iviv.jpg)
A taki efekt po struganiu
(https://imagizer.imageshack.us/v2/673x600q90/713/nsok.jpg)
-
Pamietajcie o jeszcze jednej waznej rzeczy: dobrze miec cos co sie nazywa cabinet scrapers - to nic innego jak super twarda i sprezysta plytka z blachy nierdzewki o roznej grubosci z reguly nie przekraczajacej 1mm. Rewelacyjne narzedzie i przede wszystkim tanie. Przy pracy scraperami po struganiu strugiem zapomnicie co to jest papier ścierny. Wymaga to trochę praktyki zwlaszcza w ostrzeniu ale efekt jest piorunujacy. I nalezy pamietac o tym w zasadzie scraper nie formuje wielkich i grubych wiorow lecz ultra cienkie, gdzie 0,01mm to juz gruba przesada :)
-
Czy chodzi o takie scrappery :
(http://www.workshopheaven.com/tools/ToolsARNO-Scrapers.gif)
-
Tak. Masz zwykle te prostakatne i te giete typu goose neck
-
A jak już się ma cykliny to co warto jeszcze kupić żeby je ostrzyć?Obciągacz do cyklin się przydaje czy się bez niego obędzie?
-
scrappery :
Koledzy starajcie się pisać po polsku , bo jednak jesteśmy w ojczyźnie :)
scrappery - cykliny
-
Tomekz a co jesli ja znam tylko angielskie nazwy?
Morświn tu nazywa sie to burnisher (nie wiem jak po polsku) mega twardy pręt i do tego doby drobny pilnik. Reszta to praktyka w wygladzaniu i tworzeniu ostrego mikro zadziora wzdluz krawedzi (pod lupą wyglada jak kielich z wywinietymi krawedziami) no i dobrze miec dobry kamien szlifierski taki jak do ostrzenia dlut
-
wujek gogle ma opcję tłumacz :)
ciągle występują błędy, ale jest coraz lepiej niż kilka lat temu
-
Oj tam oj tam, przynajmniej bedziecie wiedzieli czego szukac w jukej ;)
-
A jaki ten pręt wybrać?Bo widzę okrągły trójkąt i owalny?Domyślam się że do tych prostokątnych to trójkątny a do tych profilowanych owalny i okrągły?Dobrze myślę?
-
Ja mam tylko owal od wisienek i starcza mi idealnie
-
Dzięki za pomoc ;).
-
Widzę, że mam strug idealny, bo nikt nie ma zastrzeżeń 8)
-
Nie ma sprawy
-
Pawel wyglada jakby ci delikatnie szarpal (na zdjeciu sa malenkie zadziory) cala idea szlifowania to przede wszystkim ze wzgledu na lzejsza prace i po to bys nie musial walczyc z materialem i strugiem razem wzietymi tylko po to bys strug mial po swojej stronie
-
Pawel wyglada jakby ci delikatnie szarpal
To co trzeba poprawić ? Lepiej naostrzyć ?
-
Naostrzyc po pierwsze i sprawdzic czy stopa w okolicach ostrza nie jest niczym miseczka
-
Naostrzyc po pierwsze i sprawdzic czy stopa w okolicach ostrza nie jest niczym miseczka
Dzięki. Naostrzę. Miseczki raczej nie ma, jak zrobiłem markerem kreski na stopie to po przeszlifowaniu na papierze zebrało równo.
-
Ustaw sobie lamacz max 0.5mm od krawedzi ostrza i sprobuj umiescic mikro faze to powinno naprawdę podzialac
-
?Bo widzę okrągły trójkąt i owalny
My nazywamy przyrząd do obciągania cykliny - stalką .
Można go zrobić z trójkątnego pilnika szlifując jego ząbki i zaokrąglając krawędzie .Dobrze to wszystko zrobić bardzo gładko i wypolerować tak jak dłuto .
-
Tomekz - tak jak piszesz stalka do obciągania cykliny i nie tylko natomiast te stalowe blaszki nazywamy gładzicami które działają podobnie jak cyklina zwłaszcza kiedy lekko się je podegnie
-
My nazywamy przyrząd do obciągania cykliny - stalką .
To jak się nie mylę tak potocznie określa się noże tokarskie do metalu.Co środowisko to inna rzecz się kryje pod nazwą.
Dzięki za radę przyda się ;).
-
gladzica to cyklina obsadzona w narzedziu jak w ostrze w strugu tylko pod innym katem
-
Studio tata , fakt dla lepszego komfortu pracy są specjalne strugi w których mocuje się gładzicę i poprzez dokręcenie śruby reguluje się wygięcie blaszki :)
-
Gładzica ma zaciągniety drut ? ( wywinięta krawedź ) :)
-
Obciaganie, druty, zaciaganie, gladzice... jakis porn normalnie :)
-
Obciaganie, druty, zaciaganie, gladzice... jakis porn normalnie :)
Głodnemu chleb na myśli ;) Pozdrowienia z Gloucester
Pozdrawiam
ugfu
-
Głodnemu chleb na myśli
A głodny głodnemu wypomni :P.
-
Tiaaa cos w tym jest. Witam kraja na brytyjskiej ziemi ;)
-
Dzięki Armagedon za dobrą podpowiedź. Ustawiłem łamacz tak jak pisałeś, naostrzyłem jeszcze raz ostrze i próbuje z ustawieniem ostrza. I dzięki temu dziś udało się wystrugać naprawdę cienkie wióry (w porównaniu z tym, co było wcześniej).
Natomiast o co chodzi z tą mikrofazą? robi się ją na samym końcu ostrza?
(na chwilę obecną struganie drzewa iglastego idzie jako tako. Dorwałem kawałek buku i tutaj poległem totalnie. Strasznie dużo zacięć i mega ciężko)
Pozdrawiam,
Bartek
-
Gładzica ma zaciągniety drut ? ( wywinięta krawedź ) :)
Tomekz ,naturalnie że ma ,różnica w tych narzędziach jest taka; cyklinę ciągniemy do siebie, natomiast gładzicą od siebie( jak by nie miało to zabrzmieć) ;)
-
W sprawie mikrofazy zdania "uczonych" są podzielone. Tu masz link do konkurencji jak spierają się na argumenty: http://www.e-manta.eu/forum/printview.php?t=7831&start=0&sid=a8245480509e86f105dd81bdde08ea48 (http://www.e-manta.eu/forum/printview.php?t=7831&start=0&sid=a8245480509e86f105dd81bdde08ea48)
Ja stosuję mikrofazę - ok 2 stopni i przy dłutach i przy nożach do stugów. Wg mnie lepiej nóż wchodzi w drewno.
-
Reszta to praktyka w wygladzaniu i tworzeniu ostrego mikro zadziora wzdluz krawedzi (pod lupą wyglada jak kielich z wywinietymi krawedziami) no i dobrze miec dobry kamien szlifierski taki jak do ostrzenia dlut
Tu jest "przepis na babkę", jak ostrzyć o używać cyklin : http://woodgears.ca/scraper/index.html (http://woodgears.ca/scraper/index.html)
-
Amigorg ,tu masz całościowe podejście do tematu ostrzenia: https://www.youtube.com/watch?v=zl5IsUGaUfs (https://www.youtube.com/watch?v=zl5IsUGaUfs)
ps. trochę długie ale warto obejrzeć
-
,tu masz całościowe podejście do tematu ostrzenia
No to więcej się nauczę, filmik już na dysku. Właśnie odebrałem przesyłkę z cyklinami.
-
Strug naostrzony + dużo prób jak go dobrze ustawić. Postęp odczuwam duży :D
(http://www.agida.com.pl/10.jpg)
(http://www.agida.com.pl/12.jpg)
Natomiast mam pytanie, dlaczego przy struganiu czasami na końcu deski pojawiają się zacięcia?
(http://www.agida.com.pl/11.jpg)
W ramach kompletowania narzędzi upatrzyłem już sobie w dluta.pl cyklinę Narexa :)
Udało mi się dorwać kawałek suszonego buku. Przy tak naostrzonym ustawionym strugu jakim strugałem deskę iglastą, to nie jestem wstanie wystrugać buku? :( max długość wióra to jakieś 0,5 - 1 cm i strasznie dużo zacięć na desce. Do drzew liściastych powinien być jakiś inny strug, czy lepsze umiejętności?
Pozdrawiam,
Bartek
-
Przy wejściu w deske dociskaj przednią rączkę, na wyjściu dociskaj tylną. Cały wyc polega na tym zeby robić to ciałem przenosząc ciężar albo do przodu albo do tyłu. Do wardych drewien cofnij nóż i wszystko Malym wiorkiem, malym wiorkiem
-
Wielkie dzięki za rady. Czyli do twardego nóż ledwo co ma wystawać i powinno być dobrze. Będę ćwiczyl 8)
Pozdrawiam,
-
"Małym wiórkiem, małym wiórkiem" :)
-
"Małym wiórkiem, małym wiórkiem" :)
Mechanicy mówią nic na siłę, wszystko młotkiem :)
W stoczni jak pracowałem mówiło się jeszcze, wbity wkręt trzyma lepiej jak wkręcony gwóźdź ;)
-
Struganie idzie coraz lepiej :)
natomiast chciałbym to robić dokładniej. Po oglądnięciu wystrugana deska jest gładka, ale po dołożeniu do szkła to masakra - "fale Dunaju" :P
Tak na poważnie, czy jest jakiś sposób, żeby wystrugać ręcznym strugiem równą powierzchnię?
Pozdrawiam,
Bartek
-
Struganie idzie coraz lepiej :)
natomiast chciałbym to robić dokładniej. Po oglądnięciu wystrugana deska jest gładka, ale po dołożeniu do szkła to masakra - "fale Dunaju" :P
Tak na poważnie, czy jest jakiś sposób, żeby wystrugać ręcznym strugiem równą powierzchnię?
Pozdrawiam,
Bartek
Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale jak strugam na przemian w poprzek i wzdłuż deski, to wychodzi mi idealnie równa powierzchnia.
-
Poza tym kwestia wielkosci struga. Do wyrownywania najlepsze sa wielkosci 6 i 7 wedlug stanleya i innych marek jak lie nielsen czy veritas
Malym wiorkiem, malym wiorkiem
-
W stoczni jak pracowałem mówiło się jeszcze, wbity wkręt trzyma lepiej jak wkręcony gwóźdź
Dobre to :) - jeszcze nie słyszałem.
Przepraszam za Of....... :-[
-
Dzięki za informację :)
Pozdrawiam,
-
Witam Bartku, oraz Twoich (a także moich) doradców. Też niedawno kupiłem taki sam strug.
Nie przyszło mi jednak na myśl, by na starcie męczyć się ze szlifowaniem stopy. Za to używam zwykłej świeczki, którą nacieram z lekka spód. ;)
Co do jakości obrobionej powierzchni, to z wielu czynników najważniejszym imho jest ostrość narzędzia.
Sam dokupiłem, także w Castoramie, nóż Stanleya za jedyne 18 zł,- pasuje do tego struga. Na jego opakowaniu jest instrukcja ostrzenia. Kąt ostrza wynosi 25 stopni a mikrofazy 30.
Jeśli mogę coś doradzić, to uważam za równie ważne co ćwiczenie samego heblowania, ćwiczenie w ostrzeniu narzędzi, bo dopiero ostre narzędzie daje radość z jego używania. ;D
-
Lutek to wyszlifuj stopę i wtedy natrzyj świeczką i porównaj efekt...
Co do ostrzenia masz rację. Trzeba to przećwiczyć - jednak powiedzmy sobie szczerze kąty a zwłaszcza kąt mikrofazy to kąty dość umowne i nikt nikomu krzywdy nie zrobi za roznice stopnia czy dwóch. Jest jedna jeszcze rzecz przy strugach klasycznych (fazą w dół) stosuje się też drugą mikrofazę na tzw 'pleckach' noża kąt okolo 2 stopni. Jak ktoś chce to niech wypróbuje ;)
Poprawka mała: zwyczaj nakazuje żeby się najpierw przywitać jak się wchodzi do domu - tutaj mamy odpowiedni dział do tego więc proponuję sie od razu poprawić i szybciutko to zrobić zanim ktoś się pogniewa ;)
Malym wiorkiem, malym wiorkiem
-
Witam uprzejmie Szanowny Armagedonie. Odsyłasz mnie gdzieś, by tam się przywitać powtórnie - zatwierdzić powitanie? I to w sytuacji, kiedy bodaj kilkadziesiąt razy musiałem powtarzać proces rejestracji. :o
Ale OK.
Odpowiadając, stopę będę szlifować, bo nie przewidziałem, że żeliwna jest równie mało odporna na gwoździe jak drewniana. Rysa jest tak głęboka, że zacznę chyba od płótna na sucho GR60 albo 80? Jako płaszczyznę użyję płytki gresu szlifowanego, pozostałej po robotach budowlanych.
Można też takie za kilka złotych kupić pojedyncze w marketach.
Co do mikrofazy z drugiej strony, to mimo woli powstaje taka przy ostrzeniu na niewyrównanej osełce. Stosunkowo duże doświadczenia w tym zakresie mam w odniesieniu do dłut. Szczególnie kiedy ćwiczyłem na jednej osełce i próbowałem wyprowadzić coś, co kiedyś było dłutem a potem zwyczajną dźwignią w warsztacie mechanicznym. Zaciekawiło mnie to narzędzie, bo ma sygnaturę w postaci oka z dużymi rzęsami i napisem GOLDENBERG.
Pozdrawiam. Podoba mi się maksyma "małym wiórkiem, małym wiórkiem" :)
-
http://forum.domidrewno.pl/przedstaw-sie-na-did/ (http://forum.domidrewno.pl/przedstaw-sie-na-did/)
Lutek powyżej masz odpowiedni dział do przedstawienia się, poczytaj trochę to będziesz wiedział o co chodzi
-
Jako płaszczyznę użyję płytki gresu szlifowanego, pozostałej po robotach budowlanych.
Co do mikrofazy z drugiej strony, to mimo woli powstaje taka przy ostrzeniu na niewyrównanej osełce.
Podwójny błąd
-
Drugie to błąd nowicjusza. Teraz mam już wypróbowane kilka osełek (kamieni jak kto woli), przećwiczone ich wyrównywanie i używanie.
Ostatnio zacząłem używać osełki diamentowej czterostronnej,- dobra rzecz. Do końcowych prac używam kamienia, którym mój Ojciec ostrzył brzytwy. Chociaż jest niewielki, 150/35/10+1 (dwustronny) to kasuje pozostałe jakie mam. Ostatecznie polerowanie z ręki z użyciem pasty polerskiej.
Dlaczego odradzasz użycie płytki gresowej polerowanej? Wizualnie wydaje się być równie dobra jak granit z zakładu kamieniarskiego.
-
Bywają krzywe , lepsze grubsze szkło , granit
-
Ostatnio zacząłem używać osełki diamentowej czterostronnej,- dobra rzecz.
Czyżby z Lidla ? :)
-
Ostatnio zacząłem używać osełki diamentowej czterostronnej,- dobra rzecz.
Czyżby z Lidla ? :)
Też ją kupiłem, ale do ostrzenia noży w kuchni :)
-
Było napisane,że są i do dłut i zastanawiałem się nad kupnem :)
-
Dokładnie. Najtańsze w sklepach militarnych o jednej granulacji są ponad dwukrotnie droższe. Na ogół bywa tak, że nie kupuje się dwóch kompletów i tego z najwyższej półki i popularnego. Trudno więc dokonać obiektywnej oceny. Ja, ze względu na cenę kupiłem w ciemno i nie żałuję, choć wchodziłem z myślą o kupnie dłut. :)
-
dobrze mówisz jarek ale są jeszcze strugi z firmy stalco taka średnia pulka
-
zwyczaj nakazuje żeby się najpierw przywitać jak się wchodzi do domu - tutaj mamy odpowiedni dział do tego
Maciej27 - dziś padło na mnie ;) - czy Ty wogóle przeczytałeś poprzednie posty? A inne wątki na forum? Jeśli tak to musiałeś zauważyć, że każdy nowy forumowicz pierwszy komentarz umieszcza w dziale http://forum.domidrewno.pl/przedstaw-sie-na-did/ (http://forum.domidrewno.pl/przedstaw-sie-na-did/) (no chyba że ktoś zamierz tylko oglądać obrazki...).
Byłoby miło Cię oficjalnie powitać :)