27 Kwietnia 2026, 04:02:31 czas Polski

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - kinatS

Strony: [1] 2 3
1
Przyrządy / Odp: Prowadnica do połączeń kołkowych
« dnia: 02 Kwietnia 2019, 02:11:58 czas Polski »
No i ja kupiłem kiedyś te Wolfcrafty...
Składam, regularnie powtarzalne szafki na kołkach, które mają kilka półek i innych elementów.
Jeśli chodzi o 3750000 to miałem dwie sztuki, jedna kupiona kiedyś tam zaginęła, a że stały temat z tymi szafeczkami pojawił się, to kupiłem kolejną.
Obydwie miały ten sam feler, żeby się ładnie schodziły od czoła dwa elementy zwiercone równocześnie, trzeba było podkleić milimetrowy coś z jednej strony, tak jak by niecentrycznie osadzone tuleje czy coś.
Tak czy inaczej, nie używam, niewygodne to jakieś takie, ręcznie niewygodnie się skręca przy tych kwadratowych uchwytach, ogólnie jest to zbyt czasochłonne.
Kupiłem 4640000 niedawno, zawsze wydawało mi się, że to plastikowe g... a skończyło się na tym, że w tym momencie właśnie to używam, choć dokładność i ergonomia pozostawiają wiele do życzenia...
Mam w tych szafka kilka elementów szerokich na 80mm... wiercenie centryczne od czoła to dramat przy tym urządzeniu.
Ogólnie rozwiązanie z tulejami z założenia jest słabe. Rozwiercają się, zaczyna pojawiać się luz...

Kupiłem ostatnio kiedy sklep się wyprzedawał po sąsiedzku takie coś https://www.igmtools.com/igm-boring-spindle-for-boring-jig-fkp656-and-fkp900/ od CMT, nie mam jeszcze wiertła do tego, ale plan jest taki, żeby w zaznajomionej firmie wyciąć szablony i będzie po temacie. Tyle tylko, że wtedy wiercenie od czoła precyzyjne i powtarzalne musi być, więc plan jest taki, żeby urobić coś w stylu wiertarki poziomej, tak aby powtarzalność była.
https://www.igmtools.com/igm-fkp656-boring-jig-set-656-mm-euro-32-mm--free-100pcs-dowels/
To mogłem kupić za niecałe 200zł nowe z f-v, ale to jest tylko do składania na krawędziach na zero... więc dla mnie nie przydatne... (obrzeże 2mm, miejscami zdublowane, więc tu trzeba 2mm dodać, tam 4... )
Nie da się tego użyć do wiercenia w "środku" korpusu... potrzebna jest druga listwa, a jej nie było w "promocji" niestety...
Zresztą, brak regulacji grubości materiału... wolę zrobić sobie szablony pod konkretne elementy jak już odpalę "system"...

Zastanawiałem się jeszcze nad czymś takim, ale w moi przypadku, szablony raczej lepiej się sprawdzą (docelowo będą szybsze), no i ... kwestia na ile to to trwałe i dokładne...
"FREZARKA DO POŁĄCZEŃ KOŁKOWYCH KOŁKOWNICA"
https://sklep-drakpoltools.pl/triton/282-frezarka-do-polaczen-kolkowych-kolkownica.html

2
Strugi ręczne / Odp: Strug ręczny Macallister
« dnia: 17 Sierpnia 2017, 16:07:33 czas Polski »
No to odkopie i się "pochwalę"... nabyłem właśnie to cudo... :) niestety za 98zł w casto, ale w sumie jestem zaskoczony pozytywnie jakością, póki co strugam "czoło" listewek dębowych 20mm w celu usunięcia lakieru i innych takich przy renowacji krzesełek... i idzie mu całkiem nieźle... gorzej z moją kondycją ;)
Po zakupie nóż ostrzyłem na papierach wodnych 400 800 2500 ze względu na brak jakiegoś sensownego kamienia, po chwili wyszło, że trzeba przeszlifować łamacz bo na środku miał z 0,5mm szparę do noża... Skorzystałem z zakupu marketowego i z innego regału pożyczyłem najdroższy przymiar jaki był w celu sprawdzenia zgrubnego geometrii i w sumie przy pierwszym wziętym do ręki pozytywnie się zaskoczyłem, nie było widać za bardzo jakiejś fuszerki... nastawiłem się że nie będzie kąta, a stopa będzie wybrzuszona albo wklęsła, a po optycznym sprawdzeniu z przymiarem, wyszło że nie jest źle, znaczy nie dopatrzyłem się za bardzo jakiś wielkich nierówności...

Regulacja noża oczywiście jest troszkę uciążliwa, luz na nakrętce, jakieś 3-4 obroty, no ale cóż...

Póki co uważam, że było warto wydać stówkę na pierwszy strug, którego i tak pierwsze zadanie, było raczej delikatnie mówiąc niezbyt przyjemne...
Pozdrawiam.
 

3
Mam wrazenie ze koledze chodzi o inny skos, skoro pisze ze na calowce pol centa ucieka wiec pewnie tak jak by stol nie byl prostopadle do tasmy, ewentualnie tak jak by pchac material w bok mocno a nie do przodu...

4
Wiertarki / wkrętarki / Odp: Wiertarka stołowa-planowany zakup
« dnia: 24 Stycznia 2016, 17:34:49 czas Polski »
Jak by ktoś nie zauważył, to już niebawem w lidlu parkside będzie dostępny.
A ja ostatnio w casto w Szczecinie widziałem taką wielgachną dedre na statywie, co to miała zakres ponad meter, cena coś koło 7stów, i w sumie to tak mnie troche zainteresowała, miałem małą dedre ale buchneli mi ją jacyś mili panowie... Miał ktoś styczność z taką dużą dedrą?

5
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« dnia: 15 Stycznia 2016, 12:36:52 czas Polski »
Balans był na sztywno ustawiony na zdaje się 4500 (teoretycznie do tej świetlówki energooszczędnej 125W.
Hm, to pomieszczenie w którym zdjęcia robione, ma 5x6 metrów, to tymi świetlówkami ledowymi jak bym chciał doświetlić całość dobrze plus stół extra, to bym musiał wrzucić przynajmniej 6 do 8 ąwietlówke, z tym że było by jasno wszędzie.
Ja myślałem nad taką opcją, aby zamontować te świetlówki na suficie na "szynie" na 6 metrach wystarczyły by mi w poprzek tak jak by 4 szt. z opcją, że gdybym potrzebował więcej światła to żeby dało się je "zsunąć". a oprócz tego nad stołem 2 dodatkowo. Ja mam sufit podzielony na dwie części przez belkę żelbetonową 200x200mm, tak że mam sufit 5x4m i 5x2m i o tych suwanych myślałem na tej części większej.. Tyle że najpierw to muszę zrobić generalne porządki, później przemyśleć jak i gdzie ustawić mlt100 i dopiero jak to ogarnę, to pomyślę nad konkretnym światłem. Tych żarówek energooszczędnych mam w sumie 6, 2x125W i 4x85W, do tego oprawki parasolki i statywy, więc doraźnie jak potrzebuje to coś dostawiam i mogę sobie zrobić bardzo jasno.
A co do temperatury światła, to ja osobiście preferuję barwę neutralna (w okolicach 4000, taką stosuje się właśnie w sklepach w ciągach komunikacyjnych...) choć to w zasadzie kwestia przyzwyczajenia, im zimniejsze światło, tym tak jak by jaśniej z tej samej mocy..

6
Pilarki / Odp: Makita MLT100
« dnia: 15 Stycznia 2016, 02:06:51 czas Polski »
Co do wyrażenia "uwielbiana" - nie chcę nikogo urazić, żeby była jasność! Ale sami opisujecie wady tej piły - to jest prawie 2000 zł! To nie jest 800 zł i pal licho coś tam dorobimy, coś poprawimy. Może na zachodzie ta makita to taki fajny sprzęt dla hobbysty, ale ..... ich zarobki to nie nasze zarobki. Piszę o tym wszystkim, żeby ktoś nie miał złudzeń, że jak wyda 2000 zł to będzie miał "super" sprzęt.
Ten cały wątek chyba właśnie po to jest aby każdy w miarę możliwości mógł świadomie podjąć decyzję.
Jak już zostało to zauważone, dość jednoznacznie wypowiadasz się w tonie wyroczni, zdaje się nie mając możliwości przez chwile popracować na egzemplarzu, lub chociaż oglądnąć coś co nie stoi w markecie na ekspozycji.

Ale zakładając że masz rację, właśnie znalazłeś sposób na niezłe dorobienie do pensji.
Wybierz sobie jakiś agregat dostępny na rynku, dorób to wszystko o czym piszesz, skoro to taki nie problem i nie koszt w porównaniu do wywalenia na tą makitę 1700-1800zł, a jak już będziesz miał super precyzyjną piłę za pół darmo, pochwal się nią i wyceń, tak aby wszyscy którzy nie chcą wywalać takiej irracjonalnej kasy na taki szmelc jak mlt100, a nie mają takich zdolności jak Ty, albo tyle wolnego czasu lub też po prostu są zbyt leniwi mogli zakupić to cudo od Ciebie. Wszyscy będą zadowoleni, Ty zarobisz, inni będą mieli w rozsądnych pieniądzach coś co pozwala bez kombinowania precyzyjnie obrabiać materiał.
Ja mlt100 kupiłem w pełni świadomy jej wad, dorobiłem sanki które urobiłem z przydasiów które walały się tu i tam, i do moich potrzeb w tym momencie jest wystarczająca, nie liczyłem na to, że w pomieszczeniu 5x6 metrów kupując mlt100 będę miał formatówkę, którą przy okazji mogę wrzucić do bagażnika jeśli zdarzy się potrzeba ciachać coś w terenie...

7
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« dnia: 15 Stycznia 2016, 01:32:47 czas Polski »
No to udało mi się ulepić jakieś porównanie:
Pierwsza fotka to jedna żarówka energooszczędna dedykowana niby do foto, teoretycznie ma 125W i 7200Lumenów, tyle że takie same które mam i na których jest napisane 85W tak naprawdę zużywały 50W, więc można przyjąć, że w kraju ryżu mają troszkę inne jednostki i to co jest napisane nie do końca z rzeczywistością koresponduje.
Druga fotka to żarówka 60W ta najbardziej klasyczna (specjalnie kupiłem w tesco ;) )
Czas naświetlania 10x dłuższy
Trzecia to dwie świetlówki ledowe 2x18W, parametry zdjęcia identyczne jak na pierwszej fotce.
Czwarta to metki na pudełkach z danymi.
Piąta oświetlacz led 10W, parametry takie jak na zdjęciu z żarówką 60W
Szósta poglądowa ze świetlówkami led

Można chyba przyjąć, że 10x dłuższy czas naświetlania, to tak jak by w tym miejscu zamiast jednej żarówki było ich 10 (choć może moja łopatologia jest mylna).

Ja ze wszystkim zmieszczę sie w stówce. A świetlówek bym potrzebował z 6-8
Ekonomicznie myśląc masz dużo racji, mam nadzieję że to oświetlenie się sprawdzi. Będę Ci kibicował :)
Ja też jak najbardziej kibicuje, ale czepie się, bo z pierwszego postu wynika że planujesz 35 takich powerled'ów.
Później piszesz, że te ledy mają 90LM. 35x90LM=3150LM
A teraz że potrzebował byś 6-8 świetlówek (te które mam są oznaczone że mają 1650LM szt. i można je kupić od 25zł/szt. 120cm szerokości).

Nie chciał bym żeby wyszło, że próbuję Cię przekonać na siłę czy coś, bo sam często lepie sobie różne "prototypy", różnie bywa z efektem końcowym, ale sama zabawa w lepienie sprawia mi przyjemność.

Mój sufit to około 220cm, więc do stołu od tych światełek było jakies 100-120cm. no i ściany białe, w miarę świeżo akurat ten kawałek malowany...

Nadal nie wspomniałeś, jaką powierzchnię chcesz oświetlać.

Pozdrawiam

P.S. Taka żaróweczka energooszczędna kosztuje 50zł


8
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« dnia: 14 Stycznia 2016, 01:46:21 czas Polski »
przy czym zdjęcie z żarówką było robione na dwukrotnie dłuższym czasie naświetlania
Hmm jeśli parametry zapisane w plikach są poprawne, to wychodzi na to że to bardziej żółte zdjęcie naświetlało się 1/15sec przy iso 2000 a to bardziej "białe" 1/30sec przy iso 1000, więc tak jak by 4 razy dłużej naświetlane ';)
Wspomniałeś żarówkę 60W, mowa o "normalnej" tradycyjnej żarówce?

Jak będę miał chwilę czasu jutro, mogę pstryknąć na tych samych nastawach jakąś "zwykłą" żarówkę do porównania z tymi moimi do filmowania i ze świetlówkami ledowymi o których wspominałem

9
Inne / Odp: pierwszy etap zakupów
« dnia: 14 Stycznia 2016, 00:16:29 czas Polski »
odnośnie jeszcze tego kompresora Bass, przecież on jest na pasku z normalnym silnikiem
Może się czepiam, ale mnie straszliwie drażni dźwięk takiej konstrukcji jak ta (posiadam praktycznie to samo tylko z innymi naklejkami, ja zdaje się mam kupczyka http://allegro.pl/bass-polska-sprezarka-kompresor-50l-zestaw-gratis-i5920159835.html
Na pasku i z normalnym silnikiem to rozumie coś takiego http://allegro.pl/kompresor-olejowy-na-pasku-50-l-3-4-km-sprezarka-i5904514730.html. Nie chodzi mi o to że ten konkretnie jest dobry, to tylko przykład, kolejny chińczyk tyle że sprężarka napędzana paskiem a nie bezpośrednio.
Nie wiem w sumie czym spowodowana jest różnica w rodzaju i natężeniu dźwięku, ale ten z kompresorów napędzanych bezpośrednio jest znacznie bardziej drażniący. To tak jak by mieć z jednej strony skuter z silnikiem dwusuwowym i przerobionym wydechem stojący na ssaniu, a z drugiej jakiegoś klasyka czy czopera, też nie za cichym wydechem, chodzący na wolnych obrotach...

Te ze sprężarką napędzaną bezpośrednio zdaje się mają wyższe obroty. I jedno i drugie się tłucze, tyle że przy jednym nie ma możliwości w ogole rozmawiać, przy drugim nie jest może przeuroczo, ale da się komunikować i przebywać przez jakiś czas w otoczeniu bliskim (przynajmniej tak było z tymi z którymi miałem do czynienia).

Kompresory 50l nie są przeznaczone do tego by obsługiwać sprzęty pneumatyczne. Do zadań przemysłowych kupuje się kompresory o pojemności 100l +

Nie chcę się czepiać, ale to uogólnienie raczej.
Część narzędzi pneumatycznych ogarnie bez problemu nawet 24l. Kwestia jakie zapotrzebowanie na powietrze mają te narzędzia i jaką wydajność ma sprężarka.
Jakimkolwiek kompresorem zasilisz bez problemu narzędzia typu gwoździarka, nitownica, zszywacz, pistolet do kleju (ala silikon), wszystkie te narzędzia które nie przedmuchują powietrza, znaczy tak jak by z "napędem tłokowym". Szlifierki, pistolety, piaskarki, wiertarki, i wszelkiego innego rodzaju tego typu narzędzia potrzebują sporo powietrza. A co do wielkości butli, przy pracy ciągłej, to jest to tylko bufor, więc to też nie tak do końca, że potrzebne jest ponad 100l. Pracowałem na "stolarni" a raczej "meblarni" gdzie "lakiernio szlifiernie" zasilały dwa kompresory spięte ze sobą, w sumie miały 5 tłoków, 9,5kW i 400L (2x200l). Szacunkowe przeliczenia wskazywały na wydatek w okolicach 1300-1600 l na minutę, często pracowały na takim zestawie 3 bączki, 2 pistolety i szlifierka szerokotaśmowa w systemie ciągłym 10-12h dziennie, fakt że kompresory były zajechane, temperatura powietrza na wyjściu z kompresorów w instalacje była abstrakcyjna (mierzyłem pirometrem z ciekawości), ale to czy by miały 400 czy 1000l nie miało większego znaczenia, bo po chwili i tak się okazywało, czy sprężarki się wyrabiały przy pracy ciągłej czy nie... Jak ten zestaw padał, doraźnie 100l z dwoma tłokami na 230v był w stanie zasilić jednego bączka (szlifierkę oscylacyjną) przy pracy ciągłej, choć to było wszystko co się z niego dało wykrzesać.

A co do pilarki, jak taki budżet masz, pooglądaj sobie mafell erika  ;)

Pozdrawiam :)
P.S. A jeśli chodzi o kompresory, najlepiej jak byś znalazł gdzieś opcję posłuchania jednego i drugiego typu... może nie będziesz widział różnicy

10
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« dnia: 13 Stycznia 2016, 22:24:39 czas Polski »
Witam.
Przy pierwszym drineczku siedzę więc może się zbytnio nie rozpiszę.
Przemku, masz jakiś budżet założony na to oświetlenie?
Czy przewidujesz jakąś "blende" do rozproszenia tego światła, ograniczenia "rażenia" przez te diody?
Dość sporo czasu "za młodu" przesiedziałem przed monitorami z niskim odświeżaniem, i ogólnie mam chyba czułe oczy na migotanie i "rażenie", fachowo nazywa się to zdaje się w branży oświetleniowej współczynnik olśnienia czy jakoś tak podobnie.
Niby pracując przy stole, patrzy się w stronę stołu, ale ja osobiście unikam mocnych punktów świetlnych w zasięgu wzroku, a takie power ledy gołe dla mnie są bardzo drażniące, nawet gdy tylko kątem oka je widzę.
Jeśli skupisz światło na stole, tak jak ktoś tu radził, efekt może być słaby, bo przy nachylaniu się nad obrabianym materiałem będziesz rzucał cień i będzie słabo.
Ja u siebie ostatnio oprócz prototypów "żarówek" które zostały po produkcji lamp ze źródłem światła ulepionym z pasków ledowych (chodziło o instalacje 12v z opcją swobodnego ściemniania), mam podwieszone pod moim niskim sufitem (niecałe 2,2m) dwie żarówki energooszczędne, jedna 125W i jedna 85W. Dają naprawdę sporo światła, a że żarówki z zestawu oświetlenia do kręcenia klipów, to też barwę i CRI mają nie najgorsze.

Jaki obszar chcesz oświetlić? jaką powierzchnię ma stół roboczy?
Pytałem o budżet, bo jakiś czas temu montowałem znajomemu przy okazji przebrendowania jego sklepów spożywczych na carefur expres coś co miało robić za oświetlenie liniowe, czyli światło oświetlające ciągi komunikacyjne i regały przy okazji.
Po testach z paskami ledowymi (wyszły tragicznie słabo) skończyło się na świetlówkach ledowych, raczej tańszych, znalazłem na allegro, a że większa ilość wchodziła w grę (w sumie zamontowałem ich w 4 sklepach ponad 120szt.) przejechałem się ponad 100km w jedną stronę, żeby zobaczyć jak to świeci, pomacać no i miło się zaskoczyłem po montażu zakładając, że były to takie prawie najtańsze na allegro wtedy ;).
Kilka sztuk mi zostało, i mam zamiar zamontować je pod sufitem jak już ogarne sobie warsztacik tak jak trzeba.
Zresztą nie wiem czy nie wdrożę pomysłu z opcją przywalenia czegoś w rodzaju szyn na suficie, tak abym mógł te świetlówki swobodnie przesuwać w razie potrzeby. Standardowo są dostępne w rozmiarach 60-120-180cm a ceny cały czas spadają.
Zaleta jest taka, że podpina się je pod 230V i z głowy, w sklepach montowałem uchwyty (te stalowe) bezpośrednio do sufitu i w nie wpinałem świetlówkę, nad świetlówką szedł przewód do następnej w linii, najtańsze plastikowe gniazda sklejałem do siebie plecami, tak że świetlówki nie miały przerwy, wygląda to dość nie najgorzej , wersje aluminiowo plastikowe na upartego można używać jako lampę warsztatową na kablu, te szklane są kruche i do wieszania pod sufitem nie najlepsze bo świecą też w górę, więc traci się swiatło. Ogólnie moim zdaniem te świetlóweczki ledowe robią robotę i są coraz tańsze, fakt że pewnie mniejsza satysfakcja niż uklejenie samemu takiej instalacji ;)

Co do żarówek energooszczędnych o których wspomniałem, po odpaleniu tych dwóch które są w jednej oprawce podwójnej wkręcone, przy stole cień mi się nie robi, światła jest na tyle, że nawet jak się je zasłoni, to i tak światło odbite od ścian itp. robi robotę.

Pozdrawiam
P.S. no i drineczek się kończy, a nierozpisywanie się nie udało ;)

11
Inne / Odp: pierwszy etap zakupów
« dnia: 13 Stycznia 2016, 02:53:43 czas Polski »
to jeszcze ja dorzucę coś...
Zdarzyło mi się pracować festoolem i wspominam bardzo pozytywnie.
Tyle, że przykładając ceny do polskich warunków, wygląda to trochę słabo... ale to kwestia gustu i zasobności portfela.
A co do setup'u:
Nie dotykałem tego stołu, ale wygląda na taki który nie jest zbyt ciężki, więc i stabilny chyba być nie może jakoś bardzo, ale to moje gdybanie... z drugiej strony festool chyba nie może być niestabilny ;)
To całe rozwiązanie ze stołem i zgłębiarką i tymi wszystkimi gadżetami, jak na filmie zlinkowanym wygląda spoko, tylko dalej to średnio wygodne przy obrabianiu np. desek z palet, nie wspominając o rozcinaniu czegoś grubszego o małych wymiarach (belka, kantówka), no i kwota za taki zestaw lekko zabija w polskich warunkach (choć kwestia kto ile chce wydać i na co).
Moim zdaniem jeśli planujesz zabawę z paletami, bez piły stołowej będzie bardzo niewygodnie, no i piła szablasta (nie koniecznie z górnej półki, jakakolwiek bardzo się przydaje <ja kupiłem bass za 260zł i do celów paletowych robi robotę>).

Frezarka jak wszystko w zasadzie festoola fajna, tylko ta 1400 warzy prawie 5kg zdaje się, musisz mieć świadomość jakie to gabaryty, jaka waga, jak się tym operuje, jeśli zachciało by Ci się jakieś drobne rzeczy obrabiać... Ta pewnie jest niezastąpiona do "orania" w twardym drewnie dużymi frezami itp. ale odnawianie mebli, plus zabawa z paletami (raczej miękkie drewno się trafia tylko) jakaś drobniejsza może by była wystarczająca na początek, mam jakąś marketówkę "dużą", ale korzystam w zasadzie tylko z makity  RT0700CX2 J , można frezować pod kątem co daje więcej możliwości przy ograniczonej liczbie frezów, no i poręczna jest, choć przy większych frezach pewnie brakowało by jej mocy...

No i na koniec kompresor... NIE KUPUJ TAKIEGO!
Posiadam bardzo podobny, trochę mocniejszy 50L.
To się nadaje do okazjonalnego pompowania kół, ewentualnie do gwoździarki (nikłe zapotrzebowanie na powietrze).
Za każdym razem jak mam go użyć, dostaje szału, czas "nabicia do pełna" to jakiś żart, a odgłos który wydają tego typu konstrukcje (bez względu na producenta) to jakaś masakra.
Poszukaj jakiegokolwiek kompresora napędzanego "normalnym" silnikiem, ze sprężarką na pasku, kultura pracy takich urządzeń jest nieporównywalna, wydajność też, choć cena też wyższa, ale jeśli masz w planie używanie czegokolwiek innego niż gwoździarka + pompowanie kół, kup coś co napędza sprężarkę paskiem. Jedyny plus jaki dostrzegam w moim kompresorze to tak jak ostatnio, potrzebowałem użyć zszywacza pneumatycznego w plenerze, zapakowałem do bagażnika pełny kompresor i udało się na jednym zbiorniku ogarnąć całą robotę, miłe było to, że byłem w stanie sam go zapakować do samochodu...
Na stolarni w której pracowałem, kiedy "normalne" kompresory musiały mieć przerwę (awaria), kompresor 100l ze spręzarką dwutłokową uciągał co prawda na styk ale jednak szlifierkę pneumatyczną.

A co do systemu.
Jeden system moim zdaniem ma znaczenie przy narzędziach aku. Posiadając zestaw startowy, doraźnie można dokupić gołe narzędzia, bez aku i ładowarki nie nadszarpując zbytnio budżetu, przy założeniu, że nie wszystkie równocześnie są używane przez kilka osób.
Aktualnie posiadam 3 różne modele wkrętarek tego samego producenta, 3xaku i jedną ładowarkę. Jeśli pracuje sam, a najczęściej tak jest, taki zestaw jest dla mnie wystarczający.

Przemyśl temat piły stołowej, i nie kupuj tego kompresora ;)
A co do ducha stolarni, zdecydowanie wolę pooglądać tego Pana https://www.youtube.com/watch?v=UKWIZM9aI5Y niż to co zlinkowałeś... 
Pozdrawiam, daj znać co wymyśliłeś :)

P.S. Przy paletach i dawaniu drugiego życia meblom, dość często przydatna jest szczotkarka do strukturyzacji (postarzania) drewna ;) oczywiście jeśli takie klimaty komuś pasują.

No i zaś się trochę bez sensu rozpisałem :/


12
SAM'y / Odp: Pomysł na stołową szczotkarkę do strukturyzacji (jakieś rady?)
« dnia: 13 Stycznia 2016, 00:57:18 czas Polski »
zlecić piaskowanie.
Tanio i z doskonałym efektem.

W zasadzie to jakieś drobne rzeczy zdarzało mi się samemu piaskować, tyle że przy drewnie to mój kompresor by raczej nie pierdnął... :/
Piaskarka zrobiona ze słoika lub z butelki całkiem nieźle sobie radzi...

A co do tematu, niestety zaczynam dojrzewać do myśli, że jednak to głupi pomysł, i trzeba poszukać jakiejś uczciwej szlifierki z regulacją obrotów...

13
SAM'y / Pomysł na stołową szczotkarkę do strukturyzacji (jakieś rady?)
« dnia: 12 Stycznia 2016, 02:16:12 czas Polski »
Witam.
Przypadkiem w jednym z wątków o czyszczeniu dech zrobiłem wrzutkę z pomysłem zakupu szczotki makity i zamontowaniu jej "na stole". Temat chodzi za mną od kilku dni, a że posiadam jakiś silnik (mam nadzieję że sprawny) 3 fazy 1,5kW z szajbą, który jest zamontowany na wyspawanej konstrukcji, robił za napęd (na pasku) do ostrzałki na noże (tak to wygląda ogólnie) to też większość gratów potrzebnych do ulepienia czegoś takiego bym miał, oprócz oczywiście szczotki, która byłbym skłonny zanabyć :)

Koncept prosty dość mocno.
- Konstrukcja z kantówki stolarskiej klejonej (jakieś jeszcze odpady mi zostały, może wystarczą)
- Taka prawie strugarka tylko zamiast wałka z nożami szczota

kilka wad takiego rozwiązania nasuwa mi się, może ktoś ma jakiś pomysł...
- ograniczenie do strukturyzacji "półproduktu" (ciężko będzie coś zalepionego, skręconego jakoś sensownie na tym obrabiać)
- nie widać efektów pracy w trakcie (przy szczotkarce "normalnej" ręcznej, w trakcie obrabiania materiału, można ocznie ocenić czy już czy jeszcze nie
- ręczne prowadzenie materiału może być problematyczne, z tego co kojarzę, szczotkarkę trzeba dość mocno trzymać bo szczota ciągnie dość poważnie

Oczywiście można by szczotę zamontować nad blatem, urobić jakieś wahadełko co by silnik robił za docisk itp, ale to zdaje się trochę komplikuje konstrukcje, do tego pogłębia problem z posuwem ręcznym...

Może macie jakieś rady (np. daj se spokój ;) ) lub pomysły ? :)
Zapraszam do dyskusji :)

14
Strugi / Odp: Strug do czyszczenia drewna.
« dnia: 12 Stycznia 2016, 01:58:26 czas Polski »
STANIK maj frend, idziesz dobrym tropem.
Ja to widzę tak:
Zmontować konstrukcję nawet niewielką z silnikiem na pasek. Zamontować szczotki na wałku, jak w strugarce albo szlifierce bębnowej.
Posuw może być ręczny. Jeśli masz silnik to całość będzie kosztowała tyle co szczotki + łożyska. Potem rozmontujesz  albo zostawisz na przyszłość.
i takie zdaje się urobię sobie jak mi nie przejdzie do momentu jak przelewy pospływają (jeszcze dzień dwa ;) ) tylko z tym posuwem może być średnio, bo z tego co pamiętam jak miałem w łapach makite, to troszkę ciągnie ta szczota dość mocno... ale to może wątek założę jakiś nowy żeby nie oftopować :)

15
Hyde Park Domidrewno / Odp: Pogaduszki 24h o wszystkim i o niczym.
« dnia: 10 Stycznia 2016, 18:30:58 czas Polski »
ostatnio widziałem gont góralski w wersji blachogontówki .. ;)
ale to chyba na takie coś to bitumiczna dachówka jakaś najprościej... ?

Strony: [1] 2 3