5
« dnia: 14 Lutego 2018, 15:36:06 czas Polski »
Andriu generalnie mogę Ci odpowiedzieć,że jest to tak zarypista rzecz szybkość składania szafek nieporównywalna z innymi systemami .Frezujesz otwory np w płycie i na samym końcu uruchamia się system który powoduje że tarcza wykonuje szybki ruch w górę i w dół po przez co spieki na tarczy wykonują taki rowek
wewnątrz otworu cała operacja trwa dwie trzy sekundy po zalamelowaniu otworów w formatkach wciskasz lamelki tylko nie tak jak tradycyjne z góry tylko z
boku same lamelki mają dwie krawędzi po bokach i to utrzymuje je w gniezdzie jedna połówka jest męska z takimi pazurkami druga żeńska z otworkami robisz
kilka razy klik i skrzynka złożona połączenia są nie widoczne.Andriu całą przeszkodą do stosowania tej metody jest zapora cenowa lamelownica ,która sie nazywa zeta p2 kosztuje miedzy 6 tyś a 7 tyś w zależności od freza diament,lub HM czyli myślę że o wiele za dużo jak na elektronarzędzie ,jeden komplet lamelek to koszt około 3 zł. Ja natomiast kupiłem lamelownicę oczywiście nową tylko tak zwanego golasa czyli bez skrzynki i akcesori za 2300 zł dokupiłem do
niej osobno stół kontowy z niemieckiej strony za 400 zł i jedynie brakuje mi do kompletu skrzynki i giętkiego kluczyka imbusowego,udało mi się również z lamelkami połowa ceny 1,40 za komplet. Ale to wszystko możesz zobaczyć na filmikach po wpisaniu system p lub zeta p2. Pozdrawiam