1
Środki naturalne / Odp: Olejowanie stołu - paskudny zapach po 2 dniach
« dnia: 30 Stycznia 2019, 11:49:02 czas Polski »
Mnie kiedyś w podobnej sytuacji pomogło umycie wodą z detergentem (plynem do mycia naczyń).
Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.
Robię z sosny zabawki dla dziecka. Chciałbym je jakoś ładnie wykończyć, zabezpieczyć.


Berbelek - Super. Bardzo dziękuję za próbę.
Podobno lniany z czasem jeszcze bardziej ściemnieje.

Póki co stosuję Kapon + tusz kreślarski + osmo schwarz. Sprawdza się pod kątem ostatecznego efektu, niemniej jest za bardzo czasochłonne.

To czysty olej, poddany odpowiedniej opatentowanej obróbce zapewniającej wysoką jakość produktu i doskonałe właściwości konserwujące."
Mamy tu sztandarowy przykład "bełkotu marketingowego" . Dodawanie sykatyw manganowych czyli inaczej mydeł manganowych nigdy nie było i nie jest objęte żadnym patentem.
Łukasz intuicja dobrze Ci podpowiada olej gotowany i pokost to dwa różne środki.
Cenię sobie inwencję Kolegów w sprawie doboru i kompozycji środków do olejowania ale nie bardzo widzę sens gotowania oleju.
Ja ostatnio lekko podgrzewam olej tylko do temperatury około 40- 45 stopni - tak żeby jeszcze w palec nie parzył. Ale to wszystko.
Dobra a ja mam pytanie z tych po bandzie:
A jakby po prostu kupić olej lniany w sklepie ze "zdrową żywnością" i go przegotować? Oczywiście na kuchence turystycznej i otwartej przestrzeni z gaśnicą przy nodze?![]()
Ktoś próbował?
Mam do poolejowania wielkie łóźko piętrowe i noworodka na chacie więc chciałbym jak najmniej "smrodzić"